21-11-2017, 17:52
|
The Post (2017)
|
|
W niedziele odbyły się zamknięte pokazy. Oczywiście embargo na czas nieokreslony, ale Spielberg może raczej szykować garniaka na Oscary. Ogólnie pokaż zakończył się owacją na stojąco.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
To kolejny pokaz zakończony tak pozytywnym odbiorem. Zachwyty słychać było nawet przed premiera trailera.
Aż normalnie jestem ciekaw czy Spielberg nakręcił ciś faktycznie wartego uwagi. 21-11-2017, 17:56
Nie nakręcił. 5-6/10 i półka z napisem "bezbolesne kino pod Oskarki", stawiam w ciemno. Spielberga już raczej nie stać na nic więcej.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 21-11-2017, 21:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-11-2017, 21:44 przez nawrocki.)
https://www.rottentomatoes.com/m/the_post
http://www.metacritic.com/movie/the-post Recki są i są oczywiście bardzo pozytywne. U nas jeszcze troche, jestem bardzo ciekaw czy SS nakręcił coś więcej niż przeciętne kino na ważny temat. 07-12-2017, 09:20 (07-12-2017, 09:20)Kuba napisał(a): Recki są i są oczywiście bardzo pozytywne. U nas jeszcze troche, jestem bardzo ciekaw czy SS nakręcił coś więcej niż przeciętne kino na ważny temat. "Czwartą władzę" oglądało mi się chyba nawet lepiej niż "Spotlight", a to za sprawą tego specyficznego stylu Spielberga, który z kolejnych scen gadanych potrafi zrobić dzieło sztuki. Film trwa niemal dwie godziny i są to niemal dwie godziny gadania (oprócz krótkiej sceny na początku). Ale za to jak gadają! Aktorsko jest to kino najwyższej próby. Od kilku lat mam wrażenie, że Meryl gra na jedną nutę, ale w tym filmie pokazuje klasę. To jest niespotykany poziom. Szczęka opadła mi do połogi. Hanx też jest świetny, gra postać szlachetną, ale zjadliwą, cyniczną. Na osobną pochwałę zasługują także zdjęcia Kamińskiego oraz montaż. Ależ to się wybornie ogląda. 15-01-2018, 14:00
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 15-01-2018, 15:28
Hanks sam używa takiego pseudonimu w swoich postach na Twitterze, więc nie był to jakiś wielki błąd.
15-01-2018, 19:05 (15-01-2018, 14:00)zombie_sidekick napisał(a):(07-12-2017, 09:20)Kuba napisał(a): Recki są i są oczywiście bardzo pozytywne. U nas jeszcze troche, jestem bardzo ciekaw czy SS nakręcił coś więcej niż przeciętne kino na ważny temat. Ehhh....i biorac pod uwage ostatnie doświadczenia teraz musze czekać ![]() No zobaczymy, jakoś sie mega nie jaram, ale jak Spielberg mnie zaskoczy to będe zadowolony. Ale nadal jestem sceptyczny. 15-01-2018, 19:09 (15-01-2018, 19:05)Szaman napisał(a): Hanks sam używa takiego pseudonimu w swoich postach na Twitterze, więc nie był to jakiś wielki błąd. Nie wiedziałem, ale to i tak strasznie słabe. Takie internetowe lenistwo/hipsterstwo na maksa. Przepraszam, maxa.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 15-01-2018, 19:59 (15-01-2018, 19:09)Kuba napisał(a): No zobaczymy, jakoś sie mega nie jaram, ale jak Spielberg mnie zaskoczy to będe zadowolony. Ale nadal jestem sceptyczny. Myślę że Stefan może zaskoczyć Cię wigorem, z jakim prowadzi ten filmowy wózek. To film gadany, ale tak cholernie energetyczny, że ogląda się go po prostu jednym tchem. Dla mnie - megazaskoczenie. Spodziewałem się filmu poprawnego, dostałem produkcję bardzo, ale to bardzo dobrą. Co ciekawe najsłabiej wychodzi w tym wszystkim... wietnamskie intro. Papcio Spielberg wojenkę umie kręcić jak mało kto, a tutaj dostajemy sekwencję ciemną, bez wyrazu. Na szczęście całość szybko nabiera tempa. 16-01-2018, 11:41
Most szpiegów to też głównie gadanie, też miało być super wedle pierwszych recenzji, a wyszło jak zwykle, czyli ładnie zrobione ciepłe kluchy - typowy późny Spielberg. Chciałbym żeby teraz było inaczej, ale nie za bardzo wierzę w cuda
16-01-2018, 14:22 (16-01-2018, 14:22)simek napisał(a): Most szpiegów to też głównie gadanie, też miało być super wedle pierwszych recenzji, a wyszło jak zwykle, czyli ładnie zrobione ciepłe kluchy - typowy późny Spielberg. Chciałbym żeby teraz było inaczej, ale nie za bardzo wierzę w cuda "Most..." był dość mocno depresyjnie-kluskowy, "Czwarta władza" zaś został zrealizowany z o wiele większym nerwem. Mam nadzieję, że to oznaka powrotu Spielberga do wysokiej formy. Powtórzę się troszkę, ale strasznie mi się podoba powrót do niewidzianych dawno "spielbergizmów" - świetnego zgrania dobrej (!) muzyki Williamsa i zdjęć Kamińskiego, pewnych zabaw operatorskich (scena z posłańcem gazety prezentującym legitymację prasową - rodem z jakiegoś "Indiany Jonesa"! No nie ściemniam, cudo). 16-01-2018, 16:01 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-01-2018, 13:50 przez zombie_sidekick.)
The Post - 5/10 a Hanks miał tu chyba jeszcze mniej do roboty niż w Bridge of Spies
25-01-2018, 18:17
zombie_sidekick - tobie dają jakieś cyrografy do podpisania na tych pokazach przedpremierowych? Po zobaczeniu filmu, twoją opinię czyta się jak reklamę :p
The Post to typowy późny Spielberg, niby z tych trochę lepszych jego gorszych filmów, ale nadal zupełnie nic ciekawego, wszelkie nominacje to śmiech na sali. Konflikt wolność słowa vs narodowe bezpieczeństwo jest zupełnie deklaratywny, nie pada tam żaden ciekawy argument, rzeczywisty konflikt to raczej zasady vs pieniądze i sprowadza się do tego że cyniczne postaci mówią pieniądze! a Streep i Hanks zasady! a że rządzi Streep, to wiadomo jak się wszystko skończy. Zasadniczo jak ktoś zna Spielberga to może sobie bez problemu wyobrazić cały film i zbytnio się nie pomylić. 5/10 18-02-2018, 20:53
Niby tak, ale jednak mam wrażenie, że Steven miał trochę więcej energii i zapału, niż podczas pracy nad kilkoma ostatnimi filmami. Niektóre sceny były całkiem emocjonujące. Jednak coś jeszcze innego powoduje, że dobrze odbieram "The Post". Spodobał mi się motyw, że Hanksem w głównej mierze kieruje chęć wygrania z konkurencją. Nie jest on właśnie żadnym nośnikiem hasła "prawda, zasady!". On w całej tej sytuacji zwietrzył szansę na zrobienie ze swojej gazety poważnego gracza. O dobrej reżyserskiej formie Spierlberga świadczy to, że przemyca tę myśl poprzez super zgrabny mini wątek córki Hanska sprzedającej lemoniadę.
7/10 ode mnie
.
18-02-2018, 22:56
Jak dla mnie to jego postać jest po prostu przekonana, że obronią publikacje przed sądem najwyższym, a to automatycznie podniesie prestiż ich gazety, co jest oczywiście bardzo sensownym wnioskiem.
Może trochę przesadziłem z tą 5ką, 6/10 raczej będzie sprawiedliwsze. 18-02-2018, 23:05
Mnie chodzi o to, że on nie jest aż takim idealistą z krzykiem "prawda dla ludzi". Jemu głównym celem jest zrobienie dobrej prasy (
) swojej gazecie. To nie czyni go tak kryształowym, jak myślałem, że będzie protagonista w wykonaniu Hanksa u Spielberga w 2018 roku. Streep to już inna sprawa. Ona jest prosta od A do Z.
.
18-02-2018, 23:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-02-2018, 23:23 przez srebrnik.)
Meh. Poprawnie zagrany, napisany, nakręcony, zmontowany, z generyczną williamsową muzyką, ot, po prostu jest. Nominacje do Oscarów przesadzone i opierają się jedynie na udziale kiedyś Uznanego Reżysera, Uznanych Aktorów i Uznanego Kompozytora. Istnieją lepsze filmy poruszające tą tematykę, które chętnie sobie przybliżę.
Gag z lemoniadą fajny. ![]() Takie słabe 6/10 28-02-2018, 12:21
Tematyka taka jak lubię, czyli polityka, dziennikarze, afera czyli kulisy ujawnienia przez "The Washington Post" tak zwanych "Pentagon papers" czyli raportu McNamary na temat wojny w Wietnamie. Niestety film słabiutki i cieniutki. Nawet nieźle się ogląda bo dobrnąłem do końca ale to strata czasu.
Pierwsza połowa nawet niezła, ale pod koniec to już typowa bajka o szlachetnych dziennikarzach. Patetyczna muzyka, patetyczne sceny, postaci nawet nie udające naturalnej rozmowy tylko wygłaszające jakieś gromkopierdne frazesy o wolności, odpowiedzialności, szlachetności... Plus Meryl Streep w jednej ze swoich 138 nominowanych do Oscara ról, którą to nominację dostała za nazwisko. Historycznie też kiepsko. Masa udramatyzowania na siłę, żeby zrobić z tego wielki thriller, plus tradycyjny i ulubiony chłopiec do bicia w historii Ameryki czyli diabeł Nixon. Akurat w tym przypadku złym powinien być McNamara, albo Kennedy, albo przede wszystkim Lyndon Johnson, a akurat Nixon to po prostu wpadł w szambo Wietnamu, które dostał w spadku. A i z samym raportem miał niewiele wspólnego, no ale dostał od historii rolę diabła i tak już zostanie. No może teraz go zdetronizuje Trump ![]() Szkoda czasu naciągane 3/10.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
21-10-2024, 10:14 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |









