Bo jak to było, że niby 3 x 3 będzie? Niby na 9 ma się skończyć?
Kuźwa, niech zrobią serio ten crossover z Jurassic World.
Wyobraźcie sobie, że Chriss Pratt ucieka w dżungli przed jakimś gadem, ten zapędził go pod skałę, nie ma ratunku, dino już ma się na niego rzucić, a tu JEB!
Wjeżdża w niego Vin i The Rock w jakiejś wypasionej 4x4 furze :D a Kurt Russel patrzy na truchło gada, wyciąga sobie na tylnym siedzeniu nogi i mówi:
- "Dobrze się składa, potrzebuję nowych butów".
Shut up and take my money! :)
Albo coś w stylu
Cadillacs & Dinosaurs :)
Pamiętacie takie cudo? :P
6 - najlepsza częśc obok 5-tki, w sumie niewiele jej ustępuje, a że nie widziałem jej tyle razy (4 seans), to teraz oglądało mi się ją nawet lepiej od poprzednika - 8/10 7 - do pewnego momentu (w sumie przez całą pierwszą połowę filmu albo i trochę dalej) jest dobrze, choć pojawiający się znikąd Statham trochę drażni no i Rocka za mało, a ekipa bez Hana i Gisele już jakby mniej fajna. Końcowa akcja dość nudna, ale ostatnia scena na duży plus i podciąga ocenę na 7/10
No to czekamy na ósemkę, ale mam nieodparte wrażenie, że będzie spadek formy.
No shit. Przecież to było jasne i oczywiste od początku. Siódemka dostała boosta ze względu na śmierć Walkera, żeby to przebić, teraz musiałby zemrzeć Diesel. Teraz seria została bez jednego z głównych bohaterów, dostała zakończenie po którym nie każdemu będzie się chciało śledzić to dalej i może dojść czynnik przesytu, no i mamy ogólnie głupi pomysł na fabułę (który mnie na przykład zniechęca ale jeszcze nie aż tak, żeby olać kino), który dodatkowo podkreśla to, że chyba za długo to ciągną.
Szczerze mówiąc to ja bym teraz od tej ósemki wolał zobaczyć spin-off z Hobbsem (Shaw mógłby być przeciwnikiem) bo to najlepsza postać Rocka. Poza tym lubię z nim chyba tylko G.I.Joe i Pain & Gain, bo zwykle grywa w filmach, które albo mnie nudzą, albo których w ogóle nie mam ochoty oglądać.
(17-02-2017, 23:08)Gieferg napisał(a): Szczerze mówiąc to ja bym teraz od tej ósemki wolał zobaczyć spin-off z Hobbsem (Shaw mógłby być przeciwnikiem) bo to najlepsza postać Rocka. Poza tym lubię z nim chyba tylko G.I.Joe i Pain & Gain, bo zwykle grywa w filmach, które albo mnie nudzą, albo których w ogóle nie mam ochoty oglądać.
G.I. Joe to paździerz straszny, ale Pain & Gain lubię. Jak chodzi o Rocka to jego najlepszy film to bez dwóch zdań Walking Tall. A sam pomysł spin-offa z Hobbsem mi się podoba.
Nie wiem w sumie czemu, ale ten spocik pozostawił pozytywniejsze wrażenie od trailera.
Runtime przeraża. Tak długa dawka głupoty? :D Mam nadzieję, że to nie odbije się negatywnie na tempie filmu, jak to ma miejsce w przypadku ostatnich Transformers. Raz za mało akcji, raz można usnąć od jej nadmiaru.
Ciekawi mnie czy będą teraz udawać że ktoś taki jak Brian nigdy nie istniał czy może chociaż jednym dialogiem skomentują dlaczego siostta Doma i jego najlepszy kumpel mają w nosie jego zdradę? :)