(08-01-2016, 17:19)Mierzwiak napisał(a): Znowu dom o powierzchni hali produkcyjnej :DTrudno aby działo się to w np. metrze tam już jeździ nocny pociąg z mięsem :P
10-01-2016, 15:28
|
Uniwersum The Conjuring / Annabele / The Nun
|
|
Sequel The Conjuring na razie radzi sobie bardzo dobrze w amerykańskim Box-Office. I
I sam nie wiem, co jest z ty Wanem i strasznymi postaciami jakie dobiera. W Insidious był Darth Maul, a teraz widzę, że w Conjuring 2 jest Marilyn Manson ;)
16-06-2016, 00:31
Miałem przeczucie, że... znów zachwalany (holiłódzki) horrorek będzie przereklamowany.
Do połowy dobre, klimat odpowiedni ale kiedy zaczynają pokazywać jakieś upiorki na szafach czy film zamienia się w kiepskiego "Egzorcystę" to już zajeżdża schematem i wykalkulowaniem aż przed drzwiami domu. I... wykopali skądś Lili Taylor - "gwiazdę" prawdziwego szajsu wśród horrorów sprzed 20 lat. "Sinister" było lepsze. 5/10
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 29-06-2016, 10:29
Obecność 2 podobała mi się bardziej od jedynki i nie licząc “Goksung“ i “Lasu samobójców“ jest najlepszym horrorem jaki widziałem od około dwóch lat. Co świadczy o kondycji tego gatunku niestety...
James Wan ma fantastyczne wyczucie w budowaniu napięcia, są momenty, gdy to on jest gwiazdą filmu mimo bardzo dobrej pary Farmiga-Wilson. Kamera doskonale korzysta z faktu, że najstraszniejsze jest to czego nie widać, a czai się za rogiem. Jump Scare‘y są mocne, ale też w większości przemyślane i nie wytracające napięcia bądź wytracające je tylko na chwile. Ten horror jest przez jakieś 2/3 seansu naprawdę straszny. Nie przerażający, ale ludzi nie będących weteranami gatunku przytrzyma na krawędzi fotela. Fantastyczna jest chemia między Wilsonem i Farmigą - tak widać sporo jak na tak efekciarski film autentyzmu i uczucia. Również rodzina jest barwna, a ich opiekun z drugiego planu jest bardzo sympatyczną postacią. Fajnie budowane tło z zaznaczeniem klimatu zascianków angielskiego miasta, przez parę drobnych easter eggów i zabawnych wzmianek. Tym co najbardziej przeważyło o wyższości znacznie bardziej zrównoważonej poziomem i bardziej solidnej, mniej hollywoodzko-efekciarskej jedynki jest postać zakonnicy, której poziom creepiness jest naprawdę wysoki i zazwyczaj wzbudza duże ciarki. Zarówno wyglądem, jak i tajemnicą potegowaną niemieckimi dziecięcymi chorkami (być może nie niemieckimi, ale tak mi brzmiały), po których miałem wrażenie, że zakonnica może być odpowiedzialna za jakąś zbrodnię w Aushwitz / ogółem Holocauście. Ot, wyobraźnia. No i scenariusz w którym podwójny twist jest przemyślany, logiczny i sensowny. Ale żeby nie było za pięknie, jest parę ciężkich wad. Tak jak przez większość seansu James Wan ma doskonałe wyczucie tak w 4-5 scenach jest horrorowym analfabetą, psujacym straszną scenę absolutnym brakiem wyczucia i najtańszym efekciarstwem rodem z głębin hollywoodzkiego piekła. Zakonnica NIE POWINNA drzeć ryja i zachowywać się jak Godzilla. Postać złośliwego CGI staruszka z kijkiem (tego z wierszyka) powinna być wyjebana do śmietnika już na poziomie pisania scenariusza, o ostatecznej wersji filmu nie mówiąc. Duch starca zaś dwa razy przesadza z wykrzykiwanym zza pleców “MAJ HAŁS!“ czym doprowadził mnie do śmiechu. No i finał... czemuż na Boga mając tak dobre - choć mocno przewidywalne i zbudowane na kliszach - zakończenie, James Wan porzucił na ostatnie 20 minut horror próbując kręcić epicką tragedię? Zero napięcia, orkiestralna wzniosła muzyka, heroiczne poświęcenie... a wystarczyło to stonować, dać muzykę rodem z Silent Hill i postraszyć widza zamiast przeskakiwac rekina pod kątem dramatyzmu. No i scena samego finału z trzymaniem dziecka i firanki, zakonnicą drącą ryja i wbitą w ścianę Farmigą to już czyste kino klasy C, zostawiające po seansie spory niesmak. Mimo wszystko jak na tak slabujący gatunek horrorów, zalety jest zbyt dużo i zbyt mocnych by wady mogły je przesłonić. Przynajmniej dla mnie. Jest strasznie, są emocje, bohaterowie którym chce się kibicować, no i popisowa reżyseria oparta na błyskotliwym scenariuszu minus parę scen ostrego kiczu. 7+/10 11-08-2016, 18:05 (11-08-2016, 18:05)Capt. Nascimento napisał(a): Obecność 2 podobała mi się bardziej od jedynki i nie licząc “Goksung“ i “Lasu samobójców“ jest najlepszym horrorem jaki widziałem od około dwóch lat.Czy to sugestia że Las samobójców jest dobrym filmem, albo o zgrozo dobrym horrorem? :) 11-08-2016, 18:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-08-2016, 19:28 przez Mierzwiak.)
Jeśli tak, to stawianie go obok Goksung to oznaka ostro postępujacej choroby psychicznej.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 11-08-2016, 19:22
Zaraz za tamtym cytatem było zdanie, że świadczy to o kondycji gatunku niestety. I odnosiło się właśnie do Lasu Samobójców.
Który jest solidnym horrorem, bez skrawka tego kiczu z Obecności 2. No i temat mi przypadł bo za dzieciaka chodziłem ze znajomymi straszyć się do lasu. Ocenę dałbym tą samą czyli 7+/10, bo jest mniej straszny i nie ma tak dobrej reżyserii ani muzyk. Czyli niezły horror, fajna rozrywka. A Goksung jest kilka poprzeczek wyżej i ma u mnie 9/10. Stawianie go obok jest logiczne gdy nie ma innego filmu między nimi. :) 12-08-2016, 07:55 Cytat:Obecność 2 podobała mi się bardziej od jedynki i nie licząc “Goksung“ i “Lasu samobójców“ jest najlepszym horrorem jaki widziałem od około dwóch lat. Cytat:świadczy to o kondycji gatunku niestetyCo roku pojawia się fatalny horror i dobry horror. Tak było chyba od zawsze :P Czekałem, by obejrzeć Conjuring 2, by móc się swobodnie wypowiedzieć... Goksung jest świetny, Las Samobójców jest okropną pomyłką, czymś w rodzaju ciepłego, jeszcze parującego stolca i przywołanie go w kontekście dobrych horrorów to kpina albo zaawansowana trollerka, a Conjuring 2... no, bawiłem się lepiej niż na pierwszej części. Dużo lepiej, nawet pomimo faktu, że postawiono tutaj na efektowność, fruwające meble i ludzi, kilka diabłów i duchów, mnóstwo wizji i tak dalej, i tak dalej. Serio, pomijając Crooked Mana, zakonnicę i dziadka widocznych w całej okazałości i to więcej niż jeden raz nie mam absolutnie nic do zarzucenia temu filmowi. Wszystko gra i buczy, nawet wielki dom nie przeszkadza (bo nie jest wcale tak wielki, ot kuchnia, salonik, dwa korytarze i trzy pokoje, do tego rozwalona piwnica i popękane ściany), tak samo jak nagłe huki, krzyki i pojawienie się ZŁA. Powiem więcej nawet; kilka sytuacji w których widać duchy to prawdziwe cuda! Reszta tych "manifestacji" jest jednak zwyczajnie słaba, by nie powiedzieć kiczowata, pasująca do czegoś tak dennego jak The Forest właśnie. Fabularnie jest spoko, wciągnęło mnie, chciałem się dowiedzieć o co chodzi i co jest grane z rodzinką zagraną całkiem fajnie (najmłodsza córa rządzi, reszty poza matą mogłoby równie dobrze nie być, bo nic w sumie nie wnosili, ale też nie przeszkadzali za bardzo). Nie wiem jak to powiedzieć, ale bardzo podobało mi się jak to wszystko wygląda - pewnie to zasługa zdjęć i montażu, ale dla mnie całość była bardzo płynna, wszystko wydawało się naturalne, normalne, porządne z długimi i leniwymi ujęciami i rzadkimi cięciami. Padaczki nie stwierdziłem, o. Krótko mówiąc: Conjuring 2 > Conjuring > Annabelle. 28-08-2016, 11:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-08-2016, 11:29 przez raven.second.)
Nie mogę znaleźć tematu o Annabelle, więc wrzucam tutaj.
Teaser trailer do dwójki.
"It can't be bargained with. It can't be reasoned with. It doesn't feel pity, or remorse, or fear. And it absolutely will not stop... ever, until you are dead!" - Kyle Reese
Baretto - Filmweb 16-09-2016, 07:41
Bo jest spin offem obecności.
"It can't be bargained with. It can't be reasoned with. It doesn't feel pity, or remorse, or fear. And it absolutely will not stop... ever, until you are dead!" - Kyle Reese
Baretto - Filmweb 16-09-2016, 08:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-09-2016, 08:02 przez Baretto.)
Solidny sequel, choć to niemal remake jedynki. Nie, wróć, to nie remake jedynki, tylko nie wiadomo już który film oparty na tym samym schemacie, zgodnie z którym działalność ducha/demona ulega stopniowej eskalacji, od prostego przesuwania przedmiotów aż do hałaśliwego finału.
Reżysersko Wan jest coraz lepszy, ma wyczucie do aktorów i wie jak ich prowadzić, realizacja też jest bardzo dobra, nawet jeśli efekciarskie, długie ujęcia ze steadicamu i kamera przechodząca przez CGI szyby przy akompaniamencie charakterystycznego efektu dźwiękowego nijak pasują do czasu akcji. To się zwyczajnie bardzo dobrze, z autentycznym zaangażowaniem ogląda a wszystko to sprawia, że całość stoi o klasę wyżej ponad to, czym faktycznie jest, czyli wspomnianą we wstępie wtórną historią upstrzoną skutecznymi, a jednocześnie kiepskimi jump scare'ami. Skutecznymi, bo spełniają swoją rolę i potrafią być dość nieprzyjemne, kiepskimi, bo choć reżyseria Wana jest coraz lepsza, to jego straszaki da się zazwyczaj łatwo przewidzieć chociażby przez pracę kamery czy kompozycję kadru zostawiającą odpowiednio dużo miejscea na przejaw działalności ducha czy nawet jego samego. Towarzyszy im oczywiście irytujące, głośne uderzenie muzyki. Dlaczego, James, dlaczego? Tak czy inaczej mocne 6/10. PS. Kto jeszcze zauważył imię demona ułożone z liter na regale z książkami w domu Warrenów gdy Lorraine czytała biblię? 12-12-2016, 00:11
Niby horror, jakaś tam groza jest a ja ten film i tak pamiętam tylko z tej jednej sceny:
Perełka:)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
12-12-2016, 01:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-12-2016, 01:22 przez slepy51.)
"It can't be bargained with. It can't be reasoned with. It doesn't feel pity, or remorse, or fear. And it absolutely will not stop... ever, until you are dead!" - Kyle Reese
Baretto - Filmweb 12-12-2016, 08:21 Kolejny dom o powierzchni hali produkcyjnej. I jeszcze to "In Conjuring Universe" - LOL. Nie podoba mi się. 02-04-2017, 10:31
Ciekawi mnie, kiedy wpadną na pomysł crossover'u z "Naznaczonym". :)
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 02-04-2017, 10:34
Każdy z pokazanych tu chwytów jest oklepany do granic możliwości, no i oczywiście znowu scena egzorcyzmów. Zieeeeew.
02-04-2017, 12:05 (02-04-2017, 10:34)nawrocki napisał(a): Ciekawi mnie, kiedy wpadną na pomysł crossover'u z "Naznaczonym". :) A Wilson zagra niby 2 identycznych bohaterów? ;)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 08-04-2017, 17:48
Jestem pewien, że scenarzyści znależli by sposób, żeby to wytłumaczyć. ;)
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 08-04-2017, 17:50 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |