Tideland
#1
na wstępie powiem że jest to film dziwny. może dlatego że Gilliam postanowił przedstawić nam historię tak jak widzi ją małe dziecko a nie dorosły człowiek.

mała Jeliza-Rose jest córką narkomańskiej pary, która kompletnie zaniedbuje swoje dziecko. podczas gdy rodzice odchodzą w narkotyczny trans mała Rose musi zajmować się swoimi "opiekunami".

śmierć matki sprawia że ojciec razem z córką uciekają na starą teksańską farmę, dawny dom babci Jelizy.

[Obrazek: 25985274.jpg]

Gilliam jak zwykle śmiało podejmuje temat narkotyków, tak bardzo eksponowany w jego filmach. lecz mamy tu do czynienia nie tylko z narkotykami. śmierć bliskiej osoby, różnego rodzaju upośledzenia. to wszystko tu jest. i niby jak ma sobie z tym poradzić samotna dziewczynka? oczywiście na swój wyimaginowany dziecięcy sposób.

w filmie tym można ujrzeć naprawdę świetne zdjęcia, przepiękne krajobrazy, no i świetną rolę Jodelle Ferland, która jak na swój wiek świetnie poradziła sobie z odtworzeniem charakteru Jelizy-Rose. Napewno film nie jest tak dobry jak wcześniejsze dokonania pana Gilliama, lecz jest to naprawdę solidne kino, czasami szokujące, czasami cukierkowe do bólu lecz wszystko to występuje w granicah dobrego smaku.

Film powstał w oparciu o nowelę Mitcha Cullins'a o tym samym tytule.

[Obrazek: tideland-poster-0.jpg]

Odpowiedz
#2
Film może nie jest lepszy od '12 małp' czy 'Brazil' ale ja go równie bardzo lubie. Świetnie jest pokazana, nieco w krzywym zwierciadle, dziecięca fantazja. Obrazy realistyczne i jednoczeście z pogranicza surrealizmu. Piekielnie dobra mieszanka, choć na pewno nie każdemu przypadnie do gustu. Ja uwielbiam Gilliama za ten film (i kilka innych też).

Najmocniejszym powodem, by utrzymać prawo do posiadania i noszenia broni przez ludzi jest to,
że stanowi ono dla nich ostateczny środek do obrony przed tyranią rządu.
-- Thomas Jefferson

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości