Stały bywalec
Liczba postów: 18,530
Liczba wątków: 148
Film do znalezienia na Apple TV+  Seans dopiero przede mną (prawdopodobnie obejrzę dzisiaj), ale zakładam już temat.
Nowa interpretacja klasycznej szekspirowskiej tragedii. Tym razem Joel Coen w pojedynkę, bez brachola. W rolach głównych Denzel Washington, Frances McDormand, Corey Hawkins, Brendan Gleeson i Harry Melling.
Zasłużony w wojnach o honor Szkocji Makbet, zmęczony wojowaniem, wraca do domu, marząc jedynie o odpoczynku. Spotkane po drodze trzy wiedźmy przepowiadają mu jednak, że zostanie wkrótce królem Szkocji, a czynią to tak sugestywnie, że rozpierany żądzą władzy Makbet wierzy ich słowom. Przy pomocy żony, Lady Makbet, planuje i przeprowadza zamach na króla Duncana, spełniając w ten sposób przepowiednię. Gdy zasiada na upragnionym tronie, zaczyna rządzić twardą ręką, eliminując kolejnych potencjalnych kandydatów na swoje miejsce, jednak z czasem popada w paranoję. Nie tylko wydaje mu się, że wszyscy chcą go zgładzić, ale widuje także rozmaite zjawy przypominające mu o popełnionych w imię władzy grzechach i zaniedbaniach. Czy rzeczywiście traci zmysły, czy instynkt mobilizuje go po prostu do przetrwania za wszelką cenę? Lady Makbet również doświadcza strasznych wizji, a gdy nie potrafi sobie z nimi poradzić, zamienia i tak zadziwiająco trudne królewskie życie męża w jeszcze większe piekło.
15-01-2022, 14:22
Movie Lover
Liczba postów: 7,227
Liczba wątków: 73
Szkoda, że w tym kraju dzieło nie ma polskiej dystrybucji kinowej, bo po zwiastunach wnioskuję, iż musi ono miażdżyć na wielkim ekranie. Kadry to po prostu wywołują opad szczęki.
Na pewno obejrzę. "Makbet" to chyba jedyna z tych poetyckich lektur licealnych napisanych przed wiekami, którą bez ściemy przeczytałem i to z przyjemnością. Uwielbiam wizję Kurosawy, szanuję także wersję Polańskiego i jestem ciekaw jak Coen sobie poradził z tym materiałem. Nawet Denzel jako średniowieczny król Szkocji mnie aż tak nie rozprasza, bo wiem że przynajmniej aktorsko dostarczy.
15-01-2022, 14:28
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-01-2022, 14:28 przez Kryst_007.)
Stały bywalec
Liczba postów: 18,530
Liczba wątków: 148
(15-01-2022, 14:28)Kryst_007 napisał(a): Szkoda, że w tym kraju dzieło nie ma polskiej dystrybucji kinowej
A w innych krajach miało? Nie jest to czasem tylko i wyłącznie premiera na platformie Apple'a?
E: nie licząc jakichś limitowanych pokazów związanych z sezonem oscarowym
15-01-2022, 14:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-01-2022, 14:30 przez Pelivaron.)
Stały bywalec
Liczba postów: 18,530
Liczba wątków: 148
Ależ się męczyłem na tym seansie. Prawdopodobnie jest to kwestia tego, że ta historia jest już tak przeruchana przez Hollywood i najzwyczajniej w świecie nie chciało mi się tego oglądać po kilkunastu minutach :/
Dodatkowo Coen obrał dosyć ciężkawą formę swojego filmu, co w połączniu z językiem i historią bardzo mocno mnie zmęczyło. 100 minut teatru telewizji. Chłodne pomieszczenia, oszczędne scenografie i czarno-białe zdjęcia tworzą dobry klimat, ale nie potrafiłem ponownie wejść w tę dobrze znaną mi opowieść. Najlepsze zdecydowanie są spotkania tytułowego Makbeta z wiedźmami - sztos. Aktorsko to się broni na absolutnie każdym poziomie - wszystkie ewentualne nominacje i nagrody będą, jak najbardziej słuszne. Jak już czarni chcą mieć Oscara w tym roku to niech promują Denzela, plis.
Nie wiem, jakieś takie 5/10.
Ja generalnie nie jestem fanem szekspirowskich adaptacji. W sumie moim numerem jeden pozostaje "Wiele hałasu o nic" Kennetha Branagha, w którym zresztą Denzel też zagral.
15-01-2022, 23:02
Stały bywalec
Liczba postów: 6,804
Liczba wątków: 6
Nie będę już przerzucał mojej opinii z krótkiej piłki, bo to chyba ze dwa zdania, ale zgadzam się z powyższym. Zdjęcia moim zdaniem są naprawdę niezłe. Może "nowatorskie" to za dużo powiedziane, ale był na nie pomysł inny niż tylko taki, że będą czarno-białe. Aktorstwo na wysokim poziomie, ale też nie widzę większego sensu w takim teatrze telewizji po raz kolejny. Może jako uzupełnienie po przeczytaniu w liceum czy na filologii czy kiedy tam się czyta Szekspira ma to jakiś sens.
15-01-2022, 23:13
Stały bywalec
Liczba postów: 3,079
Liczba wątków: 8
(15-01-2022, 14:22)Pelivaron napisał(a): Tym razem Joel Coen w pojedynkę, bez brachola.
A z tego co ekipa filmu mówi, to wygląda na to, że to nie jest jednorazowy przypadek i brat przeszedł na filmową emeryturę (no chyba że to taka emerytura jak u Soderbergha).
16-01-2022, 02:59
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-01-2022, 03:01 przez michax.)
Stały bywalec
Liczba postów: 18,530
Liczba wątków: 148
Tak, czytałem. Ponoć ma to być na zasadzie, ze na razie nie kręcę filmów bo mi sie nie chce i odkładam kamerę na bok, ale kiedyś może wrócę
Ethan chyba teraz poszedł całkowicie w teatr i reżyseruje sztuki. Ale mogło mi się coś walnąć. Nie mam teraz jak zweryfikować.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
16-01-2022, 09:43
Stały bywalec
Liczba postów: 18,530
Liczba wątków: 148
Najlepsza kreacja aktorska w tym filmowym teatrze. Kathryn Hunter jako Wiedźma. No i jej Oscara bym dał za te kilka minut
17-01-2022, 13:16
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Nie dałem rady do końca tego zdzierżyć. Wysiadka po ~30 min. Przeszkadzała mi forma, przeszkadzało mi polskie tłumaczenie (Ulrich zamiast Barańczaka), przeszkadzała mi zbyt duża liczba people of kolor (oprócz Denzela reszta wypad, won, raus!), przeszkadzało mi w sumie wszystko. Nie żebym uwielbiał poprzednie ekranizacje Szekspira, ale takich artystyczno-festiwalowo-polit-poprawnych popisów wyjątkowo nie znoszę. ZERO NA DZIESIĘĆ.
edit
Dr Dre w obsadzie:
17-01-2022, 17:18
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-01-2022, 17:24 przez Mental.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,329
Liczba wątków: 128
Mi tam wystarczył zwiastun, żeby odpuścić.
17-01-2022, 17:24
Agent Putina
Liczba postów: 4,373
Liczba wątków: 21
Mental napisał(a):Dr Dre w obsadzie:
Joel Coen: Straight Outta Ideas.
17-01-2022, 17:57
Stały bywalec
Liczba postów: 3,079
Liczba wątków: 8
(17-01-2022, 13:16)Pelivaron napisał(a): Najlepsza kreacja aktorska w tym filmowym teatrze. Kathryn Hunter jako Wiedźma. No i jej Oscara bym dał za te kilka minut 
W pierwszej scenie jak się pojawia to przez chwilę myślałem, że to Andy Serkis, bo jest bardziej serkisowa jak Andy grający Golluma we Władcy Pierścieni, to jak gra ciałem i głosem, tylko bez zamiany w animowaną postać.
Pojawia się też aktor o którym muszę napisać osobno. Występuje w dwóch, trzech scenach, ale całkiem dobrze, ku mojemu zaskoczeniu, wypadł, a jest to Brian Thompson, charakterystyczna gęba znana z ról np. w Terminatorze, Cobrze, Lwim Sercu, X-Files, Buffy.
18-01-2022, 23:54
Pan Drzewo
Liczba postów: 1,759
Liczba wątków: 14
Braciszkom wychodzi co druga komedia i każdy poważniejszy film. Czy ta zasada dotyczy samego Joela? Eee... chyba tak... chociaż nie... Trudno powiedzieć. A skoro trudno powiedzieć, to wychodzi na średniachę.
Coenowie zawsze sięgali po największych, ale tym razem, w przeciwieństwie do (luźno potraktowanego) Homera i McCarthy'ego, trudno uzasadnić adaptację cenionego twórcy czymś więcej niżli snobistyczną zachcianką. Gdyby jeszcze Joel pokusił się o jakiś komentarz, wniósł cokolwiek autorskiego, no ale nie, to wyłącznie trzymająca się sztywno pierwowzoru, przynudnawa "inscenizacja", na dodatek ostro pocięta. Podejrzewam, że widz niezaznajomiony z oryginałem może mieć problem z ogarnięciem fabułki. Formalnie jest rzeczywiście wyśmienicie, kilka kadrów to perełki (wiedźma i jej dwa odbicia w wodzie, bardzo bergmanowskie). Z aktorstwem za to różnie* - Kathryn Hunter wyborna, podobnie Alex Hassell (jego Ross jest wspaniale niepokojący, byłby idealny jako Jago z Otella), ale już kobitka i dzieciak grający rodzinę Makdufa wypadli żenująco (zwłaszcza w tym krótkim dialogu o braku ojca/męża), jakby zostali wyrwani z jakiegoś filmu Spajka Li. Szekspirowski język i kiepskie aktorstwo kolidują u Coena kilka razy, a efektem są sceny ocierające się o śmieszność. Gdyby za reżyserię odpowiadał inny twórca, to nie miałbym wątpliwości i diagnozy upatrywał w braku panowania nad filmem, ale to przecież Joel, znany z przemycania do swoich dzieł humorystycznych akcentów (zwłaszcza tam, gdzie pozornie nie ich miejsce). Tylko w sumie po co miałby to robić akurat w Makbecie?
5/10. Michax nie zawodzi, Thompsona nie poznałbym za żadne skarby pomimo charakterystycznej facjaty (pewnie przez zarost). Dobrze go znowu widzieć.
* W zasadzie to nie podobała mi się ani jedna rola murzyńskich wykonawców**, żaden nie udźwignął ciężaru szekspirowskiego dramatu, wielki Denzel w kilku scenach przesadził z szarżowaniem.
** TO ZBIEG OKOLICZNOŚCI.
26-01-2022, 15:40
|