![]() |
|
Logika tłumaczy filmowych - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25) +--- Wątek: Logika tłumaczy filmowych (/Thread-Logika-t%C5%82umaczy-filmowych--359) |
- gigacz - 17-11-2009 Wiem o co ci chodzi, ale jest jeszcze coś takiego: na przykłąd mamy nagrany na VHS film z telewizji, oglądaliśmy go dzień w dzień a gdy telewizja go wyemitowała kwestie wydają się "inne". Lektor ten sam, tłumaczenie takie samo a jednak brzmią inaczej. Nie mam pewności, ale czy przypadkiem lektor nie nagrywa drugi raz dialogów do filmu przy każdej emicji co jest oczywistym szaleństwem? - Mierzwiak - 17-11-2009 Przy każdej nie, ale to się zdarza. Raz trafiłem na jeden z ulubionych odcinków Diabli nadali. Lektor ten sam co zwykle, ale tłumaczenie zupełnie inne i do tego słabsze niż zapamiętałem, a zapamiętałem, bo było sporo fajnych tekstów. Dziwne. Zawsze irytuje mnie brak wiedzy tłumacza. Dzisiaj w programie o efektach specjalnych na Discovery studio Digital Domain okazało się być "cyfrową domeną". No błagam :) - gigacz - 17-11-2009 Przypomniałem sobie: sytuacja z owym lektorem była kilka dni temu przy"Dniu Niepodległości". Mierzwiak - nie zwróciłem uwagi chociaż oglądałem ten sam odcinek po angielsku jak tylko zaczęli na Discovery reklamować. Jeśli będą osoby chętne to moge porozsyłać (oczywiście wersję z lektorem) gdyż nagrałem. P.S. - cieszmy się że "Skynet" nie przetłumaczyli ;p - Hitch - 18-11-2009 Mental napisał(a):też mam obydwa predatory na vhs, ale nie zgrane z polsatu czy innego tvn-u, lecz prosto z wypożyczalni za symboliczną złotówkę.O tak, Knapik w dwójce sadzi takimi kurwami, że topnieją lodowce :) - Gal Anonim - 25-11-2009 Wracając do tytułów. Oglądam sobie czasami pewien sytkom, któregoż tytuł po angielsku brzmi: Titus Od nazwiska głównego bohatera. Jak to się tłumaczy na Polski? A tłumaczy się to tak: Tragikomiczne wypadki z życia Christophera Titusa Hmm. - Tyler Durden - 25-11-2009 Nooo, prawie jak w "Lost in Translation"... :) - Cassel - 25-11-2009 Tłumaczenia książek rządzą się innymi prawami niż filmów, dzięki czemu można natrafić na fajne kwiatki. Czytam sobie jakieś opowiadanie Kinga, w którym bohaterowie oglądają film. â A co to za ohydztwo oglądasz? â "Dziecięca gra". Ta lalka nazywa się Dziuba i ożyła. Fajniuśkie. :grin: - Bart - 04-12-2009 Jakoś tak sobie pomyślałem, jak by to było, gdyby Psy były nagrane w języku angielskim i Polsat by tłumaczył na polski. "Kłamiesz..." "Nie, przysięgam ci Franz, mówię prawdę!" "Kłamiesz... moją kobietę" :razz: - military - 04-12-2009 Nie, to raczej byłoby... - Bujasz... - Nie, Franciszku, mówię prawdę! - Bujasz się w mojej kobiecie. - Mental - 05-12-2009 nie, nie, nie, NIE! ;) czasowniki "pierdol się" albo "pierdolisz" tłumaczy się w telewizorniach jako "chrzań się", względnie "chrzanisz". dlatego dialog z Psów brzmiałby następująco: - Chrzanisz... - Nie, Franz, mówię prawdę! - Chrzanisz... moją kobietę. - Cassel - 05-12-2009 Kiedyś, gdy na ekrany miał wejść "10000 BC", dysputowano tutaj: Cytat:10,000 B.C. wchodzi u nas do kin pod oryginalnym tytułem. Naprawdę tak skomplikowane było przerobienie tego na "10,000 p.n.e."? Z ciekawości zajrzałem na HBO. Tam lektor czyta: "ten tauzend bi si â prehistoryczna legenda". :) - Rodia - 06-12-2009 Przychodzi mi do głowy taki film z Cusackiem sprzed kilku lat. O wczesnych latach Hitlera był. No i... Original: "Max" Pol: "Przyjaciel Hitlera" ... - Rodia - 06-12-2009 a Cusack to "dawno-przebrzmiały-aktor-występujący-tylko-w-największych-chałach" :P - B2Ka - 15-12-2009 W tym wpisie pięknie ukazano logikę naszych tłumaczy :) - http://esensja.blox.pl/2009/12/Cztery-wesela-i-milosc.html#ListaKomentarzy - Snappik - 15-12-2009 Ostatnio w TV leciał Crash Cronenberga. Na ekranie pojawia się tytuł, a lektor czyta... "Niebezpieczne pożądanie". <ok> - military - 23-12-2009 Właśnie mnie coś uderzyło... Czy nie uważacie, że aby tytuł Requiem for a Dream miał choć odrobinę sensu w polskim tłumaczeniu, powinno ono brzmieć "Requiem dla MARZENIA", a nie dla snu? - Hitch - 23-12-2009 Też masz zapłon :) - simek - 23-12-2009 Tak dla formalności powiem, że tak, masz racje Military:) Ktoś ustalający tytuł miał do wyboru sen, albo marzenie i pewnie rzucił monetą. Źle wypadło. - Mefisto - 15-01-2010 jak myślicie, jak nasi przetłumaczyli film An Education - produkcję twórców Był sobie chłopiec? No strzelajcie, nie macie wiele do stracenia :D Była sobie dziewczyna! :lol: - piter87 - 15-01-2010 Ktoś już to pisał tutaj. Ale nie zaszkodzi powtórzyć, żeby każdy poznał możliwości twórcze naszych profesjonalnych tłumaczy :lol: |