15-12-2020, 14:06
|
Wonder Woman 1984 (2020)
|
|
88% przy 60 recenzjach na pomidorach, w wielkim skrócie, śmiesznie, kolorowo i fajowo, takie standardowe gadanie jak przy marvelach.
15-12-2020, 20:37
Grace już pisała, że poszli tutaj Full Donner mode + wygląda na to, że i u krytyków odbiór gorszy niż w przypadku średniej jedynki = smuteczek :(
No, ale to było do przewidzenia. Obejrzę, ale oczekiwania gdzieś bliskie zeru. Naprawdę wolałbym żeby WB nie czekało na Jenkins i zrobiło WW3 bez niej. Choć szanse pewnie marne. Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
15-12-2020, 20:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-12-2020, 20:45 przez zombie001.)
Mnie też już przeszło, obejrzałem parę klipów i sceny akcji są bardzo słabe w porównaniu z pierwszą częścią, gdzie wszystko wyglądało stylistycznie jak u Snydera, czyli dynamicznie i estetycznie, a teraz to bardziej no... Donnerowsko? Rzucanie tiarą i ten bieg...
Sam nie wiem, tak czy inaczej, mam zamiar obejrzeć, ale to już tak bardziej żeby zwyczajnie odhaczyć. 15-12-2020, 20:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-12-2020, 20:52 przez marsgrey21.)
Też mnie nie grzeje ten film. Pewnie obejrzę ale jak będzie dobra jakość w sieci bo do kina iść mi się nie chce.
15-12-2020, 21:04
E. Krytycy to do dzisiaj się nie połapali o co chodzi w części pierwszej :D
Film sam w sobie może nie być zbyt ciekawy, ale będzie konstruować postać która odgrywa w universum dużą rolę i będzie etapem do "prawdziwej Wonder Woman". Pewnie się skuszę :p 15-12-2020, 22:23 To otwarcie wykazuje podejrzane podobieństwo do porannej zawartości muszli klozetowej Patty Jenkins. Na tym etapie jedyne co choć trochę mnie interesuje to Lord Pascala. 16-12-2020, 00:16
To jest początek filmu? Taki ujowy z lekka
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 16-12-2020, 02:43
Próbowałem obejrzeć WW84 i całkowicie mnie odrzuciło, nie wiem nawet czy obejrzę to do końca, bo czytam opinie ludzi i coraz bardziej tracę zapał do tego i nawet nie jestem zły bo przez przekładanie premiery tyle razy i tak miałem wrażenie jakbym już ten film obejrzał i o nim zapomniał.
WW84 wygląda zarówno stylistycznie jak i narracyjnie "starzej" niż filmy superbohaterskie z wczesnych lat 2000 i jeśli to miał być ukłon w stronę serialu z lat 70 to był to chybiony pomysł. 26-12-2020, 09:04 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-12-2020, 09:20 przez marsgrey21.)
To ja się wypowiem - pierwsza część była fajnym filmem. Tylko tyle, takie 6/10. Druga część jednak... och jej. WW84 po chuju fest, główny zły to turbokapitalista typu "i want more" i tyle, Cheetah zmarnowana bardziej niż można to sobie wyobrazić, Gal Gadot urocza jak zwykle, lata osiemdziesiąte to zwyczajny i nieudany nostalgia bait, cameo na końcu fajne i sympatyczne, tak szeroko reklamowana złota zbroja okazała się być totalnie do dupy, film niesie tylko Wiig i Pine. 4/10. Te dwie i pół godziny wloką się niemiłosiernie.
26-12-2020, 17:01
Czyli takie Catwoman XXI wieku
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 26-12-2020, 17:48
A, jeszcze jedno! Tu jest zaskakująco mało Wonder Woman i akcji. Prologu na wyspie nie liczę, bo tam jest mała Diana, więc zostaje akcja w centrum handlowym, akcja na drodze na pustyni, akcja w Białym Domu i akcja na jakieś z dupy wyjętej wyspie, trwająca skandalicznie krótko. Jakoś takie to... bez emocji. A jak się pojawiają emocje, to trochę żenada się pojawia... gdyby tylko było to w klimatach wesołego campu, jak na początku filmu...
26-12-2020, 19:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-12-2020, 19:13 przez raven.second.)
Ten film w ogóle jest dziwny pod względem montażu i efektów, oni mieli przecież tyle czasu by to wszystko ogarnąć, a momentami prezentuje się to jak Josstice League po miesiącu dokrętek.
26-12-2020, 19:17
Ja mam taką teorię, że więcej czasu wcale nie sprawia, że film będzie lepszy :) Idę o zakład, że w Diunie, pomimo przełożenia o prawie rok, będzie sporo niedorobionych efektów specjalnych na które będziemy narzekać.
26-12-2020, 19:42
Kolorki, uśmiech Gadotki i wciśnięty na siłę Pine próbujący ratować ten burdel.
Reszta to niby snuj-hołd dla chujowych Supermanów, ale to jednak bardziej taki "The Amazing Spider-Man 2", ale bez kokainowej otoczki maskującej kretyński scenariusz. 5 godzinny czas trwania też tutaj nie pomaga. Wynudziłem się na tym strasznie. 26-12-2020, 20:47
Już to pisałeś. Kilka godzin temu
(26-12-2020, 18:39)Corn napisał(a): Catwoman jest filmem z XXI wiekuTo była przenośnia. No i zgrabnie to wygląda
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 26-12-2020, 21:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-12-2020, 21:23 przez shamar.)
Podobało mi się o wiele bardziej od jedynki. Film długi ale się nie dłuży. Jest kolorowo, fajnie, przyjemnie, Gadot super, Pine super ale jego powrót jest głupi, Wiig świetna mimo że to klisza Seliny Kyle i Poison Ivy. Pascal też spoko. Ogólnie fabuła jest głupia jak but, ale zacząłem się nudzić dopiero na finale, więc nie narzekam. 7/10, nigdy więcej do tego nie wrócę xd.
Pine ma świetny fryz. 27-12-2020, 01:04 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Birds of Prey (And the Fantabulous Emancipation of One Harley Quinn) (2020) | Juby | 233 | 49,670 |
10-12-2023, 23:00 Ostatni post: Rozgdz |
|
| Wonder Woman (2017) | zombie001 | 787 | 120,370 |
29-11-2023, 22:33 Ostatni post: Mefisto |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |
Spoiler





