Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Star Wars: Original Trilogy (IV-VI) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+---- Dział: GWIEZDNE WOJNY (https://forumkmf.pl/Forum-GWIEZDNE-WOJNY--56)
+---- Wątek: Star Wars: Original Trilogy (IV-VI) (/Thread-Star-Wars-Original-Trilogy-IV-VI--2348)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47


RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - katedra - 22-03-2014

Zabrakło języka w gębie?


RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - Szaman - 22-03-2014

Nie wiem gdzie taki herbatnik jak Ty się uchował, i ciężko dyskutować z tym, że wątek o ojcu pochodzi z sitcomów, o przepraszam "sit-comów". O co w ogóle chodzi, od kiedy ukryte i mroczne powiązania rodzinne są cechą sitcomów z lat 70-tych, których cechą charakterystyczną było raczej szczęśliwe życie rodzinne (choćby sztandarowe w tamtym okresie "Happy Days" i "The Brady Bunch").


RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - katedra - 22-03-2014

Płomienne wyznania o pokrewieństwie, na litość boską....
situation-comedy - czego znowu nie rozumiesz?


RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - patyczak - 22-03-2014

Cytat:Zabrakło języka w gębie?

A co ma pisać? O wyższości starej trylogii nad nową napisano już tyle, że twoje posty wyglądają jak napisane przez kogoś żyjącego w innej rzeczywistości. Nie chodzi mi o to, broń Boże, że nie masz prawa do własnego zdania i uwielbiania części I-III, ale o to, że wydajesz się zupełnie nieświadomy zarzutów, które sporo osób ma w stosunku do nowych części SW.


RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - Juby - 22-03-2014

(22-03-2014, 11:15)katedra napisał(a): Ale oglądasz filmy skierowane do nich, więc pasujesz tam jak ulałOczko

Po pierwsze - filmy skierowane do nich (gimbusów)? Takimi stwierdzeniami pokazujesz skąd przybyłeś i życzę ci szybkiego powrotu na forum nowego, żółtegołba.

(22-03-2014, 11:15)katedra napisał(a): No bo to są pierdoły, na które można przymknąć oko.

Zawsze gdy ktoś rzuca filmowi słabe aktorstwo stwierdzasz, że do pierdoły? Dobrze dla ciebie.

(22-03-2014, 11:15)katedra napisał(a): To samo z nadmiarem wątków, II część - wszystkie sceny przed bitwą na Hoth zupełnie niepotrzebne (...)

Te 15 minut (!) było niepotrzebne? Nice. A ja myślałem, że miało pokazać widzowi w jakiej sytuacji znajduje się rebelia, co z Lukem (pokazanie, że jego umiejętności używania mocy wzrosły i jak dalej ma je szkolić), nakreślenie napięcia na linii Han-Leia, i ogólne przypomnienie postaci z poprzedniej części, ich historii i motywacji. Tyle lat żyłem w błędzie.

(22-03-2014, 11:15)katedra napisał(a): (...) już nie wspomnę o dziurawej fabule całej trylogii, która rozpoczyna się od...końca,a twórcy bawią się w facetów od sit-comów i robią kwiatki w stylu "jestem twoim ojcem".

Od końca? Patrz, a ja myślałem, że zaczyna się od początku i leci chronologicznie przez Nową nadzieję, do Imperium kontratakuje i w końcu do Powrotu Jedi.

Chyba jesteś za młody, żeby zrozumieć kiedy powstawały te filmy, i że trylogia =/= saga.

I nie widzę w SW większych dziur w fabule, a już na pewno nie ma żadnej w tym, że Vader jest ojcem Luke'a.


RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - Szaman - 22-03-2014

Jeden z najbardziej mrocznych zwrotów fabularnych w historii Hollywood, będący ostatecznym przekreśleniem atmosfery "Nowej Nadziei", jest dla Ciebie płomiennym wyznaniem? Obi-Wan i Anakin też mają w "Zemście Sithów" swoje "płomienne sceny" hehe


RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - patyczak - 22-03-2014

Bo Katedra lubi iść pod prąd i mieć własne zdanieUśmiech


RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - Juby - 22-03-2014

Trzeba być prawdziwym ignorantem, żeby ten przemyślany zabieg i prawdopodobnie najbardziej szokujący twist w historii kina nazywać kwiatkiem w stylu sitcomów.


RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - Gieferg - 22-03-2014

Ten przemyślany zabieg wymyślili już po premierze Ep. IV, więc bym tu nie przesadzał.


RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - katedra - 22-03-2014

patyczak

No jak na razie nikt mi nie odpowiedział, a ja czekam.

Juby

Film o facetach w trykotach i majtkach zakładanych na spodnie raczej nie jest czymś, czym chciałby się odstresować mąż i ojciec 3 dzieci.

W filmach przygodowych dobre aktorstwo nie jest rzeczą pierwszorzędną, bo liczą się same przygody, zabawa, a nie głębia psychologiczna, czy umiejętność wyrażania palety emocji.

Oblężenie ich bazy na Hoth wystarczająco to pokazało, a nie zaginięcie Luke'a i jego powrót. Napięcie między Hanem a Leią można było pokazać w dowolnej 2 minutowej scenie dużo później i nie trzeba było tego rozciągać na dodatkowy, nic nie wnoszący epizod. A jego umiejętność w zakresie Mocy wzrosła o możliwość podnoszenia miecza świetlnego, zaiste, piękne ukazanie treningu Jedi.

Tak, tylko nie wiadomo skąd wojna, kim są Jedi, z jakiej paki Luke walczy z własnym ojcem itd. Te kwestie wyjaśnia dopiero nowa trylogia.

Vader ogłaszający pokrewieństwo nie jest dziurą, jest po prostu czymś z kosmosu, niby zaskakuje,ale widz potem ma jeszcze więcej pytań i to nie tylko dotyczących rodziny Skywalker, ale całego świata SW.


RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - Juby - 22-03-2014

Que Giegerg? A czy Lucas nie miał napisanej historii całej trylogii jeszcze przed premierą pierwszych SW? To zbyt pasuje idealnie pod Nową nadzieję (opowieść Obi-Wana z jego domu i to jak to opowiada, a także komentarz wujka Owena odnośnie ojca Luke'a) aby było wymyślone później.


RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - katedra - 22-03-2014

Co mnie obchodzi, co było napisane, skoro tego nie pokazali? Oglądając starą trylogię widz wrzucany jest w środek konfliktu, o którym nie ma pojęcia i nawet po napisach końcowych Powrotu Jedi, nie wiadomo dlaczego była wojna, kto i dlaczego ją rozpętał i kim są do cholery Jedi, a raczej byli.


RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - Szaman - 22-03-2014

Katedra zdziwiłby się ilu tutaj pisze ojców, rozluźniających się na filmach o superbohaterach lub wielkich robotach Uśmiech


RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - Gieferg - 22-03-2014

Hehe, exactly Uśmiech

Cytat:Que? A czy Lucas nie miał napisanej historii całej trylogii jeszcze przed premierą pierwszych SW?

Nie miał. Przynajmniej wg tego co na ten temat czytałem, gdy kręcono ep IV ani Vader nie był ojcem Luke'a, ani tym bardziej Leia jego siostrą (ba, nie jestem nawet pewien czy nią była gdy kręcono "Imperium", jeśli dobrze pamiętam to nie). W dodatku sposób w jaki Obi Wan się zwraca do Vadera sugeruje, że słowo Darth było wtedy traktowane jako imię.


RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - katedra - 22-03-2014

Nie no pewnie, na co drugim forum jestem arabskim szejkiem po 60, który robi codziennie 1200 pompek w jednej serii, mieszka w USA, sypia z modelkami i siedzi na polskim forum filmowym, bo lubi.


RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - zombie001 - 22-03-2014

(22-03-2014, 11:39)Juby napisał(a): Que? A czy Lucas nie miał napisanej historii całej trylogii jeszcze przed premierą pierwszych SW? To zbyt pasuje idealnie pod Nową nadzieję (opowieść Obi-Wana z jego domu i to jak to opowiada, a także komentarz wujka Owena odnośnie ojca Luke'a) aby było wymyślone później.

Coś tam miał napisane, ale ciągle to zmieniał. W chwili premiery IV epizodu Vader i Anakin byli dwiema postaciami. To, że to wszystko tak do siebie pasuje, to tylko i wyłącznie szczęście Lucasa - zresztą ten przykład pokazuje, że miał go czasami więcej niż rozumu.


RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - Juby - 22-03-2014

(22-03-2014, 11:36)katedra napisał(a): Film o facetach w trykotach i majtkach zakładanych na spodnie raczej nie jest czymś, czym chciałby się odstresować mąż i ojciec 3 dzieci.

To rozrywka dla każdego i z tego co kojarzę Gief czy Danus są żonaci i mają dzieci.

A dobre aktorstwo jest wskazane w każdym filmie!

(22-03-2014, 11:36)katedra napisał(a): Tak, tylko nie wiadomo skąd wojna, kim są Jedi, z jakiej paki Luke walczy z własnym ojcem itd. Te kwestie wyjaśnia dopiero nowa trylogia.

A w Szczękach nie wiadomo skąd przypłynął rekin, skąd Quint ma Orcę, kto zaprosił Chrissie Watkins na imprezę? Bardzo istotne fakty, trzeba zrobić prequel, bo nie rozumiem filmu Spelberga kompletnie.

(22-03-2014, 11:36)katedra napisał(a): Vader ogłaszający pokrewieństwo nie jest dziurą, jest po prostu czymś z kosmosu, niby zaskakuje,ale widz potem ma jeszcze więcej pytań i to nie tylko dotyczących rodziny Skywalker, ale całego świata SW.

Cliffhanger - mówi co to coś?


PS: W takim razie podziw dla Lucasa, że tak to zgrabnie złączył pisząc TESB.


RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - patyczak - 22-03-2014

Cytat:No jak na razie nikt mi nie odpowiedział, a ja czekam.

No właśnie napisałem, że zachowujesz się jakbyś się urwał nie wiadomo skąd. Bo co chcesz usłyszeć? Dlaczego nowa trylogia nie dorównuje starej? Przecież od lat w każdej dyskusji o SW się o tym pisze, to wręcz powszechny pogląd. Skoro już zabierasz głos w temacie o SW, to powinieneś być na tyle zorientowany w tej kwestii, aby nie zadawać takich pytań, bo nie mają sensu.

Broń sobie nowej trylogii, krytykuj starą, bo masz do tego prawo, ale miej świadomość jak wygląda sytuacja. Bo wyskakujesz tutaj z takiej pozycji, jakby to co utarło się o tych filmach było bez znaczenia i proponujesz tu jakąś rewizję poglądu na SW. Owszem, taki brak pokory jest mile widziany, ale tylko wtedy gdy się ma do powiedzenia coś bardziej wartościowego niż kwiatki w stylu, że aktorstwo nie jest w filmie ważne.


RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - katedra - 22-03-2014

No pewnie,że są...
Jasne, dobrego aktorstwa nigdy za mało, ale jeśli jakiś film broni się np. poprzez efekty specjalne, to nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem.

W Szczękach o ile dobrze pamięta, wyjaśniono skąd przypłynął rekin, chociaż nie był to aż taki ważki niuans, który utrudniałby odbiór filmu. W SW sytuacja jest inna, bo wszystko co wymieniłem jest potrzebne, aby widz miał pełny obraz filmu, a nie jedynie wesołą przygodówkę bez ładu i składu.

Zawieszenie akcji można ująć na wszelakie możliwe sposoby, wyznanie ojcostwa było najgorszym z możliwych i praktycznie mnie nie zaskoczyło. Pokiwałem głową i czekałem co dalej, bo nie zmieniło to mojego spojrzenia na film czy bohaterów. Równie dobrze mogli zawiesić akcji podczas wylotu floty, formowaniu się wojska, na scenie Vadera patrzącego w ciemności kosmosu albo na Luke'u rozpoczynającym trening lub kończącym go.


RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - patyczak - 22-03-2014

Cytat:praktycznie mnie nie zaskoczyło

Ale wiesz, że zaskoczyło większość widzów w czasie premiery? Oglądałem film dużo później, ale też byłem zaskoczonyUśmiech