The Shadow Line
#21
WOW. Czy to najlepsza premiera roku? GoT była zajebista, ale to raptem wstęp do właściwej jazdy, AHS i Homeland dopiero przede mną, ale...
Brytyjczycy postawili poprzeczkę tak wysoko, że wątpię w jej pokonanie. Serial jest genialny, gęsty jak smoła i tak samo ciemny. Gatehouse, Jay Wratten, Glickman i Bede - to kwartet nie tylko genialnie napisanych ale i zagranych postaci, które napędzają uniwersum. Świetna fabuła, kapitalne, szybkie dialogi

Co mi się niezmiernie podobało, to zdjęcia, często skupiające się na detalach, na rękach bohaterów, którzy w stresie gdzieś coś ruszają, czegoś szukają - zachowują się jak ludzie, a nie jak grający aktorzy.

Najlepszy odcinek? 6.

10/10
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#22
Cytat:Czy to najlepsza premiera roku?

Tak. ;-)

Cytat:zdjęcia, często skupiające się na detalach, na rękach bohaterów,
Nie tylko - również fajny patent był z budowaniem dramaturgii, suspensu za pomocą ujęć pozornie przypadkowych przedmiotów - gotującej się zupy, niańki elektronicznej, itp. No i kompozycja kadrów jako taka, kolorystyka i inne takie również wymiatają.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#23
o w morde.
za mną pierwszy epizod.
klimat niczym dobra, gęsta czernina. Mistrzowsko budowane napięcie, niejednoznaczna narracja, ciągły niepokój w powietrzu, niepewność co do chyba wszystkiego i wszystkich. Jest w tym serialu coś fascynującego, jak w żadnym innym. Już dawno nie widziałem produkcji tak odmiennej, tak innej. Postaram się przez weekend obejrzeć całą serię, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że będę miał do czynienia z czymś... ja wiem? Wybitnym? Ponadczasowym?

BBC. Brytyjska telewizja publiczna.

Odpowiedz
#24
Równie dobry co Kabel? Zabierać sie za niego?

Odpowiedz
#25
To już zależy od indywidualnych odczuć, ale brać szybciej niż nagą Salmę Hayek.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#26
4 odcinki za mną.
cholernie dziwny serial.
Jakbym miał go do czegoś porównać to już raczej do Twin Peaks, nie do The Wire.

Odpowiedz
#27
The Shadow Line emituje Ale Kino!, przed chwilą skacząc po kanałach złapałem odcinek 3. HD, czyta Gudowski, wszystko ślicznie i profesjonalnie.

Odpowiedz
#28
Pozwolę sobie odgrzać kotleta...

Do Shadow Line podchodziłem dosyć nieufnie i długo odwlekałem seans. Jednak teraz - po skończeniu ostatniego odcinka - mogę śmiało powiedzieć, że był to z mojej strony klasyczny przykład zlekceważenia przeciwnika.

Już pierwszy odcinek, a dokładnie początkowa scena, a zaraz po niej genialna czołówka - krótka, piękna z doskonałym utworem Pause w wykonaniu Emily Barker and The Red Clay Halo; urzekają klimatem jakiego nie czułem już dawno, oglądając seriale o podobnej tematyce.

A później jeszcze sześciokrotnie dałem się wciągnąć bez zastanowienia w to szambo, w którym niemal KAŻDY jest umoczony. Jedni płycej, inni po sam czubek głowy....

Finalnie... uczucie smutku i niepokoju. Autentyczny strach przed tym, że rzeczywistość nawet w niewielkim stopniu może przypominać ten świat, który zobaczyłem na ekranie.

Wreszcie chwila refleksji... uświadomienie sobie że podział na "dobro" i "zło" to fikcja, że tak naprawdę umowna linia podziału rzuca głęboki, tytułowy "cień" na jedną i drugą stronę.

POLECAM wszystkim, którzy jeszcze nie widzieli.
Do Bats Eat Cats ? ? ?

Odpowiedz
#29
Cytat:uświadomienie sobie że podział na "dobro" i "zło" to fikcja, że tak naprawdę umowna linia podziału rzuca głęboki, tytułowy "cień" na jedną i drugą stronę.

Nie wierzę, że miałeś problem z określeniem, kto był w tym serialu dobry a kto zły, kto honorowy a kto wyzuty z zasad. Jeżeli masz problemy z rozpoznawaniem tak oczywistych rzeczy, to strach pomyśleć, co by było, gdybyś został np. posłem na sejm.

Odpowiedz
#30
(29-09-2012, 00:21)Mental napisał(a):
Cytat:uświadomienie sobie że podział na "dobro" i "zło" to fikcja, że tak naprawdę umowna linia podziału rzuca głęboki, tytułowy "cień" na jedną i drugą stronę.

Nie wierzę, że miałeś problem z określeniem, kto był w tym serialu dobry a kto zły, kto honorowy a kto wyzuty z zasad. Jeżeli masz problemy z rozpoznawaniem tak oczywistych rzeczy, to strach pomyśleć, co by było, gdybyś został np. posłem na sejm.

Nie wierzę, że dałeś się nabrać na to, że każdy kto nosił mundur policjanta (albo gustowny garnitur jak Jonah Gabriel) był człowiekiem bez skazy, odpornym na pokusy; a każdy kto stał po drugiej stronie barykady był wolnym od ludzkich i przyzwoitych odruchów psychopatą.

Serial jak mało który napawał widza obrzydzeniem do stróżów prawa (chyba do wszystkicjh oprócz jednego z inspektorów Customs Office, który i tak swój "honor" i "dobro" przypłacił to wątpliwym zaszczytem oglądania się przez ramie do końca życia), jednocześnie kreując z tych "złych" postacie o bardziej ludzkich twarzach (Bede, Glickman, Maurice)

Ewentualnie mogę zrozumieć, że nie oglądałeś zbyt dokładnie...

A co do mojej moralności i odróżniania przeze mnie zła i dobra... no cóż... taką cenę widocznie płaci się za NIE BYCIE katolikiem.
Do Bats Eat Cats ? ? ?

Odpowiedz
#31
Cytat:nie wierzę, że dałeś się nabrać na to, że każdy kto nosił mundur policjanta był człowiekiem bez skazy (...) a każdy kto stał po drugiej stronie barykady był wolnym od ludzkich i przyzwoitych odruchów psychopatą.

Co? Przecież mówiąc o dobrych i honorowych postaciach, miałem na myśli przede wszystkim tych po drugiej stronie barykady. Dobrych i honorowych gliniarzy to ja na palcach jednej ręki mogę policzyć.

Cytat:taką cenę widocznie płaci się za NIE BYCIE katolikiem.

Napisz se to na koszulce, żeby wszyscy widzieli.


Odpowiedz
#32
A mnie się wydawało, że mamy tu o filmach i serialach rozmawiać, a nie o przymiotach dyskutantów. Zupełnie mnie nie interesuje kto z nas i dlaczego nie powinien zasiadać w sejmie, a tym bardziej - jaki napis na koszulce umieścić. Nie bawią mnie docinki ad personam w chwili, gdy treść wypowiedzi kontr dyskutanta przestaje nam się podobać i jest niezgodna z naszym pojmowaniem np. moralności.
Sam serial? Jeden z lepszych jakie widziałam. Oszczędność środków, mroczny i ciężki klimat, nieprzewidywalność i budowa napięcia, świetna gra aktorów pierwszego i drugiego planu.
Ocenę, kto "dobry" i "zły" , niech każdy z oglądających, sam sobie wypracuje. Ja tylko napiszę, że nie mam jednoznacznej odpowiedzi.
Na pewno wart polecenia.
Calcat iacentem vulgus

Odpowiedz
#33

Cytat:Co? Przecież mówiąc o dobrych i honorowych postaciach, miałem na myśli przede wszystkim tych po drugiej stronie barykady. Dobrych i honorowych gliniarzy to ja na palcach jednej ręki mogę policzyć.


No właśnie... mamy więc człowieka, który jest pośrednio sprawcą tego, że dzieciaki w szkołach wciągają w nosy biały proszek, który działa w bezlitosnym biznesie obfitującym w wiele ofiar.
Jednocześnie ten człowiek pozostaje przy tym sympatycznym, wzbudzającym zaufanie gościem, dla którego największą wartością jest rodzina i któremu prędzej podasz rękę niż jakiemukolwiek z ukazanych w serialu gliniarzy.
Postać, która robi zdecydowanie złe rzeczy (bo jak inaczej nazwać dystrybucję narkotyków ?) kierując się dobrymi pobudkami.
Tutaj właśnie linia podziału na to co dobre i złe zaczyna się zacierać...

Cytat:Napisz se to na koszulce, żeby wszyscy widzieli.

Przychylam się do sugestii JC-H, jakoby dyskusja schodziła na poziom niegodny ludzi uważających się za miłośników KULTURY i sztuki. Tak więc bez (kontr)komentarza.

Ave
Do Bats Eat Cats ? ? ?

Odpowiedz
#34
(29-09-2012, 00:46)Wyjec napisał(a): A co do mojej moralności i odróżniania przeze mnie zła i dobra... no cóż... taką cenę widocznie płaci się za NIE BYCIE katolikiem.

Snatch!
Wyjcu, do tego momentu czytałem Twój post kiwając potakująco głową, ale po tym zdaniu obaliłem się na ziemię ze śmiechu.

Oto mój godny głos w dyskusji. :)


Odpowiedz
#35
@Wyjec

Cytat:Postać, która robi zdecydowanie złe rzeczy (bo jak inaczej nazwać dystrybucję narkotyków ?

Dobrym sposobem zarabiania na życie?

Cytat:na poziom niegodny ludzi uważających się za miłośników KULTURY i sztuki.

Ja nie uważam się za miłośnika kultury i sztuki. Nie żebym się tym chwalił, po prostu stwierdzam fakt.

Odpowiedz
#36
W tekście walę spoilerami. Ale nie znaznaczam

WIĘC UWAGA..

Obejrzałem właśnie tę znakomitą miniserię. Po przed ostatnim odcinku miałem szczękę rozwaloną do samej gleby, a w myślach kołatała tylko jedna rzecz "co ja pacze, wtf???"

Później przyszedł finał i wszystko wróciło z podwójną mocą. Ja jebie, w tym serialu nawet kilkuletnie dziecko nie może czuć sie bezpieczne, co za moc. W sumie już od samego początku ten serial przytłacza swoim hmm mrokiem? Ale nie w sensie sztucznego mroku zrobionego na potrzeby filmu/odcinka - tutaj po prostu niektóre sytuacje (szczególnie te życiowe, wypadki losowe) walą swoim realizmem i pesymizmem. W sumie to nie wiem - najbliżej mu pod względem klimatu chyba do The Wire.

Dodatkowo plejada absolutnie niesamowitych charakterów. Całość zakończona piękną klamrą, po której autentycznie zrobiło mi się smutno. Kilka scen 10/10 - nie licząc tych naprawdę mocnych, w których ginęli niektórzy z bohaterów, zapamietałem jeden motyw:

Gatehouse odwiedza laskę szofera, później jego matkę. Dając im ultimatum. Po chwili odwiedza je pojeb Jay. Później psiarnia. Ja jebie, jak życ? Weź podejmij dobrą decyzję?

Cały serial ma na razie ode mnie 8/10, ale to jest do weryfikacji. Po kolejnym seansie raczej bankowo pójdzie do góry.

No i ta piosenka, ech:

We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#37
A Crov dalej nie widział ;)
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#38
(03-06-2015, 18:13)jarod napisał(a): A Crov dalej nie widział ;)

BEKA. A TAKI NIBY FAJNY JEST.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Line of Duty (2012-) patyczak 27 6,742 16-05-2021, 13:34
Ostatni post: michax



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości