19-01-2026, 17:01
|
Total Recall
|
|
Znaczy nawet Hauser zakochał się i zmienił strony i to jest nawet jego plan ale mimo wszystko sposób przedstawienia głównego bohatera w filmie to trochę taka zmyłka ;p
(19-01-2026, 16:25)Rozgdz napisał(a): Jedną z rzeczy która mi się podoba w "Total Recall" jest to że widzowie postrzegają Quaida jako "typowego bohatera pozytywnego". A to jest przecież kumpel Cohaagena, gościu z tej samej paczki co Lori i Richter (a nawet zdaje się numer jeden) :p Quaid to Quaid. Pracownik budowlany, ktory wykupil "przygody agenta".
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 19-01-2026, 17:30
Wszystko dzieje sie w jego glowie, albo w tym co z niej zostalo :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
19-01-2026, 17:43
Pisałem już kiedyś o tym - można by się zastanawiać gdyby nie jedna scena.
Gdy Quaid jest na fotelu w Recallu pojawia się Hauser i robi rozpierduchę. Quaid jest nieprzytomny i go tu nie ma. Świadkami sytuacji są pracownicy Recallu. I Quaid aż do końca nie zdaje sobie sprawy co się w tej scenie stało. Jeżeli przyjmujemy że to się dzieje w głowie Quaida to to jest w zasadzie niemożliwe. Gdyby tej sceny nie było to by się można było zastanawiać. No ale jest. Więc wiadomo że to wszystko prawda. I zawsze było wiadomo :p 19-01-2026, 17:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-01-2026, 18:00 przez Rozgdz.)
Bez znaczenia. Quaid jest jak widzowie, gdy jest taka potrzeba widzi świat w III osobie. Poza tym film nie trzyma dyscypliny w kwestii tego, czy to rzeczywiscie ma miejsce, czy tez nie. Na kazdego nieprzytomnego Quaida masz... chociazby cala szpiegowska intryge wedlug scenariusza Recall, z glowna "love interest" prosto z ich systemu.
Takze dla mnie Quaid konczy jako warzywo na fotelu Recall, albo budzi sie po przygodzie i tego sie trzymam...dzisiaj, bo jutro bede mial widzimisie, ze jednak Quaidowi to wszystko przytrafilo sie naprawde. Ogolnie spoziniles sie na impreze, bo takie rozkminy to zarly tutaj całkiem mocno swego czasu, ale mowimy o pewnie z dwoch dekadach temu.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
19-01-2026, 18:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-01-2026, 18:20 przez Bucho.) (19-01-2026, 17:35)Rozgdz napisał(a): No. I okazał się prawdziwym agentem :D Jak przespales final filmu. Cala druga polowa to "wgrana podróż", ktora odbywa sie zgodnie ze scenariuszem dokladnie do OSTATNIEJ SCENY.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 19-01-2026, 18:30 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-01-2026, 18:32 przez shamar.) (19-01-2026, 18:15)Bucho napisał(a): Bez znaczenia. Quaid jest jak widzowie, gdy jest taka potrzeba widzi świat w III osobie. Poza tym film nie trzyma dyscypliny w kwestii tego, czy to rzeczywiscie ma miejsce, czy tez nie. Na kazdego nieprzytomnego Quaida masz... chociazby cala szpiegowska intryge wedlug scenariusza Recall, z glowna "love interest" prosto z ich systemu. Wg książki na podstawie scenariusza "Total Recall" postacie w snach Recallu były nie wygenerowane sztucznie tylko zatrudnionymi "modelami". Melina pracowała właśnie dla Recallu jako jedna z modelek, więc gdy Quaid opisał Melinę to "dostał" właśnie ją ;) 19-01-2026, 18:36
Mowimy o filmie.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
19-01-2026, 18:59
Jak to już pewnie kiedyś pisałem, film nie wpisuje się w pełni w żadną z dwóch opcji. Bo to, że wszystko dzieje się według scenariusza przedstawionego w Rekall, wskazuje, że to rzeczywiście tylko symulacja. Ale z kolei są sceny, w których nie ma Quaida. Rozgdz pisze, że jest jedna scena, która nie pozwala na interpretację, że to wszystko jest tylko w głowie Quaida, ale tak naprawdę jest kilka takich scen z Cohaagenem i innymi złolami, które dzieją się w ogóle bez udziału Quaida. Nie trafia do mnie to, co pisze Bucho, że "Quaid jest jak widzowie, gdy jest taka potrzeba widzi świat w III osobie." Widzenie świata w trzeciej osobie to jedno, ale widzenie scen dziejących się tam, gdzie cię w ogóle nie ma, to już grubymi nićmi szyte. Zwłaszcza, że w Rekall Quaid wykupił sobie przecież "wspomnienia z wakacji", a nie "film, w którym będzie przeskakiwał do perspektywy nieznanych mu osób trzecich, knujących niecne plany gdzieś za zamkniętymi drzwiami". Więc to po prostu nie ma sensu.
Film tak w pełni nie broni się więc ani jako "to dzieje się naprawdę", ani jako "to wszystko w głowie Quaida". I w sumie myślę, że to po prostu scenariuszowe niedbalstwo. Bo zamysł "dajmy widzowi przesłanki potwierdzające obie interpretacje, i niech sobie wybierze" byłby naprawdę spoko, ale tylko wtedy, gdyby te przesłanki nie wykluczały siebie nawzajem. 19-01-2026, 19:10 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-01-2026, 19:14 przez al_jarid.)
Wiem, chciałem tylko zaznaczyć że jeśli ktoś uważa ze "nie można tego wytłumaczyć" to tak nie jest, bo nawet było w scenariuszu :p Coś tam jeszcze zresztą wyleciało, chyba duża sekwencja z wizjami Quaida na temat Piramidy i obcej rasy.
W książce Quaid przez cały czas ma wątpliwości co się dzieje i czy dobrze wybrał (choć nie jet to jakas psychologiczna drama) i na samym końcu pyta Melinę skąd ona się wzięła na ekranie w Recall. Ta odpowiada i wtedy jest Big Kiss. W filmie tego nie ma, możliwe że dlatego żeby było bardziej filmowo, albo żeby właśnie była większa dwuznaczność. Tez warto przypomnieć że Quaid wcześniej wcale nie jest postacią, jakby to powiedzieć, bez wątpliwości. W końcu zaczyna się od jego snu na Marsie który okazuje się wkomponowany w fabułę filmu i tam właśnie poznajemy "dziewczynę z jego snów" i widzimy jej twarz którą to dziewczynę opisuje w Recall. To dzieje się przed pójściem do Recall. 19-01-2026, 19:18 (19-01-2026, 19:10)al_jarid napisał(a): Jak to już pewnie kiedyś pisałem, film nie wpisuje się w pełni w żadną z dwóch opcji. Bo to, że wszystko dzieje się według scenariusza przedstawionego w Rekall, wskazuje, że to rzeczywiście tylko symulacja. Ale z kolei są sceny, w których nie ma Quaida. Rozgdz pisze, że jest jedna scena, która nie pozwala na interpretację, że to wszystko jest tylko w głowie Quaida, ale tak naprawdę jest kilka takich scen z Cohaagenem i innymi złolami, które dzieją się w ogóle bez udziału Quaida. Nie trafia do mnie to, co pisze Bucho, że "Quaid jest jak widzowie, gdy jest taka potrzeba widzi świat w III osobie." Widzenie świata w trzeciej osobie to jedno, ale widzenie scen dziejących się tam, gdzie cię w ogóle nie ma, to już grubymi nićmi szyte. Zwłaszcza, że w Rekall Quaid wykupił sobie przecież "wspomnienia z wakacji", a nie "film, w którym będzie przeskakiwał do perspektywy nieznanych mu osób trzecich, knujących niecne plany gdzieś za zamkniętymi drzwiami". Więc to po prostu nie ma sensu. Bo na koniec to jest film, a nie okolofilmowy eksperyment i musi miec jakas narracyjna ciaglosc, takze oczywiscie, że mamy sceny bez Quaida. Tylko co z tego?! Gdyby Werhowen robil jeszcze jakies fikolki, zeby Quaid byl we wszystkich scenach to raz, ze mialbys narracyjny clusterfuck to jeszcze byloby bardziej oczywiste, że to tylko iluzja, bo przeciez przygoda wg. scenariusz Recall, Melina itd. Rezyser usiadl na plocie i leniwie porozrzucal po obu stronach nawet nie okruszki, co cale kromki chleba i kazdy sobie niech wybierze, po ktorej stronie mu te kromki bardziej smakuja. Imo poza kolega z mlotem pneumatycznym i spojrzeniem Stone to do czasu wizyty w Recall nie ma nic co sugerowaloby wczesniejsza ustawke. Wszystko zaczyna sie dziac dopiero "po", lacznie ze scenami bez Quaida. Tylko znowu, ogladamy film fabularny i fabule nalezy jakos pokazac, brak Quaida w jakichs tam scenach nic nie zmienia - bo uwaga, wspomnienia. Cos jak ze snem, w ktorym czasem jestesmy bohaterem, a czasem tylko obserwatorem - czasem innych, nierzadko samych siebie.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
19-01-2026, 19:30 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-01-2026, 19:46 przez Bucho.) (19-01-2026, 19:18)Rozgdz napisał(a): W książce Quaid przez cały czas ma wątpliwości co się dzieje i czy dobrze wybrał (choć nie jet to jakas psychologiczna drama) i na samym końcu pyta Melinę skąd ona się wzięła na ekranie w Recall. Piszesz o jakiejś książce dopisanej do filmu. Bez znaczenia. A film mówi JASNO: "Pokonasz złych, ocalisz planetę i zdobędziesz kobietę. A do tego dostaniesz NOWOŚĆ: 'błękitne niebo na Marsie'". WSZYSTKO TO ma miejsce. Ze szczególnym uwzględnieniem "nowości: błękitnego nieba". A jako, że mamy 2025, zapytajmy AI. google AI napisał(a):Reżyser Pamięci absolutnej, Paul Verhoeven, uważa, że cały film może być snem, a nawet preferuje tę interpretację, wskazując na elementy filmu, które przeczą rzeczywistości, choć celowo pozostawił to niejednoznaczne, by widzowie sami decydowali, co jest prawdą, i aby podkreślić potęgę wspomnień. W komentarzu do DVD sugerował, że to szalona fantazja macho, a fakty w filmie (jak niebieskie niebo na końcu) wskazują, że to wszystko mogło być implantacją fałszywych wspomnień z Rekall, w tym powrót do normalnego życia, którego Quaid pragnął.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 19-01-2026, 20:57
Odpowiadając i Bucho i shamarowi.
- no tak, tylko w scenie którą podałem Quaid nie jest obserwatorem. Jego tam w ogóle nie ma, nie ma o niej wspomnień i do końca filmu nie zdaje sobie sprawy co zaszło. Z jego punktu widzenia ta scena nie istnieje i nie istniała. Ale jednak my - widzowie - ją widzimy, przez pracowników Recall. Co więcej sceny w filmie dzieją się z reguły " naokoło Quaida". Ta scena zaczyna się w pewnej odległości od Quaida z innymi postaciami a potem dochodzi do Quaida. Biorąc wszystko razem ta scena się mocno wyróżnia, nie wygląda to na przypadek, traktuję ją więc jako świadomą wskazówkę reżysera. - sam koncept filmu to w gruncie rzeczy sjence fiktionowa "Tożsamość Bourne'a" więc wskazywanie że bohater w filmie pokonuje złoli, zdobywa dziewczynę i ratuje planetę.. :) Ja bym raczej powiedział że fajnym motywem jest dodanie do tego motywu z Recall gdzie każdy szary Smith może być takim Bourne'm jak w filmie :p no i jest to dość ironiczne podejście do rozmaitych schematów filmowych ( co też widać np w finałowym bardzo "klasycznym" Big Kiss). Co jest fajne i nadaje temu filmowi dużo świeżości. Ale np powiedzmy to sobie szczerze - Arnold w swoim prime herosa kina akcji że swoją szczęką, klatą i bicepsami to nie jest zwykły szary Smith :p 19-01-2026, 21:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-01-2026, 21:37 przez Rozgdz.)
Ale nie musi byc obserwatorem, my to rozumiemy w domysle, zawieszasz niewiare i nara. Ja pierdole to nie jest jakos wielce skomplikowany koncept, no naprawde :)
Co wiecej, tu nie ma za bardzo co rozkminiac, bo rezyser celowo robi zagrywki pod obie teorie, zeby pobawic sie z widzem i dac sie widzom bawic. I uwaga, sam sie przychyla do wersji, ze wszystko to tylko szcztuczne wspomnienia i wymyslona przygoda, takze gadanie, ze Quaida tam nie bylo od razu moze wyladowac w koszu. I to zreszta bez znaczenia, bo co bys tu chcial, wszystko w FPP i nic bez bohatera, zeby bylo jasne, ze to wszystko dzieje sie w jego głowie?!
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
19-01-2026, 21:36 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-01-2026, 21:38 przez Bucho.)
Niezupełnie, bo reguły widać że reżyser podczas tworzenia filmu ma jakąś koncepcję i ją w filmie przemyca. Np w "Incepcji" widać że Nolan tam swojego zdania nie miał i po prostu rzucał różne rzeczy. Ale w w "Total Recall" już raczej tak nie jest.al_jarid słusznie pisze że tam jest chyba więcej takich scen ( btw od lat nie powtarzałem, chyba najwyższy czas :) ale ta jedna dotyczy Quaida a właściwie nawet jedynego pojawienia się Hausera w filmie w czasie rzeczywistym.
- shamar, wtedy książki na podstawie scenariusza były dość częste i były z reguły dość dokładne. Stąd już w 1992 roku znałem wszystkie sceny które pojawiły się w wersji reżyserskiej Terminatora 2. Stąd też zresztą mówię że jak ktoś chce wiedzieć co jest w Batman Forever Schumacher Cut niech przeczyta książkę bo tam prawdopodobnie to znajdzie :p 19-01-2026, 21:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-01-2026, 07:50 przez Rozgdz.)
No i przemyca, wyraznie, gdzie Verhoeven sam o tym mowi, w zasadzie wyprost. Takze Ty sobie miej te wersje, ze to wszystko sie dzieje naprawde, spoko. Natomiast nie jest na to argumentem/dowodem fakt, ze cos sie tam dzieje bez obecnosci Arnolda.
I tyle, ja wysiadam z tej rakiety na Marsa.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
19-01-2026, 22:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-01-2026, 22:09 przez Bucho.)
Coś mnie ominęło? Wersja reżyserska "Total Recal"?
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 19-01-2026, 22:28 (19-01-2026, 22:28)shamar napisał(a): Coś mnie ominęło? Wersja reżyserska "Total Recal"? A przepraszam, błąd w pośpiechu. Chodziło mi o inny film jako przykład. Już poprawiłem. (19-01-2026, 17:01)Rozgdz napisał(a): Znaczy nawet Hauser zakochał się i zmienił strony i to jest nawet jego plan ale mimo wszystko sposób przedstawienia głównego bohatera w filmie to trochę taka zmyłka ;p Dobra, obejrzałem ponownie i odwołuję to bijąc się w pierś :p W filmie Hauser to szuja :p Pierwsza rzecz - cała ta dyskusja o tym czy to prawda czy nie (i czemu ma to tylu zwolenników) jest dla mnie niezrozumiała teraz bardzo. W filmie nie jest to problem nawet drugorzędny tylko wręcz czwartorzędny. W zasadzie pomimo ukrytych różnych smaczków dla bardzo uważnych widzów cały czas idziemy opcją tajnos agentos action Arnold hero. Pojawia się to dopiero w scenie z doktorkiem na Marsie, po czym znika gdy scena się kończy i na samym końcu pojawia się pytanie "a może to sen?". No i tyle uwagi jest temu poświęcone w filmie. W samym filmie.. podobają mi się efekty, uważam że bardzo ładnie się ten film starzeje. Jest nawet dziś całkiem aktualny (surowce!). Michael Ironside to wręcz wzorcowy Główny Silnoręki Głównego Złego a Ronny Cox - modelowy Główny Zły. Ale najfajniejsza jest tu jednak Sharon Stone. Nie wiem czy to jej talent tak tu błysnął czy reżyser tyle uwagi jej poświęcił czy to kwestia jaką jest postacią - ale jest kapitalna. Szkoda że jest jej stosunkowo niewiele, ubolewam wręcz że to nie ona jest tym głównym love interest Quaida bo wydaje mi się że Arnold i Stone mają dużo lepszą chemię niż Arnold i Rachel Ticotin (tak btw obie postacie kobiece to zdecydowanie modne dzisiaj "silne kobiety"). Po prostu uwielbiam patrzeć na Lori i zastanawiać się jak się kręcą trybiki w jej głowie :p Np scena gdy idzie za ciągniętym nieprzytomnym Quaidem i patrzy na niego - mniam! albo gdy pojawia się jako kochająca żona ze łzami w oczach :p No miód :p Tak btw Arnold jest w tym filmie mocno nierówny.W tej scenie uważam jednak że bardzo fajnie wypadł (ma zresztą trochę tych dobrych scen). Może "oko reżysera" robi swoje :p Jest tutaj też parę rzeczy..... Np Richter wiadomo ze chce dostać Quaida w dużej mierze za to ze ten sypia z Lori. Gdy udaje się w pościg za Quaidem mówi Lori że go ubije. Niedługo potem Cohaagen mówi Richterowi że rozmawiał z Lori, wie jaka jest sytuacja i Quaida mają wziąć żywcem i znów ma zamieszkać z Lori. Richter chyba się nad tym nie zastanowił ale w tym miejscu powinien się naprawdę wściec ^^ Tak btw w filmie nie ma wyjaśnienia ale w książce, jeśli dobrze pamiętam wytłumaczone jest że to Lori kieruje akcją pojmania Quaida w hotelu a Richter waruje na dole - bo wiadomo ze Lori go weźmie żywcem ( taki jest przykaz) a Cohaagen nie ufa Richterowi że to zrobi. I tutaj parę rzeczy które też porównam z książką. W filmie Quaid/Hauser jest jednak postacią ciekawszą. Hauser jest przedstawiony jako postać jednoznacznie negatywna , ktoś kto ustawił całą sytuację i wykorzystał Melinę aby dostać się do Kuato.. Jest tu parę uwag typu "wspomnienia nas nie określają tylko czyny", "wolałeś być Quaidem", uczucie Quaida do Meliny wydaje się autentyczne (o ile można tak powiedzieć przy tym tempie). W książce cała intryga jest bardziej zawikłana.. ale też i postać bardziej "standardowa". Hauser chciał dostać się do Kuato i jakoś "odkrył" Melinę. Ta zaangażowała się uczuciowo ale nic mu nie chciała powiedzieć. Hauser więc zainscenizował swój "wypadek" (pierwsza scena - scena snu) i się urwał. Jednak poszedł do Kopalni Piramidy i faktycznie odkrył wiadomość od Obcych. Nie chciał jej ujawniać a też i zakochał się w Melinie wymyślił więc całą tą akcję z "idealnym kretem" mając nadzieję "że jakoś się uda". ..i ta część najmniej mi się w sumie w filmie podoba - enigmatycznie stwierdza się że "ło, on musi coś wiedzieć" (w zasadzie pierwszy to mówi Hauser na nagraniu), zabierają go do Kuato -tak po prostu, jest wizja w zasadzie tylko odcisku dłoni a potem w filmie nagle Quaid stwierdza ni z gruchy ni z pietruchy że reaktor tworzy powietrze i trza go włączyć. Wszystko to wydaje się "klejone na ślinę" ale tempo jest takie że widz się nad tym nie zastanawia. W książce jest to naprawdę całkiem konkretnie wyjaśnione - np po co Obcy go zbudowali, czym grozi niewłaściwe użycie reaktora, skąd się wzięły te informacje, kto ile wie, itp. Z tego co pamiętam Cohaagen zupełnie szczerze wierzył że reaktor wszystkich zabije. ..ale generalnie to cały czas jest wciąż świetna rozrywka. Ten czas zleciał mi jak z bicza trzasł. Może z sentymentu ale ode mnie 8/10 cały czas. I już przestaję Was męczyć :p 20-01-2026, 07:50 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-01-2026, 09:38 przez Rozgdz.)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
17-02-2026, 16:37 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Total Recall 2012 - najbardziej niepotrzebny remake świata | desjudi | 43 | 12,396 |
15-02-2023, 22:58 Ostatni post: shamar |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |







