Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Crov napisał(a):Ech, martwie się, że gdy usiądę do The Wire to będę mieć zbyt duże oczekiwania i oglądanie nie sprawi mi aż takiej przyjemności.
typowe emo-pedalskie dylematy moralne niedojrzałego psycho-fizycznie nastolatka, który jak mu się zdradzi zakończenie filmu, idzie się poskarżyć mamie:)
a alan moore ma oczywiście rację. nie spotkałem jeszcze nikogo, kto by miał w temacie The Wire odmienne zdanie.
11-07-2009, 16:03
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Yup. Dalsza część odnośnie The Wire:
Q: That's a great example of storytelling that takes its time.
A: Absolutely, that is grown-up television! It's novelistic. You get to find out about all these tiny different aspects of Baltimore, to build up a huge picture of the city with all of its intricacies â from the wharf side, to the kids in the projects, to the power structure with the boardrooms and police department and governor's office. And it's got some great writers: It's got George Pelecanos and David Simon. And so many wonderful characters, Bubbles, Omar. So yeah, everything else looks pretty lame next to The Wire.
Q: What did you think of the ending?
A: We've not seen the final season yet. I'm quite excited â don't tell me anything about it!
Q: With something like The Wire, do you ever think, I might not mind writing for TV?
A: That would be a possibility â but there again, I know how hard I have to fight. Apparently, HBO is being absolute princes with regards to The Wire. It's never had huge audiences, but they've kept funding it. They realized that this is a timeless, prestige program. This is one of the reasons why I've withdrawn from the comics industry: I do not want to deal with the people in these various industries anymore. But if that could somehow magically be arranged, if I could think of a good enough story, and if it had a chance of being the same caliber as The Wire â then yes, I would perhaps think about it. I do also tend to keep up on comedy programs.
Oprócz tego Moore jest też fanem m.in. South Parku i Simpsonów. :)
Cały wywiad: Entertainment Weekly
12-07-2009, 01:02
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Obecnie oglądam Six Feet Under, ale już zaczynam przymierzać się do powtórki ze wszystkich 5 sezonów The Wire. Doprawdy, będzie to chyb pierwszy serial, który sobie w całości powtórzę. Mniejsza z tym, tak naprawdę chciałem tylko zarzucić tą scenką, spoilerów nie ma się co obawiać, to fragment jednego z pierwszych odcinków.
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=0B-QE_g3JPU[/youtube]
Jak wyłożyć zasady rządzące dilerką narkotyków bez popadania w sztuczność? Właśnie tak. Czasem mam wrażenie że The Wire to ekranizacja jakiejś kilkutomowej powieści.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
13-07-2009, 23:18
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
The Wire to ekranizacja rzeczywistosci. Masa zdarzen i postaci jest niczym innym jak zywcem przeniesionymi zapiskami z bardzo kolorowej (na pewno nie w pozytywnym sensie) historii Baltimore.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
13-07-2009, 23:39
Stały bywalec
Liczba postów: 10,334
Liczba wątków: 5
Kończę powoli "Oz"i zabrałem się za "The Wire". Fajnie zobaczyć te kilka ryjów z "Oz", szkoda tylko, że są to te ryje które w sumie lubiłem najmniej. Obejrzałem pierwszy odcinek i nieszczególnie mnie wciągnął. Historia jest ok, jest realistycznie, właściwie nie mam nic do zarzucenia, ale na chwilę obecną brakuje mi tego czegoś, co kazało mi oglądać kolejne odcinki "Oz" (w tym przypadku po 20 minutach wiedziałem, że będę oglądał dalej), nie wiem - może jakiś interesujących postaci, intrygi etc.
Czy historia się jakoś fajnie rozkręci? Bo pierwszy odcinek to taki trochę zarys tego czym zajmują się postaci i przedstawienie owych. A tak w sumie to trochę wiało nudą. Zachęćcie mnie jakoś do tego żebym oglądał dalej, bo to chyba jeden z tych seriali które się długo rozkręcają (coś jak "Carnivale").
PS: Pewnie będę żałował tego wpisu jak się okaże, że to najlepszy serial ever albo coś w ten deseń ;)
01-10-2009, 18:17
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Albertino, 1 sezon The Wire to jedno bardzo duże śledztwo, stąd ta opieszałość. Pierwszy odcinek mnie zupełnie kupił, jeżeli ciebie nie to proponuję obejrzeć jeszcze jakieś 4-5 odcinków i ewentualnie rzucić Kabel w diabły. Szkoda marnować czasu na coś co nudzi czy się nie podoba. Jest mnóstwo innych, dobrych seriali. : )
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
01-10-2009, 20:29
VIP
Liczba postów: 7,127
Liczba wątków: 292
Po pierwszym sezonie - bezdyskusyjnie najlepsza rzecz o policji, biorąc pod uwagę dzieła zarówno telewizyjne, jak i fabularne. Wielowymiarowe, mocno realistyczne, odważne. Bohaterowie nakreśleni perfekcyjnie (życie prywatne i zawodowe, stosunki wewnętrzne i zewnętrzne) i mowa tu nie tylko o glinach, ale i gangsterach z ulic Baltimore. Tło - no bajka: szare, brudne i znowu: realistyczne. Czuć ścianę, o którą opierają się bohaterowie. Czuć chłód chodników. Co więcej, serial to niebanalny pod względem treści, intrygi - prowadzone śledztwo jest ukazane na tyle skrupulatnie, że ominąć niektóre fakty bardzo łatwo, więc uważać trzeba, skupionym być wypada - pod tym względem serial jest cholernie wymagający. Wątki kryminalne, polityczne, obyczajowe wciąż się ze sobą przeplatają, są uzupełniane o nowe fakty, ale bardzo ostrożnie, z daleka od emocjonalnego plastiku. Aktorsko pierwsza liga, z Dominikiem Westem (McNulty) i Lancem Riddickiem (Daniels) na czele. Pod każdym wględem - perfekcja. Wpadł błyskawicznie do czołowej trójki najlepszych seriali tv (za SFU i przed TP). A jeszcze 4 sezony przede mną.
Tak na marginesie. Parę lat temu byłem przez kilka dni w Baltimore i włóczyłem się oczywiście po najsłynniejszych miejscach tego miasta, ale na parę godzin wypadłem z kilkoma czarnuchami udającymi gangsterów z Filadelfii na czarne dzielnice Eastside albo Westside, nie pamietam 8) Ot tak, do jamajskiej knajpy, na zajebistego burgera. krótka obserwacja socjologiczna pokrywa sie idealnie z tym, co The Wire przedstawia 8) Ten idealnie przypomina zapach ulicy - kto był w czarnych dzielnicach Nowego Jorku, ten wie w czym rzecz.
26-10-2009, 13:13
Stały bywalec
Liczba postów: 1,166
Liczba wątków: 5
Przed chwilą skończyłem oglądać ostatni odcinek piątego sezonu. Zaliczyłem wszystkie w ciągu 20 dni. Brzmi jak szaleństwo, ale nie miałem wyboru, wciągnęło mnie od drugiego odcinka pierwszego sezonu i nie chciało puścić :) Całość prezentuje bardzo wysoki poziom jak na telewizję, ale jednak to sezon pierwszy odznaczył się moim zdaniem w sposób szczególny, pozostałe są zaledwie bardzo ciekawą kontynuacją. Później napiszę kilka słów na temat każdego z sezonów.
"It ain't over 'til it's over."
28-10-2009, 00:02
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
A ja właśnie zaczynam powtarzać The Wire i nie mogę wyjść ze zdziwienia, jak niepozornie wygląda początek tego arcydzieła. Pierwsze dwa odcinki w ogóle nie sugerują do jakiego rozmiaru i poziomu urośnie Kabel.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
18-11-2009, 22:50
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Raczej "Podsłuch" :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
19-11-2009, 09:27
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Obaj się mylicie. Wszyscy wiedzą, że The Wire po polsku znaczy Prawo ulicy, tak jak przetłumaczyła to polska telewizja.
19-11-2009, 09:43
Dużo pisze
Liczba postów: 444
Liczba wątków: 6
Nowy
Liczba postów: 744
Liczba wątków: 6
The Wire obejrzane a pozostawione wrażenia przerastaja te najpozytywniejsze jakie bym napisał, najwyższa półka wśród seriali zaraz obok Six Feet Under.
Poraża realizmem, najlepiej to oddaje już przytaczany cytat:
Cytat:"The Wire" ma mocne, emocjonalne momenty, ale nie znajdziesz w nim jakichś błyskotliwych zwrotów akcji, cliff-hangerów, pięknie wyreżyserowanych scen. Wręcz przeciwnie - po pewnym czasie zaczynasz już wiedzieć, co się wydarzy, wiesz, którzy bohaterowie są skazani na bliską śmierć. Ale to nie zniechęca do oglądania. Bo ta przewidywalność nie wynika z tego, że znasz prawidła i schematy filmowych scenariuszów, tylko z tego, że znasz życie. Wiesz, że coś jest nieuniknione, bo tak wskazuje na to logika. Wiesz, że w prawdziwym Baltimore takie zdarzenia mają miejsce i przebiegają właśnie w taki sposób.
Taką metodą serial potrafi osiągnąć wczuwkę, jakiej nie oferuje nic innego. Po obejrzeniu "The Wire" trudno jest się przestawić z powrotem na zwykłe seriale - człowiek widzi, jakie to naciągane i śmieszne.
Dla mnie to jest piękne, gdy film(serial) się układa według takiej życiowej przywidywalności, niejednokrotnie mocniej bijącej niż przeróżne wydumane cliff-hangery. Gdy akcja idzie zgodnie z oczekiwaniami bez moralizatorstwa, bez ugrzeczniania, bez mydlenia. I tak wiadomo, że mieśniaków w końcu złapią a jeśli nie złapią to inni zabiją. Wiadomo też, że gówno spada w dół, najniżej. Taki senator się wygrzebie, podobnie Burrel i cała ich reszta... Wszystkie mniejsze i większe polityczne gierki, oszustwa, brudy... ehh aż chce się obejrzeć jeszcze raz.
Najmocniejszym powodem, by utrzymać prawo do posiadania i noszenia broni przez ludzi jest to,
że stanowi ono dla nich ostateczny środek do obrony przed tyranią rządu.
-- Thomas Jefferson
06-12-2009, 01:29
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
najlepszym kolesiem jest Omar. gość, który chodzi po mieście z shotgunem i w kamizelce, zasługuje na szacunek.
elilhrairrah napisał(a):Wiadomo też, że gówno spada w dół, najniżej.
prawa ciążenia nie oszukasz. najbardziej szkoda Bunny'ego. "zalegalizował" dragi, przestępczość momentalnie spadła na łeb na szyje, a przełożeni go wyruchali i pozbawili apanaży majora. uwielbiam te postać za to, że jako jeden z niewielu tych "dobrych" doskonale zdawał sobie sprawę, w jakiej chorej, biurokratycznej rzeczywistości żyje. każda jego decyzja została wcześniej skalkulowana, facet wiedział, że przegra. w sezonie czwartym dodatkowo uratował (i wychował!) dzieciaka gangstera.
takie rzeczy tylko w HBO.
06-12-2009, 01:47
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,422
Liczba wątków: 76
Mental napisał(a):najlepszym kolesiem jest
jak na moje Lester aka nazwisko ala murzyn z "Se7en":
oczywiście zbieżność nazwisk aktora i postaci (plus wygląd) nieprzypadkowa.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
06-12-2009, 01:55
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
z lesterem zapamiętam szczególnie jedną scenę:
mcnulty podkłada lewe dowody w sprawie o morderstwa bezdomnych, bunk przyprowadza do niego lestera, żeby ten wybił mu ze łba cała machinacje, a lester mówi coś w stylu "to moze się udać". reakcja bunka jest bezcenna: "lester, co z tobą? ciebie też pojebało?"
06-12-2009, 02:20
Nowy
Liczba postów: 744
Liczba wątków: 6
A dragi w mniejszym czy większym stopniu są legalne - można udawać, tak jak Bunny z papierową torebką... :) również takie FBI ma swoje priorytety. A na dodatek jeszcze znajdą się debile, którzy i tak będą się bawić w gangsterkę. Avon po wyjściu z pierdla, pierwsze co chce to odzyskać winkle, w dupie ma interes, a w Hamsterdamie też trupy były...
Mają swoją grę, swoje wewnętrzne reguły. A jak komuś się nie poszczęści to odsyłają go do senatorium ...pardon więzienia.
A Omar, to Omar. Aż niesamowite, że przesiedział wszystkie pięć sezonów.
A dopadł go nie żaden, Avon, Marlo, Chris, Snoop... a jedynie jakiś dzieciak.
A gadka Omara w sądzie, jako świadka, bezcenna :) W ogóle sporo tego było.
Najmocniejszym powodem, by utrzymać prawo do posiadania i noszenia broni przez ludzi jest to,
że stanowi ono dla nich ostateczny środek do obrony przed tyranią rządu.
-- Thomas Jefferson
06-12-2009, 02:31
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Mental napisał(a):z lesterem zapamiętam szczególnie jedną scenę:
http://www.youtube.com/watch?v=b54EEpdv9q8
Minuta idealne rozróżniająca podejście Lestera i McNultyego. Co za serial.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
06-12-2009, 13:04
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Taka ciekawostka:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=nEOe31MHXmM&feature=related[/youtube]
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
30-01-2010, 19:30
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
też mnie to rozwaliło jak pierwszy raz usłyszałem. po chwili jednak szok uleciał - aktorzy w The Wire sprawiają wrażenie, jakby całe życie spędzili na ulicy.
czemu ten serial został tak ostentacyjnie pominięty przy rozdawaniu wszelkich nagród?
jakieś pierdoły zgarniają po x złotych globów i emmów, a The Wire - DGA za Najlepsze osiągnięcie reżyserskie w serialu dramatycznym wyświetlanym wieczorem.
wtf?
jedyna poważniejsza nagroda to WGA z 2008 roku za scenariusz.
30-01-2010, 20:30
|