Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
W "Nowosciach na stronie" przedstawilem pomysl - a Mierzwiak na niego przystal - grupowego stworzenia tekstu "50 prawd o AVP". Ale to by bylo za latwe, no i ograniczone do jednego tylko filmu, wiec doszedlem do wniosku, ze lepsze beda prawdy o tych gatunkach ogolnie. Wpisujcie tu wszystko, co zdolacie wylapac ze wszystkich filmow z obu serii (wlasciwie to z trzech serii). Przy kazdym punkcie podawajcie w nawiasie,z ktorego filmu pochodzi znajdzka. Potem zbierzemy calosc, zrobimy odsiew i wybierzemy 50 prawd o Obcych i Predatorach - bedzie niezly tekst na stronke. ;)
Zaczne. Na razie o Obcych.
1. Obcy to istota zywiaca sie powietrzem i pusta w srodku. Niewazne, czy rosnie dziesiec minut czy dziesiec godzin, nie potrzebuje absolutnie niczego, zeby powiekszyc swoja objetosc o jakies 5000%. No i kiedy uczepi sie nogi kobiety zasysanej do prozni, nie stanowi wlasciwie zadnego ciezaru. Wniosek: albo Obcy to wydmuszka, albo jest wypelniony jakims lekkim gazem. (A1, A2, AVP)
2. Jaja Obcego potrafia materializowac sie z powietrza. Niby ich nie bylo, a nagle sa, do tego nie wiadomo ile. (A3)
3. Jaja Obcego potrafia same sie przemieszczac i najwyrazniej takze skakac - czasem bywaja znajdowane na suficie. Nie ma innego wytlumaczenia, skad wzielo sie jajo pol metra nad kapsula ratunkowa Ripley. Gdyby umiescila je tam Krolowa, Ripley raczej zauwazylaby metrowej wielkosci morderczy przedmiot zanim weszla do kapsuly. Wniosek: jaja Obcych maja nozki niczym Bagaz Rincewinda w serii Discworld. (A3)
4. Uszkodzenie nogi statku kosmicznego powoduje pozar na mostku. (A1) Analogicznie: w dzisiejszych samochodach kierownica powinna wybuchac po przebiciu opony.
11-03-2008, 13:44
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Predator oslizglymi i brudnymi lapami, pelnymi zarazkow i bakterii z obcego mu srodowiska, opatruje sobie noge. Jak widac, na planecie Lowcow nie istnieje pojecie "zakażenia".
Bloto jest w stanie zamaskowac ludzkie cieplo w termografie.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
11-03-2008, 15:16
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Z ostatnim sie nie zgodze, tzn. podwaze miejsce tej "prawdy" tutaj. Rownie dobrze mozesz powiedziec, ze jesli masakrycznie morderczy kosmici zaatakuja ziemska, superzmechanizowana, ultranowoczesna kolonie, to wysyla sie tam malutki oddzial niezdyscyplinowanych zolnierzy. Takie zalozenie filmu i juz.
11-03-2008, 15:41
Dirty Harry
Liczba postów: 284
Liczba wątków: 0
Krew obcych ma dziwne właściwości (zakładając że Christie w A:R został ochlapany krwią). Niewielka ilość potrafi przepalić kilka pokładów na statku kosmicznym, innym razem wywołać jedynie poparzenia twarzy.
(A1, A2, A:R)
11-03-2008, 15:47
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Klony posiadające obce geny są mistrzami gry w koszykówkę (A:R).
11-03-2008, 16:08
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Phil napisał(a):military napisał(a):Z ostatnim sie nie zgodze, tzn. podwaze miejsce tej "prawdy" tutaj. Rownie dobrze mozesz powiedziec, ze jesli masakrycznie morderczy kosmici zaatakuja ziemska, superzmechanizowana, ultranowoczesna kolonie, to wysyla sie tam malutki oddzial niezdyscyplinowanych zolnierzy. Takie zalozenie filmu i juz.
Na takiej samej zasadzie - " Zadania zaniesienia na dach budynku "kostki", od której zależą losy ludzkości, nie powierza się wyszkolonemu, uzbrojonemu żołnierzowi. Takie zadania powierza się spoconemu nastolatkowi." Takie założenie filmu ;).
To nie zalozenie. Cala akcja nie wychodzi od tego punktu, cala akcja sie tu konczy, wiec bylo to spierdolone totalnie. Zalozenie to to, ze mala grupa marines ma walczyc z obcymi, albo ze jeden pred ma z nimi walczyc.
Mierzwiak: to byla tylko metoda na pokazanie jak mieszanka genow wplywa na sprawnosc Ripley. Rownie dobrze mogli pokazac gre w hokeja albo polo. Wiec czemu nie napiszesz, ze sa mistrzami hokeja albo polo?
11-03-2008, 16:10
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Zapominasz chyba że te artykuły mają być pisane między innymi z przymrużeniem oka.
Skoro tak, pisz to sobie sam. Ja się z tego wypisuję. Nara.
11-03-2008, 16:18
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Jak tam chcesz. Rownie dobrze mozesz napisac, ze po obejrzeniu Supermana, ze wszyscy na planecie Krypton mieli loczek. :) A artykul mial wytykac bzdury, a nie byc skondensowanym czepialstwem. Wytkniecie tego kosza nie jest bzdura. Jest czepialstwem.
11-03-2008, 16:19
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
A widzicie roznice miedzy wynajdywaniem glupot a czepialstwem?
11-03-2008, 16:49
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,402
Liczba wątków: 67
military napisał(a):1. Obcy to istota zywiaca sie powietrzem i pusta w srodku. Niewazne, czy rosnie dziesiec minut czy dziesiec godzin, nie potrzebuje absolutnie niczego, zeby powiekszyc swoja objetosc o jakies 5000%. No i kiedy uczepi sie nogi kobiety zasysanej do prozni, nie stanowi wlasciwie zadnego ciezaru. Wniosek: albo Obcy to wydmuszka, albo jest wypelniony jakims lekkim gazem. (A1, A2, AVP)
tu pojawia się mały problem - Obcy to obcy gatunek i trudno przyrównać go do tego, co Ty czy ja czy jakiś naukowiec wie o nauce. To raz. Dwa - nikt nigdy nie mówił, że obcy ważą tony. Nawet pewnie królowa nie była aż taka ciężka - generalnie obcy musi mieć dość lekkie ale wytrzymałe ciało. Poza tym rozwój obcego też stanowi tajemnicę - bo to nie z kamerą wśród zwierząt.
Cytat:2. Jaja Obcego potrafia materializowac sie z powietrza. Niby ich nie bylo, a nagle sa, do tego nie wiadomo ile. (A3)
że co?
Cytat:3. Jaja Obcego potrafia same sie przemieszczac i najwyrazniej takze skakac - czasem bywaja znajdowane na suficie. Nie ma innego wytlumaczenia, skad wzielo sie jajo pol metra nad kapsula ratunkowa Ripley. Gdyby umiescila je tam Krolowa, Ripley raczej zauwazylaby metrowej wielkosci morderczy przedmiot zanim weszla do kapsuly. Wniosek: jaja Obcych maja nozki niczym Bagaz Rincewinda w serii Discworld. (A3)
patrz wielka teoria spiskowa włączająca w to m.in. Bishopa
poza tym Ripley nie weszła do kapsuły, tylko została tam umieszczona automatycznie, we śnie
tyle - na razie wychodzi Ci czepialstwo
11-03-2008, 16:57
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
A wlasnie, to z kapsula ogolnie bylo dla mnie niejasne. Bo mam na mysli kapsuly hibernacyjne, nie ratunkowa. W Aliens wygladaja inaczej, w A3 inaczej. Moze maja te same zdolnosci co Transformery? :)
Ogolnie to pierwszy punkt moim zdaniem powinien zostac, bo to co pokazano przeczy fizyce - nie ma mozliwosci zeby przy swojej wielkosci, sile i wzroscie Obcy wazyl tak malo i rosl tak szybko bez pozywienia. Ale jesli to naprawde czepialstwo, to rzecz jasna mozna je usunac. Na tym polega redagowanie tekstu. Bo wy chyba nie czaicie idei: to ma byc zabawny tekst, ale jego pisanie wcale nie musi byc fantastyczna zabawa. Kiedy ktos sie wspaniale bawi piszac cos a potem to publikuje, zwykle odbiorca idzie zwymiotowac po lekturze. Wiec jesli chcecie dolaczyc tylko z mysla o zabawie i dowaleniu nielubianym filmom (specjalnie nalegam na umieszczenie A1,2 i 3, zebyscie tak latwo nie mieli), to krzyzyk na droge, bo ja tu szukam wspolautora tekstu, a nie kogos kto chce miec ubaw.
11-03-2008, 17:06
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,402
Liczba wątków: 67
no tak, ale siła Obcego w dużej mierze oparta jest na jego tajemniczości - gdybyśmy wiedzieli o nim wszystko, czego tu dotykasz, to czy byłby on taki straszny? Nie sądzę. Dlatego też przydałoby się mierzyć bardziej w fabułę, autentyczne wpadki tych filmów, a nie gatunek aliena jako taki.
a kapsuła to zdaje się po prostu wynik wpadki wielu wersji Aliena 3, ale może być.
11-03-2008, 17:11
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Ale takie wpadki tez mozna wylapac, czemu nie, jesli beda lepsze rzeczy to potem sie je wywali na ich korzysc. A ty co bys proponowal? I czy naprawde zostawilbys to o rzucie do kosza? Czy ten jeden rzut swiadczy ze wszystkie klony jakie powstana\powstaly sa mistrzami kosza? Bo np. mamy tez siedem innych klonow w filmie i one raczej nie porzucaja... Wiec to jest po prostu nielogiczne i bezsensowne, i choc na pierwszy rzut oka zabawne, to jesli ktos bedzie czytal uwazniej, to stwierdzi ze tekst jest zwyczajnie glupi i czepliwy. Naprawde chcialbym sie tu postarac.
11-03-2008, 17:15
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
pozwolę sobie wkleić dwa posty niejakiego freakOut_XP. wszystkie dotyczą Aliens. military, lekkim dydem znajdziesz tu owe 50 prawd:)
Cytat:Też tak sądzę. Procesor Atmosferyczny był całkiem sporo oddalony od budynków Headley's Hope. Piechociarze musieli tam dojeżdżać APC, a Ripley dolatywać DROPSHIPem, i to i tak chwilę trwało. Jedna z robotnic przechwyciła Newt i wróciła szybko do gniazda, a reszta roju - większość z pozostałych przy życiu 100 Xenomorfów z początku filmu - albo przeszukiwała dalej kolonię szukając hostów, albo zakładała nowe gniazdo. Właśnie dlatego Ripley zdecydowała się na odbicie Newt, bo miała po temu największe szanse, gdy "nikogo" nie było w domu.
Inna sprawa z zakończeniem jest taka, że z jednej strony rzeczywiście jest ono kopalnią najlepszych scen z filmu, z drugiej zaś to pełny głupot finał i nieprawdopodobny ciąg zbiegów okoliczności. On jest po prostu naciągany i tyle.
Po pierwsze - schodzenie do gniazda w pojedynkę, gdy ma się tykającą bombę termojądrową z 20. minutowym zapłonem pod nogami, a z góry, przodu i wszędzie indziej, może i mniej liczne, ale stałe i realne zagrożenie jest albo szaleństwem, albo głupotą - najpewniej i jednym i drugim. Przecież nawet jak królowej pilnowały tylko cztery robotnice, to były setki jaj z facehuggerami i sama królowa, o której Siggy miała blade pojęcie. A jeden taki facehugger w twarz i po zawodach. Poza tym Ripley nie miała kompetencji, i mimo, że była najbystrzejsza w zespole, to "obsługiwać" karabin pulsacyjny (bo przecież nie strzelała - nie mówiąc już o obsludze granatnika i miotacza ognia) nauczyła się w 10. minut kilka godzin przed całą akcją. IMHO jakby tak trzymała rzeczywisty karabin, to prawdopodobnie albo by sobie zwichnęła rękę, albo w najlepszym razie by się ładnie okręciła woków własnej osi. A przynajmniej nie byłoby mowy o celnym i tym samym skutecznym ogniu.
Ale to nie problem dla Ripley, która obwieszona pasami z amunicją, granatami i flarami, z karabinem i miotaczem ognia w jednej ręce, a 13. letnią dziewczynką w drugiej nie tylko odbija tą ostatnią, ale jeszcze rozwala całe gniazdo najniebezpieczniejszych stworzeń we Wszechświecie (dziwnie nie mogąc strącić największego w pomieszczeniu okazu z granatnika), wychodząc z tego cało podwójnie, bo przypominam, że ma cały czas termonuklearną bombę pod nogami. Brakowało jeszcze porykiwania w trakcie oddawania kolejnych salw, takiego a'la Arnold w/z duelu z Predatorem.
Po drugie i przedostatnie - to bardzo kontrowersyjne jest jak się królowa dostała na Sulaco. Gdzie ona się tam w DROPSHIPie schowała, to nadal pozostaje dla mnie zagadką.
Po trzecie i ostatnie - mega-obcy przy nadziei nie daje rady widocznie wolniejszej ładowarce. Czeka bezczynnie aż Ripley otworzy podwójny właz na promy zrzutowe. A pod koniec to Ripley, a nie ona, daje radę. To co, że barczysta Siggy ma 180 wzrostu - na łokciu utrzymywała kawał Xenomorfa i kilkutonową ładowarkę, nie mówiąc już o różnicy ciśnień między komorą ładunkową a przestrzenią kosmiczną.
Ja bym mógł wymieniać bullshity Aliens z głowy bez zaglądania do ściagi. Np. APC to jest chyba tylko transporter opancerzony z nazwy, byle współczesny (względem premiery filmu!) BWP produkcji radzieckiej zmiótłby go z powierzchni ziemi. Prześwit i rozmiar opon (nadaje się tylko do jazdy po gładkim terenie typu drogi asfaltowe, w dodatku dobrze utrzymane, w przeciwnym razie przy jakichkolwiek wybojach wszystkimi by tam rzucało po kątach), zawieszenie (j.w.), opancerzenie (kąty między poszczególymi ścianami ustawia się tak, żeby się pociski odbijały od pancerza, czyli nie w piękny np. sześcian tylko != 90 stopni), rozmieszczenie lufcików widokowych (np. te okienko, które wybija Obcy - nie dość, że nie wiem, co tam Ripley mogłaby zobaczyć podczas jazdy, to jeszcze oprócz tego powinno tam być pancerne, zbrojone szkło; brak peryskopu), wykorzystanie pojazdu jako amfibii (szanse równe zero, bo zawieszenie zawiera błedy konstrukcyjne, które dyskwalifikuje APC jako amfibie - np. nie ma "zadartego noska" czy boczne drzwi. Pojazd albo by poszedł na dno, albo wlewająca się do środka woda by wszystkich utopiła), brak tylniego wyjścia (to nie jest furgonetka, tylko pojazd opancerzony, który ma dowozić piechotę do miejsca gdzie toczą się walki, piechota wychodzi pod jego osłoną) i inne cechy dyskwalifikują go.
Nie pisząc już Wink o UD4L DROPSHIP, z którego Cameron próbował chyba zrobić Fairchild A-10 Thunderbolt II (np. przez obudowanie kadbłuba wzdłuż sztywnie zamocowanego działka systemu Gatlinga, który ma ciąg równy jednemu z silników A-10; już widzę, jak DROPSHIP lotem koszącym - a w środku APC z "ładunkiem" i Gormanem na "kułeczkach" hehe - rozwala kolejne stada Alienów, pomijając już to jak ono miałoby do jasnej cholery działać w kosmosie. Z "ładunku" zostałaby chyba tylko mokra plama wymieszana z półprzetrawionymi resztkami plutonowego obiadu).
Predator jest dużo bardziej logiczny (oprócz końcowej ekspozji - tym razem - jądrowej, po której "Arnold wstaje i tylko się otrzepuje" ;] ). To oraz sposób w jaki Cameron potraktował postać Obcego z Ósmego Pasażera Nostromo implikuje, że Al()ens jest nagłupszym (choć jednocześnie - z innych powódów - najbardziej rozpoznawalnym i charakterystycznym, co widać w komiksach i grach) filmem z trylogii. Najgłupszym i najpłytszym. Dlatego nie wciskajcie mi kitu na temat jakiejkolwiej "wartości poznawczej" w nim, kiedy jedyne wartośći jakie są przez niego reprezentowane, to rozrywka na wysokim poziomie, a treściowo można go zrównać np. z takim "Dniem tryfidów" a od klasy B różni go tylko gigantyczna przepaść jakościowa.
Cytat:Mierzwiak i Mefisto, tamte bullshity wybrałem z a) 20 minutowej końcówki, o jaką się kłócimy b) wybrane, bo dla mnie najbardziej interesujące, a nie _wszystkie_.
Poza tym do pkt. a) małe bullshity podbudowywały trzy wielkie, np. -> Ripley strzelająca z biodra, gdy parę godzin wcześniej Hicks pokazywał jej jak krowie na rowie, że broń trzyma się opartą o ramie dwiema/dwoma rękami celując muszką/szczerbinką <- było do całej akcji a'la Rambo (do częsci drugiej zresztą Cameron napisał scenariusz). Mowa była u Was, drodzy Mierzwiak i Mefisto, o konwencji, którą Cameron przecież sam łamie, bo najpierw mamy film "Oddział USMC kontra stado Obcych", a na końcu "Jeden kontra Wszyscy". Przypominam też, że gdy Marines wylądowali na tym księżycu, to Ripley cała się trzęsła i srała w gacie. Tak, rzeczywiście _raz_ strzelała w filmie podczas ostatniej potyczki Marine z Obcymi, ale to było na zasadzie "strzelam tam gdzie wszyscy; dostaję broń, bo mało nas zostało i każdy musi walczyć o swoje życie i ubezpieczać kolegę tak, jak umie", a nie "potrzebuję 15. minut żeby znaleść, dotrzeć i odbić Newt, rozwalić jaja, robotnice, facehuggery, wkurzyć królową, wysadzić gniazdo w powietrze oraz wrócić cała i zdrowa windą na platformę, potem jeszcze jak znajdę czas to obije królową na Sulaku po mordzie i wypierdzielę ją przez śluzę, przyda się trochę krzepy w łapie, bo przewiduję małe komplikacje. Hasta la vista, baby!".
Tych bullshitów jest DUŻO, DUŻO WIĘCEJ W CAŁYM FILMIE!
Np. jak oni budują ten reaktor, że uszkadzając system chłodzący wywołuje się eksplozję termonuklearną ? Przecież to nie jest bomba wodorowa na Miłość Boską! Reaktory się tak konstruuje, że jakakolwiek komplikacja i cechy fizyczne i chemiczne reaktora powodują zatrzymanie reakcji. Nawet jakby - przez analogię do reaktorów jądrowych, a raczej pojedyńczego, słynnego już na całym świecie RBMK-1000 z Czarnobyla z bardzo paskudną cechą "sprzężenia zwrotnego dodatniego", który produkukowali i esploatowali/ują tylko w Rosji i państwach byłego ZSRR ze względów ekonomicznych - reakcja trwała dalej, to by się skończyło najwyżej rozwaleniem reaktora w konwencjonalnym wybuchu, wyciekiem paliwa do wód gruntowych i przeniknięciem skażonej wody (tej od chłodzenia czy też tej, która przyjmuje energię cieplną, którą oddaje turbogeneratorowi) do ekosystemu np. jako radioaktywna para wodna w powietrzu. To implikuje drugi bullshit, bo cały teren w chwili lądowania Ripley w procesorze powinien być skażony.
Oddział Marines to był jakiś niedorobiony. Niezdyscyplinowany (odprawa na Sulaco - zachowują się jak gimnazjaliśći; jakby słuchali uważnie Ripley, to by im to zapewne w niejednym przypadku uratowało życie), nieprzygotowany (akcja w procesorze, który jest reaktorem termojądrowym, a oni nie mają odpowiednich kombinezonów, dozymetrów czy nawet kawałka błony fotograficznej do pomiaru radiacji, a o tym, że nie mogą używać ostrej amunicji dowiadują się W CZASIE TRWANIA MISJI), źle przeszkolony (bo jak mieli walczyć, gdy im sierżant odebrał amunicję, gdy w tym momencie było tylko dwóch żołnierzy wyposażonych w miotacze płomieni ? Trzeba było się wycofać i dozbroić, a nie dawać Łerzbowskiemu na garba chlebak z amunicją, co się źle skończyło tak na marginesie - bo wszyscy zginęli bezpośrednio i pośrednio od Friendly (dosłownie) Fire kolegów z drużyny; poza tym nikt im na obozie szkoleniowym nie wbijał do łba "Broń równa się życie, pilnujcie ją jak oka z głowie" ?), nie pisząc już o Hudsonie, który nie wiem skąd się urwał, z choinki chyba - taki człowiek nie przeszedłby testów psychologicznych i odsunięty z dala od pierwszej linii przygotowywałby zupki chińskie w kantynie. Hudson dał dupy także w innej sprawie - dostał rozkaz wyszukania możliwych dróg, którymi Obcy mogliby się dostać do części kompleksu okupowanego przez resztki ekipy ratunkowej - czyli korytarze, przejścia, tunele serwisowe i kanały wentylacyjne. Nie jestem inżynierem środowiska czy architektem, który pracuje w ArchiCADzie nad rozplanowaniem systemu wentylacyjnego budynków, ale bez tej wiedzy jestem w stanie powiedzieć, że Hudson rozkazu tego nie wypełnił Smile.
Inna rzecz jest taka, po co komu elektryczne, uszczelniane drzwi w budynku z systemem wentylacji rodem z TESCO.
Jeszcze (d)o Marines i amunicji. Było 2. żołdaków z miotaczami, reszta chyba miała naostrzone kije i ostre odzywki - bez broni nie przedstawiali żadnej wartości bojowej, pałetając się tylko uzbrojonym kolegom koło lufy. Spróbujcie upakować 95 nabojów bezłuskowy kaliber 10mm do tego magazynka pokazanego w filmie, nawet dwurzędowego. Bezłuskowych tylko z nazwy, bo widać w Aliens wyskakujące łuski. Licznik amunicji w karabinach powinien służyć nie widzowi, tylko walczącemu tą bronią żołnierzowi - to tak, jakby ktoś czytał pisany przez siebie list na głos, ujęcie rodem z filmów Wajdy. Dlaczego Ferro - po całej akcji z wysadzaniem APC - wylądowała na niepewnym taktycznie obszarze z pałętającymi się wokół wraży monster ? Marine i w ogóle oddziały piechoty amerykańskiej armii są przyzwyczajone do stałych dostaw zapasów i amunicji, a w czasie samej akcji do wsparcia artyleryjskiego i powietrznego. Ferro powinna krążyć nad osadą w czasie lądowania Marines i zapewniać to wsparcie - Spunkmeyer to przecież strzelec pokładowy. Do Marines można się doczepić jeszcze na 101 sposobów, ale po co kopać leżącego ;] ...
Wybuch termojądrowy i brak impulsu elektromagnetycznego ?
Od 1982 roku istnieją mobilne telefony satelitarne. Ludzkość współcześna do filmu potrafi
- terraformować planety;
- budować androidy/sztuczną inteligencję;
- konstruować olbrzymie stacje orbitalne i statki kosmiczne ze sztuczną grawitacją;
- zakładać kolonie pozaziemskie;
.. a nie może dać swojemu żołnierzowi przenośnego urządzenia nadawczo-odbiorczego, żeby mógł np. ze statku matki ściągnąć DROPSHIPa albo zamówić wsparcie ogniowe z orbity. I nie trzeba by było posyłać Bishopa ch*j wie gdzie.
11-03-2008, 17:20
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,402
Liczba wątków: 67
military napisał(a):Ale takie wpadki tez mozna wylapac, czemu nie, jesli beda lepsze rzeczy to potem sie je wywali na ich korzysc. A ty co bys proponowal?
spoko, ale trzeba by to jakoś mniej czepialsko uargumentować
ja bym proponował albo - to co wyżej napisałem - skupić się na fabularnych niedociągnięciach, świecie ludzi, etc; albo zająć się jedynie AvP 1 i 2 - tam na pewno znajdziesz i z 200 prawd :D
Cytat:I czy naprawde zostawilbys to o rzucie do kosza? Czy ten jeden rzut swiadczy ze wszystkie klony jakie powstana\powstaly sa mistrzami kosza? Bo np. mamy tez siedem innych klonow w filmie i one raczej nie porzucaja... Wiec to jest po prostu nielogiczne i bezsensowne, i choc na pierwszy rzut oka zabawne, to jesli ktos bedzie czytal uwazniej, to stwierdzi ze tekst jest zwyczajnie glupi i czepliwy. Naprawde chcialbym sie tu postarac.
to o koszu jest moim zdaniem niezłe - w ogóle A:R to kolejny film z masą takich prawd
11-03-2008, 17:39
Legions of the Fog
Liczba postów: 2,290
Liczba wątków: 25
Odłączyłbym niekonsekwencję serii Alien i crossovera AVP. Wiadomym jest, że krew jest żrąca i widzieliśmy nie raz jak bardzo - to co uczyniono w AVP:R to pizdut parodia i nie wyciągałbym prawd z takiej produkcji. Ot co.
Ripley w dobra w grze w kosza? Wytłumaczyłbym to tak: obcy jest przedstawiany przez Burka, pracownika WY jako inteligentna bestia, która nie musi jeść itd. Jest szybka zwinna i diabelnie skuteczna - Ripley jako hybryda (?) człowieka i aliena mogła otrzymać dar w postaci niebywałej wysokiej inteligencji kinestetycznej, który objawia się w koordynacji wzrokowo-ruchowej w sposób, w jaki widzimy to podczas gry w kosza.
Pamieć Ripley po sklonowaniu? Jestem ZA! - nikt nie opublikował ani (jak sądzę) nie dokonał klonowania człowieka na szersza skalę w sposób pokazany w filmie - nie wiadomo czego można się spodziewać. Jeżeli pamięć to połączenia neuronów, to odtwarzając mózg można odtworzyć także owe neurony - do teraz sa spekulacje na ten temat, ale jak wspomniałem, nie można temu zaprzeczyć ponieważ JEST to science fiction. Kiedy 30 lat temu ukazywano dysk CD oraz pisano, że może przechowywać filmy, wszyscy uważali ze to bzdura. Wówczas było to science fiction, ale jakże mylili się Ci, którzy pisali że to nie możłiwe. Ja jestem przeciwny uznawaniu za debilizmy/nierazlizmy rzeczy, które we współczesnośći raczkują i nie są odkryte. Pamięć w klona może wystąpić, albo może nie wystąpić. Tego nie wiemy, więc po diabła zaprzeczać temu pisząc, że to nie możliwe?
Waga obcego jest (jak domniemam) nie znana, lecz łatwo spostrzec, że dorosły Xenomorph waży mniej więcej tyle ile Ripley ( czyli 50-55kg ) - wnioskuję po scenach bezpośrednich utarczek Xeno vs Człowiek. Wobec tego, Xeno mógłby utrzymać się na nodze człowieka bez większego trudu. Trzeba też wspomnieć o charakterystyce obcego - jest z kosmosu, praktycznie nie je i jest baaardzo ale to bardzo szybki - te cechy zaprzeczałyby duzęj wadze, zwłaszcza, że oglądamy go w warunkach grawitacji co wnioskuje, że jest kosmiczną repliką naszego... raptora? (wymiary by się zgadzały).
Cytat:ze jesli masakrycznie morderczy kosmici zaatakuja ziemska, superzmechanizowana, ultranowoczesna kolonie, to wysyla sie tam malutki oddzial niezdyscyplinowanych zolnierzy.
LV452 nie zaatakowali kosmici, Nie było tam obcych. Oddział najlepszych Marines jest ekipą ratunkową. Ma za zadanie nawiązać kontakt z kolonistami LV452 i sprawdzić co było przyczyną utraty kontaktu. Zeznania Ripley wobec rady WY są nie uznane - zostaje ona skazana za zniszczenie Nostromo (własność WY) oraz jego ładunku ( chodzi o Xenomorpha międzyinnymi). Burke - człowiek firmy - zostaje wysłany wraz z oddziałem jako konsultant firmy - Żołnierze są z armii US, nad któa nie mieliby pieczy, a Burke ma zapewnić, że nic nie umknie w raporcie ( docelowo, gdyby był Xenoomorph, Burke oraz Bishop mają za zadanie pochwycić żywego osobnika). Dopiero PO LĄDOWANIU, okazuje się, że misja ratunkowa i mająca na celu nawiązanie kontakt z kolonistami LV452 staje sie misją masowej exterminacji obcego gatunku, włączając w to zniszczenie całej koloni WY. Jak wiadomo, WY nie wysłalo grupę żółtodziobów do walki z Obcymi, tylko ekipę ratunkową z wyposażeniem standardowym (jak np Pulse Rifle).
Akcja ratunkowa jaką przeprowadziła Ripley, aby wydobyć Newt znajduje w moich oczach takie wytłumaczenie: Nadajnik, który Newt miała na nadgarstku był aktywny, wobec czego była szansa, że dziewczynka nie została poszatkowana, jak wielu. Ripley widziała do tej pory tylko jeden kokon i nie był on silnie pilnowany. W walce rozwalili wiele Xenomoprhów. Mogła śmiało policzyć, ile zostało ( oczywiście myliła się z lekcza). Uważam, że jej akcja nie tyle była szalona i głupia ( no bo jak to inaczej nazwać? ), ale też bardzo wykalkulowana. Szanse na przeżycie nawet transportu mogły się wydać małe, lub szanse na uratowanie dziewczynki duże. Wybrała co wybrała i nie wiele się myliła poza tym, że nie przewidziała Królowej.
M
loading podpis...
17-03-2008, 20:04
Nowy
Liczba postów: 2,101
Liczba wątków: 29
Martinipl napisał(a):Pamieć Ripley po sklonowaniu? Jestem ZA! - nikt nie opublikował ani (jak sądzę) nie dokonał klonowania człowieka na szersza skalę w sposób pokazany w filmie - nie wiadomo czego można się spodziewać. Jeżeli pamięć to połączenia neuronów, to odtwarzając mózg można odtworzyć także owe neurony - do teraz sa spekulacje na ten temat, ale jak wspomniałem, nie można temu zaprzeczyć ponieważ JEST to science fiction.
Nie myl pamięci genetycznej z neuronalną.
17-03-2008, 21:56
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,402
Liczba wątków: 67
Martinipl napisał(a):obcy jest przedstawiany przez Burka
:D:D:D jakaś nowa polska wersja :D
18-03-2008, 03:46
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Wersja prawidlowa. Jesli koncowego "e" sie nie wymawia, to przy odmianie przez przypadki ono znika. Tak jak John Locke - Johna Locka. Ale to wyglada zbyt nieprawdopodobnie, zeby ludzie uwierzyli ze tak jest naprawde - podobnie jak z umiejscowieniem "by" w zdaniu. Nimby, samby, lubby...
18-03-2008, 08:17
Nowy
Liczba postów: 3,416
Liczba wątków: 8
Nice try, military, ale to nie tak działa.
http://so.pwn.pl/zasady.php?id=629619
18-03-2008, 15:47
|