Tomb Raider (2001 i 2003)
#41
Jedna z rzeczy, która faktycznie mi się spodobała w sequelu to całkiem ciekawe, gorzkie rozwiązanie relacji Lara-Terry. No i zapomniałem o całkiem ładnej wizualnie akcji z helikopterem w chińskiej dzielnicy, która jednak traci przez przegięte akrobacje Croft - jakoś mi to bardziej podchodziło w TR1.
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
#42
Ja też zawsze Cradle of Life stawiałem odrobinę wyżej nad jedynką. Obydwa filmy to dla mnie takie guilty pleasure, ale dwójkę uważam zarówno za ładniej nakręconą (plenery, scenografia, zdjęcia, efekty) jak i właśnie nieco bardziej ogarniętą fabularnie. Pod względem konstrukcji scenariusza to moim zdaniem właśnie dwójce bliżej do klasycznej, lekkiej przygodówki. Iluminaci w jedynce byli totalnie zbędni, a martwi rodzice/rodzic to jedna z najbardziej ogranych klisz, którą później do porzygu wałkowali w grach.

Nie ukrywam jednak, że obydwa filmy lubię i mam do nich sentyment. Jolie chyba nigdy nie wyglądała lepiej (może jeszcze w Pan i Pani Smith), a jeden i drugi pod względem skali wciąż wypadają lepiej niż reboot z 2018.

Odpowiedz
#43
A ja wolę reboot z Vikander dlatego, że nie przypomina mi w ogóle filmów z Jolie. Właściwie to lubię ten film głównie za to, że odcinam się od gier i świetnie mi się to ogląda jako zwykły film przygodowy. Ucieszyła mnie wiadomość, że powstaje sequel mimo średniego sukcesu w box office.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
#44
Też wolę wersję z Vikander. Oba filmy z Jolie zawsze zbywałem wzruszeniem ramion - kompletnie po mnie spływały, żadnej frajdy z seansu. Przy czym drugi z nich jest jeszcze bardziej nijaki niż pierwszy.

Odpowiedz
#45
(15-06-2021, 19:26)Pitero napisał(a): Właściwie to lubię ten film głównie za to, że odcinam się od gier i świetnie mi się to ogląda jako zwykły film przygodowy.

Co jest zabawne bo to pierwsze dwa filmy nie były w ogóle powiązane z grami, a najnowszy stanowi wykastrowaną adaptację rebootu z 2013 :) Sequel ma być oparty z kolei na Rise i Shadow of the TR.

Odpowiedz
#46
Właśnie chciałem odpisać koledze, ale zrozumiałem, że to on odcina się od gier stąd może nie znać fabuły reboota z 2013 ;) I to prawda, to wykastrowana wersja gierkowej fabuły, ale wykastrowana dość dobrze, by dało się przełożyć to na film.
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
#47
Niestety, wersja z Vikander ma jeden zasadniczą wadę w porównaniu z wersja z Angelina Jolie
[Obrazek: 48932e28cc60e7c3med.jpg]

Odpowiedz
#48
(16-06-2021, 11:29)Badus napisał(a): Właśnie chciałem odpisać koledze, ale zrozumiałem, że to on odcina się od gier stąd może nie znać fabuły reboota z 2013 ;) I to prawda, to wykastrowana wersja gierkowej fabuły, ale wykastrowana dość dobrze, by dało się przełożyć to na film.

W sumie czepiłem się słówka ;). Ja w zasadzie jestem zadowolony, że nie wciskali tego na siłę do kanonu z gier, jak w przypadku filmu Assassins Creed.

Piersi piersiami, Vikander jest spoko ale mnie nadal bardziej boli brak skali tam, gdzie być powinna (No chyba że wliczamy w to także biust). Za najlepsze elementy filmowego reboota wciąż uważam początek w Londynie i Hongkongu oraz finał w grobowcu. Drugi akt w lesie ciągle wygląda jak kręcony gdzieś w parku na tyłach studia :( Nie czuć kompletnie klimatu japońskiej wysepki z własnym folklorem i historią a to akurat grze udało się świetnie.

Odpowiedz
#49
A wspomnę tylko, że grałem w te nowe gry, we wszystkie trzy części, jedynkę z 2013 roku chyba nawet dwa razy. Kapitalna rzecz. Ale nie przeszkadzało mi to w zachwycaniu się wersją filmową. To inne medium i na tym polu wypadło dobrze.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
#50
Rebootawana trylogia ma dobry gameplay i to je ciągnie. Problem z filmową adaptacją jest taki, że przecież nie adaptuje fajnego gamplayu, a nudną historię z nudną Larą. Filmy z Joli to może już ramota, ale przy tym guilty pleasure pierwsza klasa i wcale nie taka zła reprezentacja oryginalnych gier. Super too-cool-for-school pozerska Lara cycatka > smuty z reboota ;)

Odpowiedz
#51
Widzę, że nabijacie tu posty od kilku dni.
Nie dałem rady obejrzeć żadnej części. Nawet ich nie rozróżniam.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#52
Super. Błyskotliwy post Sherlocku.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#53
On tak od 12 tysięcy postów. Mefisto, pobudka.

:)

Odpowiedz
#54
Jakiś czas temu łyknąłem film z Vikander (i nie powiem, ok - i sam film i sama Vikander)... i postanowiłem powtórzyć filmy z Jolie.

Pierwszy bardzo mi podszedł i swego czasu w kinie i teraz. Jest naprawdę fajny, nie ma co się rozpisywać. A Jolie jest po prostu fantastyczna i wygląda.... mmmmm.....

Ale tutaj chciałem o dwójce.
Dwójkę z kina wspominam zdecydowanie tak sobie i zabierałem się do niej jak trochę jak pies do jeża.. I.. w sumie się z nią przeprosiłem.
Ładne zdjęcia, strasznie podobał mi się główny motyw muzyczny





O ile poprzednia część to była raczej babska "współczesna" wersja Indiany Jonesa o tyle tutaj jest to raczej.. Bond. James Bond.
Akcja pędzi po kolejnych lokacjach świata przedstawiając kolejne sceny akcji (moją ulubioną jest zeskok z budynku), mamy zaangażowanie tajnych służb, villaina ze swoim planem (Hinds) - wszystko rodem z Bonda .
Mało to angażujące a stawki w sumie nie czuć (acz ogląda się przyjemnie). I byłaby kicha gdyby nie będąca rzeczywistą "osią emocjonalną" relacja Lara/Terry. Fajnie jest to wszystko ułożone, fajnie wygrane a Terry jest naprawdę zbudowaną, ciekawą postacią a nie tylko "przystojnym, męskim dodatkiem" do Lary. I w sumie tutaj jest też "właściwy finał". Ciekawe jest też jakby.. porównanie.. dwóch kobiet i ich "podejścia" - Pandory i Lary.
Jolie jako Lara wypada słabiej niż w poprzedniej części (bo ma po prostu mniej możliwości) ale nadal rządzi i dzieli. Vikander bardzo się stara i ma szansę się jeszcze bardziej rozkręcić ale moim zdaniem Jolie jest po prostu lepsza.


Generalnie dwójka słabsza od jedynki, ale tylko trochę. Ode mnie 7/10.

W sumie.. zamiast robić reboot z Vikander mogliby wtedy reaktywować serię z Jolie :p Obejrzałbym :p

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Tomb Raider (seria) peju 189 38,737 24-06-2026, 17:36
Ostatni post: Spoilerowo
  Tomb Raider (2017) reż. Roar Uthaug Gambit 306 63,427 29-07-2022, 15:26
Ostatni post: zombie001



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości