The Incredible Hulk (2008)
Cieszę się, że nie jestem odosobniony w opinii iż Hulk jest naprawdę, naprawdę dobry, a przy tym niedoceniany. Byłem zachwycony już po seansie w kinie, a miałem wtedy 12 lat, od tamtej pory widziałem film już kilka razy i wciąż mi się bardzo podoba. CGI Hulk jest świetny (co ciekawe, niektóre jego ruchy odgrywał w studio sam Lee - polecam dodatki na dvd). Też trochę nie podoba mi się końcowa walka w tym jeziorze, ale nie ujmuje to całości. Tym bardziej że wcześniejsza sekwencja na pustyni jest powalająca. Ogólnie ogląda mi się to dużo lepiej niż The Incredible Hulk, który już stawia wyłącznie na akcję i efekty (paradoksalnie słabsze niż w Hulku) i tak naprawdę nie ma za wiele do zaoferowania.

military napisał(a):niesamowicie podobała mi się muzyka

Oj, mi też. Szczególnie dwa utworki - Hulk Out! i Hulk's Freedom.

Odpowiedz
Mikoto napisał(a):jeden z lepszych filmów jakie w życiu widziałem
I wystawiasz mu ujemną ocenę? :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Po pierwszym seansie film Anga Lee uznałem za nawet niezły, po czym w rok później oglądając po raz drugi strasznie się wynudziłem. Film tak bardzo próbuje być czymś więcej że aż żal się go robi, niestety męczy przy tym strasznie. Nie wiem czy i kiedy będzie trzeci raz, ale DVD sobie zostawię dla samej sekwencji pościgu za Hulkiem, która jest bardzo fajnie zrobiona i nic w drugim filmie jej nie dorównuje.

Na chwilę obecną 5/10

PS. CGI chyba faktycznie jest tu lepsze niż w TIH, ale sam design Hulka nieco zasysa.

Odpowiedz
The Hulk 6/10,
The Incredible Hulk 6/10,
Komiksowego Hulk za bardzo nie lubię chociaż i tak jest lepszy od Fantastycznej Czwórki, Supermana, Green Lanterna czy Wonder Woman.
Ciekawe jaką wersje Hulka pokażą w The Avengers ? Może tą inteligentną.
Co do kolejnego filmu po Avengers, to może gościnny występ Hulka w Iron Manie 3 albo The Incredible Hulk 2 z postaciami typu Leader, Zzzax, Maestro czy Red Hulk :) :).

Odpowiedz
Mnie sie Hulk Lee naprawde podobał. Swietnie zrobiony sam Hulk (poza zbliżeniami mordy). Bardzo podobała mi sie ta jego wscieklosc w którą wpadał, te agresywne gesty jakby go rozsadzało. Bardzo przekonujące to było. Zajebista jest akcja z czołgami na pustyni. Ten Hulk z 2008 roku zle wyglada od strony estetycznej i w zasadzie go juz zapomnialem mimo ze oba Hulki obejrzalem niedawno, jeden po drugim i pierwszy raz w życiu.

Odpowiedz
OK, jako iż przyszedł czas na powtórkę, to jedziem:

Hulk - pamiętam, że swego czasu byłem mocno rozczarowany po kinowym seansie. Teraz po latach było... zaskakująco dobrze. Co mi się podobało, to fajna komiksowość filmu i fakt, że tak prostą i banalną historię zmontowano tu tak, iż naprawdę dobrze i z zaangażowaniem się to ogląda. Co prawda jest to film kontrastów niesamowitych, bo niektóre przejścia pomiędzy scenami, łamanie kadrów, tudzież ich rozmnożenie na kilka obrazków pokazujących to samo z różnych kątów wypadają niekiedy świetnie, a niekiedy słabo - jakby reżyser nie wiedział, kiedy przestać i do jakich scen coś takiego nie pasuje. Podobnież z użyciem zielonego - czasem świetnie podkreśla alter ego Bruce'a, a kiedy indziej jest wręcz zbyt nachalne, za dużo tego.

Co ciekawe, sam Hulk (abstrahując już od efektów, które są nieziemsko plastikowe, choć, jak na ironię ten CGI stwór wydaje się namacalny - vide scena, gdy ojciec dotyka jego twarzy / duże wrażenie także dziś zrobiła na mnie pierwsza przemiana w Hulka oraz końcowe zmniejszenie się do postaci ludzkiej - wyglądały bardzo ok) też wydał mi się zbyt zielony. Jednak pomijając techniczne niedoskonałości i odciągające czasem od fabuły iluzje, to zarówno aktorsko, jak i fabularnie (skupienie się bardziej na emocjach i związku z Betty, jak i z ojcem) mi się podobało. Fakt, parę scen dałoby się wyrzucić lub ukrucić, Lee czasem też niepotrzebnie przeciąga "twisty", a i jest parę głupotek, niemniej ostatecznie jestem na tak. Aktorsko zresztą film mnie ukontentował - każda główna rola jest zagrana dobrze i z przekonaniem, nawet nieco szarżujący Nolte wypada tu fajnie. Słowem udany i mocno zaskakujący powrót do jednego z mniej lubianych filmkomiksów (i teraz widzę dlaczego).

mocne 7 / 10

Incredible Hulk - tego wcześniej nie widziałem, ale nie zmienia to faktu, że film spokojnie dorównuje poprzednikowi, choć został zupełnie inaczej nakręcony. Nie wiem jedynie, czy to prawdziwy sequel, czy też bardziej osobny film, bo są tu sceny, które sugerują i jedno i drugie. Fabularnie jednak ponownie jest nieźle, choć to już bardziej film akcji i już tak emocjonalnie nie angażuje, gdy nic wokół nie fruwa (a nawet jest bardziej sztampowy, jak pierwszy Hulk).

Na szczęście akcja jest wartka i bardzo dobrze się ogląda, a całość dodatkowo podsyca kapitalny Roth. Nieco gorzej z resztą obsady - Norton był ok, ale jak na Bannera zbyt kościsty jak dla mnie. Gen. Ross niestety popada tutaj w parodię względem pierwszego filmu, a sama Betty, cóż obie panie są urodziwe, ale jakby lepsza minimalnie wydała mi się Connelly. Tylerowa, choć ma dobre momenty, częściej sprawia wrażenie takiej maksymalnej pipki do przeruchania i zostawienia (może to przez ten zbyt milusi głos?). No i Tim Blake Nelson, jak i cały jego wątek to jedna wielka irytacja. I, tak jak w poprzednim przypadku, nie brakuje także baboli lub scenek, które spokojnie dałoby się wywalić.

Z efektami jest lepiej, aczkolwiek sam design Hulka (oraz tego drugiego) totalnie mi się nie podobały, przez co jednak ciut wyżej stawiam tu pierwszego Hulka, który może i był plastikowy, ale przynajmnie szło na niego patrzeć z sympatią, a nie jak na jakiegoś potwora z bagien (choć i tak Avengers miażdżą pod tym względem i tak, no ale mniejsza). No i muzyka - podobnie, jak w poprzedniku na bardzo wysokim poziomie, świetnie uzupełnia film. Podsumowując, solidne kino rozrywkowe, które po ostatnich wrażeniach z Batmana, mocno zaskoczyło mnie użyciem przemocy (nawet bardziej realistycznej, jak w jedynce)! Widać, że reżyser się nie pierdolił, choć też przecież robił blockbuster za X baniek (czym niektórzy próbują usprawiedliwiać TDKR). Brawo!

7 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Te 2 filmy można traktować jako serię. Tak powinni zrobić.
Są jakieś większe sprzeczności? "IH" zaczyna się w sumie tam, gdzie "H" się konczy. Am I wrong?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
jest jakaś tam luka czasowa między nimi - wikipedia prawdę ci powie
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
(17-02-2013, 01:34)shamar napisał(a): Te 2 filmy można traktować jako serię. Tak powinni zrobić.
Są jakieś większe sprzeczności? "IH" zaczyna się w sumie tam, gdzie "H" się konczy. Am I wrong?

Są takie sprzeczności, że nie ma szans na uznanie tego za jedną serię. Powstanie Hulka pokazane w czołówce TIH jest zupełnie inne od tego z 2003 roku, film ten ignoruje ojca Bannera, a Betty i Gen. Ross nie widzieli Bruce'a od jego przemiany i ucieczki z laboratorium. W Hulku 2003 zielony stwór hasał po ulicach San Francisco, a w tym pierwszy raz opinia publiczna o nim usłyszała po sytuacji pod uniwersytetem.

Odpowiedz
Czyli zaś zmaścili sprawę bo sam film wygląda na 2gą część. Tak bym go odebrał gdybym widział go jako 1.

Co do "IH" po raz kolejny zastanawiam się po co tak spieprzono facjatę. W ogóle nie wierzę w to, że Hulk to Norton. Zupełnie inna morda.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Cytat:Nie wiem jedynie, czy to prawdziwy sequel, czy też bardziej osobny film, bo są tu sceny, które sugerują i jedno i drugie.

U serious? Jeden z drugim nie ma nic wspólnego. TIH to reboot na potrzeby MCU. Już sam origin Hulka zupełnie inny powinien wystarczająco dać do zrozumienia, że nie ma tu mowy o żadnym sequelu.

Odpowiedz
Którego swoją drogą i tak mogłoby nie być :P

Odpowiedz
The Incredible Widmo

Odpowiedz
TIH leci właśnie na TVP HD. Chciałem skorzystać z okazji i obejrzeć go po raz drugi (i ostatni) żeby wyrobić sobie ostateczny osąd, ale nie, tego się nie da oglądać, a żenujące, wróć, Ż-E-N-U-J-Ą-C-E CGI tylko pogarsza sprawę.

Odpowiedz
M. na HD też była wersja, gdzie napisów "czas bez transformacji" na ekranie nie było? A mimo to, że lektor/napisy podawały "czas bez transformacji", bez samego czasu? To było po prostu komiczne.

Po 3cim seansie: tego nie ma co porównywać do filmu Lee. To jest kilka klas niżej (przynajmniej tak się zdaje bo mam dobre wspomnienia z poprzedniego).

Ogółem: do połowy znośnie a dalej badziewnie. FX- może i starszy Hulk wyglądał zbyt plastikowo ale jak już zauważono- paradoks - bardziej wiarygodnie. Jak ogląda się tego, w większości scen, ma się wrażenie, że to animek z gry komputerowej wsadzony do aktorskiego filmu. Regres i tyle.

Obsada tak samo: chyba wszyscy w wersji Lee wypadają lepiej.

Obniżam ocenę z 6 na 5. "Jedynka" ma ciągle 7.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(18-02-2013, 12:34)shamar napisał(a): M. na HD też była wersja, gdzie napisów "czas bez transformacji" na ekranie nie było? A mimo to, że lektor/napisy podawały "czas bez transformacji", bez samego czasu? To było po prostu komiczne.
Owszem. I do tego każdemu ich "pojawieniu" się towarzyszył odgłos :)


Odpowiedz
Czytam, że jest jakaś 2 i półgodzinna wersja fanowska (z wywalonymi scenami). Niby bliższa wizji reżysera i Nortona. Może być lepsza (przypadek Daredevila)

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Dłuższa wersja - chyba o to tobie chodzi. :) Incredible Hulk jest całkiem niezły, tylko animacja i twarz Hulka jest zbyt kreskówkowa (chociaż skórę oddali całkiem nieźle).
Red, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Aug 2012.

Odpowiedz
Nie wiem co musieliby tam dodać żeby ten film był mniej idiotyczny...Może chociaż domknięto wątek Sternsa i jego przemiany w Leadera.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
Z nudów obejżałem na TVP, i to drugi seans z IH. Ten film jest zjebany w każdym aspekcie: po pierwsze montaż bayowski, z tym że jakby sam Bay to robił na mega kacu, po drugie, zdjęcia B-klasowe (scena pierwszego pościgu przez miasto jest zwyczajnie beznadziejnie nakręcona), po drugie CGI i "tajemnicze" ujęcia przywodzą mi na myśl C-klasowe akcyjniaki z dinokami (kurde, w tym samym czasie leciał jakiś film o potworze z Loch Ness, i tam ujęcia "tajemnicze" wyglądały identycznie), po trzecie aktorzy po prostu źle dobrani (generał miał minę przez cały seans na zasadzie "co ja robię tu?", a Norton, którego uwielbiam, wypadł okropnie nieprzekonywująco (i analogicznie Banner zagrany przez Rufallo zjada go trzykrotnie).

Całość jest nieznośna do tego stopnia, że zamiast patrzeć na to, co dzieje się na ekranie, z braku emocji zacząłem podważać sensowność postaci Hulka i odpadłem gdzieś po godzinie. Muszę wrócić do filmu Lee, żeby skasować tego gniota z pamięci.

1/10 (za Liv Tyler, wiadomo).

loading podpis...

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Iron Man (2008) Gal Anonim 309 66,320 02-03-2025, 21:29
Ostatni post: marsgrey21
  She-Hulk: Attorney at Law (2022 - , Disney+) marsgrey21 236 21,533 13-11-2022, 18:21
Ostatni post: Rozgdz



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości