Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
The Martian (2015) reż. Ridley Scott - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+---- Dział: Filmy Ridleya Scotta (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-Ridleya-Scotta--62)
+---- Wątek: The Martian (2015) reż. Ridley Scott (/Thread-The-Martian-2015-re%C5%BC-Ridley-Scott--3913)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16


RE: The Martian (2015) (Reż. Ridley Scott) - simek - 06-10-2015

Ja jednak zmieniam ocenę na 6, pomyślałem sobie, że nie mam argumentów, żeby wybronić siódemkę Uśmiech


RE: The Martian (2015) (Reż. Ridley Scott) - kormaciek - 06-10-2015

Zombie001 > Ucieczka przed Tsunami była bardziej efektowna dla mnie niż scena otwierająca Marsjanina, scena dokowania była lepsza niż przesadzony ironmanowy finał z płachtą zamiast włazu no i porównując sceny braku powietrza to też bardziej mi się podobała w Interstelarze. I najlepsze jest to, że ja nie jestem jakimś wielkim fanem scen akcji u Nolana a, dajmy na to w Helikopterze Scott pokazał, że jak chce, to może nie mieć sobie równych. O Sinister6 wiem od dawna i miałem nadzieję na jakiś antybohaterski ensemble z kategorią R a tu dupa. Dobrze, że robią chociaż Suicide Squad. Ja się zastanawiałem, jakie miał motywy Scott Oczko

Simek > Dobre z tą oceną Uśmiech Nie czytałem powieści, ale z tego co o niej czytałem, to survival, zaczynający się od niepadającego w filmie zdania "No to mam przejebane". Nie przygodówka typu Broken Sword czy Indiana Jones. Dlatego się zawiodłem, wkurzał mnie infantylny ton filmu. Może gdyby film był reklamowany zgodnie z prawdą, czyli beznapięciowa, pseudonaukowe opowiastka dla młodziezy w kreskówkowatym stylu o zaginionym astronaucie, który w nudny sposób próbuje wrócić do domu słuchając gorszego mixtejpu niż w Strażnikach galaktyki, to bym się odpowiednio nastawił i albo bym wcale nie poszedł do kina albo bardziej podobałby mi się ten film.

Sorry, że tak 'hejtuję' ten film, ale jak czytam 'najlepszy film Scotta od lat', 'Marsjanin ma silne szanse na film roku', 'Oscary w zasięgu rękawa' to już sam nie wiem co mam myśleć...


RE: The Martian (2015) (Reż. Ridley Scott) - Mefisto - 06-10-2015

(06-10-2015, 09:32)Megaloceros_____ napisał(a): I przez to to dla mnie kolejny kiepski film Scotta, choć na pewno o wiele lepszy od Prometeusza.                                                                                 

Stary, moje prawe jądro jest o wiele lepsze od Prometeusza, także tego - argument inwalida Uśmiech


RE: The Martian (2015) (Reż. Ridley Scott) - Pitero - 06-10-2015

I ja utwierdzam się w przekonaniu, że rola Damona to jeden z największych atutów tej produkcji (zaraz za nim Chastain) i jedna z jego lepszych ról (ale na nominację za mało, nie ma bata). Potem jest tylko taki jak zwykle Daniels w roli urzędasa, Pena z tym swoim durnym jak zwykle uśmieszkiem (za każdym razem zamykałem oczy jak się pojawiał, nie znoszę go) i jakiś młody nerd, który oczywiście musi być jakims geniuszem ratującym w ostatniej chwili sytuację). Pierwsza część filmu z Damonem na planecie 9/10 świetny survival, druga część dużo gorsza 5/10. Razem 7/10.


RE: The Martian (2015) (Reż. Ridley Scott) - Megaloceros_____ - 06-10-2015

(06-10-2015, 14:02)Mefisto napisał(a):
(06-10-2015, 09:32)Megaloceros_____ napisał(a): I przez to to dla mnie kolejny kiepski film Scotta, choć na pewno o wiele lepszy od Prometeusza.                                                                                 

Stary, moje prawe jądro jest o wiele lepsze od Prometeusza, także tego - argument inwalida Uśmiech

Ale np. Alien vs Predator (obie części) już nie.


RE: The Martian (2015) (Reż. Ridley Scott) - simek - 06-10-2015

Mam taką rozkminę, co NASA zrobiła źle: pierwsza próba wystrzelenia zapasów na Marsa - wydaje mi się, że najkosztowniejsza cześć zagadnienia to zaprojektowanie tego latadełka i przygotowanie produkcji, a krańcowy koszt zrobienia kolejnych jest juz stosunkowo mały (tak samo jak zaprojektowanie, testy i linia produkcyjna dla samochodu to dziesiątki, czy setki milionów $, a pojedynczy egzemplarz jak juz wszystko jest przygotowane to kilkanaście tysięcy), więc co im szkodzilo zrobić 2-3, zwłaszcza że katastrofa przy starcie jest chyba dosyć często spotykana?


RE: The Martian (2015) (Reż. Ridley Scott) - Mefisto - 06-10-2015

(06-10-2015, 15:49)Megaloceros_____ napisał(a): Ale np. Alien vs Predator (obie części) już nie.

To jak wybierać mniejsze zło w sumie, ale nawet one są lepsze, bo przynajmniej nie aspirują do ważkich pytań.


RE: The Martian (2015) (Reż. Ridley Scott) - Juby - 06-10-2015

(04-10-2015, 00:10)Huntersky napisał(a): Najlepsza scena:

LOL. Dopiero teraz mi o tym przypomniałeś! Duży uśmiech


RE: The Martian (2015) (Reż. Ridley Scott) - Megaloceros_____ - 06-10-2015

(06-10-2015, 18:16)Mefisto napisał(a): To jak wybierać mniejsze zło w sumie, ale nawet one są lepsze, bo przynajmniej nie aspirują do ważkich pytań.

Zgadzam się że to wybór jak między progerią a zespołem proteusza ale Prometeusz przynajmniej w przeciwieństwie do drugiego AVP nie wygląda jak film kręcony przez pijanych studentów na igrach.


RE: The Martian (2015) (Reż. Ridley Scott) - Pelivaron - 06-10-2015

(06-10-2015, 16:28)simek napisał(a): co im szkodzilo zrobić 2-3, zwłaszcza że katastrofa przy starcie jest chyba dosyć często spotykana?

Nie no, miały być testy przed startem z zapasami, ale z braku czasu musieli je odpuścić i w sumie robili tę misję na czuja. Wóz albo przewóz, rozjebie się przy starcie, albo poleci w kosmos. Każdy dzień był ważny.


RE: The Martian (2015) (Reż. Ridley Scott) - Mefisto - 07-10-2015

Spoko film, dobrze zagrany - 2,5 godziny szybko zleciały. I w sumie tyle, bo ani razu nie miałem mokrych gaci. Zabrakło iskry bożej, a cała historia jest tak beznamiętnie i luzacko poprowadzona, że trudno mi się nią było przejąć. Za wyjątkiem nieoczekiwanego buum w dwóch odsłonach dramatyzmu jest tu zero - albo inaczej: on jest, ale ja go nie odczułem kompletnie, bo wszystko jest tak grzeczne i optymistyczne do porzygu wręcz, z 300 różnymi scenami wybuchu nagłej radości (swoją drogą za chuja nie kupuję tych wszystkich tłumów na ulicach, którym NASA na żywo puszcza nagranie z misji - no f**** way, i w dodatku zmontowane jest to tak, jakby różnice czasowe w odbiorze sygnału nie istniały). Na Apollo 13 wciąż potrafię siedzieć jak na szpilkach i czuję tam każdą kropelkę potu bohaterów, choć tam mamy trochę typowego, amerykańskiego patosu. Tutaj każde kolejne zadanie, choćby nie wiem jak trudne i ilu nakładu rąk nie wymaga, podane jest w tak lajtowy sposób, że generalnie całość spłynęła po mnie, jak woda po kaczce. Nie odczuwam też specjalnie chęci, by kiedykolwiek powrócić do tego filmu, bo niby wszystko jest w nim ok i na swoim miejscu, ale też nie ma nic, co wbijałoby się w pamięć, nie ma pazura, a i puenta po prostu sobie jest. Szkoda także, że w sumie najbardziej dramaturgiczny element filmu, czyli sens ryzykowania mnogością żyć/środków oraz czasu, by sprowadzić jednostkę bardzo szybko zostaje zbyty, czego rezultatem wiecznie zbita mina Danielsa.

7 / 10

PS. Kogoś jeszcze rozjebała narada u Elronda? xD dla mnie to było lepsze, niż te wszystkie one-linery Damona


RE: The Martian (2015) (Reż. Ridley Scott) - simek - 07-10-2015

Pisałem, że dla mnie to najlepsza scena filmu Duży uśmiech


RE: The Martian (2015) (Reż. Ridley Scott) - Mefisto - 07-10-2015

A, i jeszcze jedno - bo wiele osób zarzuca Interstellarowi, jak to naukowcy sami sobie łopatologicznie tłumaczą oczywistości. A moim zdaniem to właśnie dalece bardziej "rzeczywisty" Marsjanin przeskakuje rekina w momencie, gdy ten młody tłumaczy szefowi NASA jak działa manewr jakiśtam (zapomniałem nazwy). Masakra. Z kolei w pozostałych scenach wszelkie informacje przekazywane są nam po 3 razy - wypowiadane bądź pisane przez Whatneya, potem odczytywane na głos po drugiej stronie i często jeszcze przekazywane dalej. AAAAAAAA! Też zaczynam się zastanawiać na 6.


RE: The Martian (2015) (Reż. Ridley Scott) - Hitch - 08-10-2015

[Obrazek: aLBW2nA_700b.jpg]


RE: The Martian (2015) (Reż. Ridley Scott) - Pelivaron - 09-10-2015

http://www.filmweb.pl/news/%22Marsjanin%22+skrytykowany+za+%22wybielenie%22+Azjat%C3%B3w-113887

[Obrazek: lol_vladimir_putin.gif]

Ale o tym, że powodzenie całej akcji w zasadzie zależy od Chińczykow już nie wspomnieli ;D


RE: The Martian (2015) (Reż. Ridley Scott) - Snappik - 21-10-2015

Lajtowy filmik. W sumie nawet nie spodziewałem się aż tylu elementów komediowych - już sama ekipa z NASA to gromada karykaturalnych postaci. Ogląda się lekko, łatwo i przyjemnie, te 150 minut mija błyskawicznie. Największy zarzut? W żadnym momencie nie czuć, że Whatneyowi może cokolwiek się stać. On w ciągu 10 sekund podejmuje najlepsze decyzje, które ratują mu życie Uśmiech

7/10


RE: The Martian (2015) (Reż. Ridley Scott) - Lawrence - 23-10-2015

Wreszcie udało mi się obejrzeć film . I podobało mi się to co widziałem, ale powiem tak: Zważywszy kiedy ostatni raz Ridley Scott nakręcił dobry film, to mogę zrozumieć trochę zbyt przesadzone, pozytywne recenzje. Są one na zasadzie "NARESZCIE!!!!" i przez to może co niektórzy trochę przeceniają ten przyjemny film. To "feelgoodmovie"  gdzie czas miło mija, ale momentów kiedy powiedziałbym WOW! wiele nie ma. Zdjęcia Dariusza Wolskiego jak zawsze na dobrym poziomie, ale  tak naprawdę to w momencie jak Mark przemierza Mars w swoim łaziku, to wtedy właśnie powiedziałem WOW!/ W tym momencie aż chciałem rozprzestrzenić moje ręce uderzając przy tym siedzące obok mnie osoby i poczuć ogrom tej planety, jakże pięknie ukazanej także ładną muzyką. Ale w większości to jednak kameralny film, co jest zrozumiałe.
Bohater grany przez Matta Damona jest bardzo sympatyczny, ale też przez to, że jest swoistym MacGayverem za wiele napięcia nie ma.

Tak też tak jak "Gravity" czy "Interstellar" zarówno filmowo jak i pod względem emocjonalnym "The Martian" nie jest. Nie odczuwałem ani razu poczucia zagrożenia, emocji, tak jak w przypadku astronautki granej przez Sandrę Bullock, o scenie dokowania z "Interstellar" nie wspominając.

Ale na szare jesienne dni, to jak najbardziej dobry film. Pozytywnie nastawia, ale czy do niego wrócę to już inna kwestia. I przynajmniej może na jakiś czas niektórzy nie będą jeździć po Ridley'u.

7/10


_________________


RE: The Martian (2015) (Reż. Ridley Scott) - Super8 - 29-10-2015

I ja dołączam do zadowolonych odbiorców Marsjanina. Ridley w formie, Matt w formie, zdjęcia mega, humor ok, fabularnie bardzo fajnie, co tu dużo pisać: świetne rozrywkowe kino. Chętnie wrócę do tego filmu jak tylko pojawi się BR.

Ten film ma tylko jeden problem: GRAWITACJA była pierwsza i wg mnie ciutke lepsza...


RE: The Martian (2015) (Reż. Ridley Scott) - Raul7 - 29-10-2015

Marsjanin jest filmem dobrym. Nie jakimś arcydziełem, ale do słabego czy nawet średniego filmu mu daleko. Bałem się, że może być nudno. No bo film o osamotnionym facecie na Marsie? To już film o facecie w łódce wydaje się ciekawszy Uśmiech Na tym filmie nie trzeba było jakoś super myśleć, analizując działania bohaterów. Nie miałem gęsiej skórki z niepokoju o to, że ktoś zaraz zginie. Dobry film na wieczór po pracy. Zasiewa ziarenko ciekawości jakby to było na prawdę kolonizować obcą planetę... Jest kilka smaczków, które podwyższają ocenę filmu Uśmiech Po prostu dobre, ciekawe S-F! Polecam z czystym sumieniem. 


RE: The Martian (2015) (Reż. Ridley Scott) - und3r - 14-11-2015

Ja natomiast przeczytałem wczoraj książkę (w org wersji językowej dla pewności - wiedziałem wcześniej, że sporo tam humoru opartego na grach słownych), ponieważ nie chciałem aby mi ją film zaspoilerował i w rezultacie popsuł. Jest bardzo dobra i o dziwo nawet trzyma w napięciu. Przynudza tylko w niektórych, krótkich momentach. Dla mnie kluczowa sprawa to teraz taka, czy film dotrzymuje kroku w warstwie humorystycznej czy raczej zrobili z niego survival/dramat na poważnie.