Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Chudy napisał(a):W ogóle.... po co urealniać coś, co jest fikcją?
Hę? Co za bzdura? To w takim razie wyrzucić Batmany Millera, bo one urealniają coś co jest fikcją (nie mówię już o masie innych filmów, które urealniają coś co jest fikcją...) i postawić jedynie na Morrisonowego Batmana z "Arkham Asylum".
Chudy napisał(a):A teraz na poważnie - Czy naprawdę nie można zachęcic ludzi do oglądania filmów science-fiction w inny sposób, anizeli poprzeż wmawianie im, że taka sytuacja mogłaby być mozliwa u nas?
Sci-fi w Batmanie to przecież malutki, właściwie niewidoczny element. Bez sci-fi Batman ciąle działa tak samo (vide "Batman: Year One"). Tak jak już wspomniał Tyler - to realizm w ramach konwencji. Inaczej Batman zginąłby pewnie stosunkowo prędko - zabity przez bandytów, albo rozbijając się Tumblerem, a nie mówiąc już o jego podróży po Azji.
Nie zmienia to faktu, że mnie też boli PG-13 w Batmanie i Daredevilu. Nie jakoś wyjątkowo, bo "Batman Begins" mnie nie ruszył szczególnie (ech, Goyer), ale uważam, że te dwie postacie komiksowe (tj. z superbohaterów, bo taki Punisher to bez Rki nie ma w ogole szans istnienia) powinny z miejsca mieć Rkę, jeśli przedstawia się je właśnie w taki quasi-realistyczny sposób (czyli tak jak ich - moim zdaniem - najciekawsze komiksowe wersje).
09-05-2008, 15:19
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Crov reaguje zdecydowanie. I like it.
po raz kolejny zachodzi nieporozumienie, ktore zachodzi zawsze, gdy rozgorzewa dyskusja na temat realizmu w kinie. nie chodzi o to, by czynic realnym fantastyczne wynalazki czy podroze statkiem na slonce. to nie jest priorytet. nie to przesadza o realnosci danego filmu. jesli rezyserowi zalezy, to oczywiscie zabrnie w maksymalny osiagalny realizm rekwizytow i chwala mu za to. ale nie w tym rzecz. rzecz w tym, zeby zachowanie bohaterow bylo jak najblizsze rzeczywistosci. zeby w zetknieciu z czyms niesamowitym zachowywali sie tak, jak zachowuja sie ludzie w normalnym swiecie. z tego wlasnie powodu tak doszczetnie rozpierwiastkowal mnie film Boyle'a pod tytulem Sunshine. fabularne zalozenia owego kosmicznego przedsiewziecia traca takim horrendalnym kuriozum, ze to sie w pale nie miesci. jednakze po uplywie zaledwie kilku minut zapomnialem o calej kolosalnej niedorzecznosci wyprawy. dostrzeglem na twarzach bohaterow to, czego szukam w kinie - wielkie serce do dzialania, niesamowite zaangazowanie w akcje i potezne parcie na sfinalizowanie ekspedycji. wuchta emocji, wiarygodne reakcje, bledne decyzje (jedna glupia:)), radosc, smutek i na deser walka z poparzonym redneckiem:) i wszystko to samowystarczalne, "wsobne", bez parodii, pastiszu tudziez kwestionowania wlasnych zalozen... czyste kino.
09-05-2008, 17:03
Nowy
Liczba postów: 320
Liczba wątków: 29
Ja Batmana jako SF raczej nie widziałem (Ba! W filmach Burtona to mi prędzej o fantasy zahacza) a po prostu jako groteskę.
Traumy postaci są prawdziwe ale ich âprzemianyâ i poczynanie zostają posunięte na ekstremalny stopień (to trochę takie âchore fantazjeâ) który w naszym świecie by nie wypaliłâŚChoć jak popatrzę na to co wyprawiał np. taki Zodiakalny zabójca to Joker i Riddler swoje uzasadnienie w naszym świecie mająâŚ
Dla mnie twórcy tych filmów nie powinni myśleć tyle âjak przedstawić postacie tak by mogły funkcjonować w naszym świecieâ a bardziej âjak pokazać świat tak by te postacie mogły w nim funkcjonowaćâ.
Doceniam co próbuje zrobić pan Nolan ale jego Bruce po prostu nie czuje a do Jokera jak na razie mam bardzo mieszane uczuciaâŚ
09-05-2008, 17:13
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat:Dla mnie twórcy tych filmów nie powinni myśleć tyle âjak przedstawić postacie tak by mogły funkcjonować w naszym świecieâ a bardziej âjak pokazać świat tak by te postacie mogły w nim funkcjonowaćâ.
odpowiedz mi prosze na jedno pytanie: czy wedlug ciebie Batman to czlowiek? i dalej: czy Batmana otaczaja ludzie czy humanoidalne stwory z kisielem zamiast mozgu?
Cytat:Doceniam co próbuje zrobić pan Nolan ale jego Bruce po prostu nie czuje a do Jokera jak na razie mam bardzo mieszane uczuciaâŚ
ja wrecz przeciwnie. tzn. odnosnie Bruce'a po czesci sie zgadzam. tez go nie czuje, a przynajmniej nie w takim stopniu, jakbym sobie tego zyczyl. i bynajmniej nie o wysilki Bale'a tu idzie - ten akurat robi, co moze, zeby uczlowieczyc swojego bohatera.
09-05-2008, 17:21
Nowy
Liczba postów: 320
Liczba wątków: 29
Mental napisał(a):odpowiedz mi prosze na jedno pytanie: czy wedlug ciebie Batman to czlowiek? i dalej: czy Batmana otaczaja ludzie czy humanoidalne stwory z kisielem zamiast mozgu?
Batman to człowiek o skrzywionej psychice, Batmana otaczają ludzie.. To nie było pytanie retoryczne, prawda? :P
09-05-2008, 17:36
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
nie, nie bylo. wielu osobom z trudem przychodzi pogodzenie sie z mysla, ze Batman to czlowiek i ze otoaczaja go mordercy, przy ktorych gangsterzy Scorsese to ministranci z parafialnej szkolki. ty odpowiedziales w sposob bardzo mnie satysfakcjonujacy - bez wykretow. inna sprawa to to, czy zdajesz sobie sprawe z konsekwencji, jakie ta odpowiedz za soba niesie?:)
09-05-2008, 17:39
Nowy
Liczba postów: 121
Liczba wątków: 1
Mierzwiak napisał(a):Chudy napisał(a):Mówiąc science-fiction mówiłem o tych wszystkich zabawkach i wygibasach w stylu latajaca peleryna, oczywiście.
Joker ma być taki jak w komiksach ale już latanie na pelerynie, jak w komiksach, jest be?
W komiksach Batman jeszcze "lata" (o zgrozo) za pomocą liny.
Poza tym tak napomknąłem o science-fiction i zabawkami, gdyż jakoś mało wierzę w to, że Nolan wraz z naszym uwielbionym PG-13 zawarł w filmie wszystkie elementy sprawiające, że będzie to obraz mroczny i brutalny. Obawiam się, że ta cała otoczka będzie po prostu sztucznie tworzona.
Jak już Crov wcześniej napisał, filmom z Mrocznym Rycerzem i Diabłem Stróżem należy się R, gdyż są to obrazy o postaciach nie klasyfikujących się w ramach dobro-zło, tak samo ich wrogowie i postacie drugoplanowe. Ale żeby ekranizacje tych bohaterów dostały eRkę to musi zmienić sie mentalność wytwórni i wydawnictw komiksowych, które nadal widzą w filmach superbohaterskich jedynie korzyści materialnych.
A wystarczyłoby podać Burtonowi i Elfmanowi na tacy możliwość ekranizacji "Azylu Arkham", by zmienić diametralnie postrzeganie tego gatunku.
P.S. Dla mnie Batman jest człowiekiem o poważnych problemach psychicznych. Niemniej jest to człowiek, który każdej nocy krąży nad przepaścią, niczym linoskoczek. Po jednej stronie jest jego misja, cel, spełnienie i "normalność", z drugiej - przemiana w to, z czym walczy. I jak na razie potrafi sobie wytłumaczyć (na swój sposób) swoje postępowanie i styl życia. Nie sądzę jednak, zeby było tak zawsze. W końcu kiedyś musi się stać coś, co go wyprowadzi z równowagi i wprowadzi go w stan jeszcze większej paranoi, z której nie ma już ucieczki.
Niech żyje modlitwa Świętych z Bostonu!
09-05-2008, 23:03
Nowy
Liczba postów: 121
Liczba wątków: 1
Gdyby dano mu wolność twórczą, to czemu nie?
P.S. http://mikepmitchell.deviantart.com/art/Middle-Class-Batman-59468953
Bardziej realistycznego Batmana znaleźć nie mogłem....
Niech żyje modlitwa Świętych z Bostonu!
09-05-2008, 23:09
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Burton miał wolność twórczą przy Batman Returns i przy tym filmie sobie pofolgował. Nie sądzę by chciał ukazać Batmana z flugami i realistyczną przemocą. Nie ten typ kina on uprawia.
Mówisz że nie wierzysz, by TDK mając PG-13 był brutalnym filmem. To chyba oczywiste, jak ma być tak naprawdę BRUTALNY, skoro ma PG-13? Brutalny na pewno w jakimś tam stopniu będzie, ale tylko na tyle, na ile pozwala kategoria. Mroczny? Nie w takim sensie w jakim np. mroczny jest Returns, ale na pewno będzie mieć nieco cięższy klimat niż Begins.
09-05-2008, 23:18
Nowy
Liczba postów: 121
Liczba wątków: 1
"Ale tylko na tyle, na ile pozwala kategoria".
No i o to się rozchodzi....
Ale czy ja napisałem gdzieś, że Burton ma robić film, w którym flaki lecą na lewo i prawo? Zachowajmy trochę zdrowego rozsądku. "Azyl..." to komiks psychologiczny, z licznymi odwołaniami do literatury i psychoanalizy, pełen groteski i ciężkiego klimatu. Tam potyczek jest na lekarstwo.
Sądzę, ze w tych klimatach Burton by się odnalazł i stworzyłby prawdziwie artystyczne dzieło.
Niech żyje modlitwa Świętych z Bostonu!
09-05-2008, 23:21
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Chudy napisał(a):No i o to się rozchodzi....
Niestety zbyt często ostatnio o to się rozchodzi.
Pisałem to wielokrotnie i napiszę raz jeszcze: nie rozumiem w jaki sposób wulgaryzmy i krew miałyby sprawić, że TDK byłby lepszym filmem. Bardziej realistycznym? Owszem. Lepszym? Nie.
Oczywiście, nikt tutaj nie pisze tego wprost, ale skoro jest to dla wielu osób aż tak ważne, to chyba musi coś znaczyć. Dla mnie nie znaczy nic, przynajmniej w przypadku Batmana.
09-05-2008, 23:29
Nowy
Liczba postów: 121
Liczba wątków: 1
Po prostu mam obawy, ze film będzie ugrzeczniony, pełen podniosłych, patetycznych wręcz kwestii.
A tak w ogóle.... komu i dlaczego szkodzi ta eRka? Przecież dzięki temu jeszcze bardziej można się wczuć.
Niech żyje modlitwa Świętych z Bostonu!
09-05-2008, 23:35
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Chudy napisał(a):A tak w ogóle.... komu i dlaczego szkodzi ta eRka?
Producentom.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
09-05-2008, 23:38
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Chudy napisał(a):rzecież dzięki temu jeszcze bardziej można się wczuć.
Wczuć się w co? Dzięki flugom i przemocy jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zapomnisz że to mająca mało wspólnego z rzeczywistością historia i przestaną ci przeszkadzać rzeczy typu latanie na pelerynie nad Hong Kongiem?
Glut napisał(a):Producentom.
Nolan powiedział że chce robić te filmie w takiej a nie innej formie. Już o tym pisałem, nie wierzę że reżyser tej klasy potulnie wykonuje polecenia producentów. Gdyby chciał przeforsować R, to albo by to zrobił, albo po prostu nie nakręciłby tych filmów.
09-05-2008, 23:45
Dużo pisze
Liczba postów: 513
Liczba wątków: 2
Si vis pacem, para bellum (If you want peace, prepare for war)
10-05-2008, 01:35
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,526
Liczba wątków: 67
Mierzwiak napisał(a):Glut napisał(a):Producentom.
Nolan powiedział że chce robić te filmie w takiej a nie innej formie. Już o tym pisałem, nie wierzę że reżyser tej klasy potulnie wykonuje polecenia producentów. Gdyby chciał przeforsować R, to albo by to zrobił, albo po prostu nie nakręciłby tych filmów.
a jak myślisz, czemu Batman Returns był jaki był i czemu Burton nie nakręcił - choć chciał - części trzeciej? :wink:
10-05-2008, 02:17
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Fotki świetne - nie ma drugiego tak oczekiwanego filmu przeze mnie.
No, może poza Public Enemies :)
10-05-2008, 02:25
Nowy
Liczba postów: 320
Liczba wątków: 29
Fotki - super!
Chudy napisał(a):Zachowajmy trochę zdrowego rozsądku. "Azyl..." to komiks psychologiczny, z licznymi odwołaniami do literatury i psychoanalizy, pełen groteski i ciężkiego klimatu. Tam potyczek jest na lekarstwo.
Sądzę, ze w tych klimatach Burton by się odnalazł i stworzyłby prawdziwie artystyczne dzieło.
Zgodze się z tym że "Azyl..." to komiks który idealnie pasuje do Burtona (podobnie jak "Killing Joke" który jak sam w wywiadzie potwierdził był dla niego głównym źródłem inspiracji) i sczerze powiedziawszy mimo braku podobieństwa w fabule zawsze klimat w filmach Burtona wydawał mi się bardziej bliski "KJ", podczas gdy Nolana wydawał mi się bardziej w stylu "Year One" (choć nie do końca).
Co do przemocy to przypomina mi się jak w commentary na DVD Burton skomentował scenę w "Return" w której Batman wysadza grubasa słowami :
"W tej scenie było tu trochę kontrowersji że Batman zabija człowieka... Ale Ja tego tak nie widzę... Dla mnie klimat całej sceny jest bardziej kreskówkowy i nie wydaje mi się by było to przekroczenie jakiejś granicy... Zresztą to był żałosny wybuch! <śmiech>"
Tak czy siak muszę się tu zgodzić z Mierzwiakiem. Jaby zrobili film o Batmanie gdzie pada całe mrowie "fucków" i w co drugiej scenie krew leje się strumieniami to więcej osóby by to odstraszyło...
Jasne! Nie podobało mi się ani trochę jak ocenzurowali animowany "Batman Beyond : Reutrn of the Joker" (tu wycieli scenę jak ktoś ginie zastrzelony, tu wycieli krew lecącą z ust Batmana, tu wycieli jak Joker wbija mu nóż w kolano, tu jak torturuje Robina prądem, tu jakiś tekst wycieli bo im się za brutalny wydał) i z całkiem przyzwoitego obrazu wyszło coś ni-jakieogo.
Wierzę jednak że można się zagalopować w drugą stronę. Dla mnie dobra równowaga była zachowana w Batmanach Burtona. Scena zabicia Waynów jest u niego pokazana dosyć symbolicznie a jest to dla mnie jeden z najmocniejszych momentów tego obrazu...
10-05-2008, 06:59
Nowy
Liczba postów: 121
Liczba wątków: 1
Oczywiście to nie jest tak, że chce, aby z Batmana zrobić "Psy" Pasikowskiego. Umiar nade wszystko. Niemniej fajnie by było ukazać prymitywizm bandziorów za sprawą wulgaryzmów. Po prostu uważam, że eRka nadaje twórcom swobody. I tutaj nie chodzi jedynie o słownictwo i krew. Chodzi mi również o poszerzenie problematyki filmu. Ukazanie trudniejszych tematów, zahaczających o schizofrenię, szaleństwo, poszukiwanie własnej tożsamości, alienację. Tematy fascynujące i przykuwające uwagę (przynajmniej moje).
Chyba nikt nie chce, żeby obrazy superbohaterskie zapewniały jedynie rozrywkę, skoro można wyciągnąć z nich coś ZNACZNIE więcej.
I za to właśnie kocham Batman Returns. Burton zawarł w nim problem rozdwojenia jaźni, problem maski.
Niech żyje modlitwa Świętych z Bostonu!
10-05-2008, 09:33
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Mierzwiak napisał(a):Glut napisał(a):Producentom.
Nolan powiedział że chce robić te filmie w takiej a nie innej formie. Już o tym pisałem, nie wierzę że reżyser tej klasy potulnie wykonuje polecenia producentów. Gdyby chciał przeforsować R, to albo by to zrobił, albo po prostu nie nakręciłby tych filmów.
Jeżeli tak mówisz, to masz pewnie rację. ;) Inna sprawa że nie wierzę że pozwolili by Nolanowi władować eRkę do Batmana, jego fart że chciał PG-13.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
10-05-2008, 10:42
|