"W Imię..." (2013) (Reż. Małgośka)
#1
[Obrazek: image-455540-galleryV9-mgwr.jpg]

Najnowszy film Małgośki Szumowskiej to w sumie na siłę można nazwać takim polskim "Brokeback Mountain".

Andrzej Chyra gra księdza Adama, który pełni swoją posługę na polskiej wsi, w tym zajmuje się ośrodkiem z trudną młodzieżą. Ksiądz Adam ma jednak jeden problem jakim jest jego homoseksualizm, który jak wiadomo w katolickim kościele nie jest mile widziany.

Małgośka widać lubi chwytać się tematów niby z góry tabu. Tak jak w "Elles" z prostytucją, tak tutaj katolicki ksiądz polskiej prowincji jest gejem. Jednak jest to takie tabu, które w sumie aż tak bardzo nie szokuje. Też pewnie dlatego, że sam film nie pokazuje (i słusznie), że jest w tym coś złego. Ksiądz Adam doskonale radzi sobie z trudną młodzieżą, wypije z nimi piwko, jak trzeba to i odpowie co trzeba i nie sprawia wrażenia przysłowiowego "klechy". I w sumie postać ta potrafi budzić sympatię, czy też współczucie, co jest w gruncie rzeczy zasługą bardzo dobrej roli Andrzeja Chyry.

W sumie film oglądało mi się dobrze. Dobra rola Chyry, bardzo dobrze udało się pokonać trudną młodzież, od tak właśnie wyglądają polscy gówniarzy. Na uwagę zasługują też dobre zdjęcia Michała Englerta.
Jest w filmie jedna scena z procesją Bożego Ciała przy akompaniamencie fajnego alternatywno-rockowego kawałka na tle promieni słonecznych. Cały pochód nabiera naprawdę niesamowity, wręcz jakiś fantastyczny wygląd.

[Obrazek: Lit_Crucifix_Szumowska_6034901.jpg]

Film pokazuje też dobrze typowe i logiczne wynikające z celibatu problemy księży jak masturbacja, czy też nadużywanie alkoholu. Dobrze jest też ukazane typowe przez kościół zamiatanie pod dywan problemów: Czyli jak jest gdzieś z jakimś księdzem problem to się go po prostu przenosi.

[Obrazek: in_the_name_of.jpg]

Niestety film posiada też wiele polskich elementów. A więc parę scen, które w sumie nic do filmu nie wnoszą, plus takiego, które bardziej służą za przysłowiową zapchajdziurę. Widać też, że pomysłem Małgośki było na zrobienie filmu o księdzu geju i na tym się w sumie fabuła kończy. Widać, że jakieś wątki poboczne nie mają sensu, a i cały film byłbym w stanie opowiedzieć w jednym, może dwóch zdaniach. Co też mogę uczynić, jeśli chcecie w zaspoilerowanym wątku?

Podobała mi się w sumie ostatnia scena w filmie, która choć może kliszowa i schematyczna to jednak mnie zadowoliła.

Mój jednaj największy problem z tym filmem, to jak on ukazuje Polskę. Oglądałem ten film na Berlinale i sam wiem jaki mają Polacy stereotyp zagranicą. Polacy kradną, dużo piją, są bardzo katoliccy, a Polska to biedny kraj, gdzie widać babę na traktorze z jednym złotym zębem. I właśnie tak wygląda ten film. Cała akcja dzieje się na polskiej, biednej zaściankowej wsi. Scena kiedy podczas meczu piłki nożnej, w tle przebiega baba z krowami, wywołała na sali salwę śmiechu.

Niby film chce łamać tabu, ale wybiera na miejsce akcji najbardziej stereotypowy obrazek Polski, jaki tylko się da.

Ocena to chyba byłoby gdzieś koło 6/10. Gdyż tak jak nie przepadam za filmami i stylem Małgośki, tak ten film nawet nieźle mi się oglądnęło.
Mimo, że wiadomo po seansie tradycyjnie przekonywałem parę znajomych, że nie cała Polska wygląda jak ten film.

/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#2
Filmu nie widziałem i nie obejrzę, dopóki ktoś mi za to nie zapłaci, ale sądząc z opisu, cierpi na przypadłość wszystkich polskich produkcji: jest o niczym. Polscy filmowcy nigdy nie mają pomysłu. Mają albo postać, albo punkt wyjściowy.

Przychodzi Szumowska do producenta i mówi: wiem, o czym będzie mój następny film! O księdzu-geju!
W US of A producent zapytałby: ok, fajnie, co ten ksiądz robi? Do czego dąży? Jaki ma problem? Niestety, u nas takie pytanie nie pada, a gdyby padło, reżyser spojrzałby w ścianę i zaczął się bezmyślnie ślinić.

"Ksiądz-gej" to NIE jest pomysł na film, tak samo jak "babka przenosi się w czasie do peerelu" to nie jest pomysł na film! Gdyby Machulski kręcił "Powrót do przyszłości", Marty przeniósłby się w czasie i... tyle. Pozwiedzałby.

Słowem: polscy filmowcy to pozbawieni wyobraźni i talentu wyrobnicy, którzy nawet nie opanowali podstaw rzemiosła.

Odpowiedz
#3
Cytat:Mimo, że wiadomo po seansie tradycyjnie przekonywałem parę znajomych, że nie cała Polska wygląda jak ten film.

Bywalcy festiwalu i nie domyślili się, że film pokazuje głęboką prowincję, będącą (być możę) jednoczesnie metaforą mentalnej głebokiej prowincji, która w wielu krajach wygląda podobnie (tereny NRD - chyba wielce nie odbiegają).
No tak, u nas tylko Smarzowski ma glejt na pokazywanie zasmarkanej i zapijaczonej Polski (robi to tak kurewsko po męsku, że uch!) i jeszcze go za to po rekach całują.



Cytat: Tak jak w "Elles" z prostytucją
O\d kiedy to "Elles" jest filmem o prostytucji i czy na pewno jest ona w XXI wieku tematem tabu, podobnie jak homoseksualizm księży? obudź się, żyjesz w XXI wieku!


Problemem jaki może się wiązać z filmami Małgośki jest ich szeroka dostępność jeśli chodzi o przedział wiekowy. Jej filmy powinny byc dozwolone dla mężczyzn od lat 28. Dlaczego od 28 już to chyba kiedyś wyjaśniałam.
"Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/

http://www.babkafilmowa.blogspot.com/

Odpowiedz
#4
Cytat:u nas tylko Smarzowski ma glejt na pokazywanie zasmarkanej i zapijaczonej Polski (robi to tak kurewsko po męsku, że uch!) i jeszcze go za to po rekach całują.
Hm... tak na marginesie... jeśli dany twórca robi coś dobrze, to tak, zasługuje na to, by całować go po rękach. Jeśli twórca porywa się z motyką na słońce, ale daje dupy po całości, to mamy całować go po rękach bo dotyka Ważnego i Wielkiego Tematu, chociaż robi w to kiepski sposób?

Odpowiedz
#5
@Donia Agata, najmocniej przepraszam, ale zupełnie nie zrozumiałem o co Tobie chodzi?

Po pierwsze nigdzie nie deklarowałem się jako wielki miłośnik filmów Smarzowskiego.
Po drugie dla większości osób na zachód od Odry i Nysy cała Polska jest prowincją. I wątpię, aby Małgośka siliła się na jakieś metafory. Polska wieś została przedstawiona w iście skansenowym stylu. A NRD w ogóle już od ponad 20 lat nie ma. A na ich byłych terenach wsie tak nie wyglądają, plus tam nikt nie chodzi do kościoła.:)
Po trzecie, o co chodzi z tym XXI wiekiem? Przecież wyraźnie napisałem, że
Cytat:Małgośka widać lubi chwytać się tematów niby z góry tabu
Po czwarte i najmniej zrozumiałe, o co chodzi z tymi 28 latami u mężczyzny? Nie wspominając, że chyba sam nie wspominałem nigdzie ile mam lat?
Przecież bez przesady to nie są jakieś wielce ambitne i niezrozumiałe filmy. A ten naprawdę można opisać w jednym zdaniu: "Film o księdzu geju na polskiej wsi".
A tak w ogóle to kto w końcu widział ten film, aby móc go lepiej opisać?

Dziękuję za uwagę.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#6
(21-02-2013, 16:11)Donia Agata napisał(a): Bywalcy festiwalu i nie domyślili się, że film pokazuje głęboką prowincję, będącą (być możę) jednoczesnie metaforą mentalnej głebokiej prowincji, która w wielu krajach wygląda podobnie (tereny NRD - chyba wielce nie odbiegają).

Ktoś jeszcze chce oglądać takie filmy?
W tej krótkiej charakteryzacji padły trzy słowa, które nakazują mi zachować zdrowy dystans względem najnowszego dzieła Małgośki. Chodzi o "głęboka", "metafora" i "mentalna". Biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z dziełem polskim i to o księżach gejach, można spodziewać się wszystkiego, co najbardziej zasmucające w Polskim kinie.

PS Nie jestem psychofanem Smarzowskiego.
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy

Odpowiedz
#7
(21-02-2013, 23:26)Persona non grata napisał(a): [quote='Donia Agata' pid='306510' dateline='1361455868']

W tej krótkiej charakteryzacji padły trzy słowa, które nakazują mi zachować zdrowy dystans względem najnowszego dzieła Małgośki.

ona 40 lat a nie pięć więc prosze nie Małgośka tylko Małgorzata

Odpowiedz
#8
ROTFLMAOLOLICOTAMJESZCZE
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#9
yyy... kę?
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#10
extra, nie ma leopszego filmu
krychu13, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jun 2013.

Odpowiedz
#11
Zamierzam się wybrać na to w sobotę, jak myslicie warto? W sumie mam zaproszenie i wejde za darmo, ale myslę czy i tak się opłaca, bo slyszalem rózne głosy, że nic specjalnego itd. Poza tym nie widziałem żadnego innego filmu Szumowskiej (i nie zamierzam oglądać), ale ten był wyświetlany na festiwalu w Wenecji, w Gdyni doceniony (nagrody dla Chyry, srebrne lwy i dla Szumowskiej za directing) a no i obsada też całkiem spoko, Chyra, Kościukiewicz, Ostaszewska i Schuchardt.

Odpowiedz
#12
W Gdyni nagrodę żyri dostało Bejbi Blues. To dużo mówi na temat znaczenia nagród w Gdyni.

Odpowiedz
#13
Cytat:Zamierzam się wybrać na to w sobotę, jak myslicie warto?

Nie.

Odpowiedz
#14
Byłem. Widziałem. Co za miernota tematyczna. Wraz z przyjaciółką mieliśmy bekę cały seans, że zachciało nam się polskiego kina, a "Kongres" odłożyliśmy na później, mimo że każdy dookoła namawiał, aby obejrzeć jednak to drugie. Ale film o geju-księdzu wydawał się lżejszym seansem i rzeczywiście, już więcej ciężkości widziałem w fake trailerze "Satan's Alley", gdzie RDJ łapał za różaniec Spider-mana.

Nie idźcie na ten film ani na randkę, ani aby się wzruszyć, ani żeby sprawdzić, jakie tendencje artystyczne są teraz w polskim kinie. Szkoda Chyry, choć również - robi miny jak z "Wszyscy jesteśmy Chrystusami" i ogólnie meh. 3/10
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.

Odpowiedz
#15
(18-09-2013, 21:08)Pitero napisał(a): Zamierzam się wybrać na to w sobotę, jak myslicie warto?

Toż bardzo obszernie się wypisałem na wstępie. Film ma nawet ładne zdjęcia, dobrego Chyrę i zero fabuły. Niestety to film o niczym. Ciekawy pomysł wyjściowy, kompletnie nie wykorzystany.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#16
Ciekawy artykuł:
http://dorzeczy.pl/malgoski-produkt-europejski/

Jak dla mnie jest to film niepotrzebny, o niczym, nastawiony na tanie szokowanie, nie mający nic wartościowego do przekazania.

2/10
5 najważniejszych filmów w historii kinematografii: 1. Mulholland Drive 2. Skazani na Shawshank 3. Aż poleje się krew 4. Podziemny krąg 5. 12 gniewnych ludzi

Odpowiedz
#17
(21-09-2013, 10:11)Pan_Samochodzik napisał(a): Jak dla mnie jest to film niepotrzebny, o niczym, nastawiony na tanie szokowanie, nie mający nic wartościowego do przekazania.

Ależ jak to?
Potrzebny bo porusza ważne problemy tj. problemy gejów. Szokujący, tylko dla "ciemnogrodu", bo pokazuje jak zacofani są jeszcze Polacy.
Bardzo wartościowy bo uświadamia, że gej, też człowiek a nawet może być ksiądz-gej-człowiek. ;)

To się wpisuje chyba w "lobbying".



welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#18
Sorry, ale nie dałem rady doczytać do końca. Chociaż nazwa portalu powinna już na początku zapalić u mnie lampkę awaryjną.
Mam nadzieję, że jednak da się ocenić film o takiej tematyce bez politykowania, ideologizowania i tekstach o lewakach itd.
Mimo, że mi bardzo daleko do prawej strony to jednak film mi się ten nie podobał. I nie dlatego, że był o księdzu geju, czy walczę z lobby homoseksualnym czy jak to tam zwą. Film mi się nie podobał, gdyż był po prostu nieciekawy i słaby. Skończyło się na ciekawym pomyśle wyjściowym, z którego reżyserka nie stworzyła ciekawej historii.
Ale zresztą o tym napisałem już na samym wstępie.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#19
Post Millitary'ego na początku tematu był znacznie ciekawszy i bardziej bezlitosny, uderzający w sedno, niż ta, siląca się na pokaz intelektualnej przewagi, recenzja. Autor wybrał złą broń do walki z tym filmem.

Odpowiedz
#20
Obejrzałem. Dobry film, nie bardzo dobry ani porażka ale po prostu dobry, Jedno jest pewne. Ten film Chyrą stoi. Świetna rola, warta nagrody w Gdyni. Jako ksiądz Adam przykuwa uwagę, wzbudza sympatię i zwyczajny szacun. Bardzo dobra jest scena gdy rozmawia z siostrą przez skype'a, w ogóle świetnych scen w filmie jest mnóstwo, ale za dużo by się rozpisywać i każdą omawiać ;) bardzo dobrze zagrał też Kościukiewicz, myślałem, że jego rola będzie zupełnie inna. 7/10

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Chce się żyć (2013) reż. Maciej Pieprzyca Pitero 51 16,227 21-11-2019, 12:43
Ostatni post: Mierzwiak
  Drogówka (2013) reż. Wojciech Smarzowski Juby 212 69,719 16-10-2018, 00:41
Ostatni post: Mental
  Ida (2013, reż. Paweł Pawlikowski) patyczak 357 67,646 28-02-2016, 17:09
Ostatni post: Lawrence



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości