The Expendables 2010
No to jedziem....

Film dobry, miejscami bardzo, ALE czapy niestety nie urywa. Największy zarzut? Mimo wszystko niewykorzystany potencjał zebranych nazwisk. Li gra półgębkiem, wrestlerzy po prostu są, Lundgren robi za worek treningowy, a Schwarzenneger i Willis to jedna mega bekowa scena, ale na dobrą sprawę zbędna (a szkoda, bo postać Willisa można było rozbudować). Z obsady radę dają tak naprawdę Sly, Rourke, Statham i świetny Roberts, który rzuca też parę niezłych one-linerów.

Drugi największy zarzut? Miejscami Sly się zapomina i film jest przegięty nie w tą stronę co trzeba. Kilka scen niemal żywcem przypomina najkrwawszy film w dziejach, czyli Hot Shots! 2, ergo nie jest już fajnym akcyjniakiem, który na chwilę odgrzebuje 80's z grobu, ale wręcz parodią. Na szczęście to tylko kilka scen.

No i trzeci największy zarzut - przemoc. Nie jest zła, tą R-kę widać. Ale chwilami jest to przegięte, szczególnie, gdy do akcji wkracza komputer (i to niestety wyraźnie widać)

A co na plus? Oprócz wspomnianych nazwisk, to zdjęcia, muzyka, montaż (szybki, ale widać kto, kogo i gdzie bije) oraz oczywiście humor (naprawdę przedni), akcja i rozwałka. Tych ostatnich jest tu sporo i na pewno usatysfakcjonują każdego. Jest jedna scena, po której można zbierać szczękę z podłogi, a cała reszta to po prostu to, co Sly zapowiedział, czyli dobrze oglądający się akcyjniak, przy którym nie trzeba właściwie myśleć i który wywołać może łezkę tych, którzy wychowali się na VHSach. Bo ten film jest też swego rodzaju hołdem (czy też ostatnim tchnieniem - jak kto woli) dla tego kina, czego twórcy nie kryją.

Generalnie film dobry - ba, tytuł ten na pewno stanie się kultowy już z uwagi na obsadę i pojedynki pomiędzy niektórymi jej członkami oraz te kilka naprawdę widowiskowych akcji (poza wspomnianym minusem w postaci krwi, Sly wie jednak jak używać kompa). Ale nie należy nastawiać się na bóg-wie-co.
7/10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Czyli można wywnioskować że jest dobrze :) Bo chyba nikt się nie nastawiał na chuj-wie-co, tylko na fajną zabawę :razz:

Tylko gdzie on to już widział for fuck's sake...

Odpowiedz
To będzie prawdopodobnie moja ostatnia tegoroczna wizyta w kinie (tak jakoś wyszło że najbardziej oczekiwany film został na koniec), miał być jeszcze Machete, ale z taką datą polskiej premiery szanse na to że pójdę na niego do kina są praktycznie żadne.

Po wszystkich recenzjach jakie do tej pory czytałem wnioskuję, że bedzie to dokładnie to czego oczekiwałem - po prostu fajny akcyjniak z bonusem w postaci kompletu aktorów którymi filmów na mojej półce DVD jest najwięcej :smile: . Oczekiwań nie mam specjalnie wygórowanych, mam nadzieję, że sie nie rozczaruję.

Odpowiedz
Mefisto napisał(a):Mimo wszystko niewykorzystany potencjał zebranych nazwisk. Li gra półgębkiem, wrestlerzy po prostu są, Lundgren robi za worek treningowy, a Schwarzenneger i Willis to jedna mega bekowa scena, ale na dobrą sprawę zbędna (a szkoda, bo postać Willisa można było rozbudować). Z obsady radę dają tak naprawdę Sly, Rourke, Statham i świetny Roberts, który rzuca też parę niezłych one-linerów.
Nah. Ja jestem zadowolony. Ze śmiesznych rzeczy, chyba wiem kogo miał grać Jean-Claude Van Damme, jakby się zgodził miałby pewnie trochę więcej czasu antenowego, ale zgaduję, że nie chciał być złym.

Li gra tak jak trzeba, nie wiem czego więcej się po nim spodziewać. Ba, jest wręcz świetny, jak po solidnym łomocie ciężko siada w samolocie. Lundgren wypada kapitalnie, spodziewałem się czegoś innego. No i ma chyba najlepszy one-liner w filmie. W ogóle podoba mi się, że wszyscy mieli kilka swoich akcji. Może względem Crewsa być jakiś niedosyt ale IMO minimalny.


Mefisto napisał(a):Jest jedna scena, po której można zbierać szczękę z podłogi,
Która? [ Zaspoiluj bom ciekaw. ]


Z mojej strony 8.5/10 Trudno mi określić kultowość. Na pewno jakbym zobaczył ten film w dzieciństwie z VHSa jak Commando miałyby tę sam bagaż sentymentu. Ale że musieliśmy 30 lat czekać na ten hit lat 80tych, trudno stwierdzić jak będę za niego patrzył w przyszłości.

Odpowiedz
Przyjemna rozwałka, która niestety zapowiada smutną erę pedalskiego kina akcji z Szają Lebafem jako maczo namber łan. Kiedy Sly, Lundgren, Li, Statham zawieszą swoje kopniaki na kołku (ten ostatni raczej za 15-20 lat:)) kino akcji zdominowane zostanie przez mięczaków, czyli de facto będzie to jego koniec.

Pretensjonalna fabuła jest tu tylko dodatkiem. Tak naprawdę liczy się obecność kultowych dziadów i tyle.

Aha - wszystkie sceny z Terry Crewsem - wykurwiste.

7/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
filmu nie widziałem jeszcze ale fajnie nazywają się jego bohaterowie. zwłaszcza ten grany właśnie przez Terry'ego Crewsa :) Hale Caesar!!!

Odpowiedz
[Obrazek: expen-page.png]

Proszę. Kto by pomyślał, że Li będzie tak wysoko. Albo że Piąty Element to najbardziej "krwawy" film Willisa ;)

Odpowiedz
Lundgren jest przekozak :) mała armia nie zabiła by tylu osób ile on posłał do piachu w swoich filmach :)

Odpowiedz
Już za trzy godz się o tym przekonam na maratonie z Uprowadzoną i Furią w tle :D

Odpowiedz
Brakuje tylko Arniego, a on mógły pokonkurować z ekipą - w końcu w samym Commando kosi 81 osób.

Jak ktoś jest zainteresowany pełniejszą opinią to: http://craven.polter.pl/Expendables-b9442

Odpowiedz
Świetne kino akcji, z dobrze dawkowanym humorem, genialną obsadą, zrobiony w starym, dobrym stylu. To taki prawdziwy hołd dla kina którego nie widzieliśmy już dobre kilkadziesiąt lat. Ciekawe ile przyjdzie nam czekać na kolejny taki tytuł. Obsada choć przesycona gwiazdami nie zmarnowała swojego potencjału, każdy ma tutaj swoje 5 minut. Oglądając tych wszystkich twardzieli aż się łezka w oku kręci, a serce boli na myśl że nie mają oni godnych następców.

Jeszcze przed seansem spotkała mnie i kolegów bardzo miła niespodzianka. Zapłaciliśmy za bilety po 12 zł bo jakiejś paczce brakowało 3 osób do biletów grupowych:-) Dodatkowo przed seansem puszczono jeden zwiastun i jedną reklamę i film zaczął się o 20.05 - prawdziwy rekord jak na Multi.

Odpowiedz
Film słaby pod każdym względem. Gdybym był drwalem rencistą, policzyłbym dobre akcje na palcach jednej ręki. Super nazwiska miały w tym filmie mniej udziału niż dinozaury w Jurrasic Parku Spilberga, akcje tak rwane, że trudno to wszystko ogarnąć, a fabuła i przeskoki w kolejnych etapach to kuriozum. O ile filmy lat 80tych nie zawsze fabularnie były dopracowane, to brak cool wybuchowych CGI i szybkiego montażu zmuszał, aby sceny walk były dopracowane – tu niestety i jedno i drugie jest na poziomie kina B. Humor także wymuszony. Szedłem z niskimi oczekiwaniami, a wyszedłem bardzo zawiedziony. Do tego muzyka... po jaką cholerę tam była, do tego tak głośno? Masakra. Całkowicie zmarnowany potencjał aktorski, nic więcej. Szkoda, wielka szkoda, bo można było to zrobić znacznie lepiej.

Naciągane 4/10
loading podpis...

Odpowiedz
Niestety film okazał słabiutki. Niektóre teksty są przezabawne, ale to nie pokryje bezpłciowego klimatu i miejscami wręcz wymuszonej z dupy akcji. Myślałem że Sly bardziej to przemyślał a tak mamy marne zestawienie kultowych postaci i jak to ktoś ówczesnej napisał kompletnie zmarnowany potencjał. Niezniszczalni w moim odczuciu wypadają gorzej od Rambo 4. Niestety, ale Sly po RB skutecznie zalicza tendencję spadkową :(. Z całego tego cyrku tylko Rourke wychodzi jako tako, a mogło być tak pięknie :(
5/10

Odpowiedz
Postać Rourke zmarnowana. Najlepiej wg mnie poprowadzono Stathama (on żyje w tym filmie!) i zaczynało się dobrze z Lundgrenem - ale to tylko dwa jasniutkie punkciki. Oczywiście, Statham+Boisko najlepsze 2 minuty filmu. To był prawdziwy oldschool i do tego dobrze przylepiony do "historii".
loading podpis...

Odpowiedz
Ot, ciekawostka - bez reżysera-kapitana, byłoby zapewne to samo. No, może gdyby za kamerą siadł Eastwood (czyt. na pewno!).
loading podpis...

Odpowiedz
Mnie się podobało. Świetna akcja, znakomita fabuła, dobrze wykorzystana obsada. Gdyby jeszcze humor i sceny walk były lepiej dopracowane to byłoby super. Moim zdaniem jest lepiej niż w "Rambo 4".

Odpowiedz
tomashec napisał(a):Takie coś znalazłem:
http://img831.imageshack.us/img831/5660/theoriginalexpendables.jpg
To bym obejrzał! : )

Odpowiedz
Craven napisał(a):Która? [ Zaspoiluj bom ciekaw. ]

Jak dla mnie ta z samolotem i molo - po prostu cud miód, który przy dużym ekranie i nagłośnieniu zrywa kapcie z nóg :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
heh no daje radę. W ogóle udźwiękowienie filmu jest świetne, ale jakoś z racji, że wiadomo było po trailerach co i jak, mnie tak nie porwała. U mnie chyba numerem 1 jest Crews z AA-12.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Expendables / Niezniszczalni Gieferg 413 87,921 08-01-2026, 11:20
Ostatni post: Gieferg
  Expendables II (reż. Simon West) 2012 Martinipl 639 142,274 07-10-2014, 16:20
Ostatni post: shamar



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości