15-04-2015, 00:52
|
Szybcy i wściekli
|
(15-04-2015, 00:43)Gieferg napisał(a): W ruchu chwilami wali po oczach że hej. Tylko w kilku scenach. Rozmowa z Mią, rozmowa z Domem w samolocie, picie piwka w Abu Zabi, ujęcia wewnątrz samochodu Briana podczas finałowego pościgu - gdybym nie śledził uważnie realizacji filmu, ani nie zobaczył powyższego zbioru screenów, nigdy bym nie strzelał, że tam nie ma Paula. Kilka facjat CGI - choć zauważalnych - też wyszło bardzo dobrze (finałowa walka z Tonym Jaa, ostatnia scena z Paulem w białej Suprze). Najgorsze są pierwsze ujęcia z wnętrza wana kiedy Briana kładzie Jacka w foteliku, ujęcia Briana prowadzącego samochód z rannym Panem Nikt, scena tuż po upadku Lykana z budynku (!), i scena kiedy wszyscy bohaterowie stoją patrząc na panoramę L.A. Ale myślę, że to nie tylko winna CGI, po prostu Caleb Walker (który go w tych scenach dublował) ma zupełnie inną sylwetkę i inny kształt głowy, przez które łatwiej można poznać, że to nie Paul. Końcowy efekt jest bardzo dobry. Jak już wspomniałem w recenzji, byłem ze znajomym-niekinomanem i ten dał się nabrać filmowcom. Pierwszy raz kiedy się zastanawiał czy to Paul (bo słyszał, że mają wklejać jego facjatę na dublerów-braci) to scena, w której Briana rozmawia z Mią przez telefon przed finałową rozwałką... czyli w scenie, w której zagrał Paul! 15-04-2015, 09:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-04-2015, 09:31 przez Juby.) (15-04-2015, 09:20)Juby napisał(a): scena kiedy wszyscy bohaterowie stoją patrząc na panoramę L.AZdecydowanie najgorsze ujęcie, zdaje się, że jest tam taki moment gdy na chwilę odwraca głowę, po prostu źle to wyglądało. O samej scence pt. stoimy sobie waląc ekspozycję nie wspominając . 15-04-2015, 09:25
Film podobał mi się. Utrzymuje poziom poprzedniej części, z tymże akcje są już na granicy autoparodii, ale nie żeby mi to szczególnie przeszkadzało, bo był to jeden z najbardziej zabawnych seansów kinowych ever. Wielki przeszklony pokój z Rockiem? Bądź pewien, że tego szkła za chwilę nie będzie. Skakanie w samochodzie między wieżowcami - check. Rock rozwalający swój gips bicem - check. Nie wspominam już o akcji z karetką. Pure fun.
Ale cichym bohaterem jest dla mnie Kurt Russell, widać, że dobrze bawił się na planie. Świetna, bezpretensjonalna postać. Oby wrócił w kolejnej części. Obowiązkowy wpis o Paulu Walkerze - piękny tribute, w sumie lepiej nie dało się go zrobić. Ludzie płakali. Hell, sam miałem gulę w gardle. 8/10 Czekam, aż ktoś wrzuci edit, w którym Vin ze Stathamem, walczą na miecze świetlne. 15-04-2015, 17:56 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-04-2015, 18:09 przez Huntersky.) (15-04-2015, 00:52)Mental napisał(a): Shamar, masz jakieś gify? ;) Zbyt cienka jakość materiałów, żeby robić z tego gify, na razie ;) ![]() (15-04-2015, 09:25)Mierzwiak napisał(a): Zdecydowanie najgorsze ujęcie, zdaje się, że jest tam taki moment gdy na chwilę odwraca głowę... Zdaje się, że jest skoro dałem właśnie to ujęcie, do zestawu screenów. I nie. Najgorsze jest to ze sceny wcześniej, z wozu, którym wiozą Russella.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 15-04-2015, 18:53
I love this place. :)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン #Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D 16-04-2015, 00:09
Słabe to było. Czułem się jakbym oglądał teledysk raperski, który zamienia się z każdą sceną akcji w kino katastroficzne Rolanda Emmericha, do tego stopnia, że wychodząc z kina bolała mnie głowa. Nie dziwi fakt, że nad montażem męczyło się aż czterech ludzi. Czasem to wygląda, jakby każdy ciął dzieło swojego poprzednika. Innym razem sceny z Walkerem są wyraźnie... inne. Czuć, że jego tam nie ma, bo często jego słowa słyszymy zza kadru, ale nie widzimy, jak je wypowiada. Sprawia to dziwne wrażenie. Mnie osobiście wybijało to z rytmu i zamiast myśleć o fabule, zastanawiałem się nad samą sytuacją w jakiej znaleźli się twórcy po śmierci Walkera. Stąd taki celuloidowy wygibas.
Film ma swoje plusy - The Rock, scena akcji w lesie, Kurt Russell, który idealnie wpasował się w konwencję, no i hołd dla Walkera w finale. Ale koniec końców zmęczyłem się niemiłosiernie, zatem o żadnej szybkiej powtórce nie ma mowy. A szkoda, bo piątka była znakomita, a nawet na szóstce się nieźle bawiłem. Wan niech wraca do horrorów, zaś Lin do F&F. 4/10 16-04-2015, 01:19 (16-04-2015, 01:19)Crash napisał(a): ...często jego słowa słyszymy zza kadru, ale nie widzimy, jak je wypowiada. Sprawia to dziwne wrażenie. KOREKT. To kolejny dowód na to, że o "CGI-aktorach" można dziś tylko pomarzyć.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 16-04-2015, 01:37
Ostatnie 3 minuty Furious 7 z hołdem dla Paula.
Jakość nie jest jakoś tragiczna. http://www.cda.pl/video/2025792b/Fast-and-Furious-7-Ostatnie-pozegnanie-Paul-Walker- od 2:50 wilgotne oczy :/ 16-04-2015, 12:09
:D
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
16-04-2015, 13:22
Samochód firmowy to samochód terenowy, tutaj nie wyszło ale czasem to Szybcy i wściekli nie zrobiliby tego co robią kierowcy aut firmowych/służbowych. ;)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン #Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D 16-04-2015, 14:02 (16-04-2015, 12:09)Arahan napisał(a): Ostatnie 3 minuty Furious 7 z hołdem dla Paula. Jakość do dupy, ale te 3 minuty to po po prostu coś pięknego. Nie dało się tego filmu lepiej zakończyć, po prostu nie dało. 16-04-2015, 14:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-04-2015, 14:45 przez Juby.)
Małe aktualizacja "CGI scen"
![]() tu ponoć też: ![]()
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 18-04-2015, 01:02
Tak. BARDZO OCZYWISTE.
Tak bardzo bo w każdym filmie kaskaderom "dorabiają" CGI facjaty aktorów, których dublują. Chciałeś nabić posta czy zabłysnąć? :) Nie udało się.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 18-04-2015, 02:04 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |


Spoiler
![[Obrazek: viv7cg53hd94.gif]](http://pics.tinypic.pl/i/00655/viv7cg53hd94.gif)
![[Obrazek: c85yxgelec6f.jpg]](http://images.tinypic.pl/i/00655/c85yxgelec6f.jpg)
![[Obrazek: cw0t2p1gb93i.jpg]](http://files.tinypic.pl/i/00656/cw0t2p1gb93i.jpg)





