Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Cytat:nie widzialem tych filmow azjatyckich (...) Yellow Sea, Chaser
Ja nie lubię kina azjatyckiego, ale te dwa filmy uwielbiam. Z tej dwójki Chaser jednak lepszy, bo bardziej spójny z mega klasycznym zajebistym zakończaniem (takich końcówek już się nie kreci).
01-07-2014, 01:01
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-07-2014, 01:02 przez Mental.)
Stały bywalec
Liczba postów: 2,729
Liczba wątków: 11
(30-06-2014, 17:29)Mefisto napisał(a): (30-06-2014, 02:00)Crash napisał(a): "Memories of Murder" bardzo przypomina "Zodiaka" Finchera
wykreśliłbym "bardzo" :)
Masz rację, bo to "Zodiak" przypomina "Memories of Murder";)
Wg mnie oba filmy mają bardzo podobną konstrukcję, łącznie z konkluzją. Takie śledztwo bez przyszłości, bo choć w filmie roi się od tropów to jednak nie przynoszą one upragnionego zakończenia. To tyle ode mnie w temacie, bo nagle zrobił się z tego przegląd kina azjatyckiego, a o "Raidzie 2" co poniektórzy chcieli tu chyba rozmawiać;)
01-07-2014, 01:09
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
(30-06-2014, 02:00)Crash napisał(a): i "Exiled" (kino akcji bez pretensji).
Exiled jest średnie. Najlepszy film To jaki do tej pory widziałem to Breaking News. Nawet założyłem temat, ale nikt się nie zainteresował :)
http://forumkmf.pl/Thread-Z-ostatniej-chwili-Daai-si-gin-re%C5%BC-Johnnie-To?highlight=z+ostatniej+chwili
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
01-07-2014, 12:26
Agent Putina
Liczba postów: 4,316
Liczba wątków: 21
Cytat:Ale to też chyba raczej bliżej OLDBOYA niż TAKEN, co?
Ani trochę. Oldboya nie lubię, bo to film z cyklu " ja pie...lę, patrzcie jaki jestem głęboki i postmodernistyczny na dodatek". Na Yellow Sea trochę swojego czasu narzekałem za komediowe pościgi rodem z Benny Hilla, ale to ogólnie konkretna sensacja z zajebistymi walkami na pały, młotki i takie tam. Chaser to arcydzieło z jedną z najlepszych walk wszechczasów.
A najlepszym filmem To jest Running Out Of Time.
01-07-2014, 18:52
Stały bywalec
Liczba postów: 2,729
Liczba wątków: 11
Running Out of Time? Chyba żartujesz. Policjant i jego przeciwnik są tak zajebiści i tak przenikliwi, że co chwila łapałem się za głowę, co znowu wymyślą. Nie mówiąc o tym, że plan przestępcy jest tak komiksowy, jak to tylko możliwe - i zamiast mocnej sensacji o pojedynku dwóch mastermindów otrzymujemy taki se thrillerek, coś na kształt filmów produkowanych przez Bessona. Zawiodłem się na tym tytule, zwłaszcza, że na IMDb wysoka ocena (7,5).
01-07-2014, 19:40
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Ściągam "Breaking News", co Azgaroth podlinkował. Brzmi interesująco.
01-07-2014, 21:09
Stały bywalec
Liczba postów: 10,223
Liczba wątków: 5
"Breaking News" jeszcze nie widziałem (w ogóle mam straszne braki w jego filmografii i nadrabiam ostatnio), ale nie słuchaj krytykantów - "Exiled" zajebisty (taki miks Melville'a i Leone), warto też zobaczyć "Drug War". Natomiast "Running Out of Time" spokojnie można sobie podarować, takie tam letnie pierdołki.
01-07-2014, 22:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-07-2014, 22:44 przez Albertino.)
Nowy
Liczba postów: 436
Liczba wątków: 1
Moje ulubiony filmy Johnniego To to:
"Bohater nie umiera nigdy", "Fulltime Killer" i "Kieszonkowcy".
Choć właściwie każdy jaki widziałem, oprócz "Running On Karma" był świetny. Zdecydowanie reżyser do zgłębienia.
Raid 1 jakoś średnio mi podszedł, brak fabuły na dłuższą metę męczył.
02-07-2014, 11:11
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-07-2014, 11:12 przez krysiron.)
Don Sinatio
Liczba postów: 2,941
Liczba wątków: 11
Póki co najlepszy film roku, obok "Grand Budapest Hotel" i "X-Men: DOFP". Nie wyliczę zajebistych scen tego rewelacyjnego filmu, lepszy od jedynki, te 2,5 h zleciało mi jak nigdy. 9/10
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
02-07-2014, 22:45
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,115
Liczba wątków: 67
Boże jaki durny film. I jaki długi. Tradycyjnie połowa walk została wydłużona do takiego bólu, że aż chuj strzela. Poza tym kurna, rozbraja mnie fakt absolutnego pominięcia broni palnej - moment, w którym laska-zabójczyni podchodzi do ekipy z dwoma młotkami, a ci wyjmują nożyki do, kurna nie wiem, smarowania masła chyba, to jest taka żenada i jednocześnie parodia, że aż żal. Podobnie debilne jest nasłanie na jednego z największych kozaków grupy randomowych kolesi, zamiast po prostu go kropnąć. Zdaję sobie sprawę, że to miał być film walk, jak i jedynka, ale kurna - twórcy robią się miejscami za wygodni i niekonsekwentni po prostu, nie mówiąc już o tym, że i z bronią palną można robić dobrą kopaninę, co w kinie udowodniono już niejednokrotnie. Poza tym fabuła standardowo durna i zamiast trwać 90 minut, trwa ich 150, ergo nuży i irytuje.
5 / 10
do pierwowzoru nie ma startu nawet
10-11-2014, 02:36
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,187
Liczba wątków: 29
Kiedy podchodzisz do filmu bez większych oczekiwań a okazuje się, że to kawał bardzo dobrego kina.
Wreszcie film z treścią a nie bezmyślna naparzanka. A naparzania w sumie też jest wystarczająco. Zdecydowanie lepszy od cz. 1. Jedyne co mi kuleje to trochę naciągane to wykreowane środowisko. Praktycznie nikt nie nosi broni a porachunki załatwia się tam na pięści. No ale wiadomo czemu tak to wygląda.
Z innych zgrzytów - czy ci ludzie w finale nie powinni przeładowywać tych strzelb? WTF?
Ogólnie 7+/10 (a może i 8 jako kino kopanej akcji)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
15-11-2017, 20:06
|