Warto przeczytać, czyli polecamy filmowe artykuły
Nie no trzeba odróżnić to, co jest fajne dla mnie a co dla wszystkich innych ludzi na świecie. Nie znam nikogo kto lubi i szanuję fabułę w Transformersach, ale jednak miliony ludzi uznają że to fajne, warte zapłacenia i obejrzenia filmy, więc taki przypadek potwierdza tezę z artykułu, ale nie zmienia faktu że dla mnie żadne elementy Transformersów ani F&F nie czynią ich dobrymi filmami.

Odpowiedz
No ale subiektywność uczuć to nihil novi. ;) Zrozumialem, ze sugerujesz, ze blockbusterów nie można tak tłumaczyć, jako zasade, a nie że Tobie sie nie podobaja.

Odpowiedz
Chodziło mi o to że wg mnie 99,9℅ blockbusterów nie da się w ten sposób wytłumaczyć, a w bardziej artystycznych filmach się to zdarza częściej. Nie da się powiedzieć o ogólnej zasadzie, bo może dla kogoś Na Wspólnej ma zalety które przysłaniają wady scenariusza.

Odpowiedz
Czaje. Choc ja mysle, ze procentowo to nie wypadloby diametralnie roznie. Słabych "artystycznych" filmów jest naprawde wiele.

Odpowiedz
Mi się tylko przypomina ten bufon z komentarzy na fejsowym profilu KMF, co to kilka lat temu obrażał ludzi, którym podobał się Fury Road, za to że wychwalają film "bez fabuły" i biadolił, że takie scenariusze bez treści i złożoności są kinematografią niższych lotów. Nóż się w kieszeni otwierał.

Tak więc teza może i mało odkrywcza, ale zawsze warto podkreślicć.
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon

Odpowiedz
Nie no, jasne, teze propsuje. A, że wsrod fanów kina (a w sumie fanów kultury w ogole) czesto mozna spotkac takich snobow to wiadomo. :p Samo narzekanie na "fabułe" wydaje mi się często jest takim wytrychem i uproszczeniem. (Narzekac oczywiscie mozna, ale bycie bucem to, co innego. :P)

Odpowiedz
Cytat:Samo narzekanie na "fabułe" wydaje mi się często jest takim wytrychem i uproszczeniem.

Sam tak czasem robię (filmy Marvela!), ale ostatnio coraz częściej irytuje mnie takie rozdrabnianie fabuły, analizowanie wszystkich szczególików i czepianie się wszelkich skrótów i dziur fabularnych. Np. wlazłem sobie po seansie nowej "Planety małp" do odpowiedniego tematu i nie mogłem się nadziwić, że tyle tam nieścisłości i błędów, kiedy ja przez dwie godziny siedziałem na krawędzi fotela i myślałem "ale to jest super". Co w ogóle jest też ciekawym problemem - na ile takie rzeczy przeszkadzają w czasie oglądania filmu, a w jakim procencie to takie późniejsze dorabianie ideologii, upraszczanie swojej opinii czy raczej próba włożenia jej w jakieś ramy. Inna sprawa, że przyczepienie się scenariusza jej najprostsze.

Odpowiedz
(07-08-2017, 18:56)patyczak napisał(a): Co w ogóle jest też ciekawym problemem - na ile takie rzeczy przeszkadzają w czasie oglądania filmu, a w jakim procencie to takie późniejsze dorabianie ideologii, upraszczanie swojej opinii czy raczej próba włożenia jej w jakieś ramy. Inna sprawa, że przyczepienie się scenariusza jej najprostsze.
No dla mnie to jest jasne, ze opinie na temat sztuki to najczęściej (a w sumie pewnie i zawsze, ale tak napisze asekuracyjnie ;)) czyste emocje, które sie potem racjonalizuje. Dlatego coraz mniejszą wartosc ma dla mnie krytyka sztuki. Dyskusje, ktore maja na celu zmiane czyjegos zdania, bo "film x ma dziurę y" są bez sensu. Dyskusje na temat sztuki, IMO, maja sens tylko albo jako zaprezentowanie innego spojrzenia, otworzenie umysłu i dotarcie do tego, co naprawde ci się podoba, albo jako takie iskanie się i pierodololo (które tez oczywiscie moze byc przyjemne :)).

Nawet jezeli krytyka ma racjonalny sens - np. scena dla kogoś nie działa, bo operator i ostrzyciel zmuli z ostrością albo popsuli kadrowanie to wcale nie jest to zadna zasada. Jeden tak zrobi i będzie zgrzyt, a inny zrobi dokladnie to samo i wciaz będzie to emocjonalnie działało. Zasady w sztuce nie są, dlatego że są konieczne, tylko dlatego że są narzędziami, które działają i pomagają osiągnąć efekt, który chcesz osiągnąc - ale to nie znaczy, ze robiac inaczej bedzie zle.

Przyczepianie się do fabuły jest najprostsze, bo kazdy moze powiedziec "to bylo nierealistyczne" albo "skąd on wiedział, że jak pokreci za lewy kurek to będzie ciepła woda?!" Jak sie wystarczajaco daleko pojdzie w szukaniu problemow to zawsze sie coś znajdzie. Odnosze wrazenie, moze mylnie, ze zwykle czepianie sie scenariusza to taka skondensowana projekcja wlasnej opinii: "Scenariusz byl slaby, bo wiedzialem, co sie stanie" albo "scenariusz był słaby, bo mnie nie bawia takie żarty".

Sory, taka mała tyrada pośrednio wiążąca się z tym, co piszesz. :P

Odpowiedz
No cóż, podpisuję się pod tyradą :D

Odpowiedz
All our 9/11 anxieties ended up on HBO.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Wreszcie jakieś głębsze wniknięcie w mizerię polskiego dźwięku filmowego. W oglądaniu za wiele (mi) to nie pomoże, ale dobrze wiedzieć, że problem jest bardziej złożony niż tylko, jak by się zdawało, nieudolność naszych dźwiękowców.
 
http://natemat.pl/221583,o-czym-oni-gadaja-udzwiekowienie-polskich-filmow-irytuje-od-zawsze-ale-to-problem-nie-do-przeskoczenia

Odpowiedz
Sama prawda. I bardzo podoba mi się określenie "Flippant Evil" w stosunku do TVTropes:

https://twitter.com/MattyFranklyn/status/930478069067939841
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Na A.V.Club piszą o naszym, polskim SNL.


https://www.avclub.com/live-from-warsaw-it-s-saturday-night-a-visit-to-polan-1823643321
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Z komentarzy
How many Polish comedy writers does it take to create an episode of SNL Polska?

Parsknąłem. Z tłumaczenia Kiepskich jeszcze bardziej :)

Odpowiedz
I z nazwania ich nasza wersja Swiata Wedlug Bundych, co moze i ma troche sensu, ale jest mocno niedokladne :)

Odpowiedz
z okazji premiery "dark crimes" (0 na rt, póki co) dość osobisty wywiad z jimem carreyem
https://przekroj.pl/spoleczenstwo/depresja-to-zbiegi-okolicznosci
tak że o.

Odpowiedz
Nie wiedziałem gdzie to zareklamować, zatem daję tutaj. Stworzyłem w końcu bloga poza Facebookiem. Wiadomo, że wizualnie jeszcze wygląda to nijako, ale spokojnie - jeszcze przyjdzie czas na udoskonalenie tego i owego. Trzymajcie kciuki za sukces i żebym nie obniżył lotów. ;)

Tutaj mój pierwszy tekst o filmach, które nie doczekały się realizacji.
http://swiatlakameraakcja.pl/2021/08/12/znakomite-filmy-ktore-nie-powstaly/

Odpowiedz
Ale wiesz, że ta historia z Batmanem Wellesa to tylko żart (bodajże autorstwa Marka Millara) który potem przedrukowywano jako fakt? Wystarczy spojrzeć na Cagneya jako Riddlera w obsadzie - Zagadka zadebiutował w komiksach dopiero w 1948.
Welles ponoć faktycznie przez jakiś czas nosił się z zamiarem realizacji filmu superbohaterskiego, ale miał to być The Shadow, którego wcześniej odgrywał w radiu. Ostatecznie nic z tego nie wyszło, jak z wielu projektów Orsona.
Zaznaczam, że nie wiem na ile pewna jest informacja z Cieniem. Usłyszałem o tym w jednym z filmików Razorfista, który przytacza wypowiedź Walter B. Gibsona, twórcy Cienia.
Około 10 minuty:

Odpowiedz
No to niezłą wtopę popełniłem już na samym początku. Dzięki. Już "Obywatela Batmana" usuwam z zestawienia, a zamiast tego piszę o "Jądrze ciemności".

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Trailery filmowe. LukeSpidey 12,739 1,384,773 28-05-2026, 23:13
Ostatni post: Bucho
  Box Office czyli boks biurowy tomashec 730 119,232 27-05-2026, 23:15
Ostatni post: Krismeister
  Vlogi filmowe smackey 127 33,691 05-10-2025, 01:14
Ostatni post: slepy51
  Ciekawe wywiady, rozmowy, wykłady filmowe Gal Anonim 50 18,407 13-09-2025, 13:48
Ostatni post: Mefisto
  Filmweb, IMDb, itp. - portale filmowe Craven 830 152,562 30-03-2024, 01:00
Ostatni post: Mefisto
  Zbieractwo, czyli plakaty, ulotki itp. Mierzwiak 247 61,894 06-11-2019, 16:35
Ostatni post: simek



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości