Zwykle nie śledzę rozdań żadnych polskich nagród, tym razem też obserwuję piąte przez dziesiąte, ale skandaliczna otoczka ZL przyciąga uwagę. Otóż jest skandal, bo nagrodzono film, jakich - tu cytat z jakiegoś krytyka, nazwiska nie pamiętam - "Rosjanie i Amerykanie nakręcili na pęczki". A Sobolewski ubolewa, że - i tutaj cytat miesiąca: "nagrodzono prowincjonalny wyciskacz łez, który odpowiada na hasło: róbmy kino dla ludzi!". Przecież powinno się robić kino dla robotów. A przynajmniej dla krytyków.
Ciekawa sprawa, jak poczytam to może jeszcze przytoczę jakieś fajne wypowiedzi.
EDIT:
Skandal polega dokładnie na tym, że nagrodzono film dla głupich ludzi którzy nie myślą, podczas gdy można było nagrodzić film którego nikt nie rozumie. I teraz jurorzy wycofują się ze swoich głosów, co może doprowadzić do wycofania nagrody.
Fajny komentarz pod artykulem, autor(ka) - toja3003:
"Mnie nie interesują rozgrywki jurorów i teorie o
funkcjach "opiekuńczo-pielęgnacyjno-mecenasowskich" połączonych
z "wczaso-kurso-konferencjami-warsztatami" dla młodych,
dynamicznych, dobrze zapowiadających się artystów po 70-tce bez
sukcesów."
Ciekawa sprawa, jak poczytam to może jeszcze przytoczę jakieś fajne wypowiedzi.
EDIT:
Skandal polega dokładnie na tym, że nagrodzono film dla głupich ludzi którzy nie myślą, podczas gdy można było nagrodzić film którego nikt nie rozumie. I teraz jurorzy wycofują się ze swoich głosów, co może doprowadzić do wycofania nagrody.
Fajny komentarz pod artykulem, autor(ka) - toja3003:
"Mnie nie interesują rozgrywki jurorów i teorie o
funkcjach "opiekuńczo-pielęgnacyjno-mecenasowskich" połączonych
z "wczaso-kurso-konferencjami-warsztatami" dla młodych,
dynamicznych, dobrze zapowiadających się artystów po 70-tce bez
sukcesów."
28-09-2008, 19:19







