Terminator Salvation (2009) reż. McG
Cyborg, maszyna, jeden czort. No dobra, nie do końca, ale nie wiemy czy Marcus będzie super zaawansowanym Terminatorem, czy może Terminatorem posiadającym ludzki mózg. Nazywamy go po prostu maszyną i tyle.

Odpowiedz
Ok, wytłumaczę po ludzku: do tej pory byłem pewien, że Marcus jest cyborgiem, czyli ma elementy ludzkie, w tym mózg, uwięzione w ciele maszyny, czyli de facto jest (z punktuwidzenia emocji, uczuć) człowiekiem. Teraz okazuje się, że to tylko dobrze zaprogramowana maszyna, jak wszystkie terminatory.

A może jednak nie? Trailer sugeruje wyraźnie, że jest coś więcej, czego może się nie domyslamy? Tak czy siak, dla mnie to była największa zagadka filmu, teraz rozwiana Waszymi spoilerami.

Odpowiedz
Solo napisał(a):do tej pory byłem pewien, że Marcus jest cyborgiem, czyli ma elementy ludzkie, w tym mózg, uwięzione w ciele maszyny

A czy zapodany endoszkielet marcusa przeczy tej tezie? Być może w tej metalicznej czaszce zamknięty jest jego ludzki mózg.

Odpowiedz
Concept art to concept art - nie musi być w 100% zgodny z finalnym odpowiednikiem. Daj sobie na wstrzymanie.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Solo napisał(a):dla mnie to była największa zagadka filmu, teraz rozwiana Waszymi spoilerami.
Kurde no, jakimi spoilerami? Cytujesz moją wypowiedź a potem piszesz coś co świadczy o tym że jej nie przeczytałeś.

Monika napisał(a):Być może w tej metalicznej czaszce zamknięty jest jego ludzki mózg.
Ta pani dobrze prawiUśmiech

Odpowiedz
Monika napisał(a):A czy zapodany endoszkielet marcusa przeczy tej tezie?

Raczej tak - bo człowiek "wyposażony" w elementy mechaniczne ma jakiś sens, ale po co wkładać ludzki, niedoskonały mózg do wnętrza robota?
Ok, jeśli twórcy zaprezentują fajną odpowiedź na to pytanie, to cofam moje zarzuty, ale póki co czuję się mocno zaspoilerowany.

Odpowiedz
Z trailera jasno wynika, że to Terminator acz "śjakiś taki inny", ale bez zagłębiania się w temat. Czyli było w trailerze, czyli nie jest to spoiler.

Odpowiedz
Craven napisał(a):Z trailera jasno wynika, że to Terminator acz "śjakiś taki inny",
Nie inaczej. Wiemy również, że "czuje się człowiekiem", a zatem możemy liczyć na motywy a la "Blade Runner" dla ubogich Uśmiech
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
Solo, zdecyduj się o co ci chodzi. Mówisz że widziałeś trailer, tymczasem z trailera jasno wynika że Marcus ma metalową czaszkę. Nie rozumiem o co masz pretensje.

Autentyczny SPOILER:
Komiks na podstawie filmu zaczyna się przygotowaniem do wykonania kary śmierci na Marcusie, którą przerywa nic innego jak Dzień Sądu. To chyba jasny dowód na to że Marcus będzie człowiekiem przerobionym na maszynę, a nie zwykłym Terminatorem.

Odpowiedz
Solo napisał(a):po co wkładać ludzki, niedoskonały mózg do wnętrza robota?

SPOILER )dla Ciebie(

Podobno Marcus to maszyna, która myśli, ze jest człowiekiem. Być może sesn był tego taki by zachować świadomość, wspomnienia i przede wszystkim wyższe UCZUCIA, których sztuczna maszyna/inteligencja nie posiada - ogólnie by maszyna myślała, że jest człowiekiem.

Odpowiedz
Monika napisał(a):Podobno Marcus to maszyna, która myśli, ze jest człowiekiem. Być może sesn był tego taki by zachować świadomość, wspomnienia i przede wszystkim wyższe UCZUCIA, których sztuczna maszyna/inteligencja nie posiada - ogólnie by maszyna myślała, że jest człowiekiem.

W takim razie mamy do czynienia z regresem technologicznym, gdyż kolejne modele terminatorów są mniej inteligentnie, bądź też mają mniejsze możliwości upodobniania się do ludzi, niż to co widzieliśmy w poprzednich filmach, gdzie T-800 był prostą maszyną bez grama emocji. Trochę to nielogiczne, ale oczywiście nie niemożliwe w filmie. Mi to jednak nie pasuje.

Nie mówiąc już o głupocie takiego pomysłu, bo przecież jaki by nie był cel takiej maszyny, myślenie że jest człowiekiem raczej jej nie pomaga.

Odpowiedz
Może jak zobaczysz film zacznie Ci pasować. :-)
Głupi pomysł? Dla mnie to coś wyjątkowo w terminatorowej historii i niezmiennie kojarzy mi się z --> Patrz Blade Runner.
A reszty typu: po co? jak? dlaczego? dowiesz się z filmu.

Odpowiedz
Porównanie z "Blade Runner" jest niepoważne, biorąc pod uwagę założenia i gatunki obu filmów.
Terminatory to zabójcy (z założenia, chyba że w filmie dostaną też jakieś nowe role), a więc urządzenia stworzone w określonym, bardzo ograniczonym celu, do tego stworzone przez maszyny, więc sam ten fakt świadczy o tym, że nie jest możliwe (nie mówiąc już o tym, jak bezsensowne to jest) zaimplementowanie ludzkiej świadomości w programie operacyjnym maszyny.
No chyba, że Marcus zostałby zaprojektowany w celu zawarcia pokoju z ludźmi, wówczas jego rozumowanie kategoriami człowieka miałoby sens. Uśmiech

Odpowiedz
Nie wiem po co został zaprojektowany Marcus, nie wiem dlaczego... nazywasz to głupotą ale taki jest fakt - tak sobie obmyślili to twórcy. Sens tego zabiegu i odpowiedzi na Twoje pytania znajdziesz już niebawem w kinie. Mnie się o to nie pytaj - nie jestem zatrudniona przy produkcji tego filmu.

Odpowiedz
solo, pozwól zatem, ze ci wyjaśnię, o co w tym wszystkim chodzi. otóż wszelkie pseudo-filozoficzne zawiłości tworzone na obraz i podobieństwo blade runnera, wszelkie transformersy porywające ludzi zamiast ich zajebać na miejscu, wszelkie uczłowieczone roboty i marcusy myślące, że są ludźmi - wszystkie te szmery-bajery (takie odpowiedniki barek i sonaru z TDK) wprowadzone zostały do fabuły w jednym celu: by odwrócić uwagę od eksterminacji rasy ludzkiej przez maszyny, czyli procesu dość oczywistego i okrutnego wizualnie. ślady takiego dziecinnego "komplikowania" terminatorowej sagi zaczęły się od terminatora 3, gdzie t-x miała więcej bezsensownych gadżetów niż ustawa przewiduje i w efekcie wyszło na to, że jako maszyna stała o kilka poziomów niżej w rozwoju technologicznym niż starszy o 15 lat t-1000. to, co cameronowi przyszło z taką łatwością, czyli stworzenie prostej historii o zabójcach i obrońcach, teraz raptem robi się cholernie gejowsko zniuansowane po to tylko, by jak najdalej odejść od meritum, tj. obustronnie wyniszczającej, bestialskiej, krwawej wojny (trochę przesadzam of koz - ludzie zepchnięci do defensywy i eliminowani jak w czystkach etnicznych to żadna tam obustronna rzeź).

tako rzekłem. pewnie się ze mną nie zgodzisz, uważając, że zrzędzę, ale ja ci mówie jak tu stoje: dzisiejsze filmy są tak odjazdowo i fajowo pogmatwane, że normalnie śmiać mi się chce jak o nich czytam. gadżeciarstwo na potęgę (dawniej wystarczył minigun i było pozamiatane), durne scenariusze (zamiast durnot w scenariuszu), słowem, łeb pęka w szwach od tych bzdetów. marcus płacze, bo dowiedział się, że jest maszyną - wzruszające. murzyniątko z shotgunem - wzruszające x2. wielki transformers porywający kobite z szopy - chwyta za serce. a ja się pytam: gdzie jest Pudzian?

Odpowiedz
Mimo tego, że uważasz Manna za najlepszego z możliwych reżyserów, to jednak wyjątkowo się zgadzam, acz z zastrzeżeniami.
Trudno tłuc tę samą historię w ten sam sposób w kolejnych filmach. I nie, sugestia "lepiej w ogóle nie robić" mnie nie zadowala, bo ja chcę więcej terminatorów. Skoro wątek pościgu maszyn za kobitką/synkiem wyczerpał swój potencjał, pokazanie tego co było przedtem/potem ma swój sens. Wojna Skynetu z ludźmi ma jakiś tam power, choć zapewne stępiony bezkrwawą poprawnością polityczną. Trudno więc tutaj mówić o bezsensownym komplikowaniu fabuły, skoro tak naprawdę film jest o czymś zupełnie innym, niż poprzednio. "T4" należy się szansa i głpotą jest skreślać ten film w przedbiegach, jak to tutaj robi parę osób. Ja się filmem może nie jaram, ale czuję jakieś takie miłe wibracje na myśl o nim.

Odpowiedz
Solo napisał(a):"T4" należy się szansa i głpotą jest skreślać ten film w przedbiegach, jak to tutaj robi parę osób

Przeczysz sam sobie. Niby filmu nie skreślasz w przedbiegach, a jak dowiedziałeś się "prawdy" o marcusie to gromko podniosłeś głos na bezsensowność/głupotę tego pomysłu, który to jak wynika z zwiastuna będzie ważnym elementem fabuły. I nie ważne, czy to będzie tylko odwrócenie uwagi od głównej osi filmu czyli krwawej wojny z maszynami jak twierdzi Mental...

Odpowiedz
ja z kolei nie czuje żadnych wibracji. do kina sie przejde, żeby zobaczyć T-600 (albo 700, sam już się gubie w tym wszystkim) w akcji, bo fajowo wyglądają te nieruchawe kolosy naparzające z miniguna aż do opróżnienia magazynka. pewnie kilka ładnych scenek mcg nakręcił - coś ala rozpieprzanie mostu - żeby się danus cieszył (szykuje się pojedynek na wybuchające/dewastowane mosty: kto wygra - bay czy mcg?), ale w ogólnym rozrachunku cała ta historyjka zwisać mi będzie i powiewać, podobnie jak lekkim dyderm robiony przez herzoga film o niewoli wietnamskiej christiana bale'a, czyli sofcik na lato pod tytułem rescue dawn. wojna w pg-13 to dla mnie reżyserski żart, a wojna na linii: maszyny - ludzie to żart, ale makabryczny.

Odpowiedz
Mental, zgadzam się z tobą w 100%, ale nie możesz mówić, że Terminator osadzony w czasie wojny z maszynami nie może posiadać bardziej skomplikowanej fabuły. Realistyczne, klimatyczne starcia z maszynami w postapokaliptycznej scenografii? Jak najbardziej, ale to trochę mało jak na 120 minutowy film. Potrzebna jest historia, jakiś punkt zaczepienia.

Pomysł Terminatora który nie wie że jest maszyną uważam za świetny, zobaczymy tylko czy ten wątek do czegoś konkretnego doprowadzi, bo jeśli do niczego, a raczej wyłącznie do tego że oto na końcu Marcus dozna flashbacka i przypomni sobie że był człowiekiem ale zrobili z niego maszynę i tyle, to ja panu MakDżi za coś takiego podziękuję.

Odpowiedz
mierzwiak, wiesz, czemu tak bardzo kocham "stare" filmy camerona, verhoevena, mctiernana i innych kultowców? bo to były mega proste historie nasterydowane po brzegi. maszyny mordowały kogo popadnie, bez dopisywania do tego ideologii. podobnie robili kosmici. i podobnie czyni wolverine w intrze do gierki, które zapodałem w temacie o wolverninie. nie było kwestii, czy marcus jest homo-, hetero- czy metro-. była kwestia, czy marcusa zajebać, a jeśli tak, to czym: z buta, z guna, czy walcem. przyznaje - niezbyt to romantyczne. ale za to serwowane bez ściemniania i blubrania o dupie maryni. gdzieś tak mniej więcej od matriksa zaczęła się moda na tworzenie tandetnych miazmatów pseudofilozoficznego bełkotu i równie taniej symboliki podklejonych pod kino akcji/sci-fi/horrory.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Terminator Genisys (2015) reż. Alan Taylor Juby 1,682 297,172 05-01-2026, 21:02
Ostatni post: shamar
  Terminator: Dark Fate (2019) reż. Tim Miller Pelivaron 1,583 197,876 16-12-2024, 09:33
Ostatni post: Dr Strangelove
  Terminator 3: Rise of the Machines (2003) reż. Jonathan Mostow Mental 257 56,446 07-01-2020, 02:24
Ostatni post: shamar
  Plebiscyt - najlepszy Terminator Juby 48 17,868 18-11-2019, 14:41
Ostatni post: Gieferg



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
5 gości