X (2022)
#1

X (2022, Ti West). Końcówka lat siedemdziesiątych, Teksas. Ziomki z branży erotycznej chcą nakręcić ambitnego pornusa, zarobić na rozwkitającym rynku i zdobyć sławę - celem zaoszczędzenia kasy jadą na jakieś zadupie, gdzie producent wynajął mała chatkę. Właściciel ziemi prosi tylko o dyskrecję i spokój, bo ma chorą żonę. Nie wie, co naprawdę ekipa chce robić. To chyba najlepszy slasher z ostatnich lat, zawierający wszystko to, co jest najważniejszy w takim kinie: przemoc, krew, flaki, mordy, postaci którym albo się kibicuje albo których się nienawidzi, niegłupią fabułę, dobrego mordercę, fajne miejsce oraz klimat.

I tyle. Nic więcej nie powiem, nie napiszę, bo nie warto, to trzeba zobaczyć na własne oczy. Film jest banalnie wręcz prosty, odhacza chyba wszystkie klisze związane ze slasherami, ale robi to naprawdę sprawnie, dobrze, bez kija w dupie, przesady czy hehe paczcie jakie meta hehe jak Halloween, Scream czy ostatnia Teksańska Masakra. Gdy ma być krwawo, jest krwawo. Gdy mają być cycki, są cycki. Gdy ma być atmosfera grozy, jest dostatecznie creepy. Klimat teksaskiego zadupia sprzed pół wieku też swoje robi - słoneczko świeci, w trawie cykają świerszcze i inne robaczki, na poboczu leży rozjechana przez ciężarówkę krowa, z telewizorów huczy jakiś kaznodzieja. Tyle. Czego chcieć więcej od horroru?

Pół filmu to jakieś wprowadzenie, zapoznanie się ze wszystkim, budowanie napięcia a reszta to właśnie nieskrępowana niczym masakra - spokojnie, metodycznie odhaczane są kolejne ofiary. Jatka jest soczysta, krwawa, brutalna i może wydawać się absurdalna, to jednak trzeba wziąć poprawkę, że wszystkie zgony są z zaskoczenia, nagle, niespodziewanie, szybko, a ofiary, cóż… popiły sobie, poćpały :) Jestem bardziej niż zadowolony, a wyjaśnienie dlaczego tak się dzieje, też kupuję bez żadnego “ale”. Jest lepsze niż czekanie kilkadziesiąt lat aż “dawny” wróg znowu zacznie mordować, albo komuś coś odpierdoli i zacznie powtarzać mordy sprzed lat, czy coś podobnego. Taki powiew świeżości, o.

Postacie, tj. aktoreczki porno i reszta ekipy, są naprawdę fajne, sympatyczne, nie są obojętne - reżyser/operator (długowłosy okularnik zafascynowany kinem), jego panna odpowiedzialna za dźwięk (typowa szara myszka), dwie aktoreczki (blondynka i brunetka), jeden aktor (czarny z wielkim kutasem) oraz producent (chciwy kapitalista), stare małżeństwo wynajmujące dom… wszystko gra i huczy jak powinno. No, początkowo ciężko się przyzwyczaić do niemal nieistniejących brwi jednej z panienek xD Sposób w jaki giną też jest w porządku. Bez zbędnego kombinowania, za to z właściwą dla slashera dawką brutalności.

8/10, polecam.
[Obrazek: X-2022-plakat-filmen.jpg]

Odpowiedz
#2
Scena z Don't Fear The Reaper to małe arcydzieło, reszta filmu też bardzo spoko, mogę się podpisać pod opinią ravena i również polecam. Najlepszy film Westa obok House of the Devil.

Odpowiedz
#3
Klimatem mocno mi to podchodzi pod oryginalną Teksańską Masakre czyli to co lubie, trzeba będzie obcykać

Odpowiedz
#4
raven.second napisał(a):Czego chcieć więcej od horroru?

Żeby się e w połowie nie zamieniał z bardzo fajnego formalnie (piękne zdjęcia, pomysłowy montaz) survival/slaszera w parodie podgatunku dla ułomnych?

Totalnie nie rozumiem, po kiego Ti West wymyślił sobie, że fajnym pomysłem będzie ucharakteryzowanie normalnych aktorów (plus Mia Goth bezsensownie gra dwie role; tzn. wiem że będzie prequel z nią w roli głównej ale nadal nie widzę potrzeby, by grała stara babę) na starych dziadow, ktorzy wglądają jak z jakiejś mało śmiesznej komedii Eddy'ego Murphy'ego albo innego "Prometeusza", co totalnie psuje w pewnym momencie skrzętnie budowany nastroj grozy i niepokoju i zamienia film w festiwal głupkowatego puszczania oka do widza lubiącego tworczosc Tobe'a Hoopera (wiekszosc obrazka to list milosny do "Texas Chainsaw" i "Eaten Alive"). Dodatkowo nie jestem w stanie wybaczyć , gdy ktoś przez 3/4 filmu tizuje atak krokodyla i kończy tak jak kończy, czyli CGI rozmazanym czymś na ekranie.

Obowiązkowo mamy też współczesny przekaz i próbę wytknięcia hipokryzji jednego z bohaterów (szkoda mi się typa zrobiło) przy jednoczesnym zaznaczeniu, że baba wiadomo, kobieta wyzwolona to niech sobie skiknie na murzyńskiego donga a ty się typie przyglądaj. Obrzydliwe.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
#5
Cytat:ucharakteryzowanie normalnych aktorow na starych dziadow,
No, to bolało. Ogólnie bawiłem się jednak na tyle dobrze, że machnąłem ręką.

Odpowiedz
#6
No a mnie to totalnie zepsuło film, który gdyby nie ten bezsensowny pomysł, byłyby całkiem przyzwoity, bo tak jak pisałem, formalnie (zdjęcia plus montaż) to jest perełka. A tak niestety dostajemy takiego trochę potworka, który w pewnym momencie niebezpiecznie zaczyna nakurwiac pomyslami rodem z pazdzierzy typu nasz rodzimy "W lesie dziś nie zaśnie nikt" część druga i zmuszeni jesteśmy oglądać cringowe
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
#7
dla mnie masakra, coś pięknego, jestem ukontentowany - 9/10

Odpowiedz
#8
Durny tytuł, nie ma jak go znaleźć wyszukiwarką :P

Dobre, jako ktoś, kto na wszelakich slasherach przysypia, wyłącza w połowie a zazwyczaj nawet nie próbuje oglądać, jestem nadzwyczaj zadowolony. Nic szałowego, ale jest klimat, ogląda się dobrze i nie ma czegoś takiego, że nagle wyskakują z czymś, po czym mam tylko ochotę machnąć ręką i powiedzieć "panie, idź pan w ch..." jak to było choćby z daremną Wiedźmą Eggersa. Fajny był motyw z tym, co się stało z dziadkiem :)

Zakończenie, z którego w sumie wynika, że
też dobre.

7, może nawet będzie 8/10 jak powtórka dobrze wejdzie, a sam fakt, że tego typu film ma u mnie szanse (i to całkiem spore) na powtórkę to jest prawdziwy ewenement.

Odpowiedz
#9
Ja wczoraj obejrzałem i podobało mi się, ale bez żadnych hurraoptymizmów typu "najlepszy horror ostatnich lat" itd. Bardzo fajny slasher od strony formalnej - zdjęcia, muzyka i montaż, który wydaje mi się najmocniejszym punktem całego "X". Rozumiem jednak też ludzi, którzy mocno jarają się tym tytułem. W zalewie tych wszystkich prequeli, sequeli, rebootów jest to coś innego, chociaż nadal podane w kliszy gatunku. Ja daję mocne 6/10, byłoby wyżej, ale jakoś ostatnie 20-30 minut totalnie po mnie spłynęło.

Z nowszych horrorów, co prawda nie slasherów, to zdecydowanie bardziej podobał mi się "Relic" z 2020 roku oraz "Censor" z 2021 roku (@Gieferg to powinieneś sobie obejrzeć).

Odpowiedz
#10
Nie wiem skąd te pozytywne recenzje. Toż to najzwyklejszy przeciętniak. Taka "Teksańska masakra" spotyka "Wrong Turn" (i pewnie jeszcze coś co zapomniałem lub nie widziałem).

Najzabawniejsze jest, że najbardziej zaskoczyła/przestraszyła mnie scena z "jump scarem" ale podanym naprawdę dobrze.
Ogólnie film bardziej brzydzi niż straszy a w okolicach 3/4 jest po prostu sztampowy i nudny.

5/10 bo

PS: Ty tam wyżej: temat jest już oznaczony jako spoilerowy?
Bo ja bym się wkurwił gdybym przeczytał to wcześniej.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#11
dawanie temu filmowi tak niskiej oceny to duza krzywda. Za sam retro feeling, liczne nawiazania i wielokrotne puszczanie oczka do widzow (do Wrong Turn zadnego nie zauwazylem), kadry i ujecia, energie i polot, nalezy sie wiecej niz 5/10. ok - moje spojrzenie moze byc skrzywione, bo mam zajoba na punkcie horrorow (bardziej czytanych niz ogladanych) i dla mnie pojawienie sie takiego filmu to duze wydarzenie.

Odpowiedz
#12
(05-05-2022, 02:47)shamar napisał(a): PS: Ty tam wyżej: temat jest już oznaczony jako spoilerowy?
Bo ja bym się wkurwił gdybym przeczytał to wcześniej.

W takim razie żałuję, że go nie zobaczyłeś.

Odpowiedz
#13
Cytat:Taka "Teksańska masakra" spotyka "Wrong Turn" (i pewnie jeszcze coś co zapomniałem lub nie widziałem).
Patrząc na ostatnie slashery, to X jest o kilka klas wyżej pod każdym kątem. Wygląda lepiej, jest lepiej zmontowany, lepiej brzmi, jest lepiej zagrany, nawet fabuła nie jest tak głupia jak w ostatniej Masakrze czy Krzyku, nie wspominając już o Halloween.

Odpowiedz
#14
O mój Boże, jak ja bym chciał aby Masakra, Krzyk i Halloween dostały "low budget treatment", gdzie liczyłaby się atmosfera i fabuła, bez nostalgii, przesadnego budżetu i "gwiazd", aczkolwiek w wypadku Krzyku bym to wybaczył, bo oryginalne postacie są sercem serii, ale i tak już to zjebali w ostatniej części.

Niestety dzisiaj wszystko musi być dla wszystkich i za każdym razem jak coś idzie w mainstream to momentalnie zostaje to naznaczone jako szrot.

Odpowiedz
#15
(05-05-2022, 08:24)streamus napisał(a): dawanie temu filmowi tak niskiej oceny to duza krzywda. Za sam retro feeling, liczne nawiazania i wielokrotne puszczanie oczka do widzow (do Wrong Turn zadnego nie zauwazylem), kadry i ujecia, energie i polot, nalezy sie wiecej niz 5/10. ok - moje spojrzenie moze byc skrzywione, bo mam zajoba na punkcie horrorow (bardziej czytanych niz ogladanych) i dla mnie pojawienie sie takiego filmu to duze wydarzenie.

Nie ma czegoś takiego jak: "należy się". To nie dyktatura.
A 5/10 to wyjątkowo wysoka ocena jak u mnie.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#16
Dla mnie film bardziej interesujący niż inne w tym gatunku, bo tych innych w tym gatunku przeważnie nie mam nawet najmniejszej ochoty obejrzeć, nawet przez zwiastun nie zawsze przebrnę, a od tych wszystkich nadprzyrodzonych morderców nie-do-zajebania, Jasonów i innych lederfejsów chce mi się rzygać. Tutaj mamy w roli killerów
. Jak dla mnie bomba.

A czy jest wtórny to nie wiem, bo filmów wobec których mogłby być nie chciało mi się oglądać.

Odpowiedz
#17
Jest wtórny. Nie proponuje niczego nowego.
Tu mają tylko inną motywację.
A scena, która najbardziej mnie zaskoczyła to była ta banalna kiedy dziewczyna ucieka z tego domku. Autentycznie wtedy podskoczyłem w fotelu.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#18
(05-05-2022, 11:08)shamar napisał(a): Jest wtórny. Nie proponuje niczego nowego.

Ale czego Ty oczekujesz od slashera? To taki gatunek, że po prostu będzie bazował na tych samych schematach i koła na nowo nikt nie odkryje.

Można jedynie bawić się formą i stroną formalną, a tutaj twórcy przecież to robią - chociażby poprzez znakomity montaż.

Druga sprawa - fajnie zobaczyć bohaterów trochę w starym stylu, gdzie poprzez umiejscowienie akcji w takich czasach nie ma tego julkopierdnego pieprzenia. Jasne, mamy postacie uber silnych lasek, co to są mega niezależne i same o sobie decydują, ale jak zestawimy to z ostatnią "Teksańską" to mamy coś... kurła świeżego w dzisiejszym kinie :D

Odpowiedz
#19
Jak nowe? To po prostu slasher w starym stylu. Albo inaczej: udający slasher w starym stylu.

Oglądam regularnie stare horrory i no... nie robi na mnie wrażenia "oldskulowy klimat".
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#20
To po chui oglądasz?

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Nope (2022) reż. Jordan Peele Pelivaron 52 7,140 03-11-2024, 21:46
Ostatni post: Bucho
  Men (2022) reż. Alex Garland Pelivaron 16 1,461 08-09-2022, 23:56
Ostatni post: shamar



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości