The Thing (2011)
Nie mogę podejść do tego filmu jako do kupy guano. Byłem na nim dwa razy w kinie i szykuję się kupić DVD. Jestem sentymentalny, dzieło Carpentera znam na pamięć i czuję bijące z nowego filmu pasję i miłość do wspaniałego starszaka-straszaka z 1982 roku.

Reżyser prequela nie jest święty, kilka rzeczy zrobił chyba tylko dlatego, bo tak mu się podobało (szczególnie gubi się w zeznaniach a propos domniemanego pomylenia przez Carpentera i ekipę aktorów grających żywych Norwegów z prologu), ale gratulacje należą mu się za to, że:
- postanowił na swoim i zrobił prequel, nawet jeśli scenariusz jest swoistym premakiem.
- szanuje film Carpentera i w całości podporządkowuje swój film staremu filmowi (te same wnętrza, prawdopodobne odtworzenie wydarzeń)
- zastosował efekty praktyczne (do wygooglowania)
- nakręcił niezły horror "z potworami", ewenement na skalę światową, jeśli chodzi o kino nowego tysiąclecia.

Fakt, że "The Thing" z 2001 roku został przemielony przez studio po pokazach testowych nie blokuje mnie przed wystawieniem pozytywnej laurki tej "kupie gówna", jak tenże film tu nazywacie.

Polecam stronę http://www.outpost31.com --> Q&A z reżyserem jest fascynującą lekturą dla fanów COŚowego uniwersum.

Odpowiedz
Cytat:- postanowił na swoim i zrobił prequel, nawet jeśli scenariusz jest swoistym premakiem.

Decyzja studia, nie reżysera.

Cytat:- szanuje film Carpentera i w całości podporządkowuje swój film staremu filmowi (te same wnętrza, prawdopodobne odtworzenie wydarzeń)

Szkoda że nie podporządkowuje się scenariuszowo, tzn. Cosiek zachowuje się jak bezmózgi potwór i nie ma ochoty się ukrywać, itp.

Cytat:- zastosował efekty praktyczne (do wygooglowania)

Które zastąpiono komputerowymi, bo studio obawiało się, że nowocześni widzowie nie polubią analogowych, "przestarzałych" sztuczek.

Cytat:- nakręcił niezły horror "z potworami", ewenement na skalę światową, jeśli chodzi o kino nowego tysiąclecia.

Z całym szacunkiem, ale lepsze było już Zejście.

Odpowiedz
(02-04-2012, 14:31)zombie_sidekick napisał(a): Jestem sentymentalny, dzieło Carpentera znam na pamięć i czuję bijące z nowego filmu pasję i miłość do wspaniałego starszaka-straszaka z 1982 roku.
Jeśli arcydzieło Carpentera znasz, kochasz, lubisz i szanujesz to nie mogę zrozumieć, jakim cudem masz taką pozytywną opinię o nowym Cosiu. Na youtubie widziałem amatorską wersję, z plasteliny, z pingwinem Pingu. Była lepsza niż nowy Coś, który jest tylko i wyłącznie gwałtem na kulcie.

(02-04-2012, 14:31)zombie_sidekick napisał(a): - zastosował efekty praktyczne (do wygooglowania)
Szczególnie podobały mi się te praktyczne efekty w helikopterze oraz kosmita na samym końcu, przypominający potworka z gry sprzed 10 lat. Efektów praktycznych w tym filmie NIE MA. Zostały zrobione, ale studio wyjebało je w kosmos i zastąpiło parującą cgi kupą.

(02-04-2012, 14:31)zombie_sidekick napisał(a): - nakręcił niezły horror "z potworami", ewenement na skalę światową, jeśli chodzi o kino nowego tysiąclecia.
Mam ci podać dobre horrory z potworami z nowego tysiąclecia, tzn. od roku 2001? Trochę to potrwa, wiesz?

(02-04-2012, 14:31)zombie_sidekick napisał(a): Fakt, że "The Thing" z 2001 roku został przemielony przez studio po pokazach testowych nie blokuje mnie przed wystawieniem pozytywnej laurki tej "kupie gówna", jak tenże film tu nazywacie.
Oceniamy to, co widzimy. Na pokazach testowych, na papierze, czy w głowie twórcy nowy Coś może i jest najzajebistszym filmem wszechczasów, ale na ekranie widzimy festiwal debilizmu, kiepskich efektów, braku klimatu i radosnej głupoty który w żaden sposób nie wiąże się z filmem Carpentera.

Odpowiedz
(02-04-2012, 14:42)military napisał(a): Cosiek zachowuje się jak bezmózgi potwór i nie ma ochoty się ukrywać, itp.

To już było wałkowane. Możliwe, że w oryginalnym filmie nauczył się działać inaczej.

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
To tak, jakbyś zrobił Aliena 5, w którym obcy strzelaliby z pistoletów laserowych, a potem tłumaczył, że "może do sequela wyewoluowały i wynalazły bronie".

Odpowiedz
(02-04-2012, 18:46)shamar napisał(a): To już było wałkowane. Możliwe, że w oryginalnym filmie nauczył się działać inaczej.
Jestem za wałkowaniem do upadłego aż każdy wbije sobie do głowy, że to prequel powinien być zgodny z oryginałem, a nie na odwrót. Jeśli wydarzenia ukazane w prequelu wymagają dopisywania do oryginału jakichś wydumanych teorii, to jest to EPIC FUCKIN' FAIL.

Odpowiedz
Nie. To nie jest dopisywanie do oryginału. To jest wytłumaczenie dla prequela. Działa jak zwykły drapieżca bo nie znał ludzi. Jestem w stanie to kupić. Twórcy nie są na pewno aż tak głupi, żeby walnąć taką bzdetę.
Zaraz... Obejrzałem T-Salvation. Jednak są zdolni.

A propos: czy nie podobną sytuację mamy z Prometeuszem? Dopisuje się teorie o bogatych, bardziej rozwiniętych statkach badawczych.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
To jest dopisywanie wytłumaczenia, niestety. I nie porównuj tego z Prometeuszem, bo to jednak dwie zupełnie odmienne rzeczy. Z jednej strony mamy ciężarówkę z węglem ze zwykłymi robolami, a z drugiej karetkę pogotowia z pielęgniarzami i lekarzami. CZEMU KARETKA JEST NOWOCZEŚNIEJSZA NIŻ TIR Z WĘGLEM?!

Odpowiedz
Kurde, raven, takie coś mi chodziło po głowie i ująłeś to idealnie. Nostromo to taki Tir :)

loading podpis...

Odpowiedz
(02-04-2012, 23:15)raven.second napisał(a): Z jednej strony mamy ciężarówkę z węglem ze zwykłymi robolami, a z drugiej karetkę pogotowia z pielęgniarzami i lekarzami. CZEMU KARETKA JEST NOWOCZEŚNIEJSZA NIŻ TIR Z WĘGLEM?!

Nie ten temat ale... Z 1 strony mamy Rzecz działającą w ukryciu bo... wcześniej działała, na wolnym polu, jako drapieżnik i nauczyła się, że "nie z ludźmi te numery". Dla mnie to jest dokładnie taka sama dywagacja.

PS - nie wałkujmy już tego ale... nawet śmieciarka w przyszłości musi mieć dostosowany interfejs.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Cytat:Nie ten temat ale... Z 1 strony mamy Rzecz działającą w ukryciu bo...

That's not the fucking point.:) Wydaje mi się, że ludzie po prostu nie rozumieją, na czym polegają filmowe serie. Tu nie chodzi o to, że Coś się nauczył działać inaczej, że wyewoluował, że zmądrzał, tylko o to, że Coś to postać scharakteryzowana (w kultowy, genialnym filmie) jako działający w ukryciu, przebiegły kosmita, i nie możesz jej po prostu zmienić z filmu na film, na dodatek nie dając ŻADNEGO wyjaśnienia. Tym bardziej, jeśli robisz film po prostu chujowy, żerujący na popularności pierwowzoru. To tak, jakbyś Indianę Jonesa zmienił z części na część w księgowego, który rozwiązuje zagadki kryminalne. Bez wyjaśnienia. W końcu mógł się przekwalifikować, prawda? Logika zostaje zachowana, tylko że to już nie Indiana Jones, tak samo jak The Thing 2011 to już nie TEN The Thing, tylko jakiś przypadkowy film o potworze z Antarktydy.

Cytat:PS - nie wałkujmy już tego ale... nawet śmieciarka w przyszłości musi mieć dostosowany interfejs.

A zdajesz sobie sprawę, że nadal na świecie korzysta się z samolotów DC-3, które produkowano w latach 1936-1942? Po prostu są takie dobre. Niektóre linie lotnicze wycofały je dopiero w roku 2002; teraz korzystają z nich prywatni właściciele, np. w celach transprotowych - czyli dokładnie jak Nostromo. Pewnie w to nie wierzysz, bo "interfejs" DC-3 z 1936 roku nie ma absolutnie nic wspólnego z kokpitem współczesnych maszyn. Tak po prostu działa świat.

Odpowiedz
(02-04-2012, 23:04)shamar napisał(a): A propos: czy nie podobną sytuację mamy z Prometeuszem? Dopisuje się teorie o bogatych, bardziej rozwiniętych statkach badawczych.
Ale wiesz że to nie teoria, tylko fakt? Chyba że nie znasz fabuły Prometeusza, wtedy wybaczam.

(02-04-2012, 23:04)shamar napisał(a): Działa jak zwykły drapieżca bo nie znał ludzi. Jestem w stanie to kupić.
Plomb z zębów itp też już nie porzuca, bo wyciągnął wnioski z pierwszego filmu?


Odpowiedz
thing już 1000 lat wcześniej obrabiał bardziej zaawansowane i inteligentne rasy.

Odpowiedz
(03-04-2012, 17:05)Mierzwiak napisał(a): Ale wiesz że to nie teoria, tylko fakt? Chyba że nie znasz fabuły Prometeusza, wtedy wybaczam.

Ale co? Wytłumaczyli gdzieś oficjalnie, że na Nostromo były monitory i Atari, bo był prymitywnym statkiem, czy jak? Nie czytam już nic o fabule, nie chce wiedzieć wszystkiego przed obejrzeniem.

Cytat:Plomb z zębów itp też już nie porzuca, bo wyciągnął wnioski z pierwszego filmu?

Tak. Czepiacie się na siłę. Czepiacie się, że nowy jest tak naprawdę rimejkiem a jeśli coś odchodzi od oryginału zarzucacie, że to nie do przyjęcia. Gdyby był identyczny ze starym to byłby rimejkiem w 90%.

(03-04-2012, 17:22)vast napisał(a): thing już 1000 lat wcześniej obrabiał bardziej zaawansowane i inteligentne rasy.

To pomówienie.

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(03-04-2012, 18:40)shamar napisał(a):
(03-04-2012, 17:05)Mierzwiak napisał(a): Ale wiesz że to nie teoria, tylko fakt? Chyba że nie znasz fabuły Prometeusza, wtedy wybaczam.

Ale co? Wytłumaczyli gdzieś oficjalnie, że na Nostromo były monitory i Atari, bo był prymitywnym statkiem, czy jak? Nie czytam już nic o fabule, nie chce wiedzieć wszystkiego przed obejrzeniem.

Powtórzę więc, czemu pierwszy lepszy tir z węglem nie ma wyposażenia karetki pogotowia? Jest gdzieś oficjalne wytłumaczenie tego stanu rzeczy? Jak to w ogóle jest możliwe, że stary transportowiec, na którym szwankuje to i tamto, jest staszy niż nowy, specjalnie przygotowany statek badawczy finansowany przez zajebiście bogatego zioma?

(03-04-2012, 18:40)shamar napisał(a):
(03-04-2012, 17:22)vast napisał(a): thing już 1000 lat wcześniej obrabiał bardziej zaawansowane i inteligentne rasy.

To pomówienie.
Pomówieniem jest to, że Thing ewoluował albo zorientował się, że ludzie są groźni i zamiast szaleć jak kot na amfetamina zaczął działać z ukrycia. I jeśli Thing nie obrabiał wcześniej inteligentnych ras, to sam jest przedstawicielem idiotycznej rasy która nie wie jak się poruszać na własnym statku i opuszcza tenże sprawny statek, zamiast nim odlecieć z planety.

Odpowiedz
(03-04-2012, 19:08)raven.second napisał(a): Powtórzę więc, czemu pierwszy lepszy tir z węglem nie ma wyposażenia karetki pogotowia?


Na Allaha. Ja wiem, że twórcy tego filmu mogli nie wpaść na to, że będzie istniał przestrzenny dotykowy interfejs (choć o ile mnie pamięć nie myli już w latach 50 czy 60 Lem na to wpadł) ale proszę skończcie z tym idiotycznym argumentowaniem, że w 2120 roku na statku kosmicznym, nawet takim dla najzwyklejszych roboli mamy amigowe monitorki a na statku badawczym lata wcześniej są hiper-duper wizualizacje 3D.

W dwa tysiące sto dwudziestym wysyła się statki kosmiczne na drugi koniec galaktyki, hibernuje się ludzi ale jednocześnie nie instaluje się nowoczesnego interfejsu dla załogi bo to... tani statek-rzęch. To czemu nie ma drzwi na klamki?
A po cholere tam taki nowoczesny android? Przecież to tania misja z udziałem roboli, to po co? Mogli dać takiego co wygląda jak toster.
Dejcie spokój bo to brzmi śmiesznie.

A żeby nie było offa - usunieta scena z prequela.

http://www.totalfilm.com/news/exclusive-the-thing-deleted-scene-and-featurette-watch-now

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Usunięta scena z prequela? No chyba żartujesz, ta scena była na napisach końcowych, więc z niej tak usunięta jak ze mnie Lord Sith.

A jeśli chodzi o Prometeusza- jeszcze jeden post na temat filmu Scotta w tym temacie, wszystkie posty pójdą w niebyt!
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
(03-04-2012, 23:14)shamar napisał(a):
(03-04-2012, 19:08)raven.second napisał(a): Powtórzę więc, czemu pierwszy lepszy tir z węglem nie ma wyposażenia karetki pogotowia?


Na Allaha. Ja wiem, że twórcy tego filmu mogli nie wpaść na to, że będzie istniał przestrzenny dotykowy interfejs (choć o ile mnie pamięć nie myli już w latach 50 czy 60 Lem na to wpadł) ale proszę skończcie z tym idiotycznym argumentowaniem, że w 2120 roku na statku kosmicznym, nawet takim dla najzwyklejszych roboli mamy amigowe monitorki a na statku badawczym lata wcześniej są hiper-duper wizualizacje 3D.

W dwa tysiące sto dwudziestym wysyła się statki kosmiczne na drugi koniec galaktyki, hibernuje się ludzi ale jednocześnie nie instaluje się nowoczesnego interfejsu dla załogi bo to... tani statek-rzęch. To czemu nie ma drzwi na klamki?
A po cholere tam taki nowoczesny android? Przecież to tania misja z udziałem roboli, to po co? Mogli dać takiego co wygląda jak toster.
Dejcie spokój bo to brzmi śmiesznie.

Zrozum tylko że w tym przypadku jest to uwarunkowane postępem technologicznym i wymogami widowni. myślisz że teraz w kinie ktoś chciałby oglądać scenografię w stylu sprzed 30 lat??? ofc, może garstka fanów by poszła na taki układ, ale nie przeciętny zjadacz filmowego chleba ad 2012. Sorry Danus - za jeszcze jeden post o Prometeuszu.


Jeżeli zaś chodzi o to że dorabiam (jak zrozumiałem, błędną - wg. ciebie) teorię że the thing juz od dawien dawna śmigał po galaktykach spotykając różne rasy, to tak samo ty zakładasz że w prequelu potwór musi zachowywać się głupio bo "nie zna się na ludziach". Są to jedynie dwa domysły, bo w żadnym z filmów nie ma jednoznacznego potwierdzenia obu tez, leczy ty negujesz tą która działa na twoją niekorzyść - w obronie gównianego filmu.




Odpowiedz
(03-04-2012, 23:33)Danus napisał(a): Usunięta scena z prequela? No chyba żartujesz, ta scena była na napisach końcowych, więc z niej tak usunięta jak ze mnie Lord Sith.

Tak podpisali na stronie, myślałem, że tam są jakieś nowe ujęcia. Nie mam jak sprawdzić. Zresztą jest tam też fituretka z tradycyjnymi efektami, której wcześniej chyba nie podawano.


(04-04-2012, 10:13)vast napisał(a): Jeżeli zaś chodzi o to że dorabiam (jak zrozumiałem, błędną - wg. ciebie) teorię że the thing juz od dawien dawna śmigał po galaktykach spotykając różne rasy, to tak samo ty zakładasz że w prequelu potwór musi zachowywać się głupio bo "nie zna się na ludziach". Są to jedynie dwa domysły, bo w żadnym z filmów nie ma jednoznacznego potwierdzenia obu tez, leczy ty negujesz tą która działa na twoją niekorzyść - w obronie gównianego filmu.

Ależ absolutnie nie. Napisałem tylko, że jestem w stanie kupić takie wytłumaczenie a nie, że to wytłumaczenie musi być prawdziwe. Może racja, może scenarzyści spaprali sprawę robiąc z Rzeczy drapieżnika. Nie neguje tego.

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(03-04-2012, 07:25)military napisał(a): That's not the fucking point.:) Wydaje mi się, że ludzie po prostu nie rozumieją, na czym polegają filmowe serie. Tu nie chodzi o to, że Coś się nauczył działać inaczej, że wyewoluował, że zmądrzał, tylko o to, że Coś to postać scharakteryzowana (w kultowy, genialnym filmie) jako działający w ukryciu, przebiegły kosmita, i nie możesz jej po prostu zmienić z filmu na film, na dodatek nie dając ŻADNEGO wyjaśnienia.

Widocznie przez twoją nieprzerywalną , miejscami bezpodstawną nienawiść do tego filmu mylisz pojęcia Prequel a Sequel. Sequel to obraz opierający się na pierwszej części, który rozwija daną historię ( jest jej w większym lub mniejszym stopniu wierny ) kluczowych bohaterów , a Prequel to coś takiego co daje trochę większą furtkę twórczą , bo jest to szansa opowiedzenia historii z przed generalnej przemiany głównego bohatera, którą poznajesz w pierwszej części. The Thing taki właśnie jest !!! Ląduję na zimnym zadupiu, próbuje jak najszybciej wybić Norwegów co okazuje się nie lada wyzwaniem, tak więc z amerykanami zaczyna z zupełnie innej beczki. Podobnie jest w Terminatorze, pierwsze modele T600 były z gumy , ludzie szybko je wykrywali tak więc od razu zmodyfikowano je na lepszy model T800 z ludzką tkanką. Tylko nie pisz zaraz, że The Thing to nie maszyna i nie ma prawa ewoluować :P Przyznaj się że po prostu nienawidzisz tego filmu ( zresztą to już fakt ) i nie godzisz się z założeniami Prequela, które przez wielu już zostały uzasadnione i daj już sobie spokój z teoriami Księgowych Inidiana Jonesów, bo tego już się czytać nie da ;/.


(03-04-2012, 23:33)Danus napisał(a): Usunięta scena z prequela? No chyba żartujesz, ta scena była na napisach końcowych, więc z niej tak usunięta jak ze mnie Lord Sith.

A więc Lordzie Sithie jest to wersja rozszerzona zakończenia ( uwzględniono brakujące ujęcia wycięte przez napisy końcowe )

P.S.
(03-04-2012, 07:25)military napisał(a): W końcu mógł się przekwalifikować, prawda?

Tak jak MacClane na pilota śmigłowca w Die Hard 4 :P

P.S. Part 2
Wycięte sceny:


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Thing - ten film z chodzącą głową! Glut 581 133,193 23-04-2026, 13:07
Ostatni post: slepy51
  Livide - 2011 slepy51 15 5,141 10-08-2013, 19:12
Ostatni post: Tomkiewicz



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości