Indy 2 moze byc najslabsza czescia Jonesowej trylogii (choc bawilem sie tak samo dobrze jak na Poszukiwaczach; chwilami tylko czujac dyskomfort) ale wraz twoim megazordom brakuje lat świetlnych do poziomu tego filmu.
-- Laozi
31-08-2007, 00:41
|
Transformers (2007)
|
|
A ja sie przyznaje. Temple of Doom to wyjebisty film. I sto razy wole ogladac spadajacy ponton (ktory byl przynajmniej prawdziwy a nie zrobiony komputerem) z trzema osobami niz twoje zasrane robociki :)
Indy 2 moze byc najslabsza czescia Jonesowej trylogii (choc bawilem sie tak samo dobrze jak na Poszukiwaczach; chwilami tylko czujac dyskomfort) ale wraz twoim megazordom brakuje lat świetlnych do poziomu tego filmu.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 31-08-2007, 00:41 Cytat:Temple of Doom to wyjebisty film.Transformers to wyjebisty film. Cytat:ale wraz twoim megazordom brakuje lat świetlnych do poziomu tego filmu.i vice versa :twisted: i tak se możemy dyskutować 8) Ale o co chodzi wiadomo, każdy ma swoje ulubione dziecinnie głupie filmy :P Niestety akurat Temple of Doom, nie trawię bo moim zdaniem obok pozostałych częsci wygląda jak trabant zaparkowany między Porsche i Ferrari, ale jasno widać, że jednak podejście do dziecinnych filmów mamy podobne ;) 31-08-2007, 00:48
Lubienie jednego filmu nie równa się lubieniu innego. Powtórzmy:
Lubienie jednego filmu nie równa się lubieniu innego. Lubienie jednego filmu nie równa się lubieniu innego. Lubienie jednego filmu nie równa się lubieniu innego. Lubienie jednego filmu nie równa się lubieniu innego. Lubienie jednego filmu nie równa się lubieniu innego. Lubienie jednego filmu nie równa się lubieniu innego. Lubienie jednego filmu nie równa się lubieniu innego. Lubienie jednego filmu nie równa się lubieniu innego. Lubienie jednego filmu nie równa się lubieniu innego. Lubienie jednego filmu nie równa się lubieniu innego. Obawiam się że nie dotrze, ale warto spróbować. A może nie warto? Nie. Gieferg napisał(a):Transformers to wyjebisty film.Trudno o lepsze podsumowanie, brawo. Jesteś świadom tego co właśnie zrobiłeś? 31-08-2007, 00:48
Wiem, wiem, lubienie twojego ulubionego dziecinnie głupiego filmu, jest więcej warte, lepsze i właściwsze niż lubienie przez kogoś innego jego ulubionego dziecinnie głupiego filmu, czyż nie?
31-08-2007, 00:50
Ludzie trzymajcie mnie...
MYŚL zanim coś napiszesz. MYŚL. I nigdy, NIGDY nie wkładaj ludziom w usta rzeczy, których nie napisali. 31-08-2007, 00:51
Różnica między nami polega na tym, że ja nie nazywam bandą zdziecinniałych kretynów wielbicieli dziecinnego filmu, którego akurat sam nie lubię, może akurat mają inne sentymenty z dzieciństwa, może wolą piratów od robotów, who knows...Musiałbym przez wiele lat wciąz mieszać z błotem fanów Star Warsów, które polubiłem (w miarę, ale bez przesady) dopiero rok temu.
Juz zapomniałeś za co byłeś na tygodniowym urlopie? PS. ale się fajnie gawędzi :twisted: 31-08-2007, 00:54 Gieferg napisał(a):Różnica między nami polega na tym, że ja nie nazywam bandą zdziecinniałych kretynów wielbicieli dziecinnego filmu, którego akurat sam nie lubięNazywam tak odbiorców filmu wtedy, kiedy tak myślę. I nie zamierzam tego zmieniać. Cytat:Juz zapomniałeś za co byłeś na tygodniowym urlopie?Eeee... doznałeś jakiegoś flashbacka? W jakim to niby kontekście? PS. Przypominają się wspaniałe czasy rozmów z Codename V... gdzie się podziewa ten popapraniec? 31-08-2007, 00:59 Cytat:Eeee... doznałeś jakiegoś flashbacka? W jakim to niby kontekście? W takim: Cytat:Różnica między nami polega na tym, że ja nie nazywam bandą zdziecinniałych kretynów wielbicieli dziecinnego filmu, którego akurat sam nie lubię Cytat:Nazywam tak odbiorców filmu wtedy, kiedy tak myślę. I nie zamierzam tego zmieniać. Tym samym właśnie przyznałeś, że miałem rację pisząc to: Cytat:lubienie twojego ulubionego dziecinnie głupiego filmu, jest więcej warte, lepsze i właściwsze niż lubienie przez kogoś innego jego ulubionego dziecinnie głupiego filmuponieważ to ostatnie będzie przez ciebie uznane, za przejaw kretynizmu. Jakież to dojrzałe, dorosłe, poważne podejście :) PS. uświadomiłem sobie właśnie, że w związku z obniżeniem mojej noty dla Terminatora 2 do 9/10 okazuje się, że oceniam Transformers na równi z nim - oznacza to, że muszę obniżyć ocenę TF do 8/10, choć będzie to mocne 8 :) 31-08-2007, 01:06 Gieferg napisał(a):Tym samym właśnie przyznałeś, że miałem rację pisząc to::lol: To mój ostatni post w tym temacie. Na zakończenie napiszę jedno słowo; jak załapiesz, dobrze. Jeśli nie, trudno: PANTOFELEK. 31-08-2007, 01:13
Rozumiem, że nie masz pomysłu co napisać, ale mogłeś się zastanowić np do jutra zamiast tak od razu składać broń. No cóż, trudno. Przyjmuję kapitulację. Idź z Bogiem.
EDIT: Wracając do tematu - ponoć pojawiły się jakieś problemy związane z wydaniem tego filmu w formacie Blu-Ray, a raczej z jego nie wydaniem w tym formacie. Ponoć Bay tak się oburzył na taki pomysł, że straszył że jeśli film nie będzie dostępny w każdym formacie to on drugiej częsci nie robi. Swoją drogą ciekawe jak się będzie przedstawiać zapowiadana na wrzesień w IMAXach "rozszerzona wersja" i czy mozna się jej spodziewać również na DVD tak jak to było np z Da Vinci Code. 31-08-2007, 01:15 Gieferg napisał(a):Przy drugim obejrzeniu jest lepiej ;) sprawdzone doświadczalnie. pewnie tak - sprawdzę, ale wątpię czy w kinie :) Cytat:Score ma się pojawić w październiku. Już zacieram ręce. Zwróciłeś może uwagę na utwór towarzyszący scenie przybycia Autobotów na Ziemię? to co napisałem powyżej: każdy fragment muzyki w tym filmie przypominał mi jakiś inny z filmów, które robił Bay lub ilustrowało MV i dla mnie Steve się tu nie popisał (Wyspa jest przynajmniej dziełem w miarę oryginalnym) - przy tej scenie też pewnie. A przy okazji przypomniałeś mi o jednym ważnym plusie, jaki zapomniałem dodać: DŹWIĘKI - mistrzostwo świata, powinien być Oscar (chociaż w dupie to mam), bo są rewelacyjne! I jeszcze jeden minus - ten mały robocik, który szpiegował. Sam w sobie był ok., ale sposób w jaki szpiegował był żenujący. Gdyby miał kilkanaście centymetrów wzrostu to bym zrozumiał, ale on był wielkości sporego dzieciaka i absolutnie nikt go nie przyuważył, chociaż latał po całym ekranie - nosz %^#$& :|
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 31-08-2007, 01:49 Cytat:pewnie tak - sprawdzę, ale wątpię czy w kinieW zasadzie dopiero po drugim obejrzeniu byłem w stanie stwierdzić co dokładnie stało się z Devastatorem i Blackoutem. Co się stało z Barricade, tego nikt do tej pory nie wie :P Cytat:to co napisałem powyżej: każdy fragment muzyki w tym filmie przypominał mi jakiś inny z filmów, które robił Bay lub ilustrowało MVMV już tak ma Zazwyczaj są wtórni, czasem się trafi jakaś perełka, ale tu akurat było jak dla mnie całkiem nieźle. Poczekam na score żeby zweryfikować opinię. Cytat:I jeszcze jeden minus - ten mały robocikFrenzy. Taki zły odpowiednik Johnnego 5 31-08-2007, 01:54
heh, właśnie - w sumie fajnie go pokazali, bo był tyle śmieszny, co wkurzający :D
PS. Zapomniałem dodać, że lubię Temple of Doom :D
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 31-08-2007, 02:01
Gieferg, ty oczekujesz osobistych przeprosin za to, że kupiłem AVP, czy co? Dotknęło cię to do żywego i wciąż wytykasz mi to prawie rok po fakcie. Strasznie mnie irytujesz w ten sposób. Nie zamierzam tłumaczyć się z decyzji, ale bądź łaskaw się odpierniczyć, bo to już jest argument ad personam kalibru dum dum. I pozostali, których się czepiłeś, bo coś lubią\czegoś nie lubią, też pewnie czują się, cóż, obrażeni. Uwierz, też mógłbym doczepić się do twojego gustu (gdyby była jeszcze mowa o gustach), ale nie pozwala mi na to tzw. poczucie przyzwoitości.
AVP nie oceniam wysoko i wiem że to gniot, do którego jednak czuję jakąś sympatię. Nie mam też nic przeciwko temu, że lubisz TF, ale tutaj ma miejsce polemika z twoimi argumentami, jakoby TF nie miało wad i było filmem niemal idealnym, mimo że wady są i to w ilościach hurtowych, ale ty besztasz każdego kto je zauważy, pisząc że skoro nie widział całego serialu, to nie ma prawa ferować wyroków. A zresztą wali mnie to. Nie warto rozmawiać z kimś, kto dyskwalifikuje rozmówcę za to, że ten ma w kolekcji dvd film, który się temu komuś nie podoba. Niedługo pewnie zacznie się tutaj obrażanie matek, a następnie ludzie zaczną deptać sobie nawzajem babki z piasku. Prowokujesz i nie chciałbym drugi raz się na to nabrać, więc w temacie do powiedzenia nie mam już ani litery. No, może jedno pytanie, całkiem serio. Czy na forum gazeta.pl nie występujesz czasem pod ksywą "junkier"? Gość ma IDENTYCZNY styl argumentacji jak ty. 31-08-2007, 07:09
Gieferg, a gdzie ja jestem w tym śmiesznym zestawieniu?
Proszę o podsumowanie, również chcę się poczuć obrażony:) 31-08-2007, 08:16 Cytat: pozostali, których się czepiłeś, bo coś lubią\czegoś nie lubią, też pewnie czują się, cóż, obrażeni.Przynajmniej nie nazwałem ich niedorozwiniętymi 10-latkami, którymi to podobno są wszyscy fani Transformers. Sorry ale po tym co w tym temacie miałem okazję poczytać mało mnie obchodzi czy ktoś się poczuł obrażony z powodu wskazania mu dziecinnych filmów które lubi. Cytat:ale tutaj ma miejsce polemika z twoimi argumentami, jakoby TF nie miało wad i było filmem niemal idealnymCiekawe gdzie coś takiego napisałem. Cytat:A zresztą wali mnie to. Nie warto rozmawiać z kimś, kto dyskwalifikuje rozmówcę za to, że ten ma w kolekcji dvd film, który się temu komuś nie podoba.Nie osłabiaj mnie, przeczytaj lepiej jeszcze raz całą ostatnią stronę to może zrozumiesz o co chodziło, a jak nie to trudno, mi się już kolejny raz tłumaczyć nie chce. Cytat:Uwierz, też mógłbym doczepić się do twojego gustuUwierz, że mnie to w żaden sposób nie ruszy. Cytat:więc w temacie do powiedzenia nie mam już ani litery.To już wiem od dawna. D'Moon napisał(a):Gieferg, a gdzie ja jestem w tym śmiesznym zestawieniu?Na ciebie nie mam haka, za mało danych ;) 31-08-2007, 09:34
Ja napisałam długiego posta i nikt mnie nie zauważył.
G., M., skończył wam się ban, i znowu jest fajnie.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
31-08-2007, 10:07 Gieferg napisał(a):Cytat:ale tutaj ma miejsce polemika z twoimi argumentami, jakoby TF nie miało wad i było filmem niemal idealnymCiekawe gdzie coś takiego napisałem. Stopka Gieferga: TF - 9\10. 31-08-2007, 10:19 Artemis napisał(a):Ja napisałam długiego posta i nikt mnie nie zauważył. Bidulka mała. Naprodukowała się, a tu żadnego odzewu. Artemisia chce opinii? Komentarzyka? Cio? Ti, ti, ti:) Więc: opinia letnia, wyważona, typowa ocena filmu przez kogoś nie zainteresowanego tematem. Z czym tu dyskutować? Film jest produktem. W warstwie emocjonalnej jest nijaki, nawiązania są marnego sortu, opinii o Labeoufie innych nie spotkałem. 31-08-2007, 10:19 military napisał(a):Gieferg napisał(a):Cytat:ale tutaj ma miejsce polemika z twoimi argumentami, jakoby TF nie miało wad i było filmem niemal idealnymCiekawe gdzie coś takiego napisałem. Wrong. jeśli na filmie się zajebiście bawię, mam ochotę zaraz po obejrzeniu obejrzeć go po raz drugi, kupić DVD itd. to najwyraźniej jego wady, mimo że istnieją, mnie po prostu niezbyt ruszają i pomimo ich obecności wystawiam mu wysoką ocenę. EDIT To jest niezłe 8) 01-09-2007, 15:24 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Transformers: Revenge of the Fallen (2009) [temat spoilerowy] | massif | 408 | 81,767 |
01-09-2025, 00:32 Ostatni post: Żółte Krzesło |
|
| Transformers (temat ogólny) | Juby | 208 | 50,545 |
27-06-2025, 21:11 Ostatni post: samuuel |
|
| Transformers: The Last Knight 2017, reż. Michael Bay | Gieferg | 319 | 96,061 |
26-07-2023, 21:10 Ostatni post: azr |
|
| Transformers: Age of Extinction (2014) | Grievous | 11 | 2,874 |
29-11-2018, 23:55 Ostatni post: Badus |
|
| Transformers: Dark of the Moon (2011) | Danus | 880 | 158,925 |
11-06-2017, 02:23 Ostatni post: Gieferg |
|
| [oddzielony] Transformers: The Last Knight 2017, reż. Michael Bay | Arahan | 0 | 679 |
17-05-2016, 08:48 Ostatni post: Arahan |
|
| Transformers: Revenge of the Fallen (2009) | Danus | 529 | 101,086 |
23-06-2009, 16:13 Ostatni post: Mierzwiak |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |