Terrifier / All Hallows' Eve
#1
[Obrazek: Terrifier_2_.jpg]

Mogłem założyć w październiku, ale tutaj Halloween to nie jest święto i nie muszę ograniczyć jakimiś jankeskimi ramami.

Jest to kolejny slasherowy cykl trwający już parę dobrych lat. To znaczy tak czytałem, bo żadnej odsłony nie widziałem (w ogóle mam mocne zaległości, jeśli chodzi o najnowsze filmy grozy). W każdym razie zaczęło się od krótkich shortów, które potem weszły w skład antologii All Hallows' Eve. A potem przemieniła się w trylogię Terrifier, łącznie z tą teraz lecącą w kinach, na której podobno wymiotują z przerażenia (jak to miało być z którąś Piłą :)) i znając życie na trzech filmach się nie skończy. Zwłaszcza, że główny antagonista - Art the Clown zdążył się stać rozpoznawalnym straszydłem. 

Cóż mogę powiedzieć... Zapraszam do dyskusji.

Odpowiedz
#2
Sam nie wiem czemu, ale zaciekawiła mnie ta seria. Twój post też ma na to wpływ.

Tylko teraz man pytanie - jak to oglądać i gdzie? Zależy mi, żeby ogarnąć tę historię od początku
.

Odpowiedz
#3
Próbowałem to obejrzeć ze względu na hype, ale to produkcje które technicznie wyglądają na kompletnie amatorskie, jedyne co w nim dobre to gore, ale ja nie jestem fanem filmów których sednem jest samo gore, nie przekonuje mnie też główna postać, ani aktor który ja gra, szczególnie, że swego czasu tak uwierzył w swoje "umiejętności" uśmiechania się, że prowadził małą kampanię by zagrać Jokera, ja tego w ogóle nie kupuję...
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
#4
Jedynka jest dość prostacka z 1 brutalną sceną, która nie wybrzmiewa należycie przez... majtki.
Treści nie ma tu praktycznie wcale, co postanowili nadrobić w 2 dopisując bez sensu treści i mitologii... fantasy. I to na prawie 3 godziny filmu!

A najlepsze, że wrzucili nowe postaci tak jakby już wcześniej o nich opowiadali. Nonsens.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#5
(17-11-2023, 22:32)srebrnik napisał(a): Tylko teraz man pytanie - jak to oglądać i gdzie? Zależy mi, żeby ogarnąć tę historię od początku

Najpierw obejrzeć All Hallows' Eve - tam są wspomniane dwa shorty, które reżyser nakręcił w przeszłości - The 9th Circle (2008) i Terrifier (2011). Powstał sequel do All Hallows' Eve, który można darować, bo nie ma związku z dalszą serią i Art tam nie występuje. Po pierwszym All Hallow's Eve należy oglądać pierwszego Terrifiera, który kontynuuje wątek klauna. Dwie następne części jak podejrzewam lecą chronologicznie.

EDIT: Teraz mi się pomerdało i okazuje się, że trójka będzie miała premierę w następnym roku i to na październik (i będzie działa się w Boże Narodzenie).

Odpowiedz
#6
Jesteś wielki. Piwko postawię kiedyś.

Albo wege kebaba
.

Odpowiedz
#7
Pisałem kiedyś o dwójce w krótkiej piłce to tylko przekleję:

https://forumkmf.pl/Thread-Krótka-piłka-czyli-mini-recenzje--1192?page=568

Terrifier 2

Art The Clown powraca siać srogi gnój w sequelu do nieźle przyjętego wśród tzw. koneserów obrazka spod znaku cięcia, gięcia i niestety w tym przypadku też pierdolenia; wydłużony czas seansu w stosunku do pierwszej części to z jednej strony plus, bo tym razem dostaliśmy "jakąś tam" fabułę, z drugiej trochę przekleństwo filmu (który trwa grubo ponad 2 godziny), bo wlecze się trochę, szczególnie w pierwszym akcie. Reżyser starał się dać jakiś sensowny background głównym bohaterom, co w przypadku choćby protagonistki imieniem Sienna wypada nieźle, ale już w przypadku jej brata (tragiczny młody aktor) i jej matki już niekoniecznie. Dodatkowo Leone chcąc jeszcze bardziej uatrakcyjnić postać głównego złego dorzucił do tego gara więcej elementów z tzw. dupy, w pewnym momencie zahaczając nawet o jakieś zupełnie niepotrzebne
Mimo wszystko raczej mało kto odpali ten film, żeby ekscytować się fenomenalną historią i dramatami głównych bohaterów - ogląda się toto ze względu na gor i tym razem też scenki rodzajowe dostarczają i to bardzo mocno. Wszechobecnej makabry jest raczej niewiele (reżyser raczej nie posiadł umiejętności sensownego budowania napięcia czy atmosfery grozy) ale samych krwawych scen jest od groma i w przypadku kilku co wrażliwsi widzowie mogą mieć odruchy wymiotne i poczuć się nieswojo. Całość oczywiście zrealizowana przy pomocy dużej ilości gumy i hektolitrów sztucznej krwi, co należy zdecydowanie pochwalić i docenić kunszt charakteryzatorsko-realizacyjny przy dostępnym budżecie (który dzięki internetowym zbiórkom był zdecydowanie większy niż w przypadku jedynki ale nadal są to rejony, w których trzeba mocnego skilla i talentu). W ucho wpada też elektroniczny i mocno 8'tisowy soundtrack i piosenka kawiarniana zagrana przy użyciu banjo (!).



Koniec końców jest to film, który śmiało mogę polecić fanom podgatunku ze względu na świetną realizację scen gore i postać głównego złola, z drugiej wszyscy inni nie mają tutaj absolutnie czego szukać i powinni odpalać na własną odpowiedzialność. Film, który doceni tylko i wyłącznie wąskie grono zapaleńców, ale zrealizowany z serduchem na dłoni (dosłownie i w przenośni).

Tizerek 3:

The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
#8
Dla mnie też czas trwania jest mocno niezrozumiały, takie slaszery nie powinny przekraczać góra 100 min a tutaj mamy więcej niż 2 godziny. Mam nadzieje że to tylko tak jednorazowo i trójka będzie znacznie krótsza.

Odpowiedz
#9


Jadę dziś do kina na 3, oby był dobry gor :)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
#10
Tylko nie porzygaj się ze strachu, bo podobno tam w USA ludzie mdleli z przerażenia :).

Odpowiedz
#11
W UK z tego co czytałem też, przy okazji dwójki to samo było, nie ma to jak dobra reklama :)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
#12
Wróciłes? Obmyles się? Ubrania do wyrzucenia?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#13
Nie rozumiem idei tych filmów, to znaczy rozumiem, ale dla mnie nie mają żadnej wartości, bo opierają się wyłącznie o shock value i gore, nic więcej, a ten klaun jest synonimem słowa "one note", a do tego wyglądają okropnie amatorsko.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
#14
Nie przesadzaj. Ja postanowilem obejrzec wszystkie VHS. I mają one powiew świezosci mimo że oceny wyjątkowo niskie.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#15
(11-10-2024, 18:39)slepy51 napisał(a): W UK z tego co czytałem też, przy okazji dwójki to samo było, nie ma to jak dobra reklama :)
Wniosek taki, że Anglosasi to miękke dydki*, nie to co kontynentalna Europa, zwłaszcza słowiańska część :). 

* No, może Angole trochę mniejsze, bo w swych produkcjach mniej się pierdolili (zwłaszcza w spotach społecznych) i w swoich kreskówkach dla dzieci nie wahali pokazać krwi.

Odpowiedz
#16
marsgrey21 napisał(a):Nie rozumiem idei tych filmów, to znaczy rozumiem, ale dla mnie nie mają żadnej wartości, bo opierają się wyłącznie o shock value i gore, nic więcej, a ten klaun jest synonimem słowa "one note", a do tego wyglądają okropnie amatorsko.

No ale co tutaj jest do rozumienia? Albo lubisz tego typu filmy, albo nie lubisz i nie zawracasz sobie nimi gitary. Mam np. kumpla, który ma wprost proporcjonalnie więcej radochy z seansu im tańszy i bardziej gumowy czy amatorski jest gor, jego to jara i tyle. Ciężko się tutaj doszukiwać jakichś głębszych rzeczy, tym bardziej że i te filmy raczej do przemyśleń nie skłaniają.

A czy "Terrifiery" wyglądają amatorsko? Wiesz, to nie są jakieś mega drogie obrazki i dziwne jakby taka jedynka wyglądała jak blockbuster, skoro kosztowała raptem 35 tysięcy dolarów, ale wszelkie efekty praktyczne naprawdę stoją tam na wysokim poziomie. To samo z drugą częścią, ale tam już mieli 250 tysi no i to widać, w przypadku trzeciej części budżet wyniósł z tego co widziałem 2 miliony dolarów i to naprawdę jest mega dopracowany film jeśli chodzi o charakteryzację i efekty specjalne. Według mnie jak najbardziej widać ten piniądz na ekranie.

Btw, bardzo fajny i ciekawy wywiad z Damienem Leone o inspiracjach, produkcji a także ogólnej genezie serii. Wydaje się być przy tym wyjątkowo normalnym gościem, a takim zawsze warto kibicować i ich wspierać:



shamar napisał(a):Wróciłes? Obmyles się? Ubrania do wyrzucenia?

No wróciłem, nic z wrażenia nie pobrudziłem :) Film jak film, dwójka podobała mi się chyba trochę bardziej, tutaj z jednej strony trochę wadzi epizodyczność całości a z drugiej tej fabuły jest jakby ciągle za dużo - najlepiej wypadają wszelkie scenki rodzajowe z Artem i jego pomagierką, z kolei różnego rodzaju próby udramatyzowania całości tylko niepotrzebnie wydłużają seans i są tak naprawdę tylko w większości kiepsko zagraną "watą". Leone jakby jakoś ciągle nie mógł się zdecydować, czy chce opowiedzieć jakąś historię czy tylko pokazywać jak Art ćwiartuje kolejne napotkane osoby i nie wychodzi z tego za bardzo spójny film.

Bohaterowie to w większości mięso armatnie i nie ma za bardzo co się o nich rozpisywać. Cieszy, że brat Sienny dostał mniejszą rolę niż w dwójce bo odgrywający go aktor nadal jest tragicznie beznadziejny, na jakieś pomniejsze cameo wpadli Clint Howard i Tom Savini (ten pierwszy ginie zresztą w bardzo rozczarowujący sposób). Największą gwiazdą nadal jest David Howard Thornton jako Art choć tym razem kroku próbuje mu dotrzymywać Samantha Scaffidi pod toną obleśnej charakteryzacji, która dostała trochę większą rolę niż poprzednio. Ale nie dla świetnego aktorstwa i zapadających w pamięć ról się to ogląda tylko ekranowej rzeźni, a tej jest pod dostatkiem.

Goru różnej maści jest tutaj od groma i chociaż żadna scena nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak masakra w łóżku z dwójki, to widać słynne "napracowanie" i włożony w to wszystko pieniądz. Z drugiej strony, dużo scen pokazywanych jest na bardzo dużych zbliżeniach, przez co nie do końca robią tak jak powinny, trochę chyba zaczyna też brakować pomysłów - zobaczymy co Leone wymyśli na potrzeby czwartej części, bo kończy się to w taki sposób, że bez kontynuacji się nie obędzie żeby wszystko powyjaśniać i pozamykać rozpoczęte w tym filmie wątki.

Koniec końców dla fanów i koneserów takiego kina na pewno jest to rzecz, którą warto mimo wszystko zobaczyć na dużym ekranie. W trakcie seansu, na którym byłem kilka osób opuściło salę ale podejrzewam, że nie byli to ludzie, którzy spodziewali się ujrzeć na ekranie aż takie ilości gnoju i walających się wszędzie gumowych wnętrzności, reszta z tego co dało się wyczuć bawiła się doskonale.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
#17
(12-10-2024, 01:29)slepy51 napisał(a): .... i dziwne jakby taka jedynka wyglądała jak blockbuster, skoro kosztowała raptem 35 tysięcy dolarów, ale wszelkie efekty praktyczne naprawdę stoją tam na wysokim poziomie. To samo z drugą częścią, ale tam już mieli 250 tysi no i to widać, .

Jak na taką kasę to te filmy wyglądają bardzo dobrze. Przecież to nie jest poziom dna od Asylum itp. A szczególnie drugi. Podejrzewam, że polskie gowniane filmy w 4ch lokacjach na krzyż (mieszkanie, ulica, dom) są ze 4 razy droższe.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#18
Wizualnie pod względem pracy kamery to wygląda jak fanfilm na YouTube'a.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
#19
Cóż, trójka wydaje zgrabniejsza ale dziala gorzej niż dwojka. I wlasciwie troche już przynudza. Znowu przesadzono z czasem.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#20
Wyszedł 1,5-godzinny making of "Terrifiera 3" jakby kogoś interesowało, 10-minutowy preview na zachętę poniżej:



Tutaj całość - https://en.yts-official.mx/movies/art-attack-the-dissection-of-terrifier-3-2025/
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości