Amerykańskie pismaki jak zwykle musiały się podjarać całkiem niezłą, w porywach nawet dobrą irlandzką komedią. Wynika to chyba z żenującego humoru w hollywoodzkich produkcjach. Na bezrybiu i rak ryba itd. Mniejsza z tym. 95% na Rottenach to trochę za dużo jak na śmieszny, ale skserowany criminal-buddy-movie-flick o mieszaniu się kultur i stylów bycia przy prowadzeniu śledztwa.
![[Obrazek: the-guard-16.jpg]](http://www.areyouscreening.com/wp-content/uploads/2011/06/the-guard-16.jpg)
Głównym bohaterem jest Gerry Boyle, doświadczony stróż prawa z odchyłami mieszkający w irlandzkim Galway. Na miejscu zbrodni zamiast szukać śladów woli szukać pozaszywanej w kanapach kasy, a na deser pomacać trupa po jajach. W wolne dni zamawia sobie ekskluzywne dziwki z Dublina, a przed końcem zmiany strzelić sobie w pubie piwko. Wieczory spędza przy telewizorze i świadomości, że będzie wiecznym kawalerem. Zresztą nie wyobrażam sobie która kobieta wytrzymałaby pół życia z takim zgorzkniałym cynikiem.
W Galway i okolicach ma miejsce przemyt narkotyków, a do akcji włącza komórka FBI na czele której staje Wendell Everett. Nie radzący sobie na chłodnym zadupiu czarnoskóry agent zostaje przydzielony do Boyle'a co z automatu uruchamia u tego drugiego niemal wszystkie rasistowskie instynkty. Dla Boyle'a z kolei to sprawa honoru bo w międzyczasie zginął jego partner z patrolu, a kropnęli go prawdopodobnie poszukiwani przemytnicy.
![[Obrazek: SundanceFilmFestival_The_GuardWEB.jpg]](http://screencrave.frsucrave.netdna-cdn.com/wp-content/uploads/2011/01/SundanceFilmFestival_The_GuardWEB.jpg)
The Guard oprócz jajcarskich ról Cheadla i (przede wszystkim) Gleesona oferuje masę dobrych tekstów. F-words jest tu od groma, dialogi są soczyste, wulgarne, ostre ale bez przekraczania granicy kreatywności.
Dziwka: Rozumiemy, że jest pan zadowolony.
Boyle: Jestem suchy jak wiór, ani kropli spermy.
Dziwka: Prosimy o dobrą ocenę w agencji.
Boyle: Pięć gwiazdek.
albo
Boyle: Myślałem, że tylko czarni handlują prochami.
[...]
Dowódca: Dość wygłupów, Boyle. Przeproś pana.
Boyle: Za co?
Dowódca: Już ty wiesz. Za rasistowskie odzywki.
Boyle: Jestem Irlandczykiem, rasizm mam we krwi.
Gdyby cały film był tak dobry jak pierwsze 45 minut to nie miałbym oporów przed wystawieniem "dziewiątki". Niestety druga część jest słabsza, dialogi stają się takie sobie, tempo spada, a co najgorsze - zakończenie niemiłosiernie ssie. No cóż, nie każdy debiutant kręci film doskonały, a MacDonaghowi zabrakło pewnego wyczucia. Mimo wszystko polecam
7+/10
![[Obrazek: the-guard-16.jpg]](http://www.areyouscreening.com/wp-content/uploads/2011/06/the-guard-16.jpg)
Głównym bohaterem jest Gerry Boyle, doświadczony stróż prawa z odchyłami mieszkający w irlandzkim Galway. Na miejscu zbrodni zamiast szukać śladów woli szukać pozaszywanej w kanapach kasy, a na deser pomacać trupa po jajach. W wolne dni zamawia sobie ekskluzywne dziwki z Dublina, a przed końcem zmiany strzelić sobie w pubie piwko. Wieczory spędza przy telewizorze i świadomości, że będzie wiecznym kawalerem. Zresztą nie wyobrażam sobie która kobieta wytrzymałaby pół życia z takim zgorzkniałym cynikiem.
W Galway i okolicach ma miejsce przemyt narkotyków, a do akcji włącza komórka FBI na czele której staje Wendell Everett. Nie radzący sobie na chłodnym zadupiu czarnoskóry agent zostaje przydzielony do Boyle'a co z automatu uruchamia u tego drugiego niemal wszystkie rasistowskie instynkty. Dla Boyle'a z kolei to sprawa honoru bo w międzyczasie zginął jego partner z patrolu, a kropnęli go prawdopodobnie poszukiwani przemytnicy.
![[Obrazek: SundanceFilmFestival_The_GuardWEB.jpg]](http://screencrave.frsucrave.netdna-cdn.com/wp-content/uploads/2011/01/SundanceFilmFestival_The_GuardWEB.jpg)
The Guard oprócz jajcarskich ról Cheadla i (przede wszystkim) Gleesona oferuje masę dobrych tekstów. F-words jest tu od groma, dialogi są soczyste, wulgarne, ostre ale bez przekraczania granicy kreatywności.
Dziwka: Rozumiemy, że jest pan zadowolony.
Boyle: Jestem suchy jak wiór, ani kropli spermy.
Dziwka: Prosimy o dobrą ocenę w agencji.
Boyle: Pięć gwiazdek.
albo
Boyle: Myślałem, że tylko czarni handlują prochami.
[...]
Dowódca: Dość wygłupów, Boyle. Przeproś pana.
Boyle: Za co?
Dowódca: Już ty wiesz. Za rasistowskie odzywki.
Boyle: Jestem Irlandczykiem, rasizm mam we krwi.
Gdyby cały film był tak dobry jak pierwsze 45 minut to nie miałbym oporów przed wystawieniem "dziewiątki". Niestety druga część jest słabsza, dialogi stają się takie sobie, tempo spada, a co najgorsze - zakończenie niemiłosiernie ssie. No cóż, nie każdy debiutant kręci film doskonały, a MacDonaghowi zabrakło pewnego wyczucia. Mimo wszystko polecam
7+/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
21-10-2011, 17:13








