Stały bywalec
Liczba postów: 13,408
Liczba wątków: 77
Film zdobył nagrodę Grand Jury w Sundance, na RT ma 94%. Siłą rzeczy musiałem się Winter's Bone zainteresować. Uwielbiam filmy, których akcja toczy się zimą.
Obraz jest do cna wychłodzony, posępny, wyjałowiony z radosnych kolorków. Do tego całość przyprawiono megaredneckowym klimatem i bożą realizacją. Zero jakichkolwiek jebutów montażowych w wykonaniu paralityka. Winter's Bone hipnotyzuje obrazem tak samo jak walec braci Coen, z tym, że tam mieliśmy El Paso, a tu zalesione, górzyste krajobrazy Missouri. Oczywiście nie jest to ten sam kaliber fabularny co powieść msitrza Mccarthy'ego, ale nie martwcie się - to nie jest lewacki dramat. Nie ma tu wątków stricte urzędniczych (poza dwiema, wymuszonymi scenkami), w których reżyserka wbija do głowy demokratyczne bzdurki dla dzieci. Tam gdzie trzeba fabuła robi zwrot w dobrą stronę, zostawia pesymistyczne blubranie "o jak mi źle, jak mi niedobrze" w tyle.
O czym to: 17-letnia Ree Dolly wychowuje młodsze rodzeństwo i opiekuje się chorą psychicznie, napakowaną drugami uspokajającymi matką. Pewnego dnia odwiedza ją lokalny szeryf, który informuje, iż jej stary zastawił w zamian długu ich dom, jeśli nie pojawi się na rozprawie sądowej wówczas cały dobytek przepadnie. Dziewczyna postanawia ojca odszukać, gdyż leży jej na sercu dobro rodziny, która i tak ledwo wiąże koniec z końcem. Już na starcie prywatnego śledztwa pojawiają się pierwsze kłopoty. Okazuje się, że ojczulek zamieszany był w tutejszą dilerkę metaamfetaminą, a sąsiedzi nie wykazują woli współpracy.
W skrócie: arcyklasyczna opowieść o starciu młodzieńczej ambicji podpartej tradycyjnym wychowaniem (dziewucha zna się na obsłudze broni) ze społecznym oporem. No i jest tajemnica :) Ale bez spojlerów. Dodam, że w ostatnich minutach film wbija 5 bieg i robi niemałe wrażenie. Jednak trzeba lubić takie senne klimaty zadupia. Co dodać? no, świetna gra aktorska Jennifer Lawrence. Gdzieś tam się przebija ewentualna nominacja do Oskara. Jeśli się uda - trzymam za nią kciuki. Należy się. Od dawna nie widziałem tak dojrzałego występu w wykonaniu nastolatki.
8/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
27-10-2010, 12:01
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Cytat:Oczywiście nie jest to ten sam kaliber fabularny co powieść msitrza Mccarthy'ego, ale nie martwcie się - to nie jest lewacki dramat. Nie ma tu wątków stricte urzędniczych (poza dwiema, wymuszonymi scenkami), w których reżyserka wbija do głowy demokratyczne bzdurki dla dzieci
Że co i gdzie?:)
Cytat:W skrócie: arcyklasyczna opowieść o starciu młodzieńczej ambicji podpartej tradycyjnym wychowaniem (dziewucha zna się na obsłudze broni) ze społecznym oporem.
Jakie 'tradycyjne' wychowanie i jaki 'społeczny opór'? Też mi 'tradycyjna' rodzina - ojciec siedzący za dragi i matka ze zresetowanym przez dragi mózgiem. Chyba, że masz na myśli walkę o swoje i ufanie tylko samej sobie. Społeczny opór? Po prostu determinacja. Czyli: "los mojego rodzeństwa jest ważniejszy od widzimisię ciotek i wujów".
A film jest świetny i mam nadzieję, że "postać 17-latki" (film to właściwie koncert Jennifer Lawrence) nie przesłoni niektórym... no, wiadomo.
Trajla:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=bE_X2pDRXyY[/youtube]
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
27-10-2010, 15:25
Stały bywalec
Liczba postów: 13,408
Liczba wątków: 77
Społeczny opór - miałem na myśli towarzystwo, które Ree spotyka na swojej drodze. Jakby nie patrzeć, jest ono oporne, konserwatywne.
Aż w końcu decydują się jej spuścić wpierdol :)
Tradycyjne wychowanie - Pewna obsługa broni, wartości patriotyczne (patrz - flaga USA przed domem), troska o rodzeństwo, survival. To wszystko składa się na mocny charakter bohaterki.
Że co i gdzie?:)
Scenka z poręczycielem majątkowym pod koniec - niepotrzebne przesłodzenie, do tego tekst "należą Ci się te pieniądze". Druga scenka to wizyta w wojsku kiedy ten mundurowy urzędas zabrania jej podpisać się pod dokumentem pozwalającym wcielić się w szereg armii.
Film jako takich wad nie ma, co najwyżej można dyskutować nad pojedynczymi kwasikami.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
27-10-2010, 18:52
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Snappik napisał(a):wartości patriotyczne (patrz - flaga USA przed domem)
W życiu bym się tego nie dopatrzyła
NIEWIELKIE SPOILERY (bo głupio się rozmawia w oknach)
Cytat:Scenka z poręczycielem majątkowym pod koniec - niepotrzebne przesłodzenie, do tego tekst "należą Ci się te pieniądze".
A co ty byś powiedział dziecku, które w ostatniej chwili nie straciło dachu nad głową?
Cytat:Druga scenka to wizyta w wojsku kiedy ten mundurowy urzędas zabrania jej podpisać się pod dokumentem pozwalającym wcielić się w szereg armii.
I to jest "lewicowy kwasik"? Pan w wojsku miał... co, uszanować wolną wolę 17-latki, która przyznała, że potrzebuje pieniędzy, by utrzymać chorą matkę i dwójkę młodszego rodzeństwa?? Poza tym do armii nie zaciągasz się ot-tak-se.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
29-10-2010, 14:29
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Scenka z wojskowym jak najbardziej spoko, wcale nie przesłodzona.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
29-10-2010, 15:48
Samurai Cop
Liczba postów: 4,396
Liczba wątków: 28
Snappik napisał(a):Tradycyjne wychowanie - Pewna obsługa broni, wartości patriotyczne (patrz - flaga USA przed domem), troska o rodzeństwo, survival. To wszystko składa się na mocny charakter bohaterki.
A ona w ogóle odebrała jakieś wychowanie? Obsługa broni wynika pewnie z tego, że już od dawna chciała wstąpić do armii (jedna z odwiedzanych postaci pyta się jej jak tam z wojskiem), a reszta z patologii jej rodziny.
No właśnie patologia jak na Śląsku z polskich filmów, a mimo to ogląda się ten film bardzo dobrze. Mimo typowo "gadanego" scenariusza i braku jakichś większych zwrotów akcji, Winter's Bone udaje się utrzymać zadowalające tempo (oczywiście jak na dramat o szarym świecie amerykańskiego zadupia). Ale nie liczy się tutaj tempo, bo te jest mimo wszystko dość powolne, ale aktorstwo.
Świetna Lawrence która powinna zostać zauważona przez Akademię (swoją drogą wygląda na to, że ona i Hoult ze Skinsów mogą ładnie pociągnąć młodą część aktorskiej ekipy X-Men: First Class), niewiele gorszy John Hawkes jako Teardrop. A niech będzie 8/10
29-10-2010, 18:04
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
Wymiękłem po 40 minutach. Mega usypiający film. Zresztą widziałem go już ze dwa lata temu tylko wtedy nazywał się "Frozen River". Właściwie odpaliłem go tylko po to, żeby przekonać się o co tyle szumu, ale podobnie jak w przypadku FR nie znam odpowiedzi.
15-12-2010, 23:30
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Czytam teraz Strażnika sadu McCarthy'ego i mam wrażenie, że Debra Granik musiała się kiedyś w McCarthym zaczytywać. Podobny flow.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
25-12-2010, 14:29
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,402
Liczba wątków: 67
Hands down - jak dla mnie mega film!
Klimat - można ciąć nożem albo, nomen omen, siekierą, piłą łańcuchową albo przecinakiem (jak ktoś posiada).
Aktorsko - niby nic wielkiego, ale jednak wszystkie kreacje są mega dobrze zagrane. Lawrence wypada naprawdę ok, ale zmiażdżył mnie kompletnie John Hawkes, który dosłownie rozsadza ekran i wszystkie sceny z nim są po prostu kozackie.
Fabuła - niby prosta i banalna, ale jednak zapodana z werwem i napięciem, choć dzieje się niewiele.
Niby jest parę zgrzytów do których można się przyczepić, ale po co? Jak dla mnie jeden z filmów roku - 9/10
25-12-2010, 15:48
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Szaman napisał(a):A ona w ogóle odebrała jakieś wychowanie?
dziewczyna była lepiej wychowana niż niektórzy, co "odebrali wychowanie".
świetny film. bez brania na litość widza w stylu cyganek pod kościołem, pokazujących głodne dzieci (idę o zakład, że za litowanie się byłby od Ree strzał w pysk). czasami lubię sobie obejrzeć dobrego snuja, w którym "nic się nie dzieje".
<ok>
26-12-2010, 03:06
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
No, to jest zajebisty snuj, ale taki w stylu wczesnego McCarthy'ego (jak Strażnik sadu i Dziecię boże, bo potem chyba przyśpieszył trochę?).
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
26-12-2010, 13:00
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Sa dobre snuje i zle snuje, a Winter's Bone nalezy do tych drugich. Imponowala mi postawa, determinacja i dojrzalosc glownej bohaterki, ale film ciagnie sie jak flaki z olejem, a napiecia w nim tyle, co nic. Art, dlaczego sadzilas, ze to mi sie spodoba? I w jaki sposob Winter's Bone jest podobny do NCFOM?
27-12-2010, 00:30
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
też chciałbym poznać odpowiedź na to pytanie. nawet Snappik jako podtytuł wątku umieścił "NCFON dla kobiet".
27-12-2010, 02:42
Stały bywalec
Liczba postów: 13,408
Liczba wątków: 77
Zapomniałeś dodać na końcu cytatu -> ;)
Oba filmy w moim mniemaniu mają kilka cech wspólnych:
- niemal wymarły krajobraz (tam palące słońce El Paso, tu chłód lasów Missouri)
- redneckowy klimat
- bohater historii nie może liczyć na pomoc (Moss spier... gdzie się tylko dało, a dziewczynę zbywają nawet sąsiedzi)
- w obu filmach pojawia się wątek handlu narkotykami
- zarówno Moss jak i dziewczyna umieją posługiwać się bronią
- obie historie pokazują bezsilność organów prawa wobec przemocy (tam był Anton, tu mamy lokalną społeczność)
- zarówno dziewczyna jak i Moss dostają odpowiedni "wycisk" i to nawet na tym samym etapie fabuły
Nie piszę, że te dwa filmy są sobie równe. Gdy oglądałem Winter's Bone w oczy rzuciło mi się kilka podobieństw do dzieła Coenów i tyle. Stąd ten uśmieszek.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
27-12-2010, 11:58
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Snappik, uzywajac tak wykoncpypowanych i odleglych cech wspolnych, wydaje mi sie, ze nawet Legalna Blondynke potrafilbym do NCFOM porownac. ;)
27-12-2010, 12:10
Stały bywalec
Liczba postów: 13,408
Liczba wątków: 77
i Klan i Pierwsza Miłość...tak wiem. Ale odwalcie się już. :mrgreen:
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
27-12-2010, 12:18
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Jakuzzi napisał(a):Art, dlaczego sadzilas, ze to mi sie spodoba?
Z takich powodów, z jakich podobał się Mentalowi :)
Snappik napisał(a):- zarówno Moss jak i dziewczyna umieją posługiwać się bronią
Wybacz, ale lol :)
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
27-12-2010, 12:23
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Tylko ze Mental tak naprawde nie wyjasnil, dlaczego mu sie ten film podoba.
27-12-2010, 12:27
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Ja tam wiem, bo uważnie czytam posty Mentala :D
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
27-12-2010, 12:29
Stały bywalec
Liczba postów: 13,408
Liczba wątków: 77
Artemis napisał(a):Snappik napisał(a):- zarówno Moss jak i dziewczyna umieją posługiwać się bronią
Wybacz, ale lol :)
Lol, bo?
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
27-12-2010, 12:31
|