The Traveler
#1
Val Kilmer sieje zemstę na policjantach, którzy kiedyś torturowali i zabili niewłaściwego człowieka. Samotny posterunek deszczową nocą, tajemnica i brak możliwości ucieczki - czyli bardzo odschoolowy w założeniach horror.

Owszem, jest tu sporo cienkich dialogów silących się na bycie cool. Są przeciętni aktorzy. W drugiej połowie nagle do akcji wkracza rockowa muzyka. Generalnie momentami reżyser nie wie, czy kręci film na serio, czy robi zabawę horrorem - stąd stonowana i fajna pierwsza połowa przeradza się w gore-fest w slo-mo. To są gigantyczne wady, ale nie mogę tak po prostu nie lubić tego filmu.

Przede wszystkim przez większość czasu ma bardzo fajną atmosferę (dopóki nie uderzają elektryczne gitary) - którą w dużej części tworzą świetne zdjęcia. Kilmer jest znakomity; jego postać to coś w rodzaju Autostopowicza - tajemnicza i po prostu fajna. Generalnie całość jest przemyślana, a końcowy twist oczywisty i zaskakujący zarazem. Gdyby scenariusz trafił w ręce bardziej kompetentnego reżysera, mogłoby wyjść coś bardzo pamiętnego.

Daję 5/10, ale jednocześnie polecam zapoznać się z tym horrorkiem, bo widać w nim potencjał i chęć; gdyby tylko reżyser powstrzymywał swoje zapędy do bycia cool, byłoby naprawdę super. Fajnie też, że Kilmer udowadnia, że nawet w tak małym projekcie ma coś do pokazania - choć przecież jako jedyna gwiazda mógł jechać na autopilocie i zainkasować czek.

Słowem: obejrzyjcie, bo w horrorach posucha (99% to mdła wariacja na temat nawiedzonego domu - Mama, Sinister, Insidious, Silent House, nadchodzący Conjouring...), a ten momentami jest przyjemnie odschoolowy. Ma też jeden świetny monolog, który równie dobrze mógłby wypowiedzieć Hauer w Autostopowiczu:

Cytat:It's ironic, isn't it? The Old Testament had a wrathful God, but people became uneasy with the concept, needed a best seller, so they came up with a New Testament. Suddenly God was loving and forgiving. I'm old-school, myself. I prefer the Old Testament. I mean you've got to love a God who's not afraid to meat out a little vengeance when the need arises.

[Obrazek: 6a00e54ee7b64288330147e1b417c1970b-500wi]

Odpowiedz
#2
W życiu nie sądziłem, że człowiek może mieć taką wielką (szeroką?) twarz jak Val Kilmer w tym filmie :)

[Obrazek: val_kilmer.jpg]


Odpowiedz
#3
Oj, może.

[Obrazek: kalisz_19651-large.jpg]

Odpowiedz
#4
To nie człowiek - był w SLD.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości