Twelve Monkeys
#21
Chodzi o to, że linia _istnienia_ Cole'a nie jest przerwana. Choć tak wygląda na rysunku, bo podzieliłem ją na dwie części żeby zobrazować rozmieszczenie na osi czasu.

Odpowiedz
#22
A o co chodzi z tą babką "od ubezpieczeń" w samolocie na końcu filmu? Też podróżuje w czasie?

Odpowiedz
#23
dmoon napisał(a):Chodzi o to, że linia _istnienia_ Cole'a nie jest przerwana. Choć tak wygląda na rysunku, bo podzieliłem ją na dwie części żeby zobrazować rozmieszczenie na osi czasu.

jasna sprawa. ale cole fizycznie przeniósł się w czasie czy nie? jest jeden cole, który najpierw żyje sobie pod ziemią, a potem dostaje misje i przenosi się w czasie do przeszłości. czy dobrze dedukuje?

Odpowiedz
#24
A gdy nagle pojawia się drugi, stary Cole, to ilość materii nie zwiększa się?
Zarejestrowany, kręcisz się w miejscu.

Odpowiedz
#25
freak_outXP napisał(a):
Ninja napisał(a):A o co chodzi z tą babką "od ubezpieczeń" w samolocie na końcu filmu? Też podróżuje w czasie?

W jedną stronę Oczko.

Przecież to ta sama babka co była w ekipie która wysyłała Cole'a, a w "przeszłości" jest w tym samym wieku co w "teraźniejszości", więc?

Odpowiedz
#26
Chcecie przykładu z pętlą?

Załóżmy, że z przyszłości przybywa stary Cole, który przekazuje młodemu medalion. Młody Cole nosi ten medalion ze sobą cały czas, aż do momentu przeskoku w czasie - wtedy podarowuje go młodemu Cole'owi, który nosi go ze sobą cały czas, aż do momentu...

Pytanie: jak powstał medalion?:)

PS. W '12 małpach' Gilliam właśnie uniknął 'paradoksu medalionu'. Stąd nie ma mowy o żadnej pętli.

Odpowiedz
#27
ale.. o czym wy gadacie? mlody nie wiedział, że to on ginie. Nie ma żadnej pętli czasowej, bo Cole nie spotyka siebie świadomie, tj. nie zmienia swojego życiorysu. On zawsze taki był!

Odpowiedz
#28
Cytat:On zawsze taki był!

jaki był zawsze?

Odpowiedz
#29
mam ci życiorys Cole'a opowiedzieć? Na pewno widziałeś film? Język

Odpowiedz
#30
freak_outXP napisał(a):Oddziaływanie Cole'a na siebie jest pętlą nieskończoną. Ty to tylko ograniczasz do oddziaływań _namacalnych_ bytów fizycznych albo (alternatywa w tym przypadku wykluczająca) przeskoków świadomości.

Oddziaływanie, które determinuje życie człowieka, jest chyba ważniejsze od medalionu ? Co z Was za humaniści ? :D

Ano tacy, że oddziaływanie Cole'a wynika z samego jego jestestwa (które miało początek - jego narodziny).
W przypadku medalionu: czy potrafisz wskazać moment w którym on został wykuty?:)

Odpowiedz
#31
do mnie dotarło, do niektórych niekoniecznie Oczko

Odpowiedz
#32
przypominam ci, wujo444, ze ty opowiadasz sie za brakiem pętli czasowej, podczas gdy freak_outxp za jej istnieniem. a cole nie mógł nic zmienić, bo wychodzi na to, że o niczym nie wiedział - dotarł na lotnisko wiedziony podświadomością.

Odpowiedz
#33
freak_outXP napisał(a):Jakiego jestestwa przy narodzinach ? Gdybyś się zastanowił D'MooN, to byś zauważył że przykład z medalionem jest tożsamy z moim.

W którym miejscu?
Ja zobrazowałem za pomocą kawałka metalu 'przeskok' jakiego dokonujecie rozpatrując sprawę Cole'a.

PS. Swoją drogą, to taki medalion, poza tym, że nigdy nie powstał (z samego swojego punktu widzenia), to jeszcze jest niezniszczalny i nie da się go zgubić:) Na dodatek młody Cole wie, że w przyszłości przeniesie się w czasie, choćby nie wiadomo co. Ba, sam fakt przekazania medalionu sprawia, że młody Cole będzie od tej chwili niezniszczalny (aż do momentu przejścia w czasie i przekazania medalionu sobie samemu)! Czujecie temat?:)

Odpowiedz
#34
dla mnie petla byłaby wtedy, gdyby postać miała wpływ na swoje życie przed przeskokiem. Czyli np. kazałby młodemu wykonać jakąś czynnośc, czy dałby mu jakiś przedmiot. Taka interakcja nie zachodzi. Nie ma informacji czy rzeczy, która by w tej pętli krążyła (poza truchłem Cole'a).

A na lotnisko dotarł wiedząc, że epidemia rozprzestrzeniła się z tego miejsca, jak ustalono w śledztwie. Ale moge sie mylić, dawno oglądałem ten film...

Odpowiedz
#35
Oczywiście nie ma tutaj żadnej pętli. A właściwie jest z jednym brzebiegiem po czym wygasa. Cole jest młody -> później przenosi się w czasie -> ginie. Kropka. Czas biegnie dalej, nigdy się nie cofa. W młodości Cole występuje dwukrotnie w tym samym czasie, ale to nigdy nie zostanie powielone.

Odpowiedz
#36
Zatem teraz to kwestia filozoficzna, Panie Wektorze?;)

Odpowiedz
#37
freak_outXP napisał(a):umowna, wyższa siła - ale to na zasadzie tragedii/dramatów (?) antycznych, jeżeli ktoś pamięta z Polskiego.
Fatum, przeznaczenie, które nie zawsze jest tematem numer jeden tragedii antycznych, które na lekcjach polskiego omawia się na jedno kopyto (a raczej: kopyto Arystotelesa)... etc.
Poza tym ja myślę, że to raczej fizyka aniżeli fatum - chociaż na fizyce się nie znam:)
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#38
freak_outXp napisał(a):To jest bardziej kwestia filozoficzna z tą pętlą.

ech... pisałem o tym w pierwszym poście - o historiozofii. potem xp sie wtrynil i mowil, ze źle gadam, bo źle rysuje:) a teraz dochodzi do tego samego wniosku:)

swoja droga takie oto grafomańskie banały pisałem, jak bylem mały:

http://www.ofilmie.pl/varia/12_monkeys_&_2001_mental.html

akapit drugi jest nieaktualny - w końcu obejrzało sie sunshine już 4 razy:)

Odpowiedz
#39
Mental napisał(a):graficznie wygląda to tak:

Kurcze, to to takie skomplikowane zeby wykresy rysowac? :p

Odpowiedz
#40
jak widać po tej dyskusji bardzo skomplikowane:)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości