.
Liczba postów: 28,196
Liczba wątków: 62
Cytat:jeżeli jesteś jedną z tych osób którzy toczą pianę z pyska na widok wyczynów Legolasa podczas bitew o Helmowy Jar i Śródziemie, szarżujących diplodoków z "King Konga" czy sceny ucieczki krasnoludów z Miasta Goblinów... to może lepiej odpuść sobie ten film.
Ja jestem właśnie jedną z osób, która przeklinała siarczyście przy wszystkich tych scenach, jednak filmu nie odpuszczę ze względu na to, że znaleźć fajne fantasy z nieprzegiętymi(ale równocześnie nie biednymi) scenami akcji równie ciężko co dziewicę w nowohuckim technikum ;)
Cytat:HFR. TO WYGLĄDA ZNAKOMICIE. Chcę aby każdy film w 3D był od teraz tworzony w ten sposób.
Oczywista oczywistość - po pierwszym Hobbicie na każde kolejne, zwykłe 3D narzekałem strasznie. Jeszcze tylko niech wymyślą coś, żeby zapobiec temu wrażeniu przyspieszonego ruchu i 3D naprawdę już nie będzie miało wad.
26-12-2013, 19:23
Stały bywalec
Liczba postów: 4,900
Liczba wątków: 19
Mnie "Benny Hill Mode" przestał rozpraszać po kilku minutach. Zdecydowanie lepiej się to prezentuje niż tryb "Motion Plus" w telewizorach.
26-12-2013, 19:30
Stały bywalec
Liczba postów: 2,026
Liczba wątków: 1
Pustkowie zaliczone.
UJ mi się podobało, mój stosunek do filmu przedstawiłem chociażby w paru ostatnich postach, więc powtarzać się nie będę.
Pustkowie Smauga z czystym sumieniem uznaję za film lepszy, przy czym - nie chodzi tu o ogólną jakość, bo ta jest właściwie na niemal identycznym poziomie. DoS ma po prostu lepsze tempo i atmosferę o wiele bliższą tej z LoTR. Jeśli zresztą chodzi o klimat, to całość wydaje się też być zdecydowanie bardziej konsekwentna i jednolita pod tym względem; jest ciut poważniej niż w Unexpected Journey, chociaż nadal w charakterystycznym duchu lekkiego Hobbita.
Plenery jak zwykle fenomenalne, a scenografia - przynajmniej moim zdaniem - ciekawsza i robiąca jeszcze większe wrażenie, niż w UJ. Ale to właściwie zrozumiałe, bo mamy praktycznie same nowe miejscówki, a "stare" (Dol Guldur) poznajemy nieco lepiej. Wnętrza Góry to oczywiście rozwinięcie idei znanej z Morii i nie wiadomo jakiego zaskoczenia tu nie ma, ale i tak robią cholerne wrażenie.
Aktorstwo na poziomie UJ - ktoś wcześniej czepiał się Thranduila, porównując go do Szpaka, co jest mimo wszystko lekkim nadużyciem. To nie typ Elronda wprawdzie, ale nie sprawia wrażenia przekoloryzowanego, czy przesadnie zniewieściałego.
Ale co tam Thranduil - jest świetna Lilly, która wygląda i rusza się wspaniale, ale... Wątek tzw. romantyczny pomiędzy nią, a Kilim, to lekki suchar. Żadna tragedia, ale historia obeszłaby się bez niego. Ewentualnie mogłoby być bardziej subtelnie.
Póki co przełykam to z tego względu, że extended edition UJ sugerowała, że Kili ma dziwne ciągoty do elfów, to raz. Dwa, przygotowały mnie na to spoilery z ostatniego dziennika produkcji. Zobaczymy co z tego wyjdzie w trzecim filmie.
Przede wszystkim jednak Smaug - fenomenalny pod każdym względem. Aż śmiać mi się chce, gdy sobie przypominam to psioczenie na jego wygląd, po premierze pierwszego trailera.
Poza tym Desolation of Smaug rzeczywiście sprawia wrażenie, jak by wyleciało z niego więcej materiału, niż z Unexpected Journey. Szkoda tylko, ze znowu miesiące czekania, by się przekonać.
2,5h zleciało niesamowicie szybko, ale cliffhanger skutecznie przywraca człowieka do rzeczywistości. Nie zaskoczyło mnie to jednak, bo przy tak podzielonym materiale nie dało się chyba inaczej.
26-12-2013, 20:05
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-12-2013, 20:53 przez Khet.)
Deputy US Marshal
Liczba postów: 7,026
Liczba wątków: 15
Khet, Grevious - też odnieśliście wrażenie, że film jest jakby bardziej stłumiony kolorystycznie niż sugerowały zwiastuny?
Taki np. mirkwood wydawał mi się dużo bardziej szary i ciemny niż niebieskie ujęcie ze zwiastunów.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
26-12-2013, 20:09
Captain Skullet
Liczba postów: 20,457
Liczba wątków: 128
Kolorystyka zwiastunów często nie ma nic wspólnego z ostateczną kolorystyką filmu (vide: The Amazing Spider-Man, którego zwiastun na płycie blu z pierwszym Spider-Manem Raimiego kojarzy się bardziej z filmami Baya niż efektem końcowym, no i oczywiście TDK który na zwiastunach wyglądał zupełnie inaczej - i lepiej).
26-12-2013, 20:11
Stały bywalec
Liczba postów: 2,026
Liczba wątków: 1
Nie zwróciłem uwagi na to, czy jest duża różnica w porównaniu ze zwiastunami, ale na pewno jest w porównaniu z UJ :). Podobała mi się ta jesienno-złota kolorystyka z pierwszej połowy, zdecydowanie bliżej jej do Fellowship of the Ring.
Cytat:czy sceny ucieczki krasnoludów z Miasta Goblinów... to może lepiej odpuść sobie ten film. Tutaj jest to wszystko spotęgowane po stokroć.
Odniosłem nieco inne wrażenie. Owszem, podobnych akcji jest sporo, ale sprawiają imo o wiele lepsze i fajniejsze wrażenie. Spadanie wgłąb gór na tekturowej platformie w UJ zawsze mnie lekko drażni, a w DoS nie zauważyłem podobnego motywu.
Legolas i Tauriel to z kolei takie elfickie odpowiedni Indiany Jonesa i Lary Croft, ale jak wyżej - to co wyprawiają, wygląda o wiele lepiej, niż wspomniane sytuacje z LoTR, więc nie przeszkadzało mi to kompletnie. Zwłaszcza, że scenę z beczkami ogląda się prześwietnie.
Btw, do biletu dorzucali plakat. Myślałem, że jakiś fajny, a tu Legolas :( Daliby Tauriel i aż miło byłoby powiesić gdzieś.
26-12-2013, 20:20
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-12-2013, 20:54 przez Khet.)
Deputy US Marshal
Liczba postów: 7,026
Liczba wątków: 15
Tak przy okazji, czytając opinie w necie od czasu światowej premiery DOS, można zauważyć pewne masowe zjawisko w komentarzach. Dla większości widzów podchodzących do Jacksonowskich ekranizacji "casualowo", czyli bez większych emocji, jak do każdego innego, hollywoodzkiego blockbustera, DOS jest ulepszeniem AUJ głównie za sprawą szybszego tempa i większej ilości atrakcji. Natomiast sporo fanów śródziemia lub ludzi podchodzący do tych filmów nieco bardziej wnikliwie, jest już mniej skorych do przedkładania rollercoasterowego natłoku fajerwerków DOS nad spokojne, ale klimatyczne tempo AUJ.
W ogóle AUJ wydaje się być zdecydowanie bardziej doceniony niż można było przpuszczać po zeszłorocznym, masowym outrage'u. Szczególnie teraz po roku, gdy ludzie mieli czas się z tym filmem oswoić i docenić go na BD w domowym zaciszu. Bo AUJ to właśnie taki film "domowy", posiadający pewną dzięcięcą atmosferę i przyjemne tempo, które nie sprawdza się na pierwszy raz w kinie gdy człowiek oczekuje wielkich atrakcji i niewiadomo jakich blockbusterówych rozwałek, ale sprawdza się rewelacyjnie jako klimatyczna przygoda i wyprawa, gdy człowiek siedzi na kanapie pod kocem z kubkiem czekolady w łapie i gdy może w każdej chwili przerwać seans wyprawami do łazienki:)
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
26-12-2013, 22:38
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-12-2013, 23:21 przez Proteus.)
Stały bywalec
Liczba postów: 2,026
Liczba wątków: 1
Cytat:Natomiast fani śródziemia lub ludzie podchodzący do tych filmów nieco bardziej wnikliwie, są już mniej skorzy do przedkładania rollercoasterowego natłoku atrakcji DOS nad spokojne, ale klimatyczne tempo AUJ.
Ja jestem akurat "bardziej wnikliwym fanem Śródziemia" i mimo wszystko ciężko mi nie odnotować dość zauważalnej zmiany tempa. Bardzo lubię niespieszną atmosferę Unexpected Journey i nigdy na nią nie narzekałem - przeciwnie. Po prostu uważam, że w drugim filmie by to już nie przeszło i fajnie, że zdecydowali się na nieco inne proporcje akcji i spokojniejszych momentów.
Zgadzam się natomiast z tym, że UJ można bardziej docenić po kolejnych seansach, mimo że sam oceniałem go wysoko już od początku.
Pustkowie muszę obejrzeć ponownie, żeby pewne rzeczy zweryfikować, a w pewnych opiniach się utwierdzić (lub nie :P), ale nie wiem sam czy lepiej odsapnąć i poczekać kilka miesięcy, czy znowu wybrać się do kina niedługo. Ostateczną ocenę i tak wystawię dopiero po zapoznaniu się z wersją rozszerzoną :).
26-12-2013, 22:45
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-12-2013, 22:47 przez Khet.)
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
http://weglowy.blogspot.com/2013/12/hobbit-2-okiem-rpgowca.html - dla leniwych: Byłoby bardzo dobrze, niestety w kilku miejscach strasznie spieprzyli film.
26-12-2013, 23:02
Stały bywalec
Liczba postów: 4,900
Liczba wątków: 19
(26-12-2013, 20:09)Proteus napisał(a): Khet, Grevious - też odnieśliście wrażenie, że film jest jakby bardziej stłumiony kolorystycznie niż sugerowały zwiastuny?
Taki np. mirkwood wydawał mi się dużo bardziej szary i ciemny niż niebieskie ujęcie ze zwiastunów.
Też to zauważyłem. Kolory były zdecydowanie stonowane i ujednolicone względem oczojebnych zwiastunów, a także poprzedniej części.
Swoją drogą to aż mnie wykręca na myśl o tym że maraton rozszerzonej trylogii Hobbita obejrzę dopiero za dwa lata.
26-12-2013, 23:30
Captain Skullet
Liczba postów: 20,457
Liczba wątków: 128
Tell me about it :( Póki rozszerzona trylogia nie będzie stała na półce, nie zaznam spokoju, za każdym razem gdy rzucę okiem na kolekcję blu na półce, będzie mnie to bolało.
Co do muzyki - nie widziałem filmu, przesłuchałem tylko soundtrack i wydał mi się dość nijaki, wygląda na to, że nie jestem odosobniony w tym odczuciu. Zabrakło podobno motywu przewodniego z UJ i nie zastąpiono go niczym równie wyrazistym. Tu i tam trafiałem na stwierdzenia, że DoS ma najsłabszą muzykę ze wszystkich pięciu filmów w serii.
26-12-2013, 23:34
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-12-2013, 23:35 przez Gieferg.)
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,127
Liczba wątków: 57
Na te wszystkie hurraoptymistyczne opinie(nie licząc tej Cravena) czas na moją czyli osoby która nie patrzy na twory Jacksona bezkrytycznie, osoby która jest wielkim fanem filmowej trylogii LOTR i umiarkowanym krytykiem pierwszego Hobbita.
Dzisiaj na seansie Desolation of Smaug bawiłem się trochę lepiej niż na An Unexpected Journey, ale to dalej nie jest to o czym bym sobie marzył. Tempo drugiej części jest znacznie lepsze niż AUJ i czuje się praktycznie w każdej scenie, że Jackson robił wszytko by rozwlec tą opowieść do granic możliwości. Film jest dobry z kilkoma znakomitymi scenami i akcją, która wgniata niekiedy w fotel. Niestety tej naprawdę wartkiej i ciekawej akcji jest jak na lekarstwo, więc mamy tylko fajną aczkolwiek przesadzoną gdzieniegdzie ucieczkę w beczkach, klimatyczna i naprawdę wgniatająca w ziemie scena w Dol Guldur, gdzie Gandalf spotyka , i finałowe spotkanie ze Smaugiem o którym warto coś skrobnąć oddzielnie.
Niestety film też kończy w najbardziej chamski i bezczelny sposób, zwłaszcza, ze na kontynuację musimy czekać okrągły rok.
Co do Smauga. To na sceny z nim czekałem najbardziej, to tej postaci poszedłem do kina, chciałem usłyszeć jego głos i zobaczyć legendarnego smoka. Oczywiście Smaug wygląda świetnie, chociaż widzimy go w większości w ciemnych scenach, więc też nie do końca mamy możliwość poznania pracy włożonej przez grafików w ożywienie potwora(ale do Drago nie ma startu, wciąż). Fantastycznie wypada dubbing Cumberbatcha, znakomita rola:P
Na osobny plus zasługuje Tauriel, najbardziej urocza Elfica z całego śródziemia, mniam:) Szkoda tylko, że jej watek miłosny jest drętwy, suchy i pozbawiony jakichkolwiek emocji i motywacji.
Podsumowując, akcje trochę przesadzone i plastikowe ale ok, efekty gdzieniegdzie tylko znakomite, ale całościowo strasznie plastelinowe, aktorsko w porządku, Smaug znakomity, sceny przestojów w akcji zbyt rozlazłem jak AUJ(widać jednak mały postęp).
Cały film oceniam na plus jakieś 7/10, więc chyba stawiam na równi z częścią pierwszą.
Aha po raz kolejny nie czekam na wersję rozszerzoną, kinowa znów jest wystarczająco rozlazła i w paru miejscach wystarczająco nudna, by męczyć się oglądając twór dłuższy o kolejne niepotrzebne minuty.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
26-12-2013, 23:54
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-12-2013, 23:55 przez Danus.)
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Heh a mnie ta scena w Dol Guldur wydawała się trochę jak z japońskich cRPGów :) W ogóle HFR + takie fantasy ma w sobie coś z demek konsolowych silników czasem.
fajnie, że ktoś też widzi jaka fajniutka jest Tauriel mimo dennego wątku w który ją wciśnięto.
27-12-2013, 00:20
Deputy US Marshal
Liczba postów: 7,026
Liczba wątków: 15
Generalnie Tauriel jako postać jest bardzo spoko i cieszę się, że ją tam umieścili. Po prostu cały ten jej wątek z Kilim i Legolasem mogli sobie darować bo jest suchy jak cholera (a w scenie uzdrawiania wręcz cringe wrothy żenujący).
Przy czym boli też to, że wątek ten mógłby fajnie działać gdyby z nim nie przesadzili i nie zamienili w coś co przypomina uczuciowy trójkąt. Zwłaszcza, że pomimo tego iż wszyscy marudzą na "elficko-krasnoludzki romans", to tak naprawdę relacja miedzy Tauriel a Kilim wydawała się być mniej oparta na romansie, a bardziej na fascynacji, zaciekawieniu i późniejszym szacunku pomiędzy reprezentantami odmiennych ras. A to mogło być fajne, gdyby zostało przedstawione z większym wyczuciem.
W ogóle odnoszę wrażenie, że głównym motywem stojącym z Tauriel jako postacią, jest jej bunt przeciw Thranduliowi i całej tej elfickiej wyniosłości, polityce izolacji od świata i srania na męki innych. Mam nadzieję, że w trzeciej części ten motyw przejmie pierwszeństwo.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
27-12-2013, 00:28
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-12-2013, 00:31 przez Proteus.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Pustkowie Smauga to dla mnie niestety kolejny smutny dowód na to, że rok 2013 upłynął pod znakiem mniej lub bardziej, ale jednak bolesnych rozczarowań. Wyszedłem z kina z poczuciem zawodu, troszkę poirytowany, ale przede wszystkim... znudzony.
Z jakiegoś powodu większość filmu okazała się być dla mnie niewywołującym żadnych emocji ciągiem obrazów, w które wpatrywałem się beznamiętnie. Zniknął kompletnie klimat przygody z pierwszej części (potęgowany dodatkowo znakomitą muzyką; tutaj takowej nie ma), zniknął wreszcie klimat LOTRa (choć nie do końca, o tym za chwilę), który tak świetnie udało się Jacksonowi wskrzesić poprzednim razem. Czy to przez brak znanych z Trylogii miejsc i postaci? Nie wiem, ale zmiana jest dla mnie diametralna i bardzo odczuwalna.
Absolutnie nie mam nic przeciwko rozciągnięciu tej opowieści i Pustkowie Smauga spokojnie mogłoby trwać nawet i ponad trzy godziny, ale nie w takiej postaci, nie gdy scenariusz wypełnia taka masa zbędnych, a nawet słabych zapychaczy. "Wcześniejszy" Legolas to zwykły dupek i najchętniej bym go stąd wywalił, każda scena/dialog Thranduila woła o pomstę, a sceny w mieście nad jeziorem ciągną się w nieskończoność. To jednak nic w porównaniu z finałem, który sam w sobie zdawał się trwać kilka godzin i piszę to z ręką na sercu: w pewnym momencie zwyczajnie nie mogłem się doczekać, aż to się wreszcie skończy. (podobnie zresztą jak słabiutka scena z pająkami)
Smaug jest bardzo dobry, ale ani pod względem postaci jako takiej, ani jej wykonania tak zwyczajnie nie powala, ot jest sobie i tyle, fajnie się rusza, fajnie zieje ogniem, rozmiar jest dobrze oddany i tyle. Drago był, jest i będzie najlepszym smokiem ever i wątpię, by kiedyś to się zmieniło, a na pewno nie zmieniło się wraz z tym filmem.
Efekty trzymają poziom, ale nie mogę nie zwrócić uwagi na kilka tragicznych wręcz ujęć w scenie z beczkami, w których woda przywołuje na myśl sequel Mumii, i co Jacksonowi odwaliło, że wstawił do filmu te ujęcia z kamer przyczepionych do beczek? Wyglądały jak nakręcone komórką, ohyda!
To co autentycznie mi się tu podobało, i co w sumie jako jedyne mi się podobało w 100%, to wizyta Gandalfa w grobowcach Nazguli i wszystkie sceny w Dol Guldur, szczególnie Był klimat, było napięcie, wreszcie były emocje, czyli wszystko to, czego brakuje reszcie filmu.
Daję 6/10 i mam nadzieję, że wersji rozszerzonej uda się ulepszyć ten film, obawiam się jednak o tyle, że o ile w takich Dwóch Wieżach (których po kinie wręcz nienawidziłem) wystarczyło dodać sporo materiału, tak tutaj za dużo jest rzeczy, które najchętniej bym wywalił i więcej ich już nie widział na oczy.
27-12-2013, 20:19
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-12-2013, 20:22 przez Mierzwiak.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,457
Liczba wątków: 128
O tych dziwnych ujęciach z beczek już czytałem chyba na IMDB. Też narzekali.
No nic, idę jutro. Zobaczymy co to będzie.
27-12-2013, 20:25
I am the Guy with the Gun!
Liczba postów: 706
Liczba wątków: 1
O dziwo zgadzam się niemal w 100% z Mierzwiakiem...
Btw. Czy tylko ja zauważyłem Murzynkę w mieście nad jeziorem?
Hail to the king, baby!
27-12-2013, 20:26
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-12-2013, 20:28 przez Ash.)
Stały bywalec
Liczba postów: 2,026
Liczba wątków: 1
Nie zwróciłem uwagi, ale zauważyłem Jacksona na samym początku :).
Mierzwiak wspomniał o TTT - całkiem zapomniałem, jak nie cierpiałem tego filmu po pierwszym obejrzeniu te 11 lat temu. Nawet nie pamiętam kiedy zacząłem go BARDZO lubić (tj. stawiać na równi z TFotR), ale na pewno jeszcze przed obejrzeniem extended edition.
Wracając do tematu; też zwróciłem uwagę na te ujęcia z POV beczek, tylko po seansie mi wypadły z pamięci całkiem. Nie wiem po co je wciśnięto, bo to w sumie jedyny element całkowicie gryzący się z całą sekwencją.
27-12-2013, 20:50
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-12-2013, 20:55 przez Khet.)
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,127
Liczba wątków: 57
Kurde, przeczytałem recke Mierzwiaka i jego opinia praktycznie w całości pokrywa się z moją i sam nie wiem czy nie obniżyć oceny.
Dodałbym, ze w scenie z beczkami nie tylko te dziwne ujęcia kamer uczepionych do beczek były straszne, ale wszystkie ujęcia z płynącymi beczkami w stronę kamery(CGI rodem z gier) oraz w większości beznadziejna animacja Legolasa.
I jak to jest, ze Legolas w Hobbicie jest takim kawałem chu..ja, a w LOTR mamy zupełne przeciwieństwo- mam nadzieje, ze w ostatniej części jakoś to wyjaśnią.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
27-12-2013, 21:10
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,676
Liczba wątków: 30
Hoł, hoł, hoł.
Dziś czytałem recenzję gazetową (jedną jedyną jaką czytałem w ogóle). Która mówiła mniej więcej -
film byłby znacznie lepszy gdyby nie był znowu... ZBYT DŁUGI.
Tu czytam, że rzeczywiście ZNOWU jest ZBYT rozciągnięty bezsensownie.
Czyli nie ma co się podniecać. AUJ ledwo wytrzymałem.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
27-12-2013, 22:10
|