Stały bywalec
Liczba postów: 18,588
Liczba wątków: 148
W sieci pojawił się kolejny zwiastun jednego z najbardziej oczekiwanych przeze mnie serialu przyszłego roku - VINYL. Pewnie coraz więcej informacji będzie sie pojawiało, więc zakładam temat. Oto ten zwiastun:
Pierwszy sezon produkcji będzie składał się z 10 odcinków. Głównym bohaterem serialu będzie Richie Finestra założyciel wytwórni American Century Records, który próbuje wypromować nowe brzmienie i odbudować swą firmę.
W obsadzie między innymi Bobby Cannavale, Olivia Wilde, Juno Temple, P.J. Byrne i Max Casella.
A tutaj poprzednia zapowiedź:
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
05-10-2015, 10:35
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-10-2015, 10:36 przez Pelivaron.)
Nowy
Liczba postów: 410
Liczba wątków: 7
Oby nie skończyło się jak "sex, drugs & rock'n'roll":)
05-10-2015, 19:43
Red Crow
Liczba postów: 12,700
Liczba wątków: 50
Winter gwarantuje jakość, tak samo jak Scorsese. A temat, wydaje się, samograj. Ja tam jestem pewny, że to będzie top przyszłorocznych premier.
05-10-2015, 19:45
Nowy
Liczba postów: 410
Liczba wątków: 7
Tyle że ani Winter, ani Scorsese tematu sceny punk rockowej raczej nie liznęli i w ogóle mało się z tym klimatem kojarzą. Ale chcę wierzyć, że to będzie killer.
05-10-2015, 20:30
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,955
Liczba wątków: 15
Zwiastun mi się nie podoba. Liczyłem na Mad Men w branży muzycznej lat 70tych a dostanę chyba coś bardziej a la True Blood czyli przejaskrawione aktorstwo i dynamiczny montaż. Wolę spokojniejsze filmowanie, nawet kiedy w głównej roli jest rock'n'roll. Ale zobaczymy. Fajnie by było, gdyby ta dekada została wreszcie poważniej potraktowana przez filmowców.
05-10-2015, 20:45
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
(05-10-2015, 20:30)joozeek napisał(a): Tyle że ani Winter, ani Scorsese tematu sceny punk rockowej raczej nie liznęli i w ogóle mało się z tym klimatem kojarzą. Ale chcę wierzyć, że to będzie killer.
Risercz na pewno jakiś robili. Jagger tez jakies pojecie o scenie muzycznej pewnie ma. Scorsese to w ogole przeciez tak rozne filmy robił, ze ciezko powiedziec z czym nie miał doczynienia. ;)
05-10-2015, 20:49
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-10-2015, 20:50 przez Gal Anonim.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,439
Liczba wątków: 67
Nie no, co Wy? Przecież same łosie za tym projektem stoją xD
05-10-2015, 21:01
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Pawła Kukiza mogli zaangażować.
05-10-2015, 21:04
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
A Scorsese nie jest w praktyce współtwórcą filmu Woodstock? Na imdb widnieje wprawdzie jako montażysta i asystent reżysera, ale jeśli dobrze pamiętam z książki "Martin Scorsese. Rozmowy" to jego rola przy powstaniu tego kultowego filmu była znacznie większa. Po za tym ma na koncie dokumenty o Rolling Stones i Beatlesach a podejrzewam, że z nudów ich nie zrobił, tylko temat go jara :).
05-10-2015, 21:06
Nowy
Liczba postów: 410
Liczba wątków: 7
Nie no, znajomości rock and rolla nie neguję, ale w trailerze jest Iggy Pop "I Wanna Be Your Dog"(wiadomo, punk), plus ciągle hasło punk dorzucają, stąd moje gadanie. Ale zamykam się i trzymam kciuki za projekt.
06-10-2015, 07:36
.
Liczba postów: 27,871
Liczba wątków: 62
joozeek - jak możesz tak pisać? :p Scorsese rezyseruje, produkuje i ogólnie sprawuje pieczę jak nad Boardwalkiem, Winter jest od ułożenia zgrabnej historii, a od insiderskiego spojrzenia mają jednego z najbardziej znaczących muzyków w historii, czyli Jaggera. Na co tutaj można narzekac???
06-10-2015, 07:57
Stały bywalec
Liczba postów: 10,332
Liczba wątków: 5
Bawi mnie to z jak wielką chęcią w różnorakich filmach obrazujących epokę (i scenę muzyczną) lat 70. wrzuca się kawałki The Stooges jakby były ikoną tamtych czasów, a prawda jest taka, że był to obskur, który w tamtych czasach obchodził zdecydowanie zbyt mało osób.
By nie był offtop - jaram się jak dziewica na stosie.
07-10-2015, 23:05
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-10-2015, 23:06 przez Albertino.)
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
(07-10-2015, 23:05)Albertino napisał(a): Bawi mnie to z jak wielką chęcią w różnorakich filmach obrazujących epokę (i scenę muzyczną) lat 70. wrzuca się kawałki The Stooges jakby były ikoną tamtych czasów, a prawda jest taka, że był to obskur, który w tamtych czasach obchodził zdecydowanie zbyt mało osób.
Dziwna uwaga. W przypadku muzyki w filmach przecież nie zawsze chodzi o jej ikoniczność, a przynależność do epoki i tyle. Gdyby chodziło o np. najbardziej popularna piosenke danego czasu to sluchalibysmy pewnie "Sugar, Sugar". :)
07-10-2015, 23:33
Stały bywalec
Liczba postów: 18,588
Liczba wątków: 148
Konkretny zwiastun! Chyba najlepszy dotychczas.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
17-11-2015, 10:53
Stały bywalec
Liczba postów: 18,588
Liczba wątków: 148
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
17-12-2015, 22:05
Red Crow
Liczba postów: 12,700
Liczba wątków: 50
Stały bywalec
Liczba postów: 18,588
Liczba wątków: 148
Pierwszy odcinek do obejrzenia za darmo na HBO GO :)
No i trzeba przyznać, że szykuje się konkretny serial. Klimat i w ogóle cała strona wizualna tego filmu to prawdziwa miazga. Wszystkie te kostiumy, auta, scenografie naprawdę budują fajną otoczkę tamtych lat.
Pilot trwa aż 108 minut! i można w nim odczuć rękę Martina. W ogóle z początku to wygląda jak Chłopcy z ferajny w przemyśle muzycznym, co dla mnie jest dużym plusem. Główny bohater ma naprawdę wielki potencjał, a jego losy najzwyczajniej w świecie są mega interesujące. Fajnie, że twórcy nie serwują wszystkiego od A do Z, a mieszają w chronologii przez co serial jest podzielony na dwie linie czasowe - przed sukcesem i już po sukcesie głównego bohatera.
Bobby Cannavale to dla mnie solidny aktor, którego rolę - choć troche przerysowaną - w Zakazanym imperium uwielbiam. Tutaj nie ma mowy o jakimkolwiek szarżowaniu, ale idzie odczuc różnicę w jego grze, w zależności od okresu jaki w danym momencie jest opowiadany.
No i masa w nim barwnych postaci drugoplanowych na czele z bezbłędnymi - menadżerem Zeppelinów i gościem od promocji.
No i dla fana muzyki to pewnie będzie też wielka przyjemność słuchać tego serialu. Wiele świetnych kawałków, połączony niekiedy z psychodelicznymi wstawkami. Ogólnie pilot bardzo dobry, niby 108 minut a zleciało bardzo szybko.
8/10
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
15-02-2016, 15:57
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-02-2016, 15:58 przez Pelivaron.)
.
Liczba postów: 27,871
Liczba wątków: 62
Cytat:wygląda jak Chłopcy z ferajny w przemyśle muzycznym
W gruncie rzeczy na nic więcej nie liczę.
Ja na razie tylko przesłuchałem soundtrack, żeby się bardziej wkręcić w klimat przed oglądaniem i melduję, że jest zacnie.
15-02-2016, 20:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-02-2016, 20:32 przez simek.)
Red Crow
Liczba postów: 12,700
Liczba wątków: 50
Pilot świetny - zdecydowanie czuć rękę Scorsese, pióro Wintera i wpływ Jaggera. Obsada świetnie dobrana, realizacja na najwyżjszym poziomie, klimat lat 70. oddany znakomicie, kilka scen perełek. Jeśli cały sezon utrzyma ten poziom, to mamy premierę roku.
16-02-2016, 12:22
Stały bywalec
Liczba postów: 18,588
Liczba wątków: 148
Wystarczył jeden odcinek - Vinyl z drugim sezonem!
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
19-02-2016, 08:44
|