The Hobbit, Parts 1 & 2 & 3
(15-04-2014, 11:12)Negatywny napisał(a): A jak po wizycie w kinie mówiłem, że kolorystyka całego filmu jest monotonna, jednolita, sraczkowata i na siłę umroczniona, to nieeeeeeeee, hobbit jest przecież taaaaaaki kolorowy, o co ci gościu chodzi :)

O tym, że film miał bardziej stłumioną kolorystykę niż w trailerze, ludzie wspominali tutaj już zaraz po premierze. Jednak co innego stłumienie barw względem poprzedniej części, a co innego twoje pisanie o przenikającym wszystko wizualnym mroku przez duże M i inspiracjami kinem grozy.

Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
(15-04-2014, 12:52)Proteus napisał(a): a co innego twoje pisanie o przenikającym wszystko wizualnym mroku przez duże M i inspiracjami kinem grozy.

A to jest akurat inna kwestia, nie zwiazana wyłącznie z kolorkami, ale z całym designem świata, postaci i NPCów itd.

For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
Po powtórce Pustkowia nie zmieniam oceny, jednak kilka pierdół i głupotek o wiele bardziej rzuca się w oczy.

- miejscami sztuczne CGI; jest kilka ujęć, gdzie kamera oddala się, ukazując komputerowe otoczenie i bohaterów, co wygląda niespecjalnie, a różnica jest wyjątkowo widoczna; podobnie z przegiętym niekiedy bloomem i aktorami na CGI tłach ( np. Legolas wyjeżdżający z Miasta na Jeziorze).
- Smaug dający się robić w konia: ma już zionąć ogniem w krasnoludów stojących 2 metry od niego, ale rozmyśla się bo wołają na niego krasnoludy stojący 50 metrów dalej. I tak trzy razy :P.
- miejscami widać, że film jest baaardzo pocięty. Nie wiem czy faktycznie wyleciało aż tyle materiału, ale w wypadku Unexpected Journey nie odnosiłem takiego wrażenia poszatkowania, jak tu.
- seny w Esgaroth faktycznie zdają się ciągnąć w nieskończoność, a mimo to nie pokazano niczego specjalnego. Nie ma nawet startu chociażby do momentu ukazania Edoras w TTT.

Ciekawy jestem jak będzie w wypadku Extended Edition - oby nie dodali jedynie kolejnych dialogów do scen w mieście.

Odpowiedz
Everything Wrong With The Hobbit: The Desolation Of Smaug:
Ochota na powtórkę przeszła mi chyba po dwóch minutach tego filmiku, a już samo patrzenie na migawki ze scen nad jeziorem...

Poza tym patrząc na te fragmenty oraz screeny z wydania BD tylko utwierdzam się w przekonaniu, jak bardzo nie podoba mi się kolorystyka tego filmu. Bleh!

Odpowiedz
Mi po dwóch minutach przeszła ochota na oglądanie kolejnych trzynastu.

Odpowiedz
Trzecia część ma nowy tytuł - The Hobbit: The Battle of the Five Armies

Odpowiedz
Koszmar.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
I dobrze.

Na pewno lepszy i bardziej adekwatny tytuł niz There and Back Again, który pasował do reszty tytułów serii jak pięść do twarzy, i nadawałby się może na tytuł dla całości, ale nie dla trzeciej częsci.



No i 25 dodatkowych minut dla DoS EE:

Odpowiedz
http://hatak.pl/artykuly/viggo-mortensen-krytykuje-podejscie-petera-jacksona-do-efektow-specjalnych

Największa produkcja w dziejach kina, 500h materiałów zza kulis + 300h materiałów o kręceniu materiałów zza kulis, całe śródziemie zbudowane w skali 1:1... a efekt końcowy to jak na razie 6h słabego cgi, designu i kolorystyki, o fabule nie wspominając :)

For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
Cóż, to jak fantastyczną robotę koncepcyjną pod nadzorem Jacksona wykonała Weta, a to jak sam Jackson później tę robotę dokumentnie zmarnował w "Hobbicie" (szczególnie w drugim) to zupełnie oddzielna kwestia. Wielokrotnie w tym wątku powtarzane już było, że jak ktoś ceni i wgłębia się w tony fantastycznego materiału koncepcyjnego do filmu, nie musi od razu oznaczać, że materiał ten został w filmie w pełni wykorzystany. Dla mnie w przypadku Hobbita Jacksona worldbuilding Wety, a wygląd samego filmu i to ile z tego pokazano (i jak pokazano), to są dwie oddzielne kwestie (bo w starej trylogii harmonia była pod tym względem lepiej zachowana).

Najdziwniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że to nie jest tak, że Weta swoje a Jackson swoje. On przecież to wszystko zleca i nadzoruje, więc dziwi mnie, że facet potrafi być roztropny i nastawiony na detale w etapie pre-produkcji, tylko po to by w fazie składania samego filmu, zachowywać się jak dzieciak z kamerą i spuścić sporą cześć tego kunsztu w kiblu, głupimi decyzjami. I ta maniera postępuje z filmu na film, wykładniczo nasilając się od czasu starej trylogii.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Pierwszego Hobbita będę zawsze bronić, włącznie z jego cyfrowymi zdjęciami i CGI, ale sequel... jakiś czas temu naszła mnie ochota na powtórkę tego rozczarowania, ale gdy przejrzałem screeny z BD, ugh, nie, nie, nie!!!!!!!!!!

Odpowiedz
Ja mam plan powtórki Hobbitów przed seansem ostatniej części ale obawiam się, że mogę nie dać rady. O ile jedynkę wspominam nawet miło i po dwóch latach z chęcią dam jej drugą szansę, tak DoS widziałem EWW oraz fragmenty, gdy oglądali to moi bracia na DVD i nie wiem czy moja ocena nie zleci w okolice dna. Odrzucający, nudny, przepchany wątkami i postaciami, durny film, którego najlepszą sceną są napisy końcowe z I See Fire Eda Sheerana.

Odpowiedz
Co do powtórki DoS na blu - ja wciąż wstrzymuję się do wersji rozszerzonej, ale widziałem fragmenty i myślę, że ten film akurat może odrobinkę zyskać w domu, podobnie jak AUJ (choć jej poziomu nie osiągnie). Bo to właśnie fragmentami broni się ta opowieść. To nie jest tradycyjny film, z filmowym tempem i rozłożeniem akcji, na którym łatwo wysiedzieć w kinie, tylko właśnie taki "serialowy" zlepek fragmentów. W domu możliwe, że łatwiej wejdzie.

W ogóle Jackson jako twórca stoi dzisiaj w takiej dziwnej, nijakiej pozycji, w rozkroku pomiędzy reżyserem, producentem, dostawcą technologii, projektantem sztucznych światów, a nerdem of efektów co to uwielbia sie nimi bawić.

Jego pierwsze filmy, (wliczając w to Drużynę) to były prawdziwe, dobre FILMY, w sensie pisane i kręcone po bożemu, według sprawdzonych zasad storytelingu, nawet wtedy gdy zawierały w sobie sporo PJ'owskiego krajzolstwa. Ale w ostatnich latach jego tytuły, to mniej pełnoprawne kinowe fabuły, a bardziej takie rozklekotane "niewiadomoco", będące efektem jego totalnie spontanicznego, improwizowanego trybu pracy. Nie mówię, że to zupełnie złe "niewiadomoco", ale na pewno ogląda się to inaczej niż jego wcześniejszą filmografię. Widać to nie tylko w ogóle scenariuszy, ale też w samym sposobie w jaki aranżuje i przedstawia sceny (moim zdaniem pod tym względem jest widoczny wyraźny regres, stara trylogia nie tylko wyglądała inaczej, ale przede wszystkim kręcona, przedstawiana, inscenizowana była inaczej, z większą ilością polotu, pomysłu i klimatu).

Zawsze będę mu zawdzięczał nie tylko starego LOTRA, ale i kilka innych dobrych filmów, plus cenił za jego zakulisową koncepcyjno-producencką pracę jako twórca, bo ta też nie jest bez znaczenia, ale jeżeli dzisiejszego PJ'a miałbym podsumować, to na pewno nie byłby to "reżyser". Bo jeżeli jego dzisiejszym filmom czegoś brakuje, to właśnie reżyserskiej ręki, która ogarnęła by ten burdel, a nie rzucała jedną wątpliwą decyzję za drugą.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
O, czy ktoś tu właśnie zasugerował że Godzilla 2014 oraz Igrzyska Śmierci to filmy lepsze albo przynajmniej z tej samej półki co Dwie Wieże & Powrót Króla?






Odpowiedz
Co bez dłużyzn? Godzilla? Przecież to synonim słowa dłużyzna.

Od dzisiaj cię nie znam.

Odpowiedz
Trailer już sklasyfikowany:
http://www.bbfc.co.uk/releases/hobbit-battle-five-armies-filmtrailer-0

1 minuta i 48 sekund. Podobno pojawi się w sieci po 20 lipca.

Odpowiedz
Coś cicho w tym temacie (trzeci post z rzędu napisany prze mnie).

Pierwsza fotka z trzeciej części:
[Obrazek: BswauZNCEAAE7NU.jpg]

Odpowiedz
wow... to mogłaby być fotka z dowolnej innej części ;)
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
A nie, bo w jedynce nie grał Evans, za to w dwójce nie miał żadnej wspólnej sceny z McKellenem, o! :D


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości