Stały bywalec
Liczba postów: 13,427
Liczba wątków: 77
I doczekaliśmy się serialu rozgrywającego się w świecie Terminatora. Miło mi zakomunikować, iż jest to ruch całkiem udany, gdyż ignoruje całkowicie część trzecią filmu (tak mi się zdaje po obejrzeniu pilota). Historia rozgrywa się dwa lata po zniszczeniu Cyberdyne (1999). Sarah wraz z Johnem ukrywają się w społeczeństwie przybierając fałszywe nazwiska. Ona - pracuje w barze, on - chodzi do szkoły (a w dzienniku ma na nazwisko Reese :) ). Okazuje się jednak, że życie chłopaka jest zagrożone.Prace nad SKYNETEM są kontynuowane. Oprócz tego maszyny przysyłają do 1999 roku nowego terminatora, który ma za zadanie zgładzić Connora...
UWAGA SPOJLERY
Z opisu wynika, ze tworcy zrobili sobie kolejną kliszę T2 (podobnie jak Mostow). I tu jestesmy w błędzie :) Wszystko toczy się niejako swoim biegiem, własną historią. Mnóstwo tu nawiązań do T1 i T2 (Dyson, Terminator o imieniu Cameron :) itd.).Ale to tylko dodatek, który ma za zadanie podczepić serial pod film. Nieźle prezentuje się obsada. Headey jako Sarah jest naprawdę dobrze dobrana - nie ustępuje Lindzie Hamilton pod względem twardości (ale nie przeklina i to jest ból). Thomas Dekker jako John jest troszke zbyt dziecinny i zbyt emo, ale licze iż się rozkręci. Summer Glau w roli żeńskiego terminatora na początku wkurza, potem jakoś się przyzwyczaiłem do jej bytu. Ciekawie prezentują nowe zdolności maszyn m.in termowizja. Jest też pokaz przenoszenia się w czasie.
Technikalia... no coz nie powalają. Serial nie ma wyskoego budżetu, choć trochę demolki w pilocie jest. Niezła jest charakteryzacja, za to CGI dosyć biedne. To co wkurza to przede wszystkim usilne wczuwanie się w rolę Terminatorów na wzór Arniego. Arnie jest jedynym, ktory tak perfekcyjnie odgrywał rolę chłodnego cyborga, natomiast młodzi aktorzy w T:SCC marszczą czoło, mrużą oczy i to właściwie wszystko... Oby w kolejnych epizodach było lepiej.
6/10 na dobry początek :)[/b]
19-01-2008, 11:10
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Snappik, powiedz mi, ale szczerze: czy ta dupa na plakacie pokazuje cycki? bo jak nie pokazuje, to nie ogladam.
ps: to jest Sarah czy cyborg? :)
19-01-2008, 12:11
Stały bywalec
Liczba postów: 13,427
Liczba wątków: 77
Ta dupa to Sarah Connor. I biega w mini :)
19-01-2008, 12:19
(+) (+)
Liczba postów: 1,590
Liczba wątków: 19
Jak biega w mini to też git:) Na razie sobie ściągnąłem 1 odcinek, z ciekawości to obejrzę żeby ocenić czy to kupa czy gówno:)
A w tytule to zgubiłeś THE:)
19-01-2008, 21:28
Stały bywalec
Liczba postów: 13,427
Liczba wątków: 77
Drugi odcinek jest lepszy niż pierwszy. Nie obyło się bez zgrzytów, ale klimat i fabuła brną w dobrym kierunku. Jeszcze tylko lepsi aktorzy do ról Terminaotów i będzie ok. Seria rozkręca się.
21-01-2008, 22:12
Cenobite
Liczba postów: 644
Liczba wątków: 1
Mental napisał(a):Snappik, powiedz mi, ale szczerze: czy ta dupa na plakacie pokazuje cycki? bo jak nie pokazuje, to nie ogladam.
ps: to jest Sarah czy cyborg? :)
Wybacz Mental, ale ta 'dupa' na plakacie wyglada dobrze tylko na plakacie...
Po obejzeniu trzech odcinkow mam mieszane uczucia. Nie jest to zawod, bo nie oczekiwalem zbyt wiele. Dla mnie nie ma Terminatora bez Camerona i Schwarzeneggera, wiec do 'tego czegos' podszedlem raczej z obojetnoscia.
I tak, fabula jest do strawienia, tzn. akcja jakos sie toczy, a na dziury i niejasnosci mozna przymknac oko.
Postaci sa generalnie z drewna i raczej nie przypominaja tych znanych z oryginalnej serii. Sarah Connor to jakas wychudzona, podstarzala modelka, bez wyrazu i charakteru. Niedosc ze wyglada inaczej, to jeszcze zachowuje sie inaczej i ogolnie jest zagrana miernie. John Connor, byc moze troche lepszy niz w wykonaniu Nicka Stahla, ale rowniez nijaki i mdly.
Najlepiej z tego wszystkiego wypada Summer Glau jako terminator obronca, ciekawy eksperyment. Jej rola nie jest jedynie odklepaniem tradycyjnego terminatora, jest ewidentnie inna, w tej kwestii mozna spodziewac sie niespodzianek.
Realizacja jest na poziomie (cgi, charakteryzacja), i tu nie zgodze sie, ze film nie ma budzetu, bo jest to jedna z najmocniej promowanych pozycji Foxa, wiec tworcy kasy maja pod dostatkiem. Denerwuje natomiast praca kamery i montaz - zamiast czerpac z klasyki, zeby zblizyc sie choc odrobine do orygialu, tworcy uprawiaja nowo-serialowa wizualna padaczke, szybkie przejsca z gownianymi efektami rodem ze stajni ulead, slowem krew z oczu. Z muzyka troche lepiej, bo pojawiaja sie tu i uwdzie smaczki pamietane z kompozycji Fiedela.
Na razie pozostawiam bez oceny, bo pamietajmy, to dopiero trzy odcinki. Choc nie wiem czy dane nam bedzie uczciwie ocenic ten serial, nie ma pewnosci czy dozyje sezonu, z ogladalnoscia podobno krucho...
pozdr
P.H.O.N.I.K.: Positronic Humanoid Optimized for Nocturnal Infiltration and Killing
31-01-2008, 16:34
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Nastolatka-cyborg? No fuckin' way. Nie tkne tego nawet patykiem.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
31-01-2008, 16:42
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Obczaiłem pierwszy odcinek, co za głupota. Gówniara udająca Terminatora z tekstem "Choć ze mną jeśli chcesz żyć" rozłożyła mnie na łopatki :twisted: Wstrzyknę jeszcze jeden i jak okaże się głupszy od pilota to podziękuję serdecznie.
17-02-2008, 17:02
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Ja nawet nie obejrzałem do końca pierwszego. Kupa.
17-02-2008, 17:50
Nowy
Liczba postów: 90
Liczba wątków: 0
Starałem się, nawet bardzo, ale pomimo mojej jakże wielkiej miłości do 2 pierwszych filmów Camerona, nie byłem w stanie dale tego oglądać. Dotrwałem do 5 [!!!] odcinka, co i tak uważam za duże osiągnięcie i przez ten cały czas trwania serialu, znalazłem może 2 fajne sceny i 1500 głupich i idiotycznych dialogów, dziur w fabule i nielogicznych scen akcji. Źle, źle, źle. Wstyd oglądać!
17-02-2008, 20:07
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Ja nie oglądam, ale ściągam dla kumpla który jako fan trylogii o Terminatorze czuje potrzebę oglądania tego serialu. Trafiłem na pewien moment: nastoletnia Terminatorka odrabia lekcje :lol:
17-02-2008, 20:09
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Przekonaliście mnie wywalam serial z dysku, nie podchodzę do 2 odc :P
17-02-2008, 20:43
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Mierzwiak napisał(a):...nastoletnia Terminatorka odrabia lekcje...
O. My. God.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
17-02-2008, 21:43
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Widziałem też zabawny moment, w którym Lena Headey podciąga się na drążku. Pamiętacie naprężone bicepsy Hamilton z T2 w psychiatryku? Tutaj tego nie uświadczycie, bo Headey miała chyba podstawiony taboret i tylko udawała że się podciąga :P
17-02-2008, 21:52
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
ta cała Headey... zauważyliście przypadkiem, czy nosi bieliznę na swoim cyber-ciałku? :)
17-02-2008, 22:25
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Cyber-ciałko? Sarah Connor nie jest robotem :P
17-02-2008, 22:27
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
no to ta druga... ta nastoletnia cyborg. nosi bieliznę czy nie? :)
17-02-2008, 22:28
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Zaloze sie ze bedzie scena pocalunku terminatorki i Johna...
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
17-02-2008, 22:35
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
dotrwałem do momentu, kiedy nastoletnia cyborg (bielizne nosi, ale lepiej nie zagłębiajmy się w szczegóły, bo grozi to kryminałem za pedofilie) otwiera drzwi pickupa i mówi do Johna, że jak chce żyć, to ma z nią iść. w sumie poziom tego, co zdążyłem zobaczyć, był rozpaczliwie tragiczny. i nie chodzi o różne SFXy, bo te wedle mnie mogą przypominać nawet intra z pierwszych gierek CD-ROMowych. chodzi raczej o poziom merytoryczny i zaplecze ideologiczne produkcji, która pod tym względem (a są to względy najważniejsze) swobodnie balansuje na granicy parodii dla znerdziałego nastoletniego ucznia gimnazjum. rozumiem, że nie jestem docelowym widzem tego filmu (wiekowo chyba wyrabiam czterokrotną normę), ale nawet mając 7 lat dostrzegłbym wszystkie prostactwa w Kronikach Sahry Connor.
odrębna sprawa to postać z tytułu. u Camerona Sahra była przede wszystkim konkretnym żołnierzem i matką, walczącą o życia syna jak przysłowiowa lwica. nigdy nie patrzyłem na nią jak na kobiete. tutaj odwrotnie: patrząc na panią ze zdjęcia przychodzą mi na myśl różne rzeczy, ale niestety nie ma wśród nich walki z cyborgami. na domiar złego kobita paraduje po pokoju w obcisłych kieckach, chętnie pochyla sie do przodu i pokazuje kamerzyście, co ma do pokazania, a to wcale nie ułatwia koncentracji. swoją drogą, niebrzydka z niej lasia:
miło sie dziewoje ogląda, lecz panie reżyser nie o takie oglądanie tu idzie. spałeś pan na castingu czy jak? co sie zaś tyczy reszty obsady, to jest to po prostu niekończący się deliryczny koszmar. w konkursie na Największa Cipę Od Której Zalezą Losy Ludzkości serialowy John Connor z trendy fryzurą zająłby zaszczytne pierwsze miejsce zaraz obok hakującej usa bandy nerdów z DH4.0. Mostowowy Nick Stahl to przy nim prawdziwie zdesperowany wojownik o spojrzeniu pozbawionym złudzeń. kilka słów wypada również poświęcić zabójczym terminatorom. w przeciągu raptem 20 minut oglądania naliczyłem dwa złe cyborgi i jednego dobrego (nastolatka za kółkiem pickupa). od wszystkich bez wyjątku zionie na kilometr niewyobrażalnym buractwem i maksymalną taniochą. żaden z nich nie posiada zdolności w miare realistycznego odgrywania braku emocji. wszyscy jak jeden mąż walą takie durne facjaty do kamery, że operator pewnie z trudem tamował spazmy śmiechu. nie kumam zjawiska: Arnold ledwie co wybył z austriackiej siłowni i dał pokaz morderczej mimiki, a ci amatorzy robią miny jak wsiowe głupki. na wyżyny humoru i intelektualnego obciachu wspinają się scenarzyści w chwili, gdy każą złemu cyborgowi przyjść na lekcje i sprawdzić obecność w klasie. w momencie wyczytywania nazwiska Największej Cipy Od Której Zależą Losy Ludzkości, zmechanizowany belfer wyjmuje z uda pistolet i opróżnia chyba ze dwa magazynki, ani razu nie trafiając w spłoszony młodociany cel. jeżeli tak ma wyglądać bojowa skuteczność maszyn przyszłości, to wojnę z nimi wygrałaby nawet niedzielna drużyna paintballowa, uzbrojona w słomkowe plujki i kamizelki z przeceny.
podsumowując: wszystko to, co Cameronowi przyszło z taką naturalnością i z czego Mostow zrobił przyzwoitą napierdalanke na lato, dla twórców serialu okazało się katorgą i rzeźbieniem w gównie. oceny końcowej wyjątkowo nie wystawiam, ponieważ zaliczyłem trochę więcej niż kwadrans filmu, a to nie upoważnia mnie do ferowania wyroków. moge jednak wystosować ostrzeżenie do tzw. zwykłych ludzi: ratujcie swój mózg, nie zbliżajcie się do tego.
19-02-2008, 01:43
Nowy
Liczba postów: 3,416
Liczba wątków: 8
No, ja właśnie wczoraj wieczorem przetrwałem 30 minut i też mi starczy... Choć akurat terminatorka-nastolatka, co każe Connorowi wsiadać, jeśli chce żyć, to akurat najmniejszy problem tej produkcji :)
19-02-2008, 10:28
|