Wiedźmin / The Witcher - seria
Kolejna analogia do RDR - w grze w pokera, black jacka i Kości Kłamców spędziłem, nie przesadzając, jakieś 10 godzin. :--)
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
(27-12-2016, 22:48)Mierzwiak napisał(a): GTA grą skondensowaną?
CO?! :D GDZIE JA NAPISAŁEM, ZE GTA JEST GRĄ SKONDENSOWANĄ, MIERZWIAK?! :D

Cytat:Wiedźmin ograniczony jest konwencją i dla każdego z odrobiną działającej tkanki mózgowej oczywistym jest, że gra fantasy będzie ograniczona do jednego środka transportu jakim jest koń podczas gdy GTA i jego klony oferować będzie cały wachlarz pojazdów. To samo będzie dotyczyć innych aspektów gameplayu i konkretnych jego elementów, których obecność lub brak będzie zależeć właśnie od gatunku.
To NIE JEST argument. Bo rownie dobrze mozesz napisac, ze dobrze, że świat Wiedzmina jest pusty* i nie ma nic do roboty, bo przeciez konwencja quasi-sredniowiecznego fantasy, a tam malo ludzi i pierdzenie w stołek. Gdybyś czytał, co pisze, to zobaczylbys, o czym pisze. Bo Wiedzmin jako gra powinien zrobić dwie rzeczy: albo urozmaicic rozgrywke, albo ją skondensowac. Jazda na koniu jest generalnie nudna i powtarzalna, tropienie i "śledztwa" są nudne i powtarzalne (bo ograniczają się do tego samego i jedynie aktywowania skryptów), walka wyglada w 80% tak samo. Ale to są fundamenty tej gry, na których opiera się przynajmniej 90% misji. I jedyną rzeczą, które się naprawde różnią są dialogi. Nie wiem jak to sie stalo, ze ty w glowie widzisz w moich postach argument "to źle, ze sie w grze jezdzi na koniu", skoro wyszlismy od argumentu "w Wiedzminie robi sie ciagle to samo" vs Twoje "mozna napisac, ze w kazdej grze sie robi to samo". Wiec tlumacze: to samo w Wiedzminie zawsze wyglada tak samo, wyłączając małą część starć.

*Zeby bylo jasne: nie uwazam, ze jest szczegolnie pusty. ;)

Cytat:
Cytat:nikt nie mowi o robieniu demolki. Znow sobie budujesz wlasne argumenty, na ktore odpowiadasz.
Nie?
(27-12-2016, 21:05)Crov napisał(a): Wiec proponuje pograc wiecej w Wiedzmina i sprobowac porobic takie akcje jeżdżąc na koniu, jakie mozesz robic w GTA.
Więc zdefiniuj "akcje", bo nawet jeśli chodzi o same pościgi sportowymi wozami, wyścigi, szalone skoki z budynków, palenie gumy i inne tego typu rzeczy, to i tak to co piszesz jest crazy as fuck.
Crazy as fuck jeżeli czytasz wyrwane zdanie z kontekstu najwyrazniej. Bo powinienes to czytac wraz z postem typa, na który odpowiadam. ;) Tj. wraz z TWOIM postem, gdzie napisałeś: "W GTA też "jedzie się tak samo", nie wiem o czym piszesz." Logicznym jest, ze w moim poscie nie chodzi o to by robic akrobacje na koniu (LOL), tylko o to, że podroze konne nie są tak urozmaicone jak mogą być urozmaicone jazdy autem w GTA. W GTA jazda autem to przyjemność nie tylko, dlatego że można podziwiac ładnie wygenerowane krajobrazy, ale dlatego że rozgrywka jest też przyjemna. Znów - argument, który wyłania się z czytania moich postów jest taki: albo rozgrywka w Wiedzminie powinna być urozmaicona, albo powinna byc skondensowana. (W Wiedzminie 2 nie było czuć takiej powatarzalności. W DLC Hearts of Stone tez zreszta to tak nie kłuje.)

Odpowiedz
Mierzwiak jest zauroczony i włączył mu się tryb fanboja, klapki spadły na oczy i nie czyta nawet postów, na które odpisuje. Daj mu jeszcze trochę pograć a sam zmieni śpiewkę.:)

Odpowiedz
W Wieśka 3 gram już on ponad roku, a za sobą mam i serię GTA, i Elder Scrollsy i RDR i całą masę lepszych i gorszych tytułów z otwartym światem. I stwierdzam z pełną świadomością, że w W3 jest jednym z najlepszych tego typu tytułów, z jakimi miałem do czynienia.

Twierdzenie, że Wiedźmin jest w taki czy inny sposób nudny bądź monotonny jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe i nie wiem jak można zarzucać coś takiego temu konkretnemu tytułowi, mając za sobą chociażby część pozostałych ww. gier. Serio.

Odpowiedz
(28-12-2016, 09:00)Khet napisał(a): Twierdzenie, że Wiedźmin jest w taki czy inny sposób nudny bądź monotonny jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe i nie wiem jak można zarzucać coś takiego temu konkretnemu tytułowi, mając za sobą chociażby część pozostałych ww. gier. Serio.
W taki sposob, ze rozgrywka w Wiedzminie 3 opiera się na trzech-czterech elementach, które prawie zawsze wyglądają tak samo. ;P

Odpowiedz
Ta dyskusja jest trochę bez sensu, nuda to sprawa subiektywna, a jest przecież mnóstwo gier opartych na jednym, dwóch elementach, które nie nudzą. A świat w Wieśku nie jest przecież pusty, żeby ta ilość mechanik stanowiła problem. To chyba kwestia tego czy eksplorację uważa się za grę czy tak jak military - za przestój pomiędzy prawdziwą rozgrywką.

Odpowiedz
Cytat:Daj mu jeszcze trochę pograć a sam zmieni śpiewkę

Czy ja wiem? Sam trzy razy podchodziłem do Dzikiego Gonu, i dopiero przy ostatnim podejściu dotrwałem do końca. Nie przez nudę, ale właśnie nadmiar atrakcji. Na początku się wydaje, że ta gra ma wręcz za dużo zawartości (szczególnie, kiedy chce się zrobić wszystko, co jest do zrobienia) i bez wypracowania jakiegoś swojego systemiku odhaczania kolejnych zadań może odrzucić.

Na szczęście jak ktoś szuka skondensowanej rozgrywki to większość questów w Wiedźminie jest opcjonalna. Z 300 godzin można zabawę odchudzić do 20 i też będzie fajnie. Także tego, ja śpiewki nie zmieniłem po wielokrotnym ograniu. To rewelacyjna gra i nie mogę się doczekać powrotu do kraju by znowu pojeździć sobie upośledzonym koniem po wioskach w poszukiwaniu zleceń i przeciwników do Gwinta :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Patyczak, zeby tu eksploracja miała sens... No serio, po co to robić? Lootu dobrego nie znajdziesz, a misje poboczne z eksploracją nie mają nic wspólnego, bo ich nie znajdujesz, tylko idziesz dokładnie tam, gdzie wskazuje mapa (albo czerwony szlaczek, który zawsze wygodnie masz do dyspozycji, kiedy bawisz się w "detektywa"). Ja lubię dobrą eksplorację, która wiąże się z ryzykiem i nagrodą. W3 takowej nie ma.

Odpowiedz
Ty traktujesz eksplorację jako środek, ja jako cel sam w sobie. Jara mnie odkrywanie pięknie zaprojektowanego świata średniowiecznego fantasy pełnego ciekawych opowieści. Jakiej większej motywacji mógłbym potrzebować?

Odpowiedz
Jesteśmy innymi rodzajami gracza. Jeżeli chcę tylko odkrywać świat z opowieściami, otwieram książkę albo włączam film. Gry cenię za coś innego.

Odpowiedz
(28-12-2016, 09:31)patyczak napisał(a): Ta dyskusja jest trochę bez sensu, nuda to sprawa subiektywna, a jest przecież mnóstwo gier opartych na jednym, dwóch elementach, które nie nudzą. A świat w Wieśku nie jest przecież pusty, żeby ta ilość mechanik stanowiła problem. To chyba kwestia tego czy eksplorację uważa się za grę czy tak jak military - za przestój pomiędzy prawdziwą rozgrywką.
Oczywiscie, ze to na wielu poziomach subiektywne, bo przecież dla kogoś bardzo podjaranego swiatem Wieśka fabuła i dialogi będą wystarczającym motorem napędowym. Dla mnie były, dlatego przeszedłem te gre. (Choc wynika to tez troche z tego, ze potrzebowalem akurat wtedy pomarnowac troche czasu na grę. :)) Niemniej mysle, ze calkiem obiektywnie mozna powiedziec, ze rozgrywka w Wiesku 3 jest wtórna, a przez to, ze jest jej tak dużo ma prawo powodować nude. To troche jak granie w "Curiosity" Petera Molyneux, gdzie chodzi tylko o stukanie w kostke. No niby nic, spoko, raz sobie stuknąć mozna, moze byc nawet zabawnie zobaczyc jak sie niszczy powoli struktura trojwymiarowego szescianu. Ale jak trzeba bylo w nią stuknąć miliard razy, by wygrac gre to juz jest problem.

Eksploracja jest super, mnie tez bawila, bo poczulem klimat przypominajacy mi Gothica. Ale tu wracamy do tego przykladu z "Everybody's Gone...", gdzie eksploracja jest fajna, ale ile mozna eksplorowac scenografie. Np. w GTA eksploracja jest fajna, bo zawsze cos sie dzieje, a nawet jak nie to mozna latwo coś zorganizowac - jaką strzelaninę albo pościg. W Wiesku coś sie dzieje do póki tego nie odkryjesz, a potem rownie dobrze mozna nie wracac do tego miejsca, bo skrypt juz sobie poszedł (albo dalej stoi, jak fasadowi "żyjący" ludzie w korku czekajacy wieki na przejscie przez granice). (Zreszta w Gothicu tez sie cos dzialo, choc mniej, bo to jednak stara gra, ale tez i swiat miala mniejszy, wiec to tak nie bolało: a mimo to czasem zwierzeta sie bily, czasem ktoś polował, ludzie podrozowali. Itp.)

Ale generalnie to jest wypadkowa roznych czynników. Bo ktos moze napisac: w grze x eksploracja tez jest taka nudna i jakoś ją lubisz! No tak, ale gra x moze miec dziesiec innych plusów, które tę eksploracje uprzyjemniają albo sprawiaja, ze mniej męczy.

Inna rzecz, ze mi nie zalezy na tym, by kogos przekonac, ze Wiedzmin 3 to zla czy nudna gra. Jezeli komus sie podoba no to spoko, ja sobie tylko dyskutuje :) W przypadku gier mysle, ze dyskusja na temat "nudy" albo tego czy gra sie podoba ma chyba jednak wiekszy potencjal niz w przypadku innego medium, jak film czy ksiazka.

Odpowiedz
(28-12-2016, 08:33)Crov napisał(a): CO?! :D GDZIE JA NAPISAŁEM, ZE GTA JEST GRĄ SKONDENSOWANĄ, MIERZWIAK?! :D
A to przepraszam, błędnie założyłem że pisząc...

(27-12-2016, 21:50)Crov napisał(a): Napisalem ci, ze roznica polega m.in. na tym, że gra x trwa x razy krocej i jest bardziej skondensowana, a takze na tym, ze mechanika na ktorej sie opiera gra y jest zroznicowana.
...masz na myśli coś konkretnego (GTA, skoro cały czas je do Wiedźmina porównujesz), ale widzę że jednak tylko wesoło sobie teoretyzujesz. Zapytam więc inaczej:

Czy możesz podać tytuł skondensowanej gry RPG z otwartym światem, która pokazałaby mi (jak i pokazała twórcom Wiedźmina) jak to powinno być zrobione?

(28-12-2016, 08:33)Crov napisał(a): Wiedzmin jako gra powinien zrobić dwie rzeczy: albo urozmaicic rozgrywke...
Czyli...?

(28-12-2016, 08:33)Crov napisał(a): ...albo ją skondensowac.
Tak jak w grze ".........."?

(28-12-2016, 08:33)Crov napisał(a): Jazda na koniu jest generalnie nudna i powtarzalna
Więc napisz jak według ciebie powinna wyglądać jazda konno by nie być nudną i powtarzalną. Lewitacja? Włączanie dodatkowego napędu rakietowego? Koń miałby wypuszczać z tyłka i zostawiać za sobą promień-blokadę na wzór TRONa? Pytam całkowicie serio, bo ja na dźwięk słów "jazda konna" mam w głowie dość precyzyjny obraz tego na czym to polega i dokładnie tego dostarcza mi gra, podobnie jak wspomniane tu kilka razy Red Dead Redemption.

(28-12-2016, 08:33)Crov napisał(a): tropienie i "śledztwa" są nudne i powtarzalne (bo ograniczają się do tego samego i jedynie aktywowania skryptów), walka wyglada w 80% tak samo
Dokładnie tak jak w GTA. Grałeś? Bo z tego co piszesz mam wrażenie, że nie. No chyba że znowu coś sobie dopowiadam i GTA jest przykładem zróżnicowanej rozgrywki tylko jeśli chodzi o samo jeżdżenie.

Po systemie walki oczekiwałbym tylko, by była tak płynna jak w Batmanach / Cieniu Mordoru, ale nie narzekam. Już sam fakt konieczności dopasowywania taktyki do przeciwnika i ilość kombinacji jakie daje połączenie mieczy, toporów, pałek, kuszy oraz zaklęć czyni walkę ciekawą i często bardzo wymagającą. No, przynajmniej teraz (10 poziom), nie wiem jak później.

(28-12-2016, 08:33)Crov napisał(a): Nie wiem jak to sie stalo, ze ty w glowie widzisz w moich postach argument "to źle, ze sie w grze jezdzi na koniu", skoro wyszlismy od argumentu "w Wiedzminie robi sie ciagle to samo" vs Twoje "mozna napisac, ze w kazdej grze sie robi to samo".

Wiec tlumacze: to samo w Wiedzminie zawsze wyglada tak samo, wyłączając małą część starć.
To samo w GTA zawsze wygląda tak samo.

Urozmaicona sceneria =/= urozmaicona rozgrywka skoro wszystko sprowadza się do dokładnie tego samego: trzymania gazu + skręcania / chowania się za osłoną + strzelania. Jeśli powtarzalne do wyrzygania GTA sprawia ci większą frajdę niż Wiedźmin, to super, ale nie musisz kreować fałszywego obrazu tej pierwszej gry by dopiec tej drugiej. Stać cię na więcej.

(28-12-2016, 08:33)Crov napisał(a): Logicznym jest, ze w moim poscie nie chodzi o to by robic akrobacje na koniu (LOL), tylko o to, że podroze konne nie są tak urozmaicone jak mogą być urozmaicone jazdy autem w GTA.
Stary, ale po co stwierdzasz oczywistość pt. "jazda konno nie jest tak urozmaicona jak jazda ponad dwustoma różnymi samochodami"? Nie potrzebuję twoich mądrości by wiedzieć jakie są różnice w gameplayu / mechanice / stylistyce / klimacie między współczesną grą akcji a RPGiem fantasy.

Zestawianie ze sobą dwóch nie dających się w żaden sposób porównać gier i ich konkretnych elementów takich jak np. podróżowanie NIE wykazuje wyższości jednej gry nad drugą ani większego urozmaicenia rozgrywki w jednej z nich, ponieważ ja też mogę ci podać przykłady urozmaiconych aspektów Wiedźmina które w GTA w ogóle nie występują, albo są w sumie nie wiadomo po co (paseczki umiejętności), tylko nie wiem po co miałbym to robić.

(28-12-2016, 08:33)Crov napisał(a): W GTA jazda autem to przyjemność nie tylko, dlatego że można podziwiac ładnie wygenerowane krajobrazy, ale dlatego że rozgrywka jest też przyjemna.
Rozgrywka w obu tych grach może być przyjemna, dla kogoś innego może nie być przyjemna w żadnej z nich, albo będzie przyjemna tylko we Wiedźminie. Widzisz? Zaraziłeś mnie pisaniem oczywistości. Idę sporządzić olej przeciwko crovowatym.

Odpowiedz
Apropo Gwinta. Gra ktoś z Was w betę wersji standalone? Bardzo przyjemna i uzależniająca rzecz.  Po pierwszym spróbowaniu było "fajnie, ale to jednak nie dla mnie takie mutliplayerowe karcianki. Poczekam na kampanię fabularną",  a obecnie, zwłaszcza po ostatnim patchu, jestem już tak wkręcony na sprawdzaniu różnych strategii, że musze sie ograniczać, bo mi spore kawały dnia ulatują na tę grę. Mechanicznie jest wyraznie lepiej i płynniej od wersji z Dzikiego Gonu, która i tak była już przyzwoita. Jednym z największych ficzerów wersji multiplayerowej jest to, że walka z żywym przeciwnikiem stawia większy nacisk na unikalny element gejmpleju Gwinta, który trochę się marnował na walce z AI, a mianowicie na kwestie pokerowego blefu.

Nie znam się na karciankach na tyle by stwierdzić jak niuanse gejmpleju i meta dostępnych strategii mają się do konkurencji, ale myślę, że spokojnie jest tu potancjał na tytuł, który obroni się sam, nawet jeżeli nie przebije popularnością molochów takich jak Hearthstone Blizzarda. Zwłaszcza w połączeniu z zapowiadaną kampanią fabualarną z widokiem izometrycznym, której jestem cholernie ciekaw. To zresztą jest główny motów, który powienien tę grę wyróżnić na tle konkurencji. To, oraz ogólne dążenie nie tylko do jak najlepszego wyszlifowania mechaniki, ale też właśnie do wyciśnięcia specyficznego klimatu świata poprzez dodatkowe walory produkcyjne. Bo jednak sporą przewagą jak Blizzard ma ze swoim Hearthstonem jest np. pewna kreatwyna wolność, wynikająca z popkulturowej różnorodności i zwariowanego stylu Warcrafta, w którym można umieścić wszystko, przez co gra stylistycznie wypełniona jest mnóstwem różnych smaczków wizualnych, których w Gwincie brak. Ktos mógły postawić pomiędzy Gwintem a Heathstonem znak równości, twierdząc, że obie gry przedstawiają różne, ale równe stylistyki, z Heathstonem skupiającym się na kolorowym popie, a Gwintem opartym na realizmie, przy czym to porównanie ni byłoby do konca sprawiedliwe. Bo w obecnej fomie ten sredniowieczny realizm Gwinta, nie jest jakoś szczególnie eksploatowany i sprowadza się jedynie do wyglądu kart i ich opisów. Hearthstone natomiast ma naprawdę nieograniczone pole do popisu. Redzi zapowiedzili różne fajne szczegóły do tej gry, więc zobaczymy jak to się rozwinie,

Z małych uwag co do bety:

- walory produkcyjne są naprawde dobre, ale wydaje mi się, że interfejs w obecnej formie jest trochę zbyt cukierkowato-przekombinowany. Zbyt "busy" jest to wszystko, za dużo niepotrzebnych, święcących pierdołek na planszy. Zastanawiam się czy nie lepiej byłoby pójść w kierunku "klimatycznym" i zrobić np. prostą, ale stylizowaną planszę, jak np. te zajebiste zestawy do kości z motywami Memento Mori z poprzednich Wiedzminów. Generalnie coś stylizowanego na karczmiano-średniowieczne klimaty, z różnymi opcjami, ale wciąż na tyle czytelne, by sprawdzało się w multiplayerze.

- beta cierpi na razie na lekki burdelek w opisie zasad mechaniki. Czasami nie do konca wiadomo jaka np. jest kolejnośc w liczeniu konkretnych efektów kart, co jest dodatkowo pogorszone przez bałagan jaki panuje w opisach efektów poszczególnych kart, gdzie sformułowanie zdań bywa nieścisłe, lub np. kompletnie różne dla takich samych efektów. Taki Magic The Gathering posiadał swoja własną gramatykę, która nie pozostawiała graczowi wątpliwości co do tego jak co działą.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
W to nie gram, ale grywam na imprezach ze znajomymi w wersję z fizycznymi kartami, z tym, że w 3-4 osoby, gdzie tym bardziej istotną decyzją jest to czy w danej rundzie spasować, czy też nie (i dać przeciwnikom wytracić karty na tłuczenie się między sobą).Wprowadziliśmy tylko jedną modyfikację polegająca na tym, że jesli jest więcej niż dwóch graczy to po każdej rundzie dobiera się tyle kart o ilu graczy jest więcej niż 2, bo w przeciwnym wypadku zaraz nie byłoby czym grać (gra na trzech zamiast 2-3 rundy może trwać 4, na czterech nawet 5). Jako gra "imprezowa" gwint sprawdza się wyśmienicie, nie zajmuje za duzo czasu jak inne karcianki czy planszówki, a zasady ma na tyle proste, że każdego można ich błyskawicznie nauczyć. Zaopatrzyłem się nawet w koszulki ochronne, coby rozlane piwo nie stanowiło zagrożenia dla kart.

Dodam jeszcze, że lepiej się gra całymi taliami, niż wybierając ilość kart jak w W3, bo większa ilośc kart niweluje przewagę talii Niflgaardu i Królestw wynikającą z posiadania szpiegów. Grając na całe talie nawet cieniarskimi Scoia'tael udało mi się ostatnio wygrać :)

Co do bety to jak na starcie zobaczyłem jaką chcieli wprowadzić modyfikację do szpiegów (która de facto zabijała jakikolwiek sens korzystania z tych kart) doszedłem do wniosku, że robią ją ludzie, którym logiczne myślenie jest obce i potem dalej nie śledziłem. Nie wiem jak to ostatecznie zrobili. W każdym razie nie interesuje mnie granie w wersję online, tylko fizyczne karty, a tych dla tej wersji chyba póki co nie planują (?)

Odpowiedz
A na przykład Final Fantasy XV robi to, co Wiedźmin, ale lepiej. Tzn. jazda przez gigantyczne pustkowia wciąż jest w chu nudna, ale już walka to poezja, a świat jest znacznie ciekawszy niż "generic medieval fantasy".

Nie chce mi się pisać tego, o czym już pisałem, więc zapraszam tutaj: http://puczynski.gadzetomania.pl/59157,recenzja-final-fantasy-xv-gra-roku :)

Nie napisałem tam tylko jednego: nie przeszkadza mi brak możliwości kreacji bohatera, który uwierał mnie w Wiedźminie. To pewnie zasługa tego, że mamy czwórkę koleżków od samego początku, więc ich reakcje są bardziej zróżnicowane - można się identyfikować nie tylko z głównym bohaterem.

Odpowiedz
(28-12-2016, 14:29)military napisał(a): A na przykład Final Fantasy XV robi to, co Wiedźmin, ale lepiej.
Nie tknąłbym kijem przez szmatę.

Odpowiedz
Not my problem.:)

Odpowiedz
Generic medieval fantasy? Nie wydaje mi się, żebyśmy mieli tak dużo wizji średniowiecza skąpanych w słowiańskim klimacie, który przecież jest w Wieśku bardzo wyczuwalny i odróżnia grę od zachodnich RPGów, żeby to określenie było na miejscu.

Odpowiedz
Tutaj nawet nie chodzi o słowiańską przyprawę (której wpływ moim zdaniem jest nieco przeceniany. Wbrew obiegowej opinii, Wiedzmin nadal jest w większym stopniu oparty na elementach zachodniej popkultury, niż na rzeczach stricte "polskich"), ale o to jak ten świat jest zrealizowany. Wiedzmin mógłby sobie w podstawach być nawet najbardziej generic fantasy na świcie (nie jest), ale tutaj w każdym najmniejszym nawet szczególe worldbuidlingu, od wyglądu rekwizytów, lokacji, ubiorów postaci, dialogów, smaczków fabularnych, flavour tekstu w dziennikach, wszystko wypełnione jest detalami i pewnym kulturowym, historycznym "kontekstem" (nie chodzi koniecznie o stricte słowiańskość), który sprawia, że to wszystko jest bogatsze. Które sprawia, że nawet najbardziej banalny element, wyglądający u podstaw jak coś co widzieliśmy w grach setki razy, ma to "coś" co go wyróżnia i sprawia, że wszystko wydaje się nie jedynie bardziej realistyczne, ale bardziej złożone, bardziej przemyślone, posiada więcej rzeczy, które są w stanie przykuć uwagę widza i sprawić by powiedział "o". W efekcie to wszystko łączy się w świat przedstawiony, który jest nie tylko nieporównywalnie bardziej przekonywujący jako autentyczne miejsce, które nie jest trzymane w kupie za pomocą jakiejś stylistycznej umowności i w którym bohaterowie żyją, a nie stanowią jedynie plastikowe atrapy. Ale też świat, który ze wszystkich stron atakuje widza detalami i niuansami na które może zwrócić uwagę i się zastanowić i które sprawiają, że świat ten nie jest nudny. 

Nie chce mi się za bardzo wdawać teraz w ten temat i trzaskać posty-ściany o konkretnych przykładach, bo dostaję flashbacków do kilkunastostronnicowej dyskusji o worldbildingu we Władcy, jaka kilka lat temu rozwineła się w temacie o Hobbicie. Może to jest po prostu coś co doceniają ludzie, którzy lubią i siedzą w tych klimatach i potrafią odróżnić dlaczego postać w skórzano-metalowym kostiumie w jednej grze wygląda głupio, tandetnie i generycznie, a pozornie podobna postać, ubrana w stylistycznie podobny, skórzano-metalowy strój w innej grze, jest zaprojektowana z głową i wypełniona rzeczami o których można by coś napisać. 
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Gieferg napisał(a):Zaczep strażników, postrasz ludzi będąc w ich sąsiedztwie albo wyciągnij na nich broń, ukradnij im coś sprzed nosa to zobaczymy czy jest "brak możliwości odczucia konsekwencji".
Gieferg, asie, uwielbiam Twoje wtrącenia do dyskusji. ;) Zaczep strażników, zobaczysz konsekwencje! ...Ale pozostale 95% swiata mozesz okrasc jak chcesz i pomachac im piąchą, i spoko, gra ma to gdzies. :)

(28-12-2016, 13:06)Mierzwiak napisał(a):
(28-12-2016, 08:33)Crov napisał(a): CO?! :D GDZIE JA NAPISAŁEM, ZE GTA JEST GRĄ SKONDENSOWANĄ, MIERZWIAK?! :D
A to przepraszam, błędnie założyłem że pisząc...

(27-12-2016, 21:50)Crov napisał(a): Napisalem ci, ze roznica polega m.in. na tym, że gra x trwa x razy krocej i jest bardziej skondensowana, a takze na tym, ze mechanika na ktorej sie opiera gra y jest zroznicowana.
...masz na myśli coś konkretnego (GTA, skoro cały czas je do Wiedźmina porównujesz), ale widzę że jednak tylko wesoło sobie teoretyzujesz.
Mierzwiak, napisałem "gra x" i "gra y", bo konkretne przykłady były omawiane przeciez wczesniej w konkretnym kontekscie. Pisales, ze o Call of Duty też mozna napisac, ze sie robi to samo. To napisalem, ze to dziala m.in. dlatego że jest bardziej skondensowane i skupione na fabule. Pisales, ze o GTA tez mozna napisac, ze się jezdzi tak samo. To napisalem, ze to dziala m.in. dlatego że rozgrywka podczas jazdy jest znacznie bardziej urozmaicona.

Cytat:Zapytam więc inaczej:

Czy możesz podać tytuł skondensowanej gry RPG z otwartym światem, która pokazałaby mi (jak i pokazała twórcom Wiedźmina) jak to powinno być zrobione?
Gothic jest dość skondensowany i ma otwarty świat. Ale jakie to ma znaczenie w dyskusji? Nota bene, dwójka Wiedzmina była dość skupiona na fabule i jednocześnie oparta na hubach, a nie otwartym swiecie, co tez bylo IMO bardzo dobrym rozwiazaniem dla gry, która tak duzy nacisk kladzie na scenariusz, a nie bycie placem zabaw czy symulacja.

Cytat:Stary, ale po co stwierdzasz oczywistość pt. "jazda konno nie jest tak urozmaicona jak jazda ponad dwustoma różnymi samochodami"? Nie potrzebuję twoich mądrości by wiedzieć jakie są różnice w gameplayu / mechanice / stylistyce / klimacie między współczesną grą akcji a RPGiem fantasy.
Pytasz jak urozmaicic rozgrywke, a potem denerwujesz sie, choc sam widzisz roznice? :) Wiec moze by ten element lepiej działal warto byloby zrobic to, co robia inne gry z podobnymi elementami? Moze dwiescie roznych rodzajow koni/"pojazdów" byloby dobrym sposobem na urozmaicenie? A moze ożywienie swiata byloby lepsze? A moze zmniejszenie swiata i wywalenie konia? A moze zwiekszenie przydatnosci konia? (Bo sam fakt, ze w jednym sie jezdzi tym, a w innym tym tez nie jest powodem - vide LA Noire, gdzie jazda po miescie to raczej nuda.)

Cytat:
(28-12-2016, 08:33)Crov napisał(a): tropienie i "śledztwa" są nudne i powtarzalne (bo ograniczają się do tego samego i jedynie aktywowania skryptów), walka wyglada w 80% tak samo
Dokładnie tak jak w GTA. Grałeś? Bo z tego co piszesz mam wrażenie, że nie. No chyba że znowu coś sobie dopowiadam i GTA jest przykładem zróżnicowanej rozgrywki tylko jeśli chodzi o samo jeżdżenie.
Przyznam, ze tutaj rece mi opadły i nie mam siły dalej odpisywac. :( Nie wiem dlaczego porownujesz cala gre Wiedzmin 3 z całą grą GTA, bo ja tego nie robiłem, tylko odnosilem sie do konkretnego elementu, jako przykladu tego, jak podobny i też wazny element rozgrywki mozna zrobic. Jesli juz to nalezaloby przeanalizowac mechaniki jakie te gry zawierają - tak, jak pisałem: jazda w GTA V nie jest zabawna tylko, dlatego że wciska się W i jedzie sie do przodu jakos przyjemniej niż w Wiedzminie 3. Po prostu ta jazda daje wiecej mozliwosci, co uzasadnia jej znaczenie w grze. Ale moze to jest kreowanie fałszywego obrazu gry. Rozdrabniac sie nad tym jak roznia sie GTA V i Wiedzmin 3 nie zamierzam, bo to raczej bez sensu calosciowo zestawiac je ze soba i nie chce znow byc posadzony o pisanie oczywistosc, bo np. stwierdze, ze diametralnie inaczej sie gra strzelajac bazuką w GTA V do helikopterów. ;)

Elo, elo.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Resident Evil (seria) Snappik 296 62,634 01-05-2026, 19:26
Ostatni post: Gladius
  Tomb Raider (seria) peju 186 37,840 18-03-2026, 20:55
Ostatni post: Rudy102
  Silent Hill - filmy (2006 / 2012) i seria gier Mierzwiak 456 83,147 13-02-2026, 14:45
Ostatni post: Paszczak
  Prince of Persia - seria gier military 31 10,418 30-01-2026, 11:18
Ostatni post: shamar
  Five Nights at Freddy's (seria) / FILM Lawrence 8 4,798 04-01-2026, 12:17
Ostatni post: OGPUEE
  Grand Theft Auto (seria) BezcelowyAlbatros 1,399 226,353 07-11-2025, 16:19
Ostatni post: shamar
  The Last of Ass - seria Red 2,510 305,941 29-09-2025, 16:17
Ostatni post: slepy51
  Metal Gear Solid (seria) Anielski_Pyl 151 38,253 21-08-2025, 19:55
Ostatni post: slepy51
  Uncharted (seria) simek 616 99,440 05-12-2024, 00:03
Ostatni post: Bartholomew
  Seria "Souls" i Bloodborne military 69 19,060 17-12-2019, 21:29
Ostatni post: patyczak



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości