Banned
Liczba postów: 34,180
Liczba wątków: 77
Mental napisał(a):mierzwiak, wiesz, czemu tak bardzo kocham "stare" filmy camerona, verhoevena, mctiernana i innych kultowców? bo to były mega proste historie nasterydowane po brzegi.
Tego nie musisz mi mówić, owszem, były to proste historie, ale jednak historie, o coś tam chodziło. Ktoś kogoś chciał z jakiegoś powodu zabić, ktoś inny miał powód żeby uciekać itd. To banały, ale sam wiesz jak ważny jest ciąg przyczynowo skutkowy.
Wojna maszyny kontra człowiek nie jest ciągiem przyczynowo skutkowym jako takim, to tylko kontekst, dlatego należy go w jakiś sposób urozmaicić i Marcusa uważam, na razie, za coś ciekawego. Kobiety w ciąży, dzieci z gunami większymi od nich samych itd. to już osobna kwestia.
03-05-2009, 00:43
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,543
Liczba wątków: 375
dla mnie najgłupszym (takim w sam raz na lato) motywem już teraz wyłażącym na wierzch ze spocików T4 jest to, że ludzie w ogóle mają czelność myśleć o wojnie z maszynami w kategoriach heroicznych. ja wiem, że hollywoodzka mega konwencja nakazuje wlewać nadzieje w serca ludu dowolnym kosztem, ale za chiny nie uwierze, że człowiek ma jakiekolwiek szanse w starciu z czymś, co przez 120 lat nie je, nie śpi i nie sra, tylko łazi i morduje.
03-05-2009, 00:45
Monika napisał(a):Przeczysz sam sobie. Niby filmu nie skreślasz w przedbiegach, a jak dowiedziałeś się "prawdy" o marcusie to gromko podniosłeś głos na bezsensowność/głupotę tego pomysłu
Pomysłu, nie filmu. Jedno drugiemu nie przeczy.
Mental napisał(a):mierzwiak, wiesz, czemu tak bardzo kocham "stare" filmy camerona, verhoevena, mctiernana i innych kultowców? bo to były mega proste historie nasterydowane po brzegi.
Były. Słusznie powiedziane. Drugi raz się nie wchodzi do tej samej rzeki.
Mental napisał(a):gdzieś tak mniej więcej od matriksa zaczęła się moda na tworzenie tandetnych miazmatów pseudofilozoficznego bełkotu i równie taniej symboliki podklejonych pod kino akcji/sci-fi/horrory.
Ale tutaj tego ścierwa raczej nie będzie. Jeśli już, to większym problemem współczesnego kina akcji jest jego przemelodramatyzowanie. Jaki by nie był bohater, to musi "odczuwać" i "przeżywac". Kij z tym, że wytłukł kilka tuzinów ludzi, on musi się martwić, że go kobita rzuciła. To jest problem.
[ Dodano: Nie Maj 03, 2009 00:49 ]
Mental napisał(a):ale za chiny nie uwierze, że człowiek ma jakiekolwiek szanse w starciu z czymś, co przez 120 lat nie je, nie śpi i nie sra, tylko łazi i morduje.
Jakoś Ci to nie przeszkadzało w T1 i T2.
03-05-2009, 00:48
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,543
Liczba wątków: 375
Cytat:Jaki by nie był bohater, to musi "odczuwać" i "przeżywac". Kij z tym, że wytłukł kilka tuzinów ludzi, on musi się martwić, że go kobita rzuciła. To jest problem.
też prawda. coś jak ucywilizowany mcclane, który w jednym z największych koszmarów mojego życia zaczał zadawać się z nerdami, dziękowac im za pomoc i przepraszać przechodniów, że potrącił ich w biegu.
Cytat:Były. Słusznie powiedziane. Drugi raz się nie wchodzi do tej samej rzeki.
dupa nie wchodzi - do jeziora można wchodzić, ile sie chce. raz na ruski rok powstają w hollywoodzie filmy ideologicznie tkwiące w przeszłości (choćby the international czy miami vice) i z miejsca stają się moimi ulubionymi filmami.
Cytat:Jakoś Ci to nie przeszkadzało w T1 i T2. 
zupełnie inna sytuacja, inne uzbrojenie, inne realia oraz odmienna strategia działania antagonisty. choć nie ukrywam, że T-1000 to był niepokonany sukinsyn i jedynie mega super szczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że został on pokonany.
03-05-2009, 00:51
Mental napisał(a):dupa nie wchodzi - do jeziora można wchodzić, ile sie chce. raz na ruski rok powstają w hollywoodzie filmy ideologicznie tkwiące w przeszłości (choćby the international czy miami vice) i z miejsca stają się wydarzeniami.
Ty chyba na strychu żyjesz i internetu nie masz. Jakimi wydarzeniami? Oba filmy zostały rozjechane przez krytykę i widzów, inna rzecz że niesłusznie.
A wracając do tematu: rozchodzi się o to, że nie ma juz miejsca na proste historie, bo proste historie zostały już opowiedziane. Ok, może jeszcze nie wszystkie, ale w kinie akcji chyba jednak tak. Teraz po prostu trudno sobie wyobrazić, co by tu nakręcić, a gdzie streszczenie historii mieściłoby się w jednym akapicie. Masz taki film w ostatniej dziesięciolatce? Chyba nie bardzo.
Inna rzecz, to styl kręcenia filmu. Robienie kina akcji "w stylu" lat 80 staje się powoli modne i czeste i to jest dobre. Ale tylko na poziomie wizualnym, nie fabularnym. I wiele w tym temacie nie da się zmienić.
[ Dodano: Nie Maj 03, 2009 00:57 ]
Mental napisał(a):zupełnie inna sytuacja, inne uzbrojenie, inne realia oraz odmienna strategia działania antagonisty. choć nie ukrywam, że T-1000 to był niepokonany sukinsyn i jedynie mega super szczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że został on pokonany.
Czyli jednak szanse człowiek ma w takim starciu.
03-05-2009, 00:56
Jessica Buch
Liczba postów: 1,684
Liczba wątków: 6
Mental napisał(a):że człowiek ma jakiekolwiek szanse w starciu z czymś, co przez 120 lat nie je, nie śpi i nie sra, tylko łazi i morduje.
Mentalu, gdyby myśleć racjonalnie - to oczywiście, że ludzkość nie ma żadnych szans na wygraną. W ogóle ta cała wojna wyglądałaby inaczej. Co zrobiłyby inteligentne maszyny żeby wytępić całą ludzkość? Czy uganiałby się za ludźmi z laserami, karabinami, bawiły się w podróże w czasie? Czy użyłyby bomb atomowych narażając również siebie na samozniszczenie? Nie. Użyłyby po prostu broni biologicznej. Kropka i koniec wojny.
Solo, ale to jeden z głównych pomysłów na fabułe tego filmu... więc...
03-05-2009, 00:58
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,543
Liczba wątków: 375
Solo napisał(a):Ty chyba na strychu żyjesz i internetu nie masz. Jakimi wydarzeniami? Oba filmy zostały rozjechane przez krytykę i widzów, inna rzecz że niesłusznie.
edytowałem i teraz jest "moimi ulubionymi filmami":)
a to, że zjechane przez widzów to mnie gówno obchodzi - współczesna widownia to w 90% (tak, robiłem badania) spidermany i transformery, więc czego niby tu oczekiwac od takiej bezmózgiej hołoty.
Monika napisał(a):Użyłyby po prostu broni biologicznej. Kropka i koniec wojny.
to dopiero w drugiej fazie. zresztą maszyny mogłyby równie dobrze czekać, aż ludzie poumierają za starości. koniec i kropka:)
03-05-2009, 00:58
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,326
Liczba wątków: 55
Co do skomplikowanej historii - da się, ale nie jest to konieczne. Terminatory to jedna wielka ucieczka, więc da się bez zawiłości. Akurat tutaj harvestery i Marcus to właśnie potencjalne próby robienia złożonej historii.
Co do Marcusa to
SPOILER
"Wyciekłe" zakończenie, które ponoć zmienili, że Marcus podmienia Connora, który umiera, było naprawdę czymś, czym mogli mnie zaskoczyć. Pomysł, że Connor jest na tyle silnym symbolem, że potrzebują go "żywego" jest dla mnie zjadliwy.
/SPOILER
03-05-2009, 01:00
Mental napisał(a):to, że zjechane przez widzów to mnie gówno obchodzi - współczesna widownia to w 90% (tak, robiłem badania) spidermany i transformery, więc czego niby tu oczekiwac od takiej bezmózgiej hołoty.
Co racja to racja, ale to nie ta dyskusja.
03-05-2009, 01:00
Jessica Buch
Liczba postów: 1,684
Liczba wątków: 6
Mental napisał(a):to dopiero w drugiej fazie. zresztą maszyny mogłyby równie dobrze czekać, aż ludzie poumierają za starości. koniec i kropka:)
Zgodza w II fazie. I dzięki temu historia o terminatorach skończyłaby się na części II ;-)
03-05-2009, 01:03
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,543
Liczba wątków: 375
gdybym ja kręcił nowa trylogie, poszedłbym takim torem:
cześć pierwsza: eksterminacja;
część druga: dokończenie eksterminacji + przygotowania maszyn do budowania nowej rzeczywistości;
cześć trzecia (najbardziej ryzykowna): wybucha kolejna wojna (następny konflikt), tym razem między maszynami, bez udziału człowieka;
03-05-2009, 01:06
Mental napisał(a):cześć trzecia (najbardziej ryzykowna): maszyny zaczynają się ze sobą konfliktować --> kolejna wojna, tym razem bez udziału człowieka;
No i byś doprowadził do zrobienia filmu animowanego.
03-05-2009, 01:07
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,543
Liczba wątków: 375
gorzej: filmu 3D
03-05-2009, 01:08
Jessica Buch
Liczba postów: 1,684
Liczba wątków: 6
Mental napisał(a):cześć trzecia (najbardziej ryzykowna): wybucha kolejna wojna (następny konflikt), tym razem między maszynami, bez udziału człowieka;
offtopowo.
Philip K. Dick napisał kiedyś opowiadanie "Autofac" o całkowicie zautomatyzowanych fabrykach, które toczą ze sobą wojny rywalizując o kończące się na ziemi surowce potrzebne do podtrzymania produkcji. Coś w rodzaju fabryk, które zaczęły wykazywać instynkty samozachowawcze. :-)
03-05-2009, 01:26
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,326
Liczba wątków: 55
Mental napisał(a):cześć pierwsza: eksterminacja;
część druga: dokończenie eksterminacji + przygotowania maszyn do budowania nowej rzeczywistości;
cześć trzecia (najbardziej ryzykowna): wybucha kolejna wojna (następny konflikt), tym razem między maszynami, bez udziału człowieka;
Siorbiący pomysł. Szczególnie trzecia część. Autor widać nie ma pomysłów na nic poza łubudu i w dodatku przykłada taką samą miarkę do maszyn jak do człowieka. :mrgreen:
03-05-2009, 10:29
Jessica Buch
Liczba postów: 1,684
Liczba wątków: 6
Wiesz Craven, sam pomysł nie musi być zaraz wybitny - wszystko rozchodzi się o to jak zostanie ubrany w obraz. Usiadł kiedyś sobie Dick i wciągając kolejną porcję LSD pomyślał: "Stworze se replikanta, sztucznego człowieka niewolnika". Niby głupie i proste, i od razu kojarzy się z metaforą niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych - a jak fajnie to wszystko wyszło.
Pdobnie pomyślał sobie Cameron: "Stworze se robota, wyśle se go w przeszłość by zabił matkę nienarodzonego dziecka". Idiotyzm, w sumie pomysł głupszy niż po LSD - a wyszedł z tego film kultowy.
03-05-2009, 10:43
Stały bywalec
Liczba postów: 13,927
Liczba wątków: 77
Wracając jeszcze do sensu walki ludźmi z maszynami - to ta walka ma jak najbardziej sens. Ludzie szukają sposobu na przecięcie kabelka tu i tam, wysyłają przeprogramowane terminatory... robią wszystko aby przeżyć, to instynkt przetrwania. Boję się, że Salvation będzie za bardzo "cool" - zwłaszcza po ostatnich spotach, gdzie widać jak Hunter Killer roztrzaskuje się o skały niczym w Star Wars. A ja chcę widzieć wszystko z perspektywy ludzi, chcę czuć to co oni - strach, smród, niebezpieczeństwo. Takie coś poczułem w pierwszych 15 sekundach T2, gdzie widać rozbebeszone Los Angeles i czaszkę opartą o kierownicę, a następnie w napisach płonący plac zabaw i wyłaniający się endoszkielet. Chcę mieć dokładnie to samo. McG Camerona nie przeskoczy, ale jak będzie choć w połowie tak dobry to ja wyjdę z kina zadowolony. Nawet pomimo braku krwi i ofiar
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
03-05-2009, 11:07
悟
Liczba postów: 11,558
Liczba wątków: 37
Jak ty chcesz czuc przerazenie bez krwi i ofiar? :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
03-05-2009, 11:14
Jessica Buch
Liczba postów: 1,684
Liczba wątków: 6
No właśnie - jednak jak wcześniej kiedyś już napisałam zwiastun filmu obwieszcza nam zupełnie coś innego. Tej wojny we filmie (zwiastunie) nie widać wcale. Jakaś grupka komadosów biega, strzela sobie, ucieka i tak dalej... Kurcze, ten film kilmatem powinien przypominać II wojne światową tyle, że zamiast hitlerowców mamy terminatory. Przynajmniej ja bym tak ten film nakręciła... mnie jednak w Hollywood nie lubią i mój pomysł odpadł w przedbiegach. ;-)
03-05-2009, 11:16
Stały bywalec
Liczba postów: 13,927
Liczba wątków: 77
Hitch napisał(a):Jak ty chcesz czuc przerazenie bez krwi i ofiar? 
Muzyka, odpowiednie kadry, nieprzyjemne odgłosy... Jednym zdaniem - lubiane przez wszystkich półśrodki
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
03-05-2009, 11:21
|