Westworld (1973)
#1
[Obrazek: Westworld-1.jpg]


Westworld (Świat Dzikiego Zachodu) – amerykański film fantastyczny zrealizowany w 1973 roku przez Michaela Crichtona.

Miejscem akcji jest park rozrywki, podzielony na 3 strefy: Dziki Zachód, antyczny Rzym, średniowieczną Europę, gdzie goście mogą zaznać przygód, spełniając swe krwiożerczo-seksualne zachcianki w towarzystwie robotów, stylizowanych na ludzi z danej epoki. Wczasy stają się śmiertelnie niebezpieczne kiedy awaria robotów powoduje, że te zaczynają się buntować i mordować turystów.

[Obrazek: jbep3aibhtee72ilrv0e.jpg]

Historia jest prosta, wręcz szczątkowa, z kilkoma głupotami, fabuła prowadzona dosyć topornie. Pierwsza połowa to męcząca obyczajówka z elementami pseudo-komediowymi, druga – quasi-thriller. Jako dreszczowiec SF sprawdza się to słabo, jako komedia – wcale.
O ile część drugą (i finał) można przełknąć, to dobrnięcie do niej jest nużące, momentami nawet żenujące (scena w barze). A film trwa jedynie około 1 godziny, 25 minut.
Postaci i gra aktorska przeciętna (może z wyjątkiem Brynnera, który jako jedyny ma charyzmę i można uwierzyć, że jest robotem), dialogi słabe a momentami wymuszone, żeby tylko o czymś gadali.

Na jakiekolwiek pochwały mogą zasługiwać jedynie: ogólny pomysł (niewykorzystany), postać Rewolwerowca (także niewykorzystany), pierwsze cyfrowe efekty w historii filmu.

Zmarnowany potencjał, któremu przydałby się jakiś fanedit np. pod postacią quasi-prequelowego odcinka serialu. Można bez problemu wyrzucić z filmu ze 30 minut (durne sceny, zbędne dialogi, technologiczne archaizmy) i film tylko na tym zyska.


4/10
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#2
chyba (?) widziałem to jakieś 30 lat temu na jednym z pierwszych VHSów.. albo w TV. Jedno muszę przyznać Crichtonowi - zawdzięczamy mu nietuzinkowe fabuły, a koleś był wielkim wizjonerem. Przecież te jego pomysły są ponadczasowe i bardzo oryginalne
loading podpis...

Odpowiedz
#3
Właściwie mógłbym się podpisać w całości pod shamarem. Jako fanboj Crichtona widziałem kilka lat temu i więcej niż 3/10 bym nie dał, ogólnie gość jest jak King- do filmów jako ktoś więcej niż twórca historii nie powinien był sie zbliżać. Coma i Wielki Skok na Paciąg jeszcze dawały radę, ale reszta...
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Long Goodbye (1973) reż. Robert Altman Glut 3 2,151 26-06-2023, 14:02
Ostatni post: simek
  THE SEVEN-UPS, 1973, reż. Phillip D'Antoni Hannibal 14 3,872 18-12-2012, 11:34
Ostatni post: Phlogiston2



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości