Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





The Social Network (2010)
A ja Obywatela Kane'a, chyba będzie ciężko Język

Nie no, nie widziałem jeszcze 127 Godzin, The Town, Black Swan, King's Speech, Winter's Bone i paru innych produkcji więc jeszcze nie przesądzam, ale jak na razie - TSN jest na czele Uśmiech

Odpowiedz
Mush Room napisał(a):Mam gdzieś historię tego typa, mało mnie interesuje założyciel facebooka
Skoro tak, to po co w ogóle go włączałeś? I po co nas o tym informujesz?

Odpowiedz
Jakbyś przeczytał mojego posta w całości to byś się dowiedział Mierzwiaku.
Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
Mush Room napisał(a):Powiedzcie mi proszę, mając na uwadze rzeczy, które przed chwilą napisałem - czy wiele tracę? Bądź też czy w ogóle COKOLWIEK tracę nie oglądając tego filmu?

Zdezorientowanyhock:

Nic nie tracisz. Nawet się tam nie bzykają, więc spokojnie możesz sobie odpuścić!

A tak na poważnie - jeżeli nie zainteresowała Cię pierwsza scena rozmowy w pubie/barze - a jest to jedna z najlepszych scen w tym filmie - to serio daruj sobie.

Odpowiedz
Moniko, naprawdę nie oczekuję od filmu wyżej wymienionych przez Ciebie rzeczy.

Niemniej oczekiwałem właśnie odpowiedzi w takim stylu (zamiast zadawania bezsensownych pytań) więc dzięki za rozwianie wątpliwości.
Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
Już myślałem, że Fincher wraca do reżyserskiego topu, kiedy przeczytałem tego newsa:

http://www.filmweb.pl/news/Davida+Finchera+czeka+%2220+000+mil+podmorskiej+%C5%BCeglugi%22-68264

Wygląda na to, że "TSN" będzie ostatnim dobrym filmem Davida, następny, o ile kiedyś powstanie, to nie prędzej, niż w 2014.

Odpowiedz
No tak, bo oczywiście z "20 tys. mil podmorskiej żeglugi" nie da się zrobić dobrego filmu :roll:.

To, że z Benjaminem nie wyszło nie oznacza od razu, że Fincher nie może nakręcić czegoś dobrego, a lżejszego gatunkowo.

Odpowiedz
Cytat: rola kapitana Nemo została zaproponowana Willowi Smithowi.

OJP kto na to wpadł Szczęśliwy
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
Karol napisał(a):No tak, bo oczywiście z "20 tys. mil podmorskiej żeglugi" nie da się zrobić dobrego filmu :roll:.

To, że z Benjaminem nie wyszło nie oznacza od razu, że Fincher nie może nakręcić czegoś dobrego, a lżejszego gatunkowo.

Nie napisałem, że nie da się zrobić. Napisałem, że Fincher nie zrobi. Bo on nie czuje takiego kina, co dobitnie pokazał, kręcąc tego wspomnianego gniota.

Odpowiedz
Śmiano się też z niego, że robi "film o Facebooku", a tu proszę. Co innego pełnokrwiste kino przygodowe, a co innego pseudofilozoficzny bajko-dramat. Trochę wiary w Finchera, może jeśli nie będzie filozofował zbyt dużo, a za to skupi się na przygodowym widowisku, możemy otrzymać coś całkiem dobrego. A przynajmniej taką mam nadzieję...

wujo444 napisał(a):OJP kto na to wpadł Szczęśliwy

Producenci, którzy wiedzą, że Smith jest jednym z najpopularniejszych współczesnych aktorów, którego każdy film odnosi prawie zawsze wielki kasowy sukces.

Odpowiedz
Mush Room napisał(a):Jakbyś przeczytał mojego posta w całości to byś się dowiedział Mierzwiaku.
Niestety przeczytałem i całość była jeszcze gorsza niż pierwsze zdanie.

Albo oglądasz film, albo nie. Totalnie nie pojmuję radzenia się ludzi na forum "mogę obejrzeć?", "czy mi się spodoba?. Litości. Co zjeść na obiad też mamy ci doradzać?

nawrocki napisał(a):Napisałem, że Fincher nie zrobi. Bo on nie czuje takiego kina, co dobitnie pokazał, kręcąc tego wspomnianego gniota.
Ale Button to nie kino przygodowe z akcją i barwnymi postaciami, tylko zwykły smęt. Ja po Social Network znowu w niego wierzę i nie powiem że czekam na ten jego nowy film, ale nie widzę powodu by go totalnie skreślać.

Odpowiedz
Karol napisał(a):No tak, bo oczywiście z "20 tys. mil podmorskiej żeglugi" nie da się zrobić dobrego filmu

Da się, ale po twórcy Siedem oczekuję czegoś innego niż pierdołek dla Disneya Uśmiech
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Cytat:Da się, ale po twórcy Siedem oczekuję czegoś innego niż pierdołek dla Disneya Uśmiech

Dokładnie. Za taki film to się może wspomniany w newsie McG brać. A jak naprawdę chcą kasowego filmu, a dodatkowo mającego do pokazania coś więcej, niż widowiskowe sceny, to mogli Gore Verbinskiego zatrudnić.

Fincherowi widać nie starcza na rachunki i wypiął się na fanów Uśmiech

Odpowiedz
Wolisz żeby zrobił to McG a nie Fincher? Widzę, że dobrze życzysz ekranizacji Verne'a Duży uśmiech.

Odpowiedz
O Verbinskim też napomknąłem. Zresztą, zarządowi Disneya nie chodzi o Oscary, tylko o kolejną produkcję w TOP 10 najbardziej kasowych filmów Oczko

Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):Albo oglądasz film, albo nie. Totalnie nie pojmuję radzenia się ludzi na forum "mogę obejrzeć?", "czy mi się spodoba?. Litości. Co zjeść na obiad też mamy ci doradzać?

Skoro nie potrafisz obronić filmu po zadaniu tak prostego pytania, to wybacz - "litości" (pomijając fakt, że nie zadałem żadnego z wymienionych przez Ciebie).
Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
Mush Room napisał(a):Skoro nie potrafisz obronić filmu po zadaniu tak prostego pytania
To nie jest proste pytanie. To jest jęczenie ****, która nie potrafi obejrzeć filmu w całości i wyłącza go po 5 minutach, a potem szuka na forum rady, czy może jednak warto go obejrzeć. Ranga problemu mniej więcej na poziomie gazetki Bravo. Przez ten czas już dawno zdążyłbyś obejrzeć film kilka razy, wypowiedzieć się o nim, ale po co, zamiast tego temat zapełnia się jakże wartościowymi postami (żeby nie było, moje także do nich należą).

Mam bronić filmu? Nie obejrzałeś go, więc...

Odpowiedz
Cholernie żałuję, że nie udało mi się na to wybrać do kina. Rewelacja. Trudno napisać coś oryginalnego po wszystkich popełnionych już postach w tym temacie, to sprowadzę się do tego, że z uśmiechem na twarzy zareagowałem na wspomnienie Natalie Portman - oczywiście nie z nazwiska, ale "movie star" z Harvardu to po prostu musiała być ona. 8/10.

Odpowiedz
Jezu, ogarnijcie się.

Mush Room -> TSN to dwugodzinny spektakl gadających głów, zajebiście i perfekcyjnie zrobiony, genialnie napisany, ale to wciąż gadające głowy. Jeśli Cię to nie kręci - odpuść.

nawrocki napisał(a):Wygląda na to, że "TSN" będzie ostatnim dobrym filmem Davida, następny, o ile kiedyś powstanie, to nie prędzej, niż w 2014.
Ale Ty chyba nie czaisz. Przecież następnym filmem Finchera nie będzie "20 tys. mil" tylko ekranizacja trylogii kryminalnej Millenium, w dodatku podzielona na 3 części (chociaż nie wiadomo jeszcze czy Fincher zajmie się wszystkimi), na którą czekam z mokrymi gaciami mimo, że jeszcze nawet książek nie czytałem. Zwłaszcza jeśli dostanie Rkę, w co gorąco wierzę.

nawrocki napisał(a):A jak naprawdę chcą kasowego filmu, a dodatkowo mającego do pokazania coś więcej, niż widowiskowe sceny, to mogli Gore Verbinskiego zatrudnić.
Nie rozumiem skąd przypuszczenie, że reżyser pokroju Gore'a Verbinskiego może zaoferować coś więcej niż widowiskowe sceny.

A zresztą - już dawno się nauczyłem, a przykład TSN tylko to potwierdza, że tematyka filmu nie ma prawie żadnego znaczenia, bo z KAŻDEGO tematu da się zrobić dobry film jeśli tylko staną za nim odpowiedni ludzie. Przesądzanie jakości produkcji jedynie na podstawie tego o czym traktuje jest śmieszne. Dlatego zazwyczaj zupełnie nie zwracam uwagi na to o czym film jest, tylko patrzę na reżysera, ew. rzemieślników stojących na dalszych liniach w drugiej kolejności, jeśli są jacyś znani. I nie czaję skąd przypuszczenie, że Fincher nie potrafi zrobić z historii przygodowej świetnego widowiska, tym bardziej, że w historii jest aż nadto przykładów, że to możliwe.
Poza tym trzeba też pamiętać, że Fincher nie pisze dla siebie scenariuszy i wiele też zależy od tego jakiej klasy tekst mu się trafi. TSN jest dowodem na to, że zajebisty scenarzysta + zajebisty reżyser = zajebisty film. Jeśli skrypt do "20 tys. mil" będzie równie dobry to nie widzę powodów do niepokoju. Ale na razie i tak jaram się Millenium Uśmiech

Odpowiedz
O "Millenium" to nawet szkoda pisać, bo nie rozumiem idei rimejkowania nowego filmu. A już kompletnie nie czaję, dlaczego Fincher się za to bierze. Dlatego napisałem, że "TSN" będzie ostatnim dobrym filmem Davida.

A Verbiski potrafi kręcić doskonałe kino rozrywkowe, a nie papkę dla dwunastolatków, jak McG, dlatego o nim napomknąłem.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości