19-06-2012, 20:33
|
The Divide
|
|
No przecież napisałem, że najlepsza postać :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 19-06-2012, 23:21 (19-06-2012, 07:09)Gwahlur napisał(a): Móglbys to opisac na konkretnych przykładach. Podobnie pisał desjudi, jednocześnie zachwycajac sie niemiłosiernie "Melancholią", gdzie motyw samobójstwa pod koniec jednego z głównych bohaterów, jest psychologicznie tak debilny jak to tylko można sobie wyobrazić. Co ma piernik do wiatraka? Jedna [teoretycznie] debilna scena ma świadczyć o debilności całego [teoretycznie] znakomitego filmu? The Divide to inne motywacje, inne tło. Kurwasz, to jest kompletnie inny film od Melancholii, która może się wydawać debilna na wielu poziomach, nie przeczę, ze względu na nieprzyswajalność np. vontrierowskiej narracji - ale zachowania bohaterów są umotywowane. The Divide jest po prostu głupi od A do Z, psychologicznie naiwny, powierzchowny i nawet nie wiem jak można tego nie widzieć, nie czuć. Polecam seans przywoływanego tutaj nie raz Das Experiment - i spojrzenie raz jeszcze na film Gensa. Doskonale widać dziury, skróty, kiepską wiedzę z zakresu kreowania postaci, ich motywowania. 19-06-2012, 23:22 Cytat:No przecież napisałem, że najlepsza postać :) To postać tragiczna. Na przyszłorocznej maturze z języka polskiego powinien być taki temat: "Tragizm jednostki, przymusowa integracja, kolektywizm - scharakteryzuj podstawowe cechy komunizmu na przykładzie filmu Divide oraz uzasadnij, czemu Michael Biehn jest zajebisty" :) 20-06-2012, 00:41
Biehn byłby zajebisty gdyby wszystko wokół takie było, a to taka wisienka na szczycie naprawdę potężnej kupy :)
Pisałem tutaj, pomimo ogromnych zarzutów, że nie uważam, by był to zły film. Z perspektywy czasu myślę jednak, że jest. I to bardzo. 20-06-2012, 01:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-06-2012, 01:09 przez Mierzwiak.) (19-06-2012, 23:22)desjudi napisał(a): Co ma piernik do wiatraka? Jedna [teoretycznie] debilna scena ma świadczyć o debilności całego [teoretycznie] znakomitego filmu? Chodzi o to desjudi, ze zajęczałes strasznie głosno na głupote psychologiczną The Divide, a jednoczesnie nic złego nie napisales o tym w przypadku filmu Melancholia, w ktorym wątek samobójstwa jest (patrząc na te postac, jej charakter i wczesniejsze zachowanie) najdebilniejszym psychologicznie zagraniem, jakie w filmie widzialem od lat. Absurdalnie nie pasuje do tej postaci. W porownaniu z tym zachowaniem to The Divide jest psychologicznym majstersztykiem. (19-06-2012, 14:46)Mefisto napisał(a): najlepszym przykładem jest Eva. Laska tak niesamowicie bezbarwna i nijaka przez cały seans, że bardziej się nie da. I nagle w finale, ni z chuja, ni z dupy odpierdala akcję, o której w danym momencie nawet komandos by nie pomyślał Odpierdala akcje o ktorej komandos by nie pomyslał czyli... ucieka i zamyka za sobą drzwii? :) (19-06-2012, 14:46)Mefisto napisał(a): pomijam już fakt, czemu wcześniej nie mogła tego zrobić, skoro tak źle im wszystkim było pod tyranią braci łysoli Impulsem była śmierć mamuśki i wodok jej zeszmaconego, zhańbionego ciała lezącego jak śmieć. Wtedy zobaczyła, ze pewnie czeka ją to samo jako jedyną pozostałą kobietę. Że zostanie seksualną zabawką dwóch brudnych i śmierdzących zwyrodnialców. A czemu do tego czasu dali sie pomiatac? Z tego samego powodu z którego cale społeczeństwa dają sie pomiatać reżimom totalitarnym. Dają sie pomiatac aż gówno sie przeleje, a wtedy następuje wybuch - demonstracje, strajki, okupacje, starcia z policją, podpalenia... (19-06-2012, 14:46)Mefisto napisał(a): W ogóle tak można sklasyfikować cała ekipę The Divide - przez pierwszą część siedzą sobie cicho jak myszki, starając się dosłownie nic nie robić, a potem nagle sodoma i gomora, ot tak, co by jucha była No normalne ze siedzieli cicho, przecież tam była babka, ktora była zbyt slaba fizycznie by podskoczyc zwyrodniałemu duetowi, a nie chciała zostac przez nich pobita/zgwałcona, byl jej chłopak-wielka-pierdoła i był brat zwyrola-pierdoła. Idealne towarzystwo by zostać tak stłamszonym jak we filmie. 20-06-2012, 07:26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-06-2012, 07:53 przez Gwahlur.)
nie chce mi się wdawać w potyczki o psychologicznym prawdopodobieństw filmów z zupełnie innych bajek. W "Melancholii", w przypadku jednej z drugoplanowych postaci w jednej scenie, absurd nie był tak wyczuwalny, aby niszczyć całość wrażeń (poza tym nie chce mi się wdawać w dywagacje na temat zasadności samobójstwa, melancholii, stanu ducha - według mnie wszystko ma swoje uzasadnienie). W przypadku "The Divide" jest inaczej - bo konstrukcja psychologiczna bohaterów jest zwyczajnie cienka przez cały film, co rzutuje na durne i nieprawdopodobne motywacje wszystkich bohaterów, w czasie całego seansu.
Do tak surowej oceny wystarczy podstawowa znajomość psychologii społecznej (z której Gens dostał pałę), czyli inaczej niż w "Melancholii", gdzie podstawą oceny jest raczej psychoanaliza, psychologia kliniczna, zaburzenia psychiczne itp (gdzie LvT jest prymusem). I to jest najbardziej znacząca różnica. 20-06-2012, 09:45 (20-06-2012, 09:45)desjudi napisał(a): W przypadku "The Divide" jest inaczej - bo konstrukcja psychologiczna bohaterów jest zwyczajnie cienka przez cały film, co rzutuje na durne i nieprawdopodobne motywacje wszystkich bohaterów, w czasie całego seansu Do tak surowej oceny wystarczy podstawowa znajomość psychologii społecznej (z której Gens dostał pałę) Konkretne przyklady poprosze, bo póki co brzmii to tak jakby film ci sie po prostu nie spodobał i zamiast napisac filmwebowe "Eee nuda" to ubierasz to w mądre słowa bez konkretów. (20-06-2012, 09:45)desjudi napisał(a): czyli inaczej niż w "Melancholii", gdzie podstawą oceny jest raczej psychoanaliza, psychologia kliniczna, zaburzenia psychiczne itp (gdzie LvT jest prymusem) Oj tak, w tej sytuacji LvT to prymus. "Ojej planeta JEB samobójstwo". To było skandalicznie śmieszne psychologicznie. Za nic nie pasowało do tej postaci i do jego płci. Tak sie mogła zachować cienka psychicznie jak sik pająka, delikatna i zapłakana emo-dziewczynka ze sznytami na przedramionach, a nie dorosły, zrównoważony mężczyzna, mąż, ojciec i głowa rodziny. Jedno wielkie "o ja pierdole"... 20-06-2012, 10:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-06-2012, 10:35 przez Gwahlur.)
A u was to murzynów biją...
The Divide widziałem 2 miechy temu i nie chce mi się tracić czasu na szukanie uzasadnienia dla widocznej gołym okiem głupoty i nieprawdopodobieństwa zachowań pojedynczych osób, ich motywacji, nie mówiąc już o zachowaniach zbiorowych, szaleństwie, dewiacjach. Sorry, ale nie, szkoda życia. Gdybyś o to samo zapytał mnie po seansie to bym chętnie odpowiedział. Mefisto wyżej podał jeden z przykładów. Jeśli ty nie widzisz ewidentnie kiepskiej reżyserii (bo nie samego pomysłu, który jest ok), to ja nie pomogę, może inni wyręczą i podadzą konkrety. Ja cały czas namawiam do sięgnięcia po Das Experiment. 20-06-2012, 11:08 (20-06-2012, 07:26)Gwahlur napisał(a): Odpierdala akcje o ktorej komandos by nie pomyslał czyli... ucieka i zamyka za sobą drzwii? :) Uwielbiam z Tobą rozmawiać, bo zawsze sprawiasz wrażenie, jakbyś: a) udawał, że nie wiesz o czym piszę b) chciał za wszelką cenę udowodnić swoją rację c) a+b Więc nie, nie chodzi mi o to, że ucieka i zamyka za sobą drzwi, ale o to, że nagle bierze puszkę, odrywa od niej wieczko i podcina kolesiowi gardło. Cytat:Impulsem była śmierć mamuśki i wodok jej zeszmaconego, zhańbionego ciała lezącego jak śmieć. Wtedy zobaczyła, ze pewnie czeka ją to samo jako jedyną pozostałą kobietę. Że zostanie seksualną zabawką dwóch brudnych i śmierdzących zwyrodnialców. Powinienem to pominąć, skoro piszesz o innej scenie, ale bynajmniej trudno uznać to, co piszesz, za jakikolwiek motyw jej działań. Czemu? Ano temu, że to wszystko nie stało się w ciągu jednego dnia, tylko trwało tygodniami, może miesiącami nawet. Więc jeśli sądziła, że zachowa przez cały ten czas czystość, to była zwykłą idiotką (zwłaszcza iż eks-matka wyraźnie od pewnego momentu dążyła do autodestrukcji). Ale wracając do sceny z cięciem - ktoś mógłby powiedzieć, że powodem tego było zabicie jej nowej "miłości" (która była tak samo z dupy, jak i stara), ale wtedy pozostaje pytanie: czemu nie zabiła kolesia za to odpowiedzialnego (swoją drogą też megaidiotę), tylko gościa, który aktualnie mierzył i gotów był zastrzelić... jej oprawcę, ergo lidera. Po prostu WTF do sześcianu. Aha, zaraz potem następuje jeszcze jedna super scena, w której tenże lider staje cały w płomieniach, bo... robija o betonową podłogę lampę (chyba naftową, ale głowy nie dam). On, mimo postrzału, robi więc za człowieka pochodnię, a cały kompleks ogarniają z przyczyn niewiadomych płomienie. MEGA! Cytat:A czemu do tego czasu dali sie pomiatac? Z tego samego powodu z którego cale społeczeństwa dają sie pomiatać reżimom totalitarnym. Dają sie pomiatac aż gówno sie przeleje, a wtedy następuje wybuch - demonstracje, strajki, okupacje, starcia z policją, podpalenia... Tyle tylko, że reżim totalitarny ma siłę, tudzież jakąś inną przewagę. W The Divide przewagą jest co dokładnie? Ogolone łby? Idiotyczne zachowanie? Cytat:No normalne ze siedzieli cicho, przecież tam była babka, ktora była zbyt slaba fizycznie by podskoczyc zwyrodniałemu duetowi, a nie chciała zostac przez nich pobita/zgwałcona, byl jej chłopak-wielka-pierdoła i był brat zwyrola-pierdoła. Idealne towarzystwo by zostać tak stłamszonym jak we filmie. Abstrahując od tego, jaki był to zbiór pipek, to ta zbyt słaba babka właśnie nagle ni z dupy zaczyna szlachtować innych pojemnikami po jedzeniu. A poza tym nie o to mi chodziło, a raczej o to, że cała ta grupa, poza początkowym nasłuchem radiowym przez murzyna, nie robiła NIC. Zero szukania rozwiązań, zero rozkmniniania co i jak, zero pomysłów na życie, zero w ogóle jakiegokolwiek innego zachowania poza "jesteśmy zajebiści i każdy posępnie siedzi w swoim pokoju, a niektórzy usiłują czytać". Ten film jest więc idiotyczny, Ty mnie nie przekonasz, a ja nie zamierzam tracić więcej czasu na dywagacje nad jakiś gównem, które miast utonąć pływa w przeręblu.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 20-06-2012, 15:27 Cytat:W The Divide przewagą jest co dokładnie? Rozumiem, że grupa chuderlawych, zapryszczonych graczy RPG może odpyskować dwóm obrażającym ich skinom, bo "ma przewagę"? Rozumiem, że ty sam w towarzystwie młodszej siostry postawiłbyś się wytatuowanemu, ogolonemu na łyso kolesiowi z nożem w łapie, który właśnie splunął ci pod nogi? Tak usilnie dopierdalacie się do tego filmu, jakby ktoś wam za to płacił. 20-06-2012, 15:30
Masz rację military, jak zawsze super porównanie z Twojej strony. Grupa skinów i kolesie z nożem w łapie kontra gracze RPG (serio?) faktycznie równają się ekipie z The Divide, a plucie pod nogi równe jest całkowitemu zniewoleniu sobie grupy w walce o życie :D
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 20-06-2012, 15:33
Dwie kobiety, gej i człowiek-pizda kontra dwaj ewidentni, sprawni psychicznie i pozbawieni zachamowań psychole. Jak zwykle sam gówno rozumiesz, a próbujesz kwestionować wiarygodność czyjejś wypowiedzi. Daj se siana, po prostu daj se siana. Rozumiem, że ty byś wymiatał w każdej sytuacji, miszczuniu, bo na takiego kozaka się kreujesz, ale nie wszyscy ludzie są takimi madafakerami jak Mefisto - pierwszy chojrak Internetu.
20-06-2012, 15:43
LOL, teraz sam się ośmieszasz, bo nigdzie nie kreuję się na żadnego kozaka :) To raz.
Dwa - sprawność fizyczna to jednak nie wszystko. Trzy - na tym m.in. polega słabość filmu, że w jednej minucie mamy pizdę, a w drugiej super sprawną zabójczynię. Jeśli tego nie widzisz, to sam daj se siana.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 20-06-2012, 16:07 (20-06-2012, 15:27)Mefisto napisał(a): Więc nie, nie chodzi mi o to, że ucieka i zamyka za sobą drzwi, ale o to, że nagle bierze puszkę, odrywa od niej wieczko i podcina kolesiowi gardło Ekstremalne zachowanie w ekstremalnej sytuacji, zdarza sie w życiu i mozna to spokojnie przyjac w swiecie filmu. Słyszałem ze kobieta widząc swoje dziecko przejezdzane przez samochód ma takie uderzenie adrenaliny itd ze niesamowicie zyskuje na sile. Ekstremalne, nagłe sytuacje potrafią budzic ekstremalne zachowania i mozliwosci. (20-06-2012, 15:27)Mefisto napisał(a): trudno uznać to, co piszesz, za jakikolwiek motyw jej działań. Czemu? Ano temu, że to wszystko nie stało się w ciągu jednego dnia, tylko trwało tygodniami, może miesiącami nawet. Więc jeśli sądziła, że zachowa przez cały ten czas czystość, to była zwykłą idiotką Aha, a idiotów nie może byc w filmach. Rozporzadzenie ministra Mefisto. LOL Druga sprawa że mogła sie ona nie ludzic ze wyjdzie z tego cało, ale widok zabitej mamuśki, zobaczenie na własne oczy rozmaru tej patologii, mógł smiało wywołac bardzo ostrą reakcje, ktorej byc moze nawet sama by sie po sobie nie spodziewała. Absolutnie psycholigicznie wytlumaczalne. Po trzecie po smierci mamuski mogla sie zorientowac ze chlopcy nie mają swojej zabawki i zaraz oblechy dobiora jej sie do dupy. Absolutnie psychologicznie wytlumaczalne. (20-06-2012, 15:27)Mefisto napisał(a): Ale wracając do sceny z cięciem - ktoś mógłby powiedzieć, że powodem tego było zabicie jej nowej "miłości" (która była tak samo z dupy, jak i stara), ale wtedy pozostaje pytanie: czemu nie zabiła kolesia za to odpowiedzialnego (swoją drogą też megaidiotę), tylko gościa, który aktualnie mierzył i gotów był zastrzelić... jej oprawcę, ergo lidera. Po prostu WTF do sześcianu Przecież gosc odpowiedzialny za zatrzelenie chłopaka leżał na ziemi i był niszczony przez zwyrola, a jej zależało na tym by sie zwyroli pozbyc, wiec podbiegła do bezbronnego, bo nie widzacego jej w tym momencie zwyrola i poderżneła mu gardło. Po drugie jak ona miała widziec że zwyrol, ktoremu za chwile poderżnie gardło celuje w drugiego zwyrola, jak najpierw zajmowała sie wyrwaniem z puszki odpowiedniego framgentu metalu, a potem szarzujac na odwroconego zwyrola nie widziała do kogo on mierzy, bo stał on do niej odworcony? (20-06-2012, 15:27)Mefisto napisał(a): Aha, zaraz potem następuje jeszcze jedna super scena, w której tenże lider staje cały w płomieniach, bo... robija o betonową podłogę lampę (chyba naftową, ale głowy nie dam). On, mimo postrzału, robi więc za człowieka pochodnię, a cały kompleks ogarniają z przyczyn niewiadomych płomienie. MEGA! Pożar to jest psychologia postaci o która prosiłem? Przeciez lampa rozbijajac sie o ziemie rozchalapała plonąca substancje na około, po drugie płonący facet biegnie i wykonujac gwałtowne ruchy rozbryzguje znajdujaca sie na nim plonaca substancje i widac ze zostawia za sobą małe pożary w kilku miejscach. To wznieca kilka trudnych do ugaszenia pożarów, ktore po jakims czasie zamieniaja sie w jeden duży. (20-06-2012, 15:27)Mefisto napisał(a): Tyle tylko, że reżim totalitarny ma siłę, tudzież jakąś inną przewagę. W The Divide przewagą jest co dokładnie? Ogolone łby? Idiotyczne zachowanie? hehehehehe przeciez ci dwaj zwyrodnialcy w bezpośredniej, równej walce przejechaliby po nich jak czołg przez pole arbuzów. Zamieniając to na liczby (uproszczenie): Dziewczyna + pierdoła + mega pierdoła = wartość bojowa 30 Mlody sprawny i bojowy + młody sprawny i bojowy = wartość bojowa 100 Takich dwóch zwyrodnialców mogłoby rozgonic całą... impreze złozoną z ludzi pokroju tej trójki (dziewczyna + pierdoła + mega pierdoła). Takich kolesiów jak ci dwa z tej trójki to nieprzypadkowo sie meczy w szkole, bo nie przedstawiają sobą wartości. To jest mięso armatnie bez dobrej fizyki i charakteru i tylko dziewczyna. Pewnie juz jeden z nich, jeden z tych zwyrodnialców by wystarczył aby całej trójce wpierdolić jednocześnie. Przeciez ta mega pierdoła nawet mając gnata nie była w stanie dać im rady... Gdyby na naszym świecie byli tylko tacy zahukani, słabowici mężczyźni jak ci dwaj (pierdoła i mega pierdoła) to ja na tym świecie bym został jednocześnie Mike'em Tysonem, Mariuszem Pudzianowskim, Aleksandrem Karelinem i Wasilijem Aleksiejewem (Kurwa rozmarzyłem sie:) (20-06-2012, 15:27)Mefisto napisał(a): abstrahując od tego, jaki był to zbiór pipek, to ta zbyt słaba babka właśnie nagle ni z dupy zaczyna szlachtować innych pojemnikami po jedzeniu Szlachtowac ludzi pojemnikami po jedzeniu?:) Jednemu, bezbronnemu poprzez brak zorientowania człowiekowi poderżneła gardło ostrym fragmentem puszki. Ekstremalne zachowanie w ekstremalnej sytuacji zagrażajacej życiu. Absolutnie wytlumaczalne. (20-06-2012, 15:27)Mefisto napisał(a): A poza tym nie o to mi chodziło, a raczej o to, że cała ta grupa, poza początkowym nasłuchem radiowym przez murzyna, nie robiła NIC. Zero szukania rozwiązań, zero rozkmniniania co i jak, zero pomysłów na życie, zero w ogóle jakiegokolwiek innego zachowania poza "jesteśmy zajebiści i każdy posępnie siedzi w swoim pokoju, a niektórzy usiłują czytać" A co mieli rozkminiac? Jak nie szukali rozwiazan, jak nie mieli pomyslu na życie? Trupy smierdziały, to jest porabali i wyrzucili aby... ułatwic sobie życie. Murzyn aby ulatwic zycie grupie poszedl z bronia zyskac ukryte zapasy od Mickeya. Zwyrole mieli zajebisty pomysl na życie - ruchac, zrec i ogladac filmy. Co jeszcze mieli robic KONKRETNIE. Wnioski? Dopierdalasz sie bo ci sie film nie podobał. 20-06-2012, 17:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-06-2012, 17:33 przez Gwahlur.)
[wykasowano]
Cytat:Tak czy inaczej, utrzymuję że Divide JEST wiarygodny psychologicznie, bo ludzie - uwaga - są różni. Taki zestaw, jak w filmie (czyli wyraźny podział na słabych i silnych) mógł się trafić. Silnych zwykle jest mniej niż słabych, więc wszystko się zgadza - także to, że to silni rządzą słabymi, i to mimo przewagi liczebnej słabych. Nie rozumiem, co was w tym dziwi. Ty nie rozumiesz, a już na pewno nie czytasz moich postów. Nigdzie nie napisałem, że taka konfiguracja nie jest niemożliwa, że tacy ludzie się nie zdarzają. Narzekam jedynie na brak sensu w ich zachowaniach, brak psychologicznej wiarygodności właściwie niemal każdej w tym filmie postaci - a to wychodzi jednak troszkę poza "silni i słabsi". Cytat:Tak samo fakt, że lasia w końcu przełamuje się i ucieka, jest jak najbardziej normalny. Przecież to nie była nagła, nieuzasadniona decyzja - wszystko się w kobicie kumulowało, aż wreszcie pękła i zdesperowana zrobiła najgłupszą rzecz świata (bo raczej długo na zewnątrz nie pożyła). Pomijając fakt, że ni chuja nie było widać, iż cokolwiek w niej się kumuluje (taka jest nijaka), to nic nie pisałem o ucieczce, lecz o killer mode. (20-06-2012, 17:17)Gwahlur napisał(a): Ekstremalne zachowanie w ekstremalnej sytuacji, zdarza sie w życiu i mozna to spokojnie przyjac w swiecie filmu. Słyszałem ze kobieta widząc swoje dziecko przejezdzane przez samochód ma takie uderzenie adrenaliny itd ze niesamowicie zyskuje na sile. Ekstremalne, nagłe sytuacje potrafią budzic ekstremalne zachowania i mozliwosci. Wszystko zajebiście, ale nijak nie wynika to ani z tej postaci (nie miało nawet co ją sprowokować do tego czynu), ani sytuacja nie podpada pod Twoje powyższe przykłady. Cytat:Druga sprawa że mogła sie ona nie ludzic ze wyjdzie z tego cało, ale widok zabitej mamuśki, zobaczenie na własne oczy rozmaru tej patologii, mógł smiało wywołac bardzo ostrą reakcje, ktorej byc moze nawet sama by sie po sobie nie spodziewała. Absolutnie psycholigicznie wytlumaczalne. Może i byłoby wytłumaczalne, gdyby to był jakiś ciąg zdarzeń, który doprowadziłby do wybuchu Eve. Ale nie, są to całkowicie oderwane od siebie momenty. Ponownie przywołam tutaj Experyment, gdzie bardzo podobne sytuacje są konsekwentnie i przede wszystkim wiarygodnie rysowane. Cytat:Przecież gosc odpowiedzialny za zatrzelenie chłopaka leżał na ziemi i był niszczony przez zwyrola, a jej zależało na tym by sie zwyroli pozbyc, wiec podbiegła do bezbronnego bezbronnego? tego z pistoletem znaczy? Cytat:Po drugie jak ona miała widziec że zwyrol, ktoremu za chwile poderżnie gardło celuje w drugiego zwyrola, jak najpierw zajmowała sie wyrwaniem z puszki odpowiedniego framgentu metalu, a potem szarzujac na odwroconego zwyrola nie widziała do kogo on mierzy, bo stał on do niej odworcony? Fakty, jakich nauczył nas Gwahlur: 1. Wyrwanie denka z puszki, wbrew temu, co widać na filmie, zajmuje 5 minut. I uniemożliwia obserwację otoczenia w danej chwili. 2. W dość szerokim korytarzu nie widać, co ktoś w danej chwili robi, jeśli jest odwrócony do nas plecami (nie widać tego po ruchach rękami, ułożeniu ciała, niczym - i to nawet, jak do niego podbiegniemy). Coś jeszcze, mistrzu? Cytat:Pożar to jest psychologia postaci o która prosiłem? Nie, bonus jaki mi się jeszcze przypomniał. Rozumiem, że to zabronione? Cytat:Przeciez lampa rozbijajac sie o ziemie rozchalapała plonąca substancje na około, po drugie płonący facet biegnie i wykonujac gwałtowne ruchy rozbryzguje znajdujaca sie na nim plonaca substancje i widac ze zostawia za sobą małe pożary w kilku miejscach. To wznieca kilka trudnych do ugaszenia pożarów, ktore po jakims czasie zamieniaja sie w jeden duży. W tym cały sęk, że nie widać aż takiego rozbryzgu, żeby on sam się cały w sekundę zajarał, ani w betonowym bunkrze nie wybuchłby z tego powodu pożar ogarniający wszystko wokół. Cytat:hehehehehe przeciez ci dwaj zwyrodnialcy w bezpośredniej, równej walce przejechaliby po nich jak czołg przez pole arbuzów. Tylko kto mówi o bezpośredniej, równej walce? Zresztą to właśnie dywersja zostaje w rezultacie wykonana, gorzej z wykonaniem. Poza tym, skoro już odwołujemy się do rzeczywistości, to uwierz mi, że olewanie pod tym względem fizycznie słabszych, czy też psychicznie bezsilnych, często sprowadza na manowce. No i jeszcze powiedziałby, że w grupie siła, ale to wydaje mi się aż nadto oczywiste. Cytat:To jest mięso armatnie bez dobrej fizyki i charakteru i tylko dziewczyna. Pewnie juz jeden z nich, jeden z tych zwyrodnialców by wystarczył aby całej trójce wpierdolić jednocześnie. Trochę się kłócisz ze sobą, bo najpierw piszesz, że w sytuacji ekstremalnej dziewczyna zamieniająca się w Robocopa jest ok, ale już stado RPGowców nie jest w stanie nic zrobić. To jak w końcu? Cytat:Przeciez ta mega pierdoła nawet mając gnata nie była w stanie dać im rady... No przecież zabił :) Inna sprawa, że nie tego co trzeba, ale jak widać krzywdę mógł zrobić, pomimo swej ułomności. Cytat:A co mieli rozkminiac? Jak nie szukali rozwiazan, jak nie mieli pomyslu na życie? Trupy smierdziały, to jest porabali i wyrzucili aby... ułatwic sobie życie. Murzyn aby ulatwic zycie grupie poszedl z bronia zyskac ukryte zapasy od Mickeya. Zwyrole mieli zajebisty pomysl na życie - ruchac, zrec i ogladac filmy. Co jeszcze mieli robic KONKRETNIE. Cóż, jeśli to wszystko, co wg Ciebie można robić, a więc "ruchać, żreć, filmy, przypadkowe odbicie jedzenia i rąbanie trupów", to cóż... nie pozazdrościć i tyle. Cytat:Wnioski? Dopierdalasz sie bo ci sie film nie podobał. Tak samo ja mogę napisać. Próbujesz uzasadnić coś ot tak, bo Ci się podoba. EOT, panowie.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 20-06-2012, 18:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-06-2012, 21:46 przez desjudi.) Cytat:Narzekam jedynie na brak sensu w ich zachowaniach A w którym momencie związywania i torturowania jedynej postaci, która mogła rzeczywiście pomóc reszcie uznałeś, że to ludzie kierujący się logiką i sensem działania? To banda kretynów jest. O TO CHODZI W TYM FILMIE! Ludzie z natury nie są rozsądni, tylko głupi, źli i zachłanni. Masz okazję zostać z kilkoma osobami w permanentnym odosobnieniu - lepiej palnij sobie w łeb, chyba że uda ci się ich fortelem rozwalić wcześniej. Ot, przesłanie filmu.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 20-06-2012, 18:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-06-2012, 18:34 przez Hitch.)
OK, Hitch (swoją drogą pierwszy normalny post od jakiegoś czasu - dzięki), można i tak to tłumaczyć. Tyle tylko, że oni wszyscy nie są w tym filmie kretynami - jest ich tak naprawdę dwóch. Nie czepiam się jednak ich per se, ale ogółu interakcji między postaciami, które nawet jeśli miały być zidiociałe, bo taka jest wizja i przesłanie twórcy, to dalej nie mają sensu, a całość bardzo topornie się przez to ogląda.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 20-06-2012, 18:35
No właśnie wszyscy - od murzyna zbawcę mas, po mamusię hipiskę. To jest ta wielka tajemnica, która umyka przeciwnikom filmu. To miała być dekonstrukcja tworzonej tysiące lat myśli społecznej w pigułce, nie ciekawostka psychologiczna. Większość ludzi nie jest skomplikowana i przy nich naukowe, psychologiczne pierdololo nie ma żadnego zastosowania. To o czym wspomina ciągle Desjudi to pastwienie się nad konkretnymi przypadkami. "Melancholia" jako wizualizacja depresji? No, super tylko taka prawdziwa depresja nie tyka zbyt wielu ludzi. A już na pewno nie tych, którzy są zbyt zajęci normalnymi rzeczami do roboty, zamiast zastanawiania się: "czemu świat ma mnie w dupie, skoro jestem jego pępkiem? Ludzie, skaczcie nade mną i moją depresją jak małpy, no!".
"The Divide" nie popada w naukowe teoretyzowanie czy ciekawy z filmowego punktu widzenia rozwój postaci. Pokazuje jeden z najrealniejszych scenariuszy - kumaty facet, który się przygotował na czarną godzinę nagle musi ugościć bandę kretynów, która czarną godzinę uważała za kapitalistyczne kłamstwo :) Najpierw jako motłoch obalają jego autorytet, by potem między sobą się podzielić na dyktatorów i masę myślącą "nie będę się wychylać, będzie OK". Dla mnie tu nie ma nic nielogicznego, to historia ludzkości 101.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 20-06-2012, 18:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-06-2012, 18:51 przez Hitch.) (20-06-2012, 18:48)Hitch napisał(a): No właśnie wszyscy - od murzyna zbawcę mas, po mamusię hipiskę. Nie zgodzę się. Nie ma bowiem ani jednej sceny, czy wskazówki na to, że ta dwójka, to debile. Ba! Mamuśka jest wg mnie świetnie stworzoną postacią na tym tle. Najpierw apokalipsa, a następnie nagła strata tej ostatniej nadziei - córki. To i wpierw deprecha, potem ucieczka w alkohol i seks (gdzie przy okazji mogła być też adorowana, co jak przypuszczam od lat się jej nie zdarzyło), a następnie celowa samodestrukcja przy zerowej nadziei. Z kolei murzyn był zwyczajnie za słabo zarysowany, żebym mógł o nim powiedzieć, iż faktycznie jest debilem. Cytat:Większość ludzi nie jest skomplikowana i przy nich naukowe, psychologiczne pierdololo nie ma żadnego zastosowania. Ale ja nie wymagam wielce złożonych podmiotów. Dla mnie w The Divide po prostu mało co ma sens, nawet nie tyle od strony czysto psychologicznej, co zwyczajnie interakcji, lepienia się. To w końcu film, nawet jeśli próbujący udawać cholera wie co, a tenże wymaga pewnej konsekwencji. Tu po świetnym początku wszystko rozbija się o nic - po prostu. Cytat:"The Divide" nie popada w naukowe teoretyzowanie czy ciekawy z filmowego punktu widzenia rozwój postaci. Pokazuje jeden z najrealniejszych scenariuszy - kumaty facet, który się przygotował na czarną godzinę nagle musi ugościć bandę kretynów, która czarną godzinę uważała za kapitalistyczne kłamstwo :) No, ok - może i masz rację. Wciąż jednak nie przekonuje mnie to, ani do wizji reżysera, ani do wątpliwej jakości jego dzieła :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 20-06-2012, 18:59 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |








