Jakuzzi jak zwykle nieprzygotowany do dyskusji zapomniał o ustach!
27-02-2009, 19:16
|
The Wire
|
|
Omar sprzedał Birda (S01) - no po prostu miałem ochotę wskoczyć do ekranu i zrobić mu z mordy kwaśne jabłko.
Nie chodziło mi o to, że seks gejów jest łatwiejszy, ale dużo łatwiej porozumieć się w ramach jednej płci - dużo łatwiej, bowiem kobiety mają przesłonione wszystko instynktem macierzyńskim (zobaczcie, co się stało z Rihanną, która chciała ostatnio złapać Chrisa Browna na dziecko - pięknie ją Chris za to załatwił), dużo łatwiej kontrolować emocje w homoseksualnym związku. Omar - frajer, pedał, potencjalny pedofil (te teksty do Micheala w S05-brrrrr) i w dodatku okrada swoich. Post zedytowany. Skoncentruj sie na serialu, osobiste wynurzenia i pozaserialowe przemyslenia daruj.
I'm smart and I want respect!
01-03-2009, 11:25 nowak napisał(a):Omar - frajer, pedał, potencjalny pedofil (te teksty do Micheala w S05-brrrrr) i w dodatku okrada swoich. Nie okrada swoich, tylko gangi. 01-03-2009, 11:32
Omar sprzedał Birda (S01) - no po prostu miałem ochotę wskoczyć do ekranu i zrobić mu z mordy kwaśne jabłko.
Co z tego? Bird to smiec i morderca, nalezalo mu sie.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 01-03-2009, 15:42 Wczoraj nie miałem czasu, żeby wkleić te sceny. One świadczą o Omarze jak najgorzej - i niestety przez to także o was. "Nie okrada swoich, tylko gangi." Swoich w sensie: Murzyni - przecież normalnie czarni trzymają się razem, a ten faggot zdradził czarnych na rzecz systemu (należącego wtedy do białych). Omar to nie Robin Hood - nie widziałem, żeby komuś pomagał; wiemy tylko, że płaci temu Butchie (dobry był tekst Snoop do Butchie: "Fuck the register old man" - piekne to było), a tak to zależy mu tylko na tym, żeby Brandon (albo inna męska lala) zapiął go w tyłek. Post zedytowany. Znowu..
I'm smart and I want respect!
02-03-2009, 09:13 nowak napisał(a):Swoich w sensie: Murzyni - przecież normalnie czarni trzymają się razem Jasne, i nigdy Murzyn nie zabil drugiego Murzyna, ani gang czarnoskorych nie walczyl z innym czarnoskorym gangiem. 02-03-2009, 20:58
Widać Jakuzzi, że nigdy nie jeździłeś na mecze - nienawidzące się firmy, które normalnie walczą przeciwko sobie zawsze łączą się w walce przeciwko policji.
I tak samo jest z czarnoskórymi vs. "the white man" - za dobrze znam historię USA, żeby dać się Tobie przekonać, że jet inaczej; poza tym od ponad 10 lat regularnie oglądam Jay Leno, Letterman Show i Conana (którego Ty chyba tez lubisz) i wyrobiłem sobie w tej kwestii opinię.
I'm smart and I want respect!
03-03-2009, 09:08 nowak napisał(a):poza tym od ponad 10 lat regularnie oglądam Jay Leno, Letterman Show i Conana (którego Ty chyba tez lubisz) i wyrobiłem sobie w tej kwestii opinię.Słuchajcie. Jeśli ktokolwiek jest zdania, że na tym forum kiedykolwiek pojawił się genialniejszy użytkownik, to niech się schowa. Nowak na prezydenta, prymasa i ministra spraw wewnętrznych! Analiza relacji między czarnoskórymi gangami na podstawie wieczornych talk shows: Bez. Cen. Ne. W tym tygodniu nie zobaczę w Internecie nic lepszego.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
03-03-2009, 11:34
Akruat właśnie talk-shows dużo uczą, bowiem tam w zasadzie nie ma grania czy udawania (no chyba, że jest to Borat); często dostrzegałem zażenowanie poszczególnych talk-show hostów, gdy rozmowa schodziła na temat rasizmu czy pozycji czarnoskórych w USA.
Albo np. stand-upy Dave Chapelle-obczajcie, że na jego pierwszych oficjalnych stad-upach nie było białych w ogóle; później zaczęli się pojawiać (oczywiście w zdecydowanej mniejszości), ale np. taki Katt Williams nadal przyciąga tylko czarnych. Zresztą, co tu dużo pisać - na poparcie mojej tezy (że Omar zdradzał swoich) proszę obejrzyjcie sobie filmik na YouTube p.t. "Bunk chides Omar", w którym Bunk (jak na psa nawet spoko) tak samo ocenia Omara ("once w ehad a community, but.... predatory motherfuckers like you".)
I'm smart and I want respect!
05-03-2009, 15:52 nowak napisał(a):tak samo ocenia Omara ("once w ehad a community, but.... predatory motherfuckers like you".) Tak kwestia nie ma nic wspolnego z tym, o czym mowiles wczesniej. 05-03-2009, 20:58
Ktoś ma tytuł kawałka z końcówki ostatniego odcinka pierwszego sezonu?
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 22-03-2009, 02:31 Jakuzzi napisał(a):Mnie brat Mouzon do gustu akurat nie przypadl. Postac ta pasuje bardziej do Smokin' Aces niz realistycznego w koncu The Wire. Cytuję pierwszą stronę tematu. : ) Dla mnie brat Mouzon to jedyna wada serialu. Jest zwyczajnie przerysowany i odstaje od całej reszty. A już na maksa zirytowała mnie scena opisywana przez Mentala. Cytat:scena zamachu na tego nowojorskiego gangstera - nieprawdopodobne. Omar wpada do pokoju motelowego, rani kolesia, a koleś robi, co następuje (ważna jest kolejność): Idiotycznie wyglądająca na tle namacalnego wręcz realizmu innych postaci i sytuacji. Obecnie skończyłem 3 sezon i powoli zabieram się za czwarty. Zdecydowanie najbardziej do gustu przypadł mi drugi (w którym półświatek polskich portowców odgrywa chyba najważniejszą rolę :)). Ma masakrujące głowę zakończenie z cudną muzą i najlepszą, dotychczas, postać Ziggyego. (Tak, to kaczka :)) Koleś awansował w mojej głowie od maksymalnie wkurzającego gnoja do najbardziej tragicznej postaci w całym serialu.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 30-05-2009, 13:54 Glut napisał(a):do najbardziej tragicznej postaci w całym serialu. Wstrzymaj sie z ta ocena do czasu, az dojdziesz do sezonu piatego. ;) 30-05-2009, 14:38
Jak pisałem, chodzi mi o to co dotychczas obejrzałem. ; )
EDIT Ostatni odcinek 4 sezonu to taran. Kilka równolegle rozgrywających się tragedii w bożonarodzeniowej otoczce. Im dłużej oglądam serial, tym bardziej upewniam się że kompletną opinię będę mógł wyrazić dopiero po obejrzeniu całości. Fabularnie i ideologicznie to bardzo skondensowana rzecz, trudno napisać coś wiarygodnego po jednym czy dwóch sezonach.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 14-06-2009, 15:58 Glut napisał(a):Tak swoją drogą, szkolna ekipa z 4 sezonu to chyba kilka najlepiej i najbardziej niebanalnie nakreślonych charakterów w historii telewizji. W pierwszym odcinku widzimy stereotypową paczkę, z bogatym kozakiem, biednym chłopcem do bicia, cwaniakiem ciągle kombinującym kasę itd. Podczas gdy ostatni odcinek jest tak bezlitosny w przeinaczaniu i demaskowaniu tych oczywistości że aż zagwizdałem z uznania. do nazywania takich rzeczy służą trzy litery: H B O [ Dodano: Nie Cze 14, 2009 23:08 ] na marginesie: właśnie zaczynam oglądać THE WIRE od początku. po raz pierwszy w życiu zdarza mi się ponownie zasiąść do serialu, który już widziałem. bez kitu epokowe dzieło - dla mnie najważniejszy i najwybitniejszy serial w dziejach telewizji. 14-06-2009, 22:08 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |