The Dark Knight (2008)
Hitch napisał(a):Pancerz-kamizelka?? Suuper szkoda ze to wyglada jak dla pedałów.. :?
Nie wiem w jakich kręgach się obracasz, ale mówisz to z taką pewnością, że chyba mamy ci uwierzyć, że geje lubują się w kamizelkach kuloodpornych. Tak?
Oby Nolan nigdy nie wprowadził Batwoman, bo zaraz będzie że ubrana jak lezba.

Cytat:Wogole nie pojmujecie pojecia realizmu. Naginacie to do swoich komiksowych potrzeb.
Ha! Napisał to a mimo to nie rozumie. A zatem raz jeszcze:
REALIZM W RAMACH KOMIKSOWEJ KONWENCJI

Cytat:Ide cos z Seagalem obejrzec z lat '80. On przynajmniej wie jak sie mścić zeby to wygladalo jak zemsta a nie dobranocka.
:lol:

Mental napisał(a):bardziej jestem skłonny uwierzyć Burtonowi. a zatem realizm, dar przekonywania, wszystko jest po jego stronie.
Gdzie logika?!?!?!
Jak coś, co jest kompletnie nieprawdziwe, groteskowe, przerysowane i baśniowe, możesz nazywać realistycznym?
Tolkien opisał, a Jackson pokazał spójny, przekonujący świat, nawet jeśli są w nim 10-metrowe słonie. To też nazwiesz realizmem?

Więc 'wiarygodność i spójność' miast 'realizmu' :)

Nie ma czegoś takiego jak subiektywne pojmowanie realizmu:

Cytat:W sensie ogólnym realizmem w sztuce nazywa się naśladowczy sposób przedstawiania rzeczywistości.

Mierzwiak ale ty jestes trudny po prostu.

Wiesz jak wyglada kamizelka kuloodporna??
Nie jest bynajmniej obcisla. To nie jest kombinezon scisle przywierajacy do ciala, niczym stroj do aerobiku.
Sam kevlar nie wystarczy. Musi byc jeszcze gruba warstwa roznych innych materialow ktore uchronia twoje zebra i narzady wewnetrzne przed energia kinetyczna pocisku.

Niech se ta lajkra bedzie i poczwornego przeplotu kevlarowo-bawelnianego. Zatrzyma pocisk przed penetracja ciala ale rzuci urzytkownika na ziemie z polamanymi zebrami, ktore wbija mu sie w pluca oraz spowoduja krwotok wewnetrzny.

Hm, rzeczywiscie skoro w filmie powiedzieli, ze jest kuloodporny bo jest z kevlaru to wszystko wyjasnia.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Hitch napisał(a):Mierzwiak ale ty jestes trudny po prostu.
No ba! Przecież mam problem ze słowem realizm. I nie tylko. Z tobą też.

Cytat:Wiesz jak wyglada kamizelka kuloodporna??
Pomarańczowa, miękka i odbija się od ziemi? Nie?
PSssss. Zdradzę sekret - "kamizelka kuloodporna" była skrótem myślowym. A zatem - czy geje lubują się w kevlarowych pancerzach?

Cytat:Nie jest bynajmniej obcisla. To nie jest kombinezon scisle przywierajacy do ciala, niczym stroj do aerobiku.
A gdzie w filmie mowa o kamizelce kuloodpornej? Cytuję: Kombinezon z nomeksu dla oddziałów szturmowych. Odporny na kule poza bezpośrednim strzałem.

Masz pretensje że bierzemy do siebie to co jest powiedziane w filmie, ale sam kompletnie to ignorujesz i wymyślasz jakieś swoje dziwactwa. Zaraz usłyszymy że Tumbler to Ursus a przecież one tak nie wyglądają.

Cytat:Hm, rzeczywiscie skoro w filmie powiedzieli, ze jest kuloodporny bo jest z kevlaru to wszystko wyjasnia.
O zgrozo.
Czy przed filmem jest komunikat "Film w 100% zgodny z prawami fizyki i aktualnymi technologiami w dziedzinie militariów"? Czy to film oparty na faktach? To dramat psychologiczny czy ekranizacja komiksu? Opanuj się!

Odnoszę wrażenie że nie chodzi tu o realizm, kostiumy i tak dalej, tylko o zwykłe nie rozumienie czym jest kino. Wypadałoby czasem przewietrzyć główkę i przypomnieć sobie na czym polegają filmy. Z drugiej strony czego wymagać od czcicieli Seagala.

No i o to mi chodzi wlasnie. Gdybym przed seansem slyszal z wypowiedzi rezysera ze robi kolejne kimiksowa bujde dla dzieci do lat 13 to bym nie mial pretensji a tak czuje sie lekko zawiedziony ze dostalem cos diametralnie innego od tego co bylo zapowiadane.

Nie jestem czcicielem Seagala tylko uwazam ze zemsta wyszla mu lepiej w 4 jego filmach najlepszych (bo reszta to kiła) niz Nolanowi.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Hitch napisał(a):Wiesz jak wyglada kamizelka kuloodporna??

A wiesz co to znaczy "science-fiction"? Bo obawiam się, że raczej nie.

Jak już nie ma się do czego doczepić, to mówi się "eee, cienki film, Batman ma głupi strój". Innego mieć nie mógł, bo on tak po prostu wygląda, więc podejrzewam, że po prostu nie lubisz Batmana, a nie konkretnie tego stroju. W takim przypadku napisz "nie lubię Batmana, nie odpowiada mi projekt tej postaci" - i po sprawie, wróć do swoich filmów z Seagalem, skoro to one są dla ciebie wyznacznikiem dobrze pokazanej zemsty.

P.S.
Batman tak zasadniczo to się nie mści.

P.S.2
Zarzucanie ekranizacji komiksu, że trzyma się ram pierwowzoru, to - sorry za wyrazenie - totalny, skrajny, niepohamowany debilizm.

Wlasnie problem w tym ze lubie Batmana...
Naprawde mialem nadzieje na ciekawe kino bo rezyser, scenarzysta i glowny aktor zapowiadali cos naprawde wielkiego.
I wyszla wielka papka.
Film w ktorym wszystko juz bylo w setkach innych wakacyjnych przebojow dla dzieci. Zwykly akcyjniak przygodowy dla calej rodziny. Po obiedzie w niedziele cala rodzina wlacza sobie Batman Begins. Ot co mam do tego filmu.
Dlatego wole sobie wlaczyc cos z Seagalem enty raz niz BB. Tak samo wole wrocic enty enty raz do Returns i pierwszego Batmana Burtona.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

No i teraz jakieś konkretne zarzuty przedstawiasz, a nie "cienki film, bo kostium głupi". :) W takim przypadku - jasne, rozumiem twoje podejście. Moim zdaniem brak superpoważnego, realistycznego podejścia nie jest jednak wadą.

Dla mnie jest bo tego sie spodziewalem bo to zapowiadali twórcy. I tego niestety nie dostalem.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Apocalypto tez zapowiadali jako coś innego niż było - i nie szkodzi, i tak było dobre. :) Przyjmuj film takim, jaki jest, a nie jaka jest jego kampania reklamowa. Z podobnym podejściem nie mógłbyś się cieszyć nawet żadnym w miarę dobrym filmem - bo reklamowali go jako supergigafantastyczny, a jest tylko dobry.

Ty bardziej go nie moge przyjac takim jaki jest ;)
Moge go wlaczyc po poludniu jak pilnuje dzieci siostry. Ale jak jestem rzadny akcji (tam gdzie padaja strzaly powinny byc ofiary i krew) to niestety se tego nie wlacze.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

military napisał(a):Zarzucanie ekranizacji komiksu, że trzyma się ram pierwowzoru, to - sorry za wyrazenie - totalny, skrajny, niepohamowany debilizm.

BB to przypadek, w którym ekranizacja zabija film. są powody, by mówić, że trzymanie się ram pierwowzoru niszczy daną produkcję.

spójrzcie, jakie to wszystko bezsensowne: w zasadzie wszyscy prócz Gieferga chcieliby zobaczyć brutalniejszego Batmana. Gdyby Nolan nakręcił inny film, wówczas zadowoliłby zarówno tych, którym BB przypadł do gustu, jak i tych, których zirytował swoją naiwnością. Jedynie Gieferg płakałby po seansie. Moje pytanie jest takie (zapewne równie naiwne co BB): Jakie prawo nakazuje reżyserowi robić film gorszy od tego, który mógłby powstać potencjalnie? Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że Nolan byłby w stanie nakręcić prawdziwego wmordojeba. Wiem, że BB odniósł wielki sukces kasowy i był wydarzeniem, ale nic w tym filmie nie przetrwa dłużej niż do premiery TDK. Za kilka lat wyłącznie Gieferg będzie pamiętał o tym, że ktoś kiedyś zafundował mu powrót do krainy dzieciństwa. Czemu? Bo pojawi się Aronofsky albo inny reżyser i w końcu nakręci prawdziwego Batmana - odległego od Burtonowskiej wizji, pełnego przemocy i autentycznego bezprawia, gdzie aby wygrać ze złem, trzeba być wyjątkowo wrednym skurwysynem. Niech to bedzie nawet niszowa produkcja, jak ta co krąży po youtube, gdzie Batman napierdziela sie z Predkiem i Jokerem. Kupię to z miejsca.

pieprzyć komiks o Batmanie nie znaczy pieprzyć Batmana. Batman jest spoko. Jego przeciwnicy też.

ps. i nie mówcie mi tu, że takich herosów mamy na pęczki, bo nie mamy żadnego. Brudny Harry czy inny Bronson nie byli wcale gorsi ani nawet podobni swoim prześladowcom. Obejrzyjcie sobie uważnie "Siłę Magnum", sami się przekonacie - padają tam bardzo ważne słowa, charakteryzujące postać Callahana. Intuicyjnie czujemy, że słuszność i prawo i wszelkie cnoty stoją po jego stronie, solidaryzujemy się z nim w duchu. A mnie chodzi o bohatera, który byłby naprawdę podły, który zagubiłby się całkowicie w walce ze złem. Nieodwracalnie i bezpowrotnie. Bez morału czy pomocy z zewnątrz pięknej kobiety.

ps2 jedyna postać, jaka w tej chwili przychodzi mi do głowy, postać przesiąknięta złem do szpiku kości, z której argumentacją nie sposób się nie zgodzić, to Tom Berenger w "Plutonie". Demoniczny i zdyscyplinowany. Totalnie oddany sprawie. Albo Denzel w "Dniu próby". To, że spotkała go tak dotkliwa kara w końcówce, to zasługa głupich hollywoodzkich scenarzystów. Oglądałem film już ze sześć razy i doprawdy nie mogę znaleźć uzasadnienia dla finału.

ps3 jeżeli Transformery będą równie irytujące, to znowu zacznę rozróbe na Forum :)

Hitch w końcu sformułował coś sensownego, tylko sorry, ale to i tak śmieszne. Podstawowa zasada to mieć w dupie to, co mówi reżyser, producenci i tak dalej. Mnie nawet nie obchodzi co mówi Burton o swoich przyszłych filmach, bo jedyne na co zwracam uwagę, to 1) fabuła/obsada 2) trailer. Dopiero po trailerze mogę sobie wyrobić zdanie i oczekiwać filmu - upraszczając - brutalnego/dziecinnego.
Płakanie że reżyser mówił tak, a zrobił inaczej jest dziecinne i raczej niepoważne.

Mental napisał(a):Jakie prawo nakazuje reżyserowi robić film gorszy od tego, który mógłby powstać potencjalnie?
Skąd wiesz jaki film powstałby potencjalnie? Sądzisz że jeśli zrobiłby go Aronofsky, to byłby arcydziełem? Na jakiej podstawie tak twierdzisz? To że do tej pory zrobił same znakomite filmy nie daje absolutnie żadnych podstaw by kategorycznie stwierdzić, że poradziłby sobie z Nietoperzem.

I w kółko przywołujesz Brudnego Harry'ego i inne takie filmy - zlituj się, to były inne czasy, w kinie sporo się zmieniło.

Cytat: Skąd wiesz jaki film powstałby potencjalnie?

jestem czarodziejem-dalekowidzem, Mierzwiak.

Kurcze, do tej pory psioczenie Mentala odnosnie braku brutalnosci i fasadowym realizmie uznawalem za nieuzasadnione, ale tak czytam teraz te batmanowa dyskusje i musze przyznac, ze nawet zaczalem sie do tej koncepcji przekonywac. Punkt dla ciebie, mentalfaka. ;)

Mental napisał(a):jestem czarodziejem-dalekowidzem, Mierzwiak.
To wyczaruj sobie Bata Aronofsky'ego na dvd.

Jak już mówiłem - podoba mi się taka koncepcja i chętnie zobaczyłbym taki film, ale nie mogę narzekać, bo BB uwielbiam i kropka (oczywiście Baty Burtona są the best).

Nożeszwmordę. Batman nie jest "wyjątkowo wrednym skurwysynem"! Nie rozbija bandziorom łbów o ściany, nie ucina im języków i nie wsadza ich im w dupy, nie strzela w wątrobę patrząc na agonię. Jesy chłodny i precyzyjny. I sram na innego Batmana. Owszem, może mógłby rzucić parę bluzgów w skrajnych sytuacjach (a przestępcy na pewno). Owszem, mógłby wybić komuś kły, co zresztą czyni w komiksie. Ale nie jest bohaterem gry "Postal". Przerzućcie się na włoskie horrory.

I nie jest skurwysynem, jego rodzina była cokolwiek dystyngowana :P.
"I rode a tank, held a general's rank, when the blitzkrieg raged, and the bodies stank."

pochodzenie ma wpływ na to, kim jesteś, ale nie na to, kim sie stajesz. komiks zapewne nie uwzględnia tej oczywistości. wniosek jest równie oczywisty: pieprzyć komiks.

a propo Postala: gierka prezentuje przemoc nieuzasadnioną, a zatem nie jest w moim typie. choć przyznam szczerze, iż od czasu do czasu fajnie jest oddać mocz na uprzednio podpalone ciało młodej kobiety :)

Mental, to w takim razie nie powinieneś się czepiać o to, że np. zrobią remake The Thing z kobietami i masą strzelanin. Bo nieważne, jaki jest pierwowzór - wielu ludziom naprawdę bardziej się spodoba taka formuła i srają na to, że ty wolisz film Caprentera. Caprenter nie uwzględnił strzelanin - srać go. Ja wolę Thing z efektowniejszą i szybszą akcją, uważam że w tym względzie Caprenter spieprzył wszystko, co się dało. Mam w dupie jego dokonania i będę otwarcie mówił, że lepiej wziąć tytuł, potwora (bo fajnie wygląda i nigdy podobnego nie było) i przerobić to na film akcji. Walić konwencję. Z tego można zrobić fajny wiosenny przebój dla młodzieży - a ja takowe bardzo lubię.

Twoje podejście jest ekstremalnie egoistyczne, cyniczne i pełne hipokryzji. Mówisz, że to zły Batman - tylko dlatego, że ty nie akceptujesz go takim, jaki jest. A jest idealnie komiksowy - przedstawiono go bezbłędnie, w sposob jaki kochają fani. Twoja ignorancja nie pozwala ci zapoznać się z materiałem źródłowym - i to przez nią uparcie chciałbyś pozbawić Batmana jego charakterystycznych cech (wśród których jest brak niepotrzebnej przemocy czy przekleństw). A weź se, chłopie, wymyśl własną postać i oczekuj filmu o niej - albo taki zrób. A od Batmana się odczep, bo on inny być po prostu nie może.

Military...spisz z Batmanem pod poduszka? :lol:
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi


Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Dark Knight (2008) [wątek spoilerowy] military 945 197,776 31-08-2025, 12:34
Ostatni post: Krismeister
  The Dark Knight Rises (2012) [temat spoilerowy] Gieferg 1,365 243,550 16-01-2025, 23:56
Ostatni post: Gieferg
  The Dark Knight Rises (2012) Mierzwiak 1,868 394,158 04-12-2020, 03:43
Ostatni post: shamar
  Punisher: War Zone (2008) [wątek spoilerowy] Gal Anonim 142 38,311 23-05-2020, 03:58
Ostatni post: Gieferg
  Punisher: War Zone (2008) Gal Anonim 92 21,576 23-05-2020, 03:11
Ostatni post: Mefisto
  Wanted (2008) military 13 6,098 24-08-2016, 16:14
Ostatni post: Mefisto
  The Spirit (2008) Juby 6 3,824 17-01-2016, 01:06
Ostatni post: SonnyCrockett
  [oddzielony] The Dark Knight Rises (2012) Arahan 0 576 21-07-2010, 17:13
Ostatni post: Arahan



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości