Są takie filmy...
Nieznaczące. Nie będące żadnym, choćby najmniejszym przełomem. Pozbawione scenariuszowych tricków, ferii barw i gwiazdorskiej super obsady. Reżyserowane przez jakiegoś nieznanego osobnika, zapominane parę miesięcy po premierze. A jednak, już po paru chwilach seansu potrafią wciągnąć, zapewnić kilkadziesiąt minut dobrej rozrywki i poprawić humor na najbliższych parę dni.
'The Astronaut Farmer' to PROSTY film. Taka jest fabuła, tacy są bohaterowie, w końcu - takie jest przesłanie. Jednocześnie otrzymujemy doskonałą oprawę: piękne zdjęcia, znakomicie dobraną muzykę.
Polecam, bo można się zachwycić:)
TRAILER
Nieznaczące. Nie będące żadnym, choćby najmniejszym przełomem. Pozbawione scenariuszowych tricków, ferii barw i gwiazdorskiej super obsady. Reżyserowane przez jakiegoś nieznanego osobnika, zapominane parę miesięcy po premierze. A jednak, już po paru chwilach seansu potrafią wciągnąć, zapewnić kilkadziesiąt minut dobrej rozrywki i poprawić humor na najbliższych parę dni.
'The Astronaut Farmer' to PROSTY film. Taka jest fabuła, tacy są bohaterowie, w końcu - takie jest przesłanie. Jednocześnie otrzymujemy doskonałą oprawę: piękne zdjęcia, znakomicie dobraną muzykę.
Polecam, bo można się zachwycić:)
TRAILER
05-08-2007, 17:33








