Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Gieferg napisał(a):Zgadzam się w zupełności. Obejrzałem to japońskie cholerstwo i zniechęciłem się do anime.
A jak obejrzałeś AVP to zniechęciłeś się do filmów aktorskich? Bo jeden z ich przedstawicieli nie przypadł ci do gustu? ROTFL
Cytat:wolę zdecydowanie walki w Matrixie niż idiotyczne popisy J.Chana, jak te które mozna zobaczyć pod linkami w tym temacie.
Eee... Idiotyczne? Tzn. czemu? Wiesz, ten film który podlinkowałem to była komedia, wiesz? A walki nakręcono bez użycia linek (co może ci się wydać nieprawdopodobne) - on te wszystkie przeskoki i akrobacje wykonuje naprawdę. I serio uważasz że napędzane linkami wyczyny Nijoł są lepsze niż prawdziwe akrobacje? Tylko dlatego że akrobacje mają element komiczny, bo pochodzą z KOMEDII? Czy może znów "na złość forumowiczom zmieniasz sobie opinię"? Jeśli nie to ok, każdy ma swój gust...
26-09-2007, 07:24
Nowy
Liczba postów: 2,101
Liczba wątków: 29
Gieferg napisał(a):Guzeppe napisał(a):oglądnąłem GITS i co? i gówno, miernota
Zgadzam się w zupełności. Obejrzałem to japońskie cholerstwo i zniechęciłem się do anime. Gówno przez wielkie G.
Czy GITS jest słabo wykonany? Ma dziurawą, bzdurną fabułę? Kpi sobie z widza?
Potrafisz uzasadnić swoją opinię?
Jedną rzeczą jest stwierdzenie, że czegoś się nie lubi, inną nazywanie tego gównem. Nie motywując tego typu oceny wystawiasz sobie niezbyt ciekawą cenzurkę.
26-09-2007, 08:22
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
D'moon, film czasem po prostu może się nie podobać - też nie lubię GITS, bo mnie najzwyczajniej nudzi, nie wciąga, nie grzeje. Inna sprawa, że przez ten film nie zniechęcam się do całej dziedziny sztuki jaką jest anime, bo to tak jakby powiedzieć "ten obraz Dalego jest słaby, przez niego znienawidziłem malarstwo".
26-09-2007, 08:28
Nowy
Liczba postów: 2,101
Liczba wątków: 29
military napisał(a):D'moon, film czasem po prostu może się nie podobać - też nie lubię GITS, bo mnie najzwyczajniej nudzi, nie wciąga, nie grzeje. Inna sprawa, że przez ten film nie zniechęcam się do całej dziedziny sztuki jaką jest anime
Military, jak miło, że się zgadzamy.
26-09-2007, 08:33
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
z postów Gieferga wyłania się przerażający obraz rzeczywistości. gość nie jest ani kontrowersyjny, ani skandalizujący, ani nawet prowokujący. jest po prostu normalny jak na współczesne standardy.
26-09-2007, 11:09
Cytat:A jak obejrzałeś AVP to zniechęciłeś się do filmów aktorskich? Bo jeden z ich przedstawicieli nie przypadł ci do gustu? ROTFL
A czyileś tam osób mi mówiło że AVP to ścisła czołówka filmów aktorskich, jeden z najlepszych itd. Nie przypominam sobie. Jeśli GITS jest taki super, to wolę nie widzieć tych słabszych (niestety obejrzałem niedługo potem kolejne gówno pt Armitage III, które nawet fajnie się zaczynało, ale jak to zwykle u japończyków w drugiej połowie prawie mnei uśpiło).
I nie, nie przez samego GITS zniechęciłem się do anime tylko przez wszystko co z tego anime widziałem (nie było to wiele, ale wystarczająco).
Cytat:Czy GITS jest słabo wykonany? Ma dziurawą, bzdurną fabułę? Kpi sobie z widza?
jest cholernie nudny, usypiający, wydumany, silący się na głębię i filozoficzne wywody etc.
Ogólnie nie przepadam za japońskim sposobem prowadzenai fabuły i zazwyczaj dobijają mnie wymyślone przez Japońców zakończenia (np Battle Royale podobało mi się do momentu aż się skończyło).
26-09-2007, 11:27
Nowy
Liczba postów: 2,101
Liczba wątków: 29
Gieferg napisał(a):Battle Royale podobało mi się do momentu aż się skończyło).
...
Gieferg napisał(a):wydumany, silący się na głębię i filozoficzne wywody etc.
Więc innymi słowy: wymagający od widza pomyślunku. Poruszający kwestie nie do ogarnięcia za pomocą kilkuzdaniowej konwersacji. Nie ma tam żadnego 'silenia się', bo widz może 'filozoficzne wywody' zignorować i docenić np. kunszt wykonania, wizjonersko, sensownie nakreślone uniwersum. Mistrzowski chara-design. Niuanse rozgrywek politycznych. Całą masę detali które sprawiają, że GITS nie jest po prostu kolejną tępą strzelanką SF.
Gieferg, trochę Ci zazdroszczę - chciałbym pochłaniać popkulturę równie bezrefleksyjnie jak Ty. Zaoszczędziłoby mi to wiele frustracji.
26-09-2007, 11:37
Cytat:Nie ma tam żadnego 'silenia się', bo widz może 'filozoficzne wywody' zignorować i docenić np. kunszt wykonania, wizjonersko, sensownie nakreślone uniwersum.
Nie ruszyło mnie nic z tych rzeczy. W zasadzie głowne wrażenie po obejrzeniu to "No w końcu się skończyło" 8)
Cytat:Poruszający kwestie nie do ogarnięcia za pomocą kilkuzdaniowej konwersacji.
Poruszający kwestie, które mnei nie interesują. W tym cały problem.
W pewnym stopniu kwestie przypominające Blade Runnera, w którym przynajmniej byli aktorzy z krwi i kości, którzy potrafią mnie o wiele bardziej zainteresować tym co mówią niż jakieś animki.
Co do Battle Royale to nei wiem co ma znaczyć ten komentarz. Film uważałbym za dobry, ale zakończenie jest w stylu japońskim czyli takie przy którym się przeciera oczy ze zdumienia zastanawiając się jak można było zrobić takie c**j wie co.
Natomiast pierwszy Matrix jak najbardziej potrafił mnie zainteresować i to na tyle, że potem bez zastanowienia poleciałem do kina na sequel i wyszłem dośc mocno rozczarowany :P
W kwestii walk - nie obchodzi mnie, że Reeves nie ejst specjalistą od Kung Fu, walki w pierwszym matrixie były zrobione tak, że cieszyły oko po prostu. Nie mam im nic do zarzucenia.
26-09-2007, 11:45
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Gieferg napisał(a):(np Battle Royale podobało mi się do momentu aż się skończyło).
Taa, fatalne napisy koncowe czasami potrafia zepsuc czlowiekowi caly film.. :)
26-09-2007, 12:21
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Gieferg napisał(a):bez zastanowienia poleciałem do kina na sequel i wyszłem dośc mocno rozczarowany
Chciałem tylko uwiecznić. :)
26-09-2007, 12:24
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
to już drugi raz:)
26-09-2007, 13:09
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Gieferg napisał(a):W kwestii walk - nie obchodzi mnie, że Reeves nie ejst specjalistą od Kung Fu, walki w pierwszym matrixie były zrobione tak, że cieszyły oko po prostu. Nie mam im nic do zarzucenia.
Hm... czyli mowisz ze w filmie w ktorym kung fu jest integralna czescia nie zwracasz uwagi na widzialne golym okiem braki w wyszkoleniu, gdzie cala ekipa robi z siebie błaznów pozujac na mistrzow kung fu? Widzisz choc troche sam-juz-nie-wiem-jak-to-nazwac swojej wypowiedzi?
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
26-09-2007, 17:45
Nie znam się na kung-fu, NIE widzę ich braków w wyszkoleniu, walki mi się podobaja tak samo jak podobały mi się opisy walk w ksiażkach Sapkowskiego z których to opisów ponoć się śmieją ludzie co się znają na szermierce.
Spora częsc filmów poruszająca jakieś zagadnienie będzie najprawdopodobniej wyśmiana przez specjalistów od tego zagadnienia tak samo jak ja się śmieje z Baya za to jakie okręty bombardowali Japoczycy w jego Pearl Harbor.
Oglądam Matrixa/czytam wiedźmina DLA ROZRYWKI i takie rzeczy, tak samo jak to że McClane w DH4.0 nie klnie a Megatron w TF nie depta ludzi, jak to ładnie powiedział nowy Bond mam w dupie (czy tam: Do I Look like I give a damn?)
26-09-2007, 17:54
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Nie trzeba byc ekspertem żeby widziec, że te walki są sztuczne i drewniane. Ja nie jestem i widze to. Kazdy kto ma oczy widzi to.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
26-09-2007, 17:57
Cytat:Kazdy kto ma oczy widzi to.
No to widocznie nie mam oczu.
26-09-2007, 17:57
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
To ja nie mam oczu też. Walki są czasami przegięte, ale to film grupie ludzi wchodzących do programu władającego naszymi umysłami, więc te przegięcia mnie nie bolą. I nie, nie znam się na sztukach walki.
26-09-2007, 18:00
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Masz tylko wyrobiles juz sobie nawyk zaprzeczania wszystkiemu. Jestes informatykiem? Moze historia Neo to cos o czym marzysz od kiedy tylko pierwszy raz stuknales klawiszem?
Ludzie, ja nie mowie o przegieciach. Ja mowie o tym, ze oni wszyscy ruszaja sie jak enty z LOTR.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
26-09-2007, 18:00
Nowy
Liczba postów: 343
Liczba wątków: 1
Gieferg napisał(a):Oglądam Matrixa/czytam wiedźmina DLA ROZRYWKI i takie rzeczy, tak samo jak to że McClane w DH4.0 nie klnie a Megatron w TF nie depta ludzi, jak to ładnie powiedział nowy Bond mam w dupie (czy tam: Do I Look like I give a damn?)
Yes, you do.
Bo w jakim innym celu trolujesz w topicu o Cameronie?
A ja w dupie mam czy T2 to plagiat czy nie, za to brak przemocy w DH4 mnie denerwowal.
A zeby offtopa nie siac, kung-fu w Matrixie wygladalo poprostu tragicznie, ale czego spodziewac sie po bandzie amatorow dyndajacych na sznurkach jak marionetki?:)
Ostatnio obejrzane:
TDK - 8/10 jako film, 10/10 jako Batman
Once Upon A Time In America - 11/10
Alien^3 - 9+/10 | 11/10 (se)
Heat - 11/10
26-09-2007, 18:01
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
No bez jajów panowie. Jeszcze parę stron temu walki w Matrixie mogły być ale nijak nie równały się wyczynom Jackie Chana. Teraz nagle walki są do dupy, sztuczne na potęge i na linkach, tylko dlatego że Gieferg stwierdził że Matrix jest fajny. ;)
Hitch, a ja napisałem że jedyne co mnie mierzwi w Matrixowych walkach to miejscami przegięcia. Stwierdziłem przez to że nie uważam aby Neo i spółka ruszali się jak Enty.
26-09-2007, 18:04
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Wskaż mnie no to palcem post gdzie pisze ze walki w Szmatriksie moga byc. Wskaz mnie no to palcem post gdzie pisze ze Matrix wogole moze byc.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
26-09-2007, 18:06
|