http://www.shocktillyoudrop.com/news/164351-video-proof-adi-created-practical-creatures-for-the-thing
16-12-2011, 01:34
|
The Thing (2011)
|
|
Patrzcie i płaczcie ile roboty spuszczono w sraczu:
http://www.shocktillyoudrop.com/news/164351-video-proof-adi-created-practical-creatures-for-the-thing 16-12-2011, 01:34
Płakać to mogą co najwyżej chłopaki bo się napocili przy tej animatronice a pokazano im środkowy palec.
Scenariusz -> reżyser -> główna postać -> animatronika, to dla mnie kolejność poprawek, po których lepsze efekty miałyby jakikolwiek sens bytu, bo w obecnej postaci spełniłyby rolę dokładnie żadną. Zwłaszcza nie z projektami, które ssą po całości. 16-12-2011, 01:47 Filmu nie widzialem, ale projekty sa w pytke - nie liczac karaczana, to reszta idealnie wpasowuje sie w styl projektow pierwowzoru. Swoja droga nie czaje, odwalono tyle roboty, ktora wyglada (wygladalaby) miodnie, a potem nagle stwierdzono, ze chujne CGI bedzie lepsze? Oplacalo sie im? Podano jakis sensowny (to zle slowo raczej) powod?
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
16-12-2011, 01:56
LOL. Tyle super pracy mega utelentowanych ludzi (dzięki czemu pewnie mało kto o nich się dowie, bo robia oni obecnie tzw. sztuke dla sztuki) spuścic w kiblu. Ot, dzisiejszy przemysł filmowy...
Heh, ale na filmiku pokazano chociaz jedyny fajny moment filmu (jeśli chodzi o efekty specjalne) - gdy animatroniczne cuś podciąga się do góry po wchłonięciu typa i podpaleniu. Mierzwiak napisał(a):Zwłaszcza nie z projektami, które ssą po całości. Nie do konca się zgodzę. Owszem, wiekszość projektów ssie w porównaniu z tym co było u Carpentera, ale na załączonym filmiku widać chociażby typa w śmigłowcu (3:02 min.), który w filmie wygląda mega żenująco (chyba najsłabsze CGI w całym filmie), a tutaj, z doklejonymi kilogramami gumy, o dziwo, super się prezentuje - odpowednio obrzydliwie i wszystko zajebiscie naturalnie wygląda i się porusza. Dlatego należałoby zapytac pana reżysera - facet, czemu mając coś tak zajebistego zatrudniasz ludkow zeby ci trzasneli dodatkowo slabiutkie CGI, które koniec końców trafia do gotowej wersji filmu?!?
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
16-12-2011, 02:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-12-2011, 02:34 przez slepy51.)
Te niedokończone efekty pokazywane w warsztacie przyprawiły mnie o gęsią skórkę, zwłaszcza w połączeniu z muzyką. Po prostu CGI nie ma startu do animatroniki - jej namacalność jest 100x bardziej niepokojąca.
P.S. O pracy ADI ludzie pewnie się dowiedzą - oni lubią wypuszczać albumy o produkcji efektów do co ciekawszych filmów, więc nie zdziwię się, jeśli pojawi się kolejna część "Inside the monster shop". A może i na dvd dostaniemy wersję z animatroniką, albo pełnego dircuta - wtedy kupię choćby z uznania dla ekipy od oryginalnych FX-ów. 16-12-2011, 09:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-12-2011, 09:59 przez military.)
o kurewka, to i ja przyznaję że ta animatronika wygląa świetnie w porównaniu z tym cgi gównem którym uraczył nas film. universal - no comment. a przemiana tego griggsa (lol nawet nie wiedziałem że ten gościu się tak nazywał -przedstawienie postaci =shit) wygląda naprawdę kozacko.
EDIT a czy ktokolwiek widział tego potworka co na filmiku nazywa się PILOT w jakiejkolwiek wersji filmu? czy to totalnie wycięte? imo chyba nawet lepiej. 16-12-2011, 19:54 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-12-2011, 19:57 przez vast.)
Ta animatronika wygląda przezajebiście - ja nie wiem, jakbym trzeba być idiotą/durniem/kretynem/imbecylem, aby zamienić te cuda (które bez filmu są PRZERAŻAJĄCE), na te CGI gówno. Witki opadają :( :( :( :( :( :(
loading podpis...
16-12-2011, 20:16
Wycięte, w/g tamtego kolesia, którego cytowałem ze dwie strony temu pierwotnie film wyjaśniał więcej o Cosiu, był on przewożony przez jakąś obcą rasę, wydostał się na wolność i spowodował kraksę statku, którą widzieliśmy na czołówce starego Thinga. Zgaduję, że ten Pilot to kosmita nie-Coś.
16-12-2011, 20:22
http://www.filmweb.pl/reviews/Krew+na+%C5%9Bniegu-12196
c'mon, ja wiem, że z Muszyńskiego to taki recenzent jak z Cary'ego Granta Seth Rogen i dystrybutor pewnie sypnął groszem, ale: "Młodej kobiecie bliżej jednak do Terminatora niż wrażliwej kochanki ? gdy tylko domyśla się, że ktoś jest zarażony, bez litości raczy go ognistym podmuchem. Nawet grający w pierwszym "Coś" twardy Kurt Russell miał chyba więcej skrupułów!" ...
"Imagine that you could save a family by sacrificing a child... but that you had to explain it to the child. What would you say?" - Black Bolt
16-12-2011, 22:17
Jeszcze a propos tego, że niektórzy tu czepiali się mojej oceny 0/10, którą zresztą podtrzymuję. Wyobraźcie sobie, że powstaje Lśnienie: The Beginning, czyli prequel osadzony w latach 20., z Tiffany i Lorenzo Lamasem w rolach głównych. Ci klasycy kina grają gangsterów, którzy ścigani przez CGI-zwierzęta z żywopłotów kryją się w hotelu i próbują przeżyć. Mniej więcej takie samo zrozumienie tematu i taką samą subtelność jego traktowania prezentuje sobą The Thing 2011. Gdyby oryginał był filmem nakręconym przez Kubricka czy Michaela Cimino, to prequel w obecnej postaci zostałby wdeptany w ziemię przez osoby, które teraz dają mu 5/10. Tymczasem Coś JEST jednym z najlepszych horrorów w historii kina, a z fascynującej tajemnicy próbuje odrzeć go to... to coś. Nie wiem, jak można temu filmowi dać więcej niż 2/10, nawet przy maksymalnie dobrym nastawieniu.
16-12-2011, 22:19
Leave The Thing 2011 alone!
Zassałem, obejrzałem. Kurczę, zestawić z oryginałem Carpentera mogę jedynie sekwencję z napisów końcowych, która wypadła bardzo klawo i świetnie spaja film Holendra z wersją '1982. A reszta? Reszta do niezły wstęp do konsolowego Dead Space :) Kreatury CGI, ale bestiariusz całkiem, całkiem; kilka rodzajów broni pod ręką, zmiana miejscówek, znośna ilość głupot, trochę niepewności i solidne tempo. Film obejrzany w nocy, z chipsami i pepsi pod ręką - oczekiwania były zerowe, a bawiłem się naprawdę nieźle. 6- / 10 jako prequel Dead Space na Ziemi :D 5- / 10 jako prolog do filmu Carpentera. 17-12-2011, 05:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-12-2011, 05:21 przez Anielski_Pyl.) Cytat:Film obejrzany w nocy, z chipsami i pepsi pod rękąTak nawiasem mówiąc, nawet bym nie próbował jeść czegokolwiek (a zwłaszcza chipsów) w trakcie oglądania oryginalnego Cosia (chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego ;)), dość powiedzieć, że raz po obejrzeniu arcydzieła Carpentera na drugi dzień nie miałem ani trochę apetytu. ;)
Hail to the king, baby!
17-12-2011, 13:47 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-12-2011, 13:48 przez Ash.) (17-12-2011, 13:47)Ash napisał(a): Tak nawiasem mówiąc, nawet bym nie próbował jeść czegokolwiek (a zwłaszcza chipsów) w trakcie oglądania oryginalnego Cosia (chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego ;)), dość powiedzieć, że raz po obejrzeniu arcydzieła Carpentera na drugi dzień nie miałem ani trochę apetytu. ;) Pff, ja tam jadłem kolacje przy seansie Martwicy Mózgu, więc co to dla mnie taki Coś :D
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
17-12-2011, 14:22 Cytat:Zły film + złe odżywanie - człowieku, wpędzisz się do grobu! Hehe, to tak w ramach wyjątku było ;) Cytat:Ale serio, jaka zmiana miejscówek? Kuchnia, stołówka, dwór, statek obcych... 17-12-2011, 15:34 (17-12-2011, 15:34)Anielski_Pyl napisał(a):Cytat:Ale serio, jaka zmiana miejscówek? I? Toż to jest żal, rozpacz, nędza i koszmar. U Carpentera były DWIE miejscówki. Baza Amerykanów i zniszczona baza Norwegów. Każda była doskonale rozplanowana, wiadomo, co gdzie było, bez problemu można było sobie wyobrazić rozkład bazy. A tutaj? Normalnie jak w jakiejś dennej platformówce. Kuchnia, stołówka, dwór, statek obcych, no litości. 17-12-2011, 16:57 Cytat:A tutaj? A tutaj jest nawet charakterystyczny dla Dead Space'a bactracking :) I nie porównuj tego Coś do filmu Carpentera, bo pod względem klimatu i realizacji, to jak walka małego dziecka z dorosłym mężczyzną... 17-12-2011, 17:04 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-12-2011, 17:04 przez Anielski_Pyl.) |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| The Thing - ten film z chodzącą głową! | Glut | 581 | 133,510 |
23-04-2026, 13:07 Ostatni post: slepy51 |
|
| Livide - 2011 | slepy51 | 15 | 5,160 |
10-08-2013, 19:12 Ostatni post: Tomkiewicz |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |