The Matrix (1999-2022)
Czemu to franczyza miałaby być martwa skoro problem ewidentnie nie jest we franczyzie?
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
Takie tam pierdololo na temat Matrixa w wykonaniu Jamesa McTeigue'a.

Na razie:

Cytat:We've got no prequel in mind. We've got no sequel in mind. We've got no further trilogy.

https://collider.com/matrix-resurrections-sequels-meta-dialogue-james-mcteigue-interview-lana-wachowski/

Odpowiedz
Czaicie, że wg gugla ten meta-żarcik pani Wachowskiej miał budżet większy niż Diuna (190mln vs 165mln)?

Chyba doliczyli koszty marketingu i budżet dwóch kolejnych części, hehe.

Odpowiedz
[Obrazek: main_24cztery_cz_ci_matrixa_ny_zorkus.jpg]
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Jakie sequele? Jaka marka? Przecież to jest martwe od 20 lat, co potwierdził tylko nowy film. Nie dość, że słaby, to.nie zarobił.
Szkoda bo gra byłaby fajna.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Meta, meta, sreta. Lana chciała byc blyskotliwa, przelamywac sciany, wiecie matrix w matrixie, Neo zrobil gre ktora nazywa sie matrix na podstawie swoich wspomnien, ktore gdzies tam mu smigaja po głowie. Niestety przeskoczyli rekina az za bardzo.
Nowy matrix to nieogladalne scierwo, ktore sra na poprzednie czesci, wywraca do gory nogami większość motywow ktore znamy z poprzednich części i ktore byly filarem fabuly przeżuwa i wysrywa.
Jako fan Matrixa, uwielbiam w zasadzie wszystkie czesci ten film to tak jakby mi ktos naszczal do mordy.
Pamietacie pierwszego matrixa, zajebiste sceny akcji? Nowatorskie efekty i walki choc wykonywane przez aktorow ktorzy nie umieli w kung fu to sprzedane to w taki sposob, ze czlowiek ogladal to z wypiekami na twarzy.
A tutaj co mamy? Nie ma ani jednej fajnej akcji, nie ma nowatorskich efektow, nie ma świeżego podejscia do scen akcji, wszystko jest nudne, mdle bez wyrazu polotu, bez jakiejkolwiek wagi. Praktycznie caly film mialem w dupie co sie stanie.
W zasadzie kazdy oprocz Henwick zagral tu beznadziejnie a wisienka na torcie to jest bieda morfeusz i bieda Smith. Zero haryzmy, zero starania, miejscami niesmaczne przeszarzowanie roli. Eh.
W zasadzie to ten film nie ma zadnej wagi. Nie ma boju o los ludzkosci, jakies bzdury o Trinity i smutnym Neo ktory nie moze sie odnalezc.
Jakies roboty pomagajace ludziom ktore wygladaja jak pokemony w sumie tak tez sie nazywaja. Wracamy tez do punktu wyjscia, mamy rebelie, mamy Zion ktory nie nazywa sie Zion ale pelni taka sama role, mamy troche takich zbuntowanych kapitanow ktorzy szukaja w matrixie wybrańca.
Omijac szeroki lukiem, to jest na serio bardzo zly film, ktory wyglada jak straight to vhs.
Ps. W filmie ogladamy sceny z gry ktora zrobil w matrixie neo, ktore to sa scenami z poprzednich filmow, zajebiste tam maja te cutscenki.
-100/10i karny kutas Lanie, ze nasrala na wlasna franczyze.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
(28-12-2021, 22:39)Rozgdz napisał(a): Mam wrażenie że rozchodzi się o to że bardziej oceniacie to jako widowiskowy film akcji i patrzycie przede wszystkim na "zewnętrzne atrybuty" a dla mnie jest to raczej dramat obyczajowy w świecie Matrixa, który bardzo rozwija główną postać (z otoczeniem), gdzie akcja jest tylko dodatkiem i w którym od początku, przez cały czas jestem z bohaterem, kibicuję mu, trafiają do mnie jego przeżycia a od bicia się po gębach ze Smithem wolę ich pogaduszki gdzie zamieniają się w starych kumpli ;)


Problem w tym, ze to nie jest dramat obyczajowy, ale akcyjniak s-f, ktory po prostu zawiera jakies tam elementu dramatu obyczajowego. Bo ilez tu tak naprawde tego dramatu i obyczaju w tym filmie? Trzy sceny z Neo i Trinity na krzyz i jeden montaz, ktory ma pokazac zagubienie i depresje bohatera. Wszystko inne to radosne przygody, strzelanka i napierdalanka. Dramaty obyczajowe nie kosztuja (a przynajmniej nie powinny) 200 baniek.

Oceniam co widze, gdzie te wspomniane przez Ciebie "zewnetrzne atrybuty" sa po prostu do bani, a ten element obyczajowy owszem jest, ale tez nie jest jakis wielce wyjatkowy (ok, duzo lepszy niz w oryginalnym Matriksie, gdzie tam w ogole nie da sie uwierzyc w te ich milosc) tj. relacje pomiedzy Neo i Trinity sa nawet ok, ale nie wiem na ile to zasluga scenariusza i rezyserii, a na ile po prostu chemii pomiedzy aktorami, a dokladnie to Moss, bo to ona aktorsko ciagnie ten pierdolnik.

Najgorsze, ze sceny akcji (tandeta) i te melodramaty pasuja do siebie jak piesc do nosa. I jak ci sie podoba to spoko, ale ja po prostu Twojej argumentacji nie potrafie sobie poukladac w glowie i dla mnie to jakis...coz, Matrix :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
piękny kał który do poniedziałku według wyników łącznie na świecie 68 mln $

Odpowiedz
No jak jest dostępny od ręki w streamingu to nie ma się co dziwić, jakby nowy Spider-Man był na Disney+ w dniu premiery, to niebyłoby biliona w Box Office, bo każdy by sobie obejrzał w sieci.

Odpowiedz
Myślę, że nie to było głównym powodem finansowego fiaska (choć oczywiście po cześci również), bo przecież Czarna Wdowa, Godzilla v. Kong czy nawet Diuna też miał premierę równoległą, a mimo to nie zanotowały tak żałosnych wyników.

Po prostu dzisiejszej widowni nie interesuje Matrix, franczyza ważna raczej dla pokolenia 25+, która może czuć do niej pewien sentyment, plus premiera w niewdzięcznym momencie, gdzie konkurencja ze strony pajęczaka i tej animacji o śpiewających zwierzakach.

Notabene: ponoć na HBO MAX film również szału nie zrobił. Na torrentach też jakoś mniej seedów, niż przy okazji wyżej wymienionych filmów, hehe.

Odpowiedz
(29-12-2021, 12:55)nawrocki napisał(a): Po prostu dzisiejszej widowni nie interesuje Matrix, franczyza ważna raczej dla pokolenia 25+, która może czuć do niej pewien sentyment
Dla mnie to wywijanie kota ogonem. Gdyby był sukces, to napisałbyś, że zadziałał sentyment, nostalgia za słodkimi latami 90. tak jak w przypadku Disneyowskich remaków, a jak jest porażka, to że franczyza nieważna dla młodzieży.

Według mnie zadecydowało to, że trailery były beznadziejne plus opinie są równie kiepskie. Sam przy ogłoszeniu byłem w miarę zainteresowany, chciałem iść do kina, ale zwiastun zniechęcił, a opinie utwierdziły w przekonaniu, że nie ma co, nadrobię kiedyś w domowym zaciszu.

Odpowiedz
Wymieniłem brak zainteresowania ze strony konkretnej grupy jako jeden z czynników, nie ten decydujący. Oczywistym jest, że gdyby zwiastuny zrobiły robotę, a kampania reklamowa byłaby przeprowadzana w lepszy sposób to te parę dolców więcej na pewno by wpadło.

Ale np. taki Mad Max jako franczyza też obchodził tylko jakąś hermetyczną grupę odbiorców i nawet znakomite zajawki i potężny hype po premierze ze strony zarówno widzów, jak i krytyków nie sprawił, że odniósł jakiś spektakularny sukces. Podobnie miała się rzecz z BR2049. Niektórych te filmy po prostu nie interesowały, bo nigdy nie mieli większej styczności z franczyzą, nie czuli potrzeby pójścia do kina ze względu na to, że to nowy Mad Max/Blade Runner, tak jak czują taką potrzebę, bo nowy Spider-Man czy Batman.

Odpowiedz
Również jestem jednym z tych, którzy mają za sobą co najmniej dwa podejścia do tego gniota i wciąż go nie zmęczyłem w całości. Prawie wszystko zostało już powiedziane, chociaż nigdzie nie widziałem by ktoś pisał o przeokropnym aktorstwie w wykonaniu Keanu. To nigdy nie był aktorski talent, ale to co on tu odpierdala, często wygląda jak parodia. Cały czas te same miny, mówienie lekko zachrypniętym głosem. Pierwsza scena/rozmowa z Trinity bez żadnej umiejętności pobudzenia emocji/nostalgii w fanach serii. Wiecznie zmieszany. Gdy scena wymaga od niego wyrażenia większych emocji to mamy sekwencję w łazience, która wygląda jak jeden wielki WTF! Autentycznie uważam, że to może być najgorzej zagrany film w jego karierze.

Wątpię, abym dokończył oglądanie.

Yebnięty trans chciał zarżnąć serię. Gratuluję, misja wykonana: 0/10

Odpowiedz
Ja pisalem o gownianym aktorstwie, ale nie tylko Keanu ale wszystkich poza Henwick.
Keanu gral jakby sie urwal z tej komedii o tych dwoch przyglupich giatrzystach co ratowali wieloswiaty przed zaglada grajac jakies piosenki czy jakos tak.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Keanu byl zawsze slaby ale tu jest żenujący.
Zostala mi godzina, trzymajcie kciuki bym się nie zrzygał.

Odpowiedz
nic nie wiecie jeśli nie oglądaliście Knock, Knock :)

(29-12-2021, 13:15)nawrocki napisał(a): Ale np. taki Mad Max jako franczyza też obchodził tylko jakąś hermetyczną grupę odbiorców i nawet znakomite zajawki i potężny hype po premierze ze strony zarówno widzów, jak i krytyków nie sprawił, że odniósł jakiś spektakularny sukces.

Też uważam, że to rozpatrywanie wszystkiego jak franczyzy nie ma sensu.
Mad max nie odniósł spektakularnego sukcesu finansowego, bo to bezmózga napierdalanka skierowana do konkretnej grupy widzów, BR2040 to sequel najnudniejszego filmu świata, którym rajcuje się garstka geeków a który nigdy jakimś komercyjnym sukcesem nie był itd.
Spiderman i batman ludzi interesują, bo regularnie co parę lat w temacie coś wychodzi i raczej dowozi (plus zaplecze w postaci całego gatunku okupującego szczyty BO i będącego gwarancją dobrej rozrywki), a na filmach może się bawić cala rodzina, a nie tylko grubasy z brodami - stąd inne możliwości finansowe niż mega nudna buła sci-fi o smutnym klonie.

Matrix nie zarobił nie dlatego, że "franczyza" nikogo nie interesuje, bo to właśnie piracony film numer 1, widzowie nie spodziewali się dobrego filmu, usłyszeli opinie, że film jest mega kupsztalem, i postanowili obejrzeć za darmoszkę w domu - so did i.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
Ja nawet nie zwróciłem uwagi, że tam była Christina Ricci. Dopiero na napisach się skapnalem.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Wypada tylko przypomnieć, że Neo i Trinity zachwalali scenariusz tego szajsu.

https://film.interia.pl/wiadomosci/news-keanu-reeves-i-carrie-anne-moss-chwala-scenariusz-filmu-matr,nId,4542939

"Lana Wachowski napisała piękny scenariusz i równie wspaniałą historię. To jedyny powód, dla którego zdecydowałem się na udział w filmie. To niesamowite uczucie móc znów pracować z Laną. Coś specjalnego. Moim zdaniem ta historia ma coś ważnego do powiedzenia i każdy wyciągnie z niej coś dla siebie"

"Kiedy ten scenariusz trafił do mnie z całą jego niesamowitą głębią, nieskazitelnością i najwyższym kunsztem, jaki można sobie wyobrazić, pomyślałam, że to prawdziwy dar. Byłam nim bardzo podekscytowana"

:D :D :D

Odpowiedz
2/10 - chciałem da 1/10 ale dodam 1 pkt za trafny komentarz odnośnie dzisiejszej internetowej społeczności.

Żart faceta który sobie obciał jaja i postanowił zniszczyć to co stworzył. Hollywood pewnie chętnie przyjmie kolejnych takich idiotów którzy będą dalej niszczyć popkulturę. Oglądałem na 3 razy bo się nie da tego oglądać. To jeden z najgorszych filmów jakie widziałem w życiu.

Aktorstwo Keanu zasługuje na plantację malin.

Wszystko już zostało napisane. Ten film jest na poziomie Terminator: Dark Fate albo The Rise of Skywalker.

P.S. Zwróciliście uwagę jak się nazywa mąż Trinity? Neo został zcuckoldowany przez... Chada.

Odpowiedz
Keanu jawi się jako typ, co mówi "tak, jasne, masz rację, to jest dobre" niezależnie od stanu faktycznego :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Mission: Impossible (1996-2022) military 1,139 163,757 19-02-2026, 12:29
Ostatni post: Krismeister
  Trylogia The Mummy (1999-2008) Danus 149 36,437 10-02-2026, 22:20
Ostatni post: OGPUEE



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości