na wstępie powiem że jest to film dziwny. może dlatego że Gilliam postanowił przedstawić nam historię tak jak widzi ją małe dziecko a nie dorosły człowiek.
mała Jeliza-Rose jest córką narkomańskiej pary, która kompletnie zaniedbuje swoje dziecko. podczas gdy rodzice odchodzą w narkotyczny trans mała Rose musi zajmować się swoimi "opiekunami".
śmierć matki sprawia że ojciec razem z córką uciekają na starą teksańską farmę, dawny dom babci Jelizy.
![[Obrazek: 25985274.jpg]](http://www.calendarlive.com/media/photo/2006-10/25985274.jpg)
Gilliam jak zwykle śmiało podejmuje temat narkotyków, tak bardzo eksponowany w jego filmach. lecz mamy tu do czynienia nie tylko z narkotykami. śmierć bliskiej osoby, różnego rodzaju upośledzenia. to wszystko tu jest. i niby jak ma sobie z tym poradzić samotna dziewczynka? oczywiście na swój wyimaginowany dziecięcy sposób.
w filmie tym można ujrzeć naprawdę świetne zdjęcia, przepiękne krajobrazy, no i świetną rolę Jodelle Ferland, która jak na swój wiek świetnie poradziła sobie z odtworzeniem charakteru Jelizy-Rose. Napewno film nie jest tak dobry jak wcześniejsze dokonania pana Gilliama, lecz jest to naprawdę solidne kino, czasami szokujące, czasami cukierkowe do bólu lecz wszystko to występuje w granicah dobrego smaku.
Film powstał w oparciu o nowelę Mitcha Cullins'a o tym samym tytule.
mała Jeliza-Rose jest córką narkomańskiej pary, która kompletnie zaniedbuje swoje dziecko. podczas gdy rodzice odchodzą w narkotyczny trans mała Rose musi zajmować się swoimi "opiekunami".
śmierć matki sprawia że ojciec razem z córką uciekają na starą teksańską farmę, dawny dom babci Jelizy.
![[Obrazek: 25985274.jpg]](http://www.calendarlive.com/media/photo/2006-10/25985274.jpg)
Gilliam jak zwykle śmiało podejmuje temat narkotyków, tak bardzo eksponowany w jego filmach. lecz mamy tu do czynienia nie tylko z narkotykami. śmierć bliskiej osoby, różnego rodzaju upośledzenia. to wszystko tu jest. i niby jak ma sobie z tym poradzić samotna dziewczynka? oczywiście na swój wyimaginowany dziecięcy sposób.
w filmie tym można ujrzeć naprawdę świetne zdjęcia, przepiękne krajobrazy, no i świetną rolę Jodelle Ferland, która jak na swój wiek świetnie poradziła sobie z odtworzeniem charakteru Jelizy-Rose. Napewno film nie jest tak dobry jak wcześniejsze dokonania pana Gilliama, lecz jest to naprawdę solidne kino, czasami szokujące, czasami cukierkowe do bólu lecz wszystko to występuje w granicah dobrego smaku.
Film powstał w oparciu o nowelę Mitcha Cullins'a o tym samym tytule.
02-02-2009, 15:43





