Captain Skullet
Liczba postów: 20,426
Liczba wątków: 128
No i jeszcze jedna sprawa - znowu nie pamiętam żadnej muzyki z filmu, no ale skoro najlepszy motyw muzyczny jaki się pojawił w całej tej trylogii (niestety tylko w pierwszym filmie) i jedyny zapadający w pamięć spośród tych, które nie były recyklingowane z LOTRa, nawet nie był skomponowany przez Shore'a, to trudno się dziwić.
To powinien być motyw przewodni kompanii Thorina przez wszystkie trzy filmy. Z drugiej strony przynajmniej nie ma co kasy wywalać na trzy soundtracki, starczy w zupełności jeden.
28-12-2014, 12:54
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-12-2014, 13:00 przez Gieferg.)
Stały bywalec
Liczba postów: 8,490
Liczba wątków: 40
Gieferg napisał(a):Interpretacja 2: piątą armią są ORŁY (gobliny i wargi były liczone jako jedna armia) i zdaje się, że tak było w książce.
Pisałeś że lepiej ode mnie pamiętasz książkę no to ja zarzucę Ci cytatem prosto z książki:
JRR Tolkien w Hobbicie napisał(a):Tak zaczęła się ta bitwa, której nikt nie oczekiwał, nazwana później bitwą pięciu
armii. Bój był krwawy. Po jednej stronie walczyły gobliny i dzikie wilki, po drugiej
— elfy, ludzie i krasnoludy.
I naprawdę - liczysz orły jako armię? Tam jest ich ile? Z 10? No to faktycznie wielka amia.
Obstawiam że chodzi o dwie armie orków ale to naprawdę suchar jeśli film nazywa się Bitwa Pięciu Armii a po filmie nie wiadomo jakie to armie. Na filmwebie spytałem to każdy podawał co innego jako piątą armię: albo orły, nietoperze, gobliny, orków, grupę Thorina, wargów... Niezły przedział.
Osobiście bym się nie nazwał hejterem, bo napisałem że na nowym Hobbicie można się dobrze bawić i dać mu dużo wyższą ocenę ode mnie - zależy czy umie się przymknąć oczy na debilizmy rodem z The Room. :)
28-12-2014, 13:09
Captain Skullet
Liczba postów: 20,426
Liczba wątków: 128
Cytat:Obstawiam że chodzi o dwie armie orków ale to naprawdę suchar jeśli film nazywa się Bitwa Pięciu Armii a po filmie nie wiadomo jakie to armie.
W filmie tyle razy się wspomina o dwóch armiach orków, że raczej trudno mieć wątpliwości, a już robienie z tego wady filmu to w ogóle WTF ciężkiego kalibru. Zresztą także i "Dwie wieże" zawsze były dość niejasne i czytając książkę raczej nie myślałem o Barad-Dur i Orthanku, co jest wyraźnie powiedziane w filmie (bardziej Minas Tirith i Minas Morgul, albo Minas Morgul i Orthank - czyli te które odgrywają tam jakąś rolę).
http://ocham.blogspot.com/2011/05/what-are-two-towers.html
Tak samo traktowanie wargów jako armii jest takie trochę z dupy, tym lepiej więc, że w filmie tego nie ma.
28-12-2014, 13:15
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-12-2014, 13:18 przez Gieferg.)
Stały bywalec
Liczba postów: 8,490
Liczba wątków: 40
Ten film ma tyle wad że akurat ta jest baaardzo drobna. Zwyczajnie mnie bawi że tytuł jest zagadką dla widza.
28-12-2014, 13:24
Captain Skullet
Liczba postów: 20,426
Liczba wątków: 128
Dla ciebie jest, dla mnie nie jest.
28-12-2014, 13:32
Stały bywalec
Liczba postów: 8,490
Liczba wątków: 40
Jeszcze przed chwilą napisałeś dwie interpretacje. Znaczy się że ALBO orły ALBO orkowie.
A jak nie masz pewności to czemu wykluczasz gobliny? Albo wargów? Albo nietoperze? Każdy z nich mógł stanowić osobną armię.
Podział na dwie armie orków wcale nie jest oczywisty, gdy niczym się oni nie różnią a dowodzeni są przez jednego dowódcę (Azoga).
Z tego co pamiętam jest tylko ujęcie tych orków idących z Gundabadu.
28-12-2014, 13:38
Captain Skullet
Liczba postów: 20,426
Liczba wątków: 128
Cytat:jeszcze przed chwilą napisałeś dwie interpretacje
No ale dla mnie tylko jedna jest słuszna (dwie armie orków), bo tak nazywania armią wargów jak i orłów (albo np tych kicających po górach krasnoludzkich wierzchowców) jest dla mnie bez sensu :P
Tak więc jest to kolejna z rzeczy które Jackson POPRAWIŁ w stosunku do książki.
Cytat:Podział na dwie armie orków wcale nie jest oczywisty
Kilka razy padają w dialogach sformułowania typu "są dwie armie", "druga armia uderzy z północy" itp. Bardziej oczywiste to już chyba być nie może.
28-12-2014, 13:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-12-2014, 13:44 przez Gieferg.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
A które wieże to te dwie wieże z Dwóch wież?
A ja na chwilę wrócę do pierwszej części, bo po obejrzeniu dodatków patrzy się na nią inaczej - chłonąc te wszystkie szczegóły, na które nie zwracałem uwagi za pierwszym razem. Teraz dłużyzny mi ani trochę nie przeszkadzają, bo traktuję to bardziej jako wycieczkę do Śródziemia niż jako klasyczny film z fabułą: idą gdzieś w jakimś celu, spotykają takie przeszkody.
Dodatki z blu świetne, swoją drogą. Dzięki nim, oraz dzięki samej książce, widzę, że wiele wad wynika nie z lenistwa Jacksona (bo o czymś takim raczej nie może być mowy), a z... wad niezbyt dobrej książki, którą ekranizowali. Włożono tytaniczny wysiłek w zróżnicowanie krasnoludów i nadanie im cech charakteru - kiedy w powieści był krasnal o imieniu Ori i tyle, na tym kończyła się jego rola; zawsze był w towarzystwie ale nie wypowiedział chyba ani jednego zdania ani nie został w żaden sposób opisany.
Mogę więc stwierdzić, że Thorin, Balin, Dwalin, Kili, Fili i Bombur, i może nawet Ori udali się - niektórzy mimo mikroskopijnej roli wyróżniają się, można ich zacząć kojarzyć, mają własne cechy. Reszta ginie w tle, no ale i tak osiągnięcie to niebywałe, żeby z trzynastki identycznych postaci nieopisanych w żaden sposób wyróżnić aż szóstkę.
Ogółem: HTUJ ma 8/10.
28-12-2014, 14:55
Stały bywalec
Liczba postów: 8,490
Liczba wątków: 40
Cytat:Kilka razy padają w dialogach sformułowania typu "są dwie armie", "druga armia uderzy z północy" itp. Bardziej oczywiste to już chyba być nie może.
Nie wiem czy padało tam słowo armia.
Pamiętam że Azog mówił że Bolg z częścią oddziałów zaatakuje od północy gdy on sam zaatakuje od południa.
A jeśli piątą armią byli orkowie z Dol Guldur... to wychodzi na to że piątej armii w ogóle nie zobaczyliśmy w filmie. Pada zdanie że Bolg atakuje z północy, ale sprowadza się do wzmianki o 100 goblinach i do walki z Bolgiem, a potem ujęcia jak orkowie uciekają przed orłami.
Wystarczyło pokazać jedno ujęcie orków idących z Dol Guldur i np Gandalf mógł podczas narady powiedzieć że nadchodzi armia z Dol Guldur, a Legolas że nadchodzi druga z Gundabadu.
Dziwne też że Saruman i Elrond (przyjmując że Galadrieli wyczerpała się mana) nie zrobili porządku z orkami w Dol Guldur, po tym jak ubili Nazgule i Saurona.
A jeśli w Dol Guldur faktycznie była kilkadziesiąttysięczna armia orków to czemu nikt nie ruszył na ratunek Sauronowi i Nazgulom? Jak Radagast w swoich saniach się tam zakradł i uciekł z rannym Gandalfem?
Cytat:No ale dla mnie tylko jedna jest słuszna (dwie armie orków), bo tak nazywania armią wargów jak i orłów (albo np tych kicających po górach krasnoludzkich wierzchowców) jest dla mnie bez sensu :P
Tak więc jest to kolejna z rzeczy które Jackson POPRAWIŁ w stosunku do książki.
W praktyce to jedna armia orków, którzy po prostu przyszli z dwóch ruin i którymi rządzi jedna osoba.
Przydałoby się choć w paru sekundach zaznaczyć że orkowie z Dol Guldur i Gundabadu są inną nacją czy coś.
Armia wargów nie jest bez sensu bo w książce oni są inteligentna rasą i nie służą ani goblinom ani orkom.
Armia goblinów miałaby sens bo grupa Thorina i Gandalfa ubiła im przywódcę i zrobiła rzeźnię w jaskiniach. W książce to między innymi właśnie dlatego gobliny atakują Górę.
_____________________________________________________________________________
Na filmwebie w kontekście "czy Del Toro byłby w stanie nakręcić lepszego Hobbita niż Peter Jackson", napisałem komentarz który tutaj przeklejam, porównujący trylogię Hobbita, Władcy i Labirynt Fauna:
Labirynt Fauna to arcydzieło, z przesłaniem i głębią.
Całość jest metaforą wojny, z niezwykle błyskotliwym pomysłem świata wyobraźni nastolatki - skażonego brutalnością jaką widzi ona dookoła siebie w toczonej wojną Hiszpanii.
Do końca nie wiadomo czy to co widzimy jest fantazją dziewczynki czy prawdziwą magią.
Władca Pierścieni to po prostu przygoda fantasy z najwyższej półki.
Cały ten szał Oscarowy związany z Powrotem Króla był dużą przesadą - a że zgarnął on główną statuetkę zamiast Rzeki Tajemnic i Między Słowami to wielki błąd Akademii.
Mimo wszystko miejscami Władca potrafił być kinem wyższych lotów - w Trzecim Władcy choćby dzięki świetnemu pokazaniu przeszłości Golluma, albo wątkowi Faramira.
Miał też zacięcie artystyczne (scena gdy Farami atakuje orków będąc skazany na porażkę, przerywana ujęciem Denetora spożywającego posiłek i śpiewającego Pipina) i plastyczność jakiej Hobbitowi zabrakło (widok Minas Tirith z oddali, moment w którym jeźdzcy Rohanu wjeżdżają na wzgórze i przemowa Theodena, odsiecz Gandalfa ratującego Faramira).
Hobbit to bajeczka która nawet w wersji książkowej jest o dwie półki niżej (Tolkien nie celował z nią wysoko - miała po prostu być rozrywką dla dzieci), a szczególnie trzecia część ze swoimi wadami nie ma porównania.
Brakuje umiejętnej psychologii postaci, dobrych dialogów, romanse są na żenującym wprost poziomie a dramatyzm jest w wielu miejscach płaski niczym kartka papieru (vide "twoja matka cię kochała", "czemu miłość tak boli zabierz mi ją" albo "odnajdź syna aratorna zwanego obieżyświatem").
A pomijam tu blisko 40 błędów logicznych które przyprawiają o kompletny facepalm - a więc kompletnie niedopracowany scenariusz. No i niepotrzebne marnowanie czasu na wątek chociażby Alfrida czy zbyt długi wątek Legolasa.
Tylko Niezwykła Podróż próbowała wykrzesać trochę serca i prawdziwych emocji - choćby na początku, z pieśnią krasnoludów o Górach Mglistych, z Bilbem wyruszającym na pierwszą podróż.
Potem jednak wszystko zamieniło się w festiwal fajerwerków efektów specjalnych i karuzelę scen akcji, na poziomie zwykłego hollywoodzkiego blockbustera.
Trylogia Hobbita nie jest już formą sztuki tak jak Władca Pierścieni a zwykłym cukierkiem opakowanym w błyszczący papierek.
28-12-2014, 17:02
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-12-2014, 17:46 przez Capt. Nascimento.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,426
Liczba wątków: 128
Cytat:Nie wiem czy padało tam słowo armia.
A ja kurva wiem, bo byłem wczoraj w kinie. I nie chodzi o dialogi z udziałem Azoga tylko te między głównymi bohaterami.
Cytat:wychodzi na to że piątej armii w ogóle nie zobaczyliśmy w filmie. Pada zdanie że Bolg atakuje z północy, ale sprowadza się do wzmianki o 100 goblinach i do walki z Bolgiem, a potem ujęcia jak orkowie uciekają przed orłami.
Piątą armię widać głównie przez te kilka sekund kiedy zostaje rozpiżdżona w drobny mak przez orły i Beorna.
Cytat:Wystarczyło pokazać jedno ujęcie orków idących z Dol Guldur
No sorry, ale skąd niby szedł ze swoją armią Azog jak nie z Dol Guldur?
Czepiasz się teraz jakbyś film oglądał po pijaku i połowa ci umknęła, nawet nie wiem co ci mam jeszcze na to pindolenie odpowiadać.
Cytat:Armia wargów nie jest bez sensu bo w książce oni są inteligentna rasą
Ale w filmie nie są.
Książka jest do dupy i o niej nie rozmawiam, bo mnie nie obchodzi. Simple as that.
A teraz wracając do sensownych zarzutów - nie podobała mi się armia krasnoludów - W OGÓLE. O ile do jednakowo wygladających elfów już zdązyłem przywyknąć tak setki IDENTYCZNYCH krasnali mi działały na nerwy. Straszne uproszczenie nijak mi nie pasujące do tej rasy. W ogóle samo pokazanie bitwy nie spełniło moich oczekiwań, wywindowanych wysoko w górę przez bitewne flashbacki z pierwszego filmu, gdzie było ciekawsze pole bitwy, bardziej zróżnicowani walczący i ogólnie znacznie lepszy klimat. Oczekiwałem więc czegoś podobnego, tylko na dużo większą skalę i się przeliczyłem.
28-12-2014, 19:34
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-12-2014, 19:39 przez Gieferg.)
Stały bywalec
Liczba postów: 8,490
Liczba wątków: 40
Cytat:Piątą armię widać głównie przez te kilka sekund kiedy zostaje rozpiżdżona w drobny mak przez orły i Beorna.
Ale to jest ta pierwsza armia orków czy ta druga armia orków? Jak rozróżniłeś?
Cytat:No sorry, ale skąd niby szedł ze swoją armią Azog jak nie z Dol Guldur?
Z Gundabadu? Toć on osobiście stamtąd prowadził orków. Nie przypominam sobie by jakakolwiek armia orków wychodziła z Dol Guldur (to te ruiny gdzie była walka z Sauronem) - te jaskinie i góry to był Gundabad.
Cytat:Czepiasz się teraz jakbyś film oglądał po pijaku i połowa ci umknęła, nawet nie wiem co ci mam jeszcze na to pindolenie odpowiadać.
Jak na razie to mi wygląda raczej jakbyś sam się gubił. Podajesz jakieś głupoty mówiąc że lepiej pamiętasz książke, potem masz dwie interpretacje co do piątej armii (co to jest film Bergmana żeby taka kwestia ZAWARTA W TYTULE podlegała interpretacji?) i opierasz się na jakimś ujęciu sekundowym w rogu ekranu co do tego która armia jest która.
Dobra już mniejsza z tą armią, zrobiła się na ten temat dyskusja a jak już mówiłem to nie jest zbytnio zarzut wobec filmu. Może Azog faktycznie coś tam wspomniał i mamy orków + orków (którzy niczym się nie różnią i są dowodzeni przez tego samego orka - trzeba być debilem żeby uznać ich za jedną armię, a przecież to oczywiste że gobliny czy nietoperze czy wargowie albo orły osobną armią nie są) vs elfy ludzie krasie.
I tak cała ta bitwa nie ma najmniejszego sensu.
Zarzuty rozpisałem w mojej recce.
Scenariusz tego filmu pisał Tommy Wiseau i ode mnie nadal 2/10. :)
28-12-2014, 19:49
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-12-2014, 20:00 przez Capt. Nascimento.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,426
Liczba wątków: 128
Cytat: Nie przypominam sobie by jakakolwiek armia orków wychodziła z Dol Guldur
A oglądałeś taki film jak "Pustkowie Smauga"? No wiesz, ten w którym armia orków wyrusza z Dol Guldur? (147 minuta wersji rozszerzonej, w kinowej nie wiem kiedy dokładnie, ale też jest)
Cytat:Ale to jest ta pierwsza armia orków czy ta druga armia orków? Jak rozróżniłeś?
Mieli koszulki z wymalowaną dwójką na plecach.
Nazywali ją drugą armią, w odróżnieniu od pierwszej armii, która...uwaga, uwaga... pojawiła się jako pierwsza! Sprytne, nie?
29-12-2014, 00:16
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-12-2014, 00:40 przez Gieferg.)
Stały bywalec
Liczba postów: 8,490
Liczba wątków: 40
Gieferg napisał(a):(147 minuta wersji rozszerzonej, w kinowej nie wiem kiedy dokładnie, ale też jest)
No tak, jak mogłem zapomnieć tą 147 minutę wersji rozszerzonej z poprzedniej części Hobbita. :)
Gieferg napisał(a):Mieli koszulki z wymalowaną dwójką na plecach.
Nazywali ją drugą armią, w odróżnieniu od pierwszej armii, która...uwaga, uwaga... pojawiła się jako pierwsza! Sprytne, nie?
Ja tam nie wiem, Bolg miał atakować od północy, ale jego armii nie zobaczyliśmy ostatecznie.
No jest to jedno trzysekundowe ujęcie w którym orły lecą automatycznie wygrywając bitwę a orkowie uciekają, ale po czym wnioskujesz że to armia Bolga a nie Azoga - tego już nie wiem.
Niemniej można przyjąć te dwie armie orków, to chyba najsensowniejsze rozwiązanie z szeregu możliwych 5 interpretacji. Osobiście jednak zmieniłbym podtytuł na "Hobbit 3: Tajemnica Piątej Armii" wtedy wszyscy by mieli o czym dyskutować jak u Nolana.
29-12-2014, 12:03
Captain Skullet
Liczba postów: 20,426
Liczba wątków: 128
Cytat:Ja tam nie wiem
Jak masz wiedzieć, skoro filmy najwyraźniej oglądasz dupą i nic z nich nie pamiętasz?
29-12-2014, 12:41
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-12-2014, 12:45 przez Gieferg.)
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
Tak sobie czytam tą piękną jazdę po Hobbicie i rozwala mnie jak wszyscy fanboje podnoszą argument, że olać wersję kinową, na pewno rozszerzona będzie zajebista.
Przecież to jakaś pomroczność jasna. Rozumiem, że przy LotR film trzeba było pociąć, żeby ludzie nie wychodzili z kina obsrani i wycięty materiał można było później dorzucić na dvd. Nie zauważyłem, żeby też było przy tej okazji jakoś sporo głosów, że wycięli nie to co trzeba, bo kinowa wersja pełna jest jakichś motywów z dupy - z Hobbitem tymczasem jest całkiem odwrotnie. Kompletnie bez powodu względnie banalną historyjkę rozwleczono do 3 długaśnych filmów, do tego wersje kinowe generalnie wypełniają motywy z dupy i nudne pierdoły, i żeby to w ogóle jakoś dało się wszystko oglądać sytuację trzeba ratować dokładając jeszcze dodatkowe sceny na blu. Dodatkowo jeszcze kiedy książeczka okazała się za mała dla 3 długaśnych filmów postanowiono zapchać dziury jakimiś spreparowanymi przez dział marketingowy wątkami, i to jeszcze byłoby spoko, gdyby nie to, że nagle przez to nie starczyło miejsca na to co fani Hobbita faktycznie chcieliby zobaczyć... WTF!?
A na koniec jeszcze kuriozum w postaci PJ krytykującego współczesne blockbustery, który sam pobił rekord w wieśniackim skoku na kasę przy okazji spierdalając wszystko co tylko było do spierdolenia.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
29-12-2014, 12:45
Captain Skullet
Liczba postów: 20,426
Liczba wątków: 128
Cytat:że wycięli nie to co trzeba, bo kinowa wersja pełna jest jakichś motywów z dupy
W przypadku Powrotu Króla dokładnie tak było.
Ale z tym, że PJ jest poważnie niedojebany , nie da się dyskutować. I ja tam nie mówię, olać wersję kinową, bo rozszerzona będzie super - to kinowa powinna być super, bo to ona będzie szeroko znana, a o istnieniu rozszerzonej nawet nie będzie wiedział nikt kto się tematem nie interesuje, ba, spotykałem się nawet z przypadkami gdy nie mieli o jej istnieniu pojęcia ludzie uważający się za wielkich fanów filmowego LOTRa i szczęka im opadała na wieść o tym, że śmierć Sarumana jednak sfilmowano. No ale że mało mnie to obchodzi, co kto o filmie będzie myślał, a sam wersji kinowej kupować ani więcej oglądać nie mam zamiaru, to mogę sobie spokojnie czekać na EE, bo skoro moim największym problemem jest potraktowanie Beorna (i parę innych uciętych wątków), to chyba mogę być pewny, że będzie lepiej.
29-12-2014, 12:48
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-12-2014, 13:52 przez Gieferg.)
Stały bywalec
Liczba postów: 8,490
Liczba wątków: 40
Gieferg napisał(a):Jak masz wiedzieć, skoro filmy najwyraźniej oglądasz dupą i nic z nich nie pamiętasz?
No, nie pamiętam 147 minuty wersji rozszerzonej poprzedniej części Hobbita której nie widziałem (przejrzałem tylko dodane sceny na youtubie).
To 3 sekundowe ujęcie z orłami jak zwykle ratującymi świat samą swoją obecnością pokazywało wzgórze z którego uciekały w oddali oddziały orków.
Ale mi się o armiach już więcej gadać nie chce bo jak na taką pierdółkę i jeden z najmniejszych zarzutów jaki można temu filmowi postawić i tak za dużo już przegadaliśmy. :)
Negatywny napisał(a):Tak sobie czytam tą piękną jazdę po Hobbicie i rozwala mnie jak wszyscy fanboje podnoszą argument, że olać wersję kinową, na pewno rozszerzona będzie zajebista.
Fanboje łapią się wszystkiego by film wybronić, od "wersja reżyserska będzie lepsza", przez "no i po co ten ból dupy nie umiesz się wyluzować i po prostu dobrze bawić?" i "no tak polaczki pokazały cebulactwo krytykują wielką hollywoodzką produkcję".
29-12-2014, 14:17
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
(29-12-2014, 14:17)Capt. Nascimento napisał(a): "no i po co ten ból dupy nie umiesz się wyluzować i po prostu dobrze bawić?"
Tutaj rozumiem obie strony bo to chyba wyłącznie kwestia oceniania. Sam generalnie głównie krytykuję Hobbity (nawet wtedy kiedy to jeszcze nie było modne;) ale ostatecznie na filmwebie wystawiłem im coś koło 6 (pierwszym dwóm). Z jednej strony jeśli nastawimy się na film zrobiony z głową i z sercem, klimatyczny i podnoszący poprzeczkę w swojej niszy (jakim był LotR) to ciężko o Hobbicie powiedzieć coś dobrego, ale z drugiej strony jak podejdziemy do tematu jak do popkornowego odmóżdżacza, to Hobbitem można się cieszyć tak samo jak można się cieszyć fast and furious czy transformersami. Kwestia po prostu w jakiej kategorii się ten film ocenia.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
29-12-2014, 15:11
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-12-2014, 15:12 przez Negatywny.)
.
Liczba postów: 28,077
Liczba wątków: 62
No ale nawet wewnątrz kategorii popcornowego odmóżdżacza można oceniać filmy. Raczej nie skwitujesz gadki o Transformersach, że to wszystko przecież tylko prosta rozrywka i nie ma co oceniać, tylko że jedynka lepsza od dwójki, albo na odwrót. Tak samo można Hobbity traktować jako bajeczkę dla dzieci, a i tak po nich jechać.
29-12-2014, 15:19
Stały bywalec
Liczba postów: 8,490
Liczba wątków: 40
Ja wystawiłem pierwszym dwóm po siódemce, bo dało się przymknąć oczy na głupoty i po prostu dobrze bawić.
Ciekaw jestem co wystawisz trójce. :)
A Transformers 1 na przykład był całkiem ok, ale 4 to już zupełnie inna para kaloszy i wiele półek niżej.
Co ciekawe to patrząc na filmwebie w 90% przypadków to ci co dali bardzo wysoką ocenę najeżdżają na tych co dali niską.
Negatywny napisał(a):jak podejdziemy do tematu jak do popkornowego odmóżdżacza, to Hobbitem można się cieszyć tak samo jak można się cieszyć fast and furious czy transformersami. Kwestia po prostu w jakiej kategorii się ten film ocenia.
Ja tam się na Hobbicie dobrze bawiłem, wziąłem jedno piwko na seans w kinie i popijałem nim hektolitry głupoty lejące się z ekranu. :)
A ze znajomymi raz na jakiś czas wytykaliśmy po cichu bzdurne momenty albo się z nich naigrywaliśmy.
Lubię złe filmy, ale niekoniecznie daję im wysoką ocenę.
29-12-2014, 15:21
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-12-2014, 15:27 przez Capt. Nascimento.)
|