Tron: Legacy
Biorąc pod uwagę, że ten sztuczny Bridges to postać komputerowego świata, w dodatku zrobiona na wzór swego stwórcy, a nie postać z krwi i kości, toteż zarzut ten uważam za zwykłe czepialstwo. Inna sprawa, że Bridges z prologu jest nieprzekonujący, ale na szczęście mało go.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Ale poza Clu jest jeszcze, jak powiedziałeś, Bridges z prologu, a później Bridges z retrospekcji, gdzie wygląda tak samo sztucznie jak swój "klon" - a zatem to na pewno nie był zamierzony efekt. Zresztą to akurat najmniejszy problem tego filmu.

Odpowiedz
W większości ujęć rzeczywiście sprawia nienajlepsze wrażenie, tak jakby nie potrafił zaprezentować na tej twarzy jakiejkolwiek bardziej skomplikowanej mimiki niż leciutki uśmiech. Nie jest to oczywiście duża wada, nie wspominając już o tym, że jeśli fabuła byłaby ok to możnaby zupełnie machnąć na to ręką.

Odpowiedz
simek napisał(a):nie wspominając już o tym, że jeśli fabuła byłaby ok to możnaby zupełnie machnąć na to ręką.

Oczywiście, ale z drugiej strony to porażka z gatunku tych dziwnych. Film opierający się na efektach (przez większość czasu - śmiem stwierdzić - wybitnych), korzystający z technologii roku 2010, a oni przepuszczają CGI-Bridgesa wyglądającego gorzej niż postaci z pierwszego pełnometrażowego Final Fantasy. Przeca Picarda do drugich X-menów odmłodzono elegancko, a to było milion lat temu.

Odpowiedz
Ale tam chyba tylko usuwano zmarszczki i korygowano łeb a nie tworzono całego na nowo.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
No to co za problem żeby tylko usunąć zmarszczki i skorygować łeb, skoro mieli aktora na planie?

Odpowiedz
Mefisto napisał(a):Biorąc pod uwagę, że ten sztuczny Bridges to postać komputerowego świata, w dodatku zrobiona na wzór swego stwórcy, a nie postać z krwi i kości, toteż zarzut ten uważam za zwykłe czepialstwo.
Quorra też jest sztucznym tworem, więc dlaczego gra ją Olivia Wilde z krwi i kości a nie jej CGI klon? To samo tyczy się KAŻDEGO z tego świata. Idąc twoim tokiem rozumowania, Sam też powinien wyglądać sztucznie, mimo że to człowiek, to przecież przeniesiony do wirtualnego świata, wszystko co oglądamy to projekcje, wizualizacje.

Odpowiedz
military napisał(a):No to co za problem żeby tylko usunąć zmarszczki i skorygować łeb, skoro mieli aktora na planie?

Nie wiem. Moze chodzi też o to, że ciało tez nie nalezy do Brigdesa tylko do dublera. Choc wtedy mogli uzyc ciala dublera i odmlodzonej glowy Bridgesa.

Tak czy inaczej bede obstawał przy tym, że momentami mamy naprawde swietnego ( wreszcie ) CGI klona ( abstrahuje od tych warg i oczu, ktorych sie tak wszyscy czepiaja ). Bo poza tym, gosc wyglada jak zywy ( wylaczajac intro filmu i kilka scen w srodku )
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):Quorra też jest sztucznym tworem, więc dlaczego gra ją Olivia Wilde z krwi i kości a nie jej CGI klon?

Quorra nie jest sztucznym tworem jak pozostali. Z tego co pamiętam jest jakimś tam "nowym życiem".

Cytat:To samo tyczy się KAŻDEGO z tego świata.

No i większość wygląda sztucznie, choć już raczej poprzez charakteryzację i kostiumy.


Cytat:Idąc twoim tokiem rozumowania, Sam też powinien wyglądać sztucznie, mimo że to człowiek, to przecież przeniesiony do wirtualnego świata, wszystko co oglądamy to projekcje, wizualizacje.

Tak twierdząc nie idziesz moim tokiem rozumowania, bo Sam będąc w tym komputerowym świecie nadal pozostaje człowiekiem, a Clu to tylko jego pełnowirtualny dublikat, więc ta jego sztuczność ma duży sens.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Mefisto napisał(a):Quorra nie jest sztucznym tworem jak pozostali. Z tego co pamiętam jest jakimś tam "nowym życiem".
I co z tego? Wciąż jest ytakim samym cyfrowym tworem jak Clu.

Mefisto napisał(a):Tak twierdząc nie idziesz moim tokiem rozumowania, bo Sam będąc w tym komputerowym świecie nadal pozostaje człowiekiem
No tak, bo krwawi. Mogli sobie darować ten idiotyzm.

Odpowiedz
Podpisuję się pod słowami, że ten film to zmarnowany potencjał. Daft Punk pozamiatał. Wg mnie brak nominacji w kategorii Best Score przy jednoczesnej nominacji ścieżki dźwiękowej z The Social Network to jakieś szyte grubymi nićmi nieporozumienie. Wstęp, scena w barze, walki na dyski, końcówka - ich muzyka to kolejny wymiar czego nie można powiedzieć o samym 3D. Oglądałem film w IMAXie w Katowicach i trzeci wymiar jakoś niespecjalnie robił wrażenie. Wykreowany świat, kostiumy, design pojazdów i polotów świetny, efekty też bardzo dobre ale nie czułem się w środku widowiska. W każdym bądź razie na plus wychodzi ograniczenie wyrzucanych z ekranu wszelkiej maści przedmiotów, co prawie zawsze zwiastuje tandetę. James Cammeron do tej pory pozostaje niedościgniętym wzorem. Mam nadzieję, że kolejne nowatorskie 3D zobaczymy w planowanej przez Nolana biografii H. Hughesa.

Fabuła taka sobie, o dialogach nie wspominając, aktorzy widać, że ten nie dali z siebie wszystkiego (fajne postacie Castora i Quorry i cameo C. Murphyego) bo czuli pismo nosem. Generalnie zawiódł reżyser i scenarzysta, gdyż z filmu można było moim zdaniem wycisnąć dużo więcej. Niemniej jednak, nie żałuję wydanych na IMAX 3D pieniędzy, bo widowisko było całkiem niezłe, czego nie można powiedzieć o samym filmie.

Odpowiedz
kormaciek napisał(a):w planowanej przez Nolana biografii H. Hughesa.

What? TAK SZYBKO? Jeszcze Aviator nie zdążył wystygnąć.

Odpowiedz
W którymś z wywiadów sezonu Oscarowego, Nolan powiedział, że scenariusz, który napisał, uważa za swój najlepszy, jednak nie mógł wystartować z filmem kiedy chciał, bo M. Scorsese go uprzedził, więc nie było sensu. W każdym bądź razie, scenariusz jest długi, rozciąga się na wiele lat z życia Hughesa i być może po 3 Batmanie albo po jeszcze następnym filmie, będzie sens, żeby nakręcić tę biografię. Zarówno IMAX, który Nolan propaguje jak i zastosowanie dobrego 3D miałoby sens w tego typu produkcji.

Jako, że to tylko krótka wypowiedź na temat planów Nolana a trzeci Batman ma wejść w wakacje 2012, przed 2014-2015 nie ma się czego spodziewać. Do tej pory Aviator powinien ostygnąć a muszę przyznać, że sam pomysł wydaje mi się przedni. No i J. Carrey miałby grać miliardera Hughesa. Koniec offtopa.

Odpowiedz
Nie rozumiem jaki miałby być cel robienia biografii H. Hughesa w 3D. Chcą pokazać jego problemy psychiczne w trójwymiarowej wizualizacji? Cudaczny pomysł, który raczej nie wrózy nic dobrego. Zwłaszcza, że Nolan sam napisał scenariusz. Incepcję cyzelował ponoć 10 lat, a wyszła kupa z płaskimi w większości postaciami.

Całe szczęście, że to odległa perspektywa, może coś się zmieni i facet otrzeźwieje.

Odpowiedz
Kwestia gustu. Ja z 2010 będę pamiętał kilka filmów i Incepcja będzie jednym z nich. Co do Hughesa... kto jak kto ale właśnie C. Nolan jest przeciwny niepotrzebnemu używaniu 3D. Weź takie Sanctum, ostatniego Residenta, Piłę czy Piekielną zemstę? Tandetne noże i opony lecące w publiczność. Wyobraź sobie siebie za sterami w przestworzach. Tamto widziałem, to mogę sobie na razie tylko wyobrazić i chętnie obejrzałbym DOBRZE nakręcone przez W. Pfistera awiacyjne zdjęcia w 3D lub w IMAXie okraszone muzyką Zimmera z Ace Venturą w roli głównej. Topic change?

Odpowiedz
Przenieście się do innego tematu ok?

Tron: Legacy wychodzi u nas na DVD, na DVD w pakiecie z oryginalnym filmem i na BD jako dwupłytowe wydanie 2D + 3D.

Odpowiedz
A będzie dołączona do filmu płytka z soundtrackiem Daft Punk?
Bo to chyba najlepsza rzecz z całego tego przedsięwzięcia.

Odpowiedz
Oczywiście, że nie : )

Odpowiedz
No, to w takim razie bezcelowe jest nabywanie owego DVD. Słabe filmy ogląda się za darmo lub za 5 złotych.
Kupować to ja mogę klasyczne dzieła sci-fi np. Blade Runner.

Odpowiedz
paj napisał(a):A będzie dołączona do filmu płytka z soundtrackiem Daft Punk?
Bo to chyba najlepsza rzecz z całego tego przedsięwzięcia.

Soundtrack to możesz już nawet od 30 złotych, jak nie mniej kupić, o ile oczywiście nie zależy Tobie na dobrze wydanej książeczce.

Cytat:No, to w takim razie bezcelowe jest nabywanie owego DVD. Słabe filmy ogląda się za darmo lub za 5 złotych.
Kupować to ja mogę klasyczne dzieła sci-fi np. Blade Runner.

Wątpię, aby założeniem twórców "Tronu" było stworzenie drugiego "Blade Runnera" :roll:
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości