![]() |
|
Tron: Legacy - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +--- Wątek: Tron: Legacy (/Thread-Tron-Legacy--1849) |
RE: Tron: Legacy - shamar - 15-08-2011 (15-08-2011, 13:06)Gieferg napisał(a): ... z Legacy kompletnie nic. Trudno się zresztą dziwić skoro cały soundtrack stanowi elektroniczna papka co to jednym uchem wlatuje, a drugim wylatuje. Słuchałeś w ogóle tego OSTa? Chyba nie. RE: Tron: Legacy - wujo444 - 15-08-2011 Tego nie pamiętasz? BTW, fajny klip. Ani tego? RE: Tron: Legacy - Mierzwiak - 15-08-2011 The Grid od 0:47 wywołuje dreszcz którego nie da się opisać :) RE: Tron: Legacy - Gieferg - 15-08-2011 Cytat:Słuchałeś w ogóle tego OSTa? Chyba nie. Oczywiście, że nie. Miałem dosyć po tym co słyszałem w samym filmie, po co miałbym się dodatkowo katować? Cytat:Tego nie pamiętasz? Pierwszy kawałek to elektroniczny rzyg, wywołujący u mnie jedynie odruch wymiotny, a drugi spływa o mnie jak woda po kaczce. Zapominam w momencie gdy się skończy ale dziękuję bardzo za przypomnienie, to jeszcze jeden powód by do tego filmu nie próbować więcej wracać. Nic nie poradzę, to muzyka z rodzaju "włącz to jeśli chcesz żebym wyszedł", a Daft Punk kojarzy mi się tylko z anime'owymi klipami, które przełączałem zwykle w ciągu 15 sekund jak zdarzyło mi się na nie trafić w czasach gdy w ogóle jeszcze oglądałem telewizję. Odrzuca mnie to podobnie jak choćby muza jaką serwują w kolejnych częściach Fast & Furious (choć to oczywiście zupełnie co innego). RE: Tron: Legacy - Kinomaniak - 15-08-2011 Opinie Gieferga mnie nie tylko coraz bardziej intrygują i zaskakują, ale też z większością się nie zgadzam na szczęscie :) RE: Tron: Legacy - Arahan - 30-11-2011 Kochane HBO, gdyby nie ono to połowy filmów bym nie zobaczył z własnego lenistwa ;) Bardzo przyjemny film z genialną stroną audiowizualną. Świetny design świata, dobre kreacje aktorskie, sympatyczni bohaterowie i śliczna, mało tego - zjawiskowa Olivia Wilde. Na koniec bardzo dobry soundtrack. Miałem to zobaczyć w kinie rok temu i żałuję, że nie zobaczyłem. Żadne arcydzieło, ale bawiłem się przednio. 7+/10 RE: Tron: Legacy - shamar - 12-10-2012 Może mnie pamięć myli ale nie było w 1 tak, że Flynn przyjmuje postać CLU? Wciela się w niego? Dlaczego w 2 - obaj istnieją jako osobne byty? I jeszcze 1 - ktoś pisał, że w wersji HBO cały film jest w formacie tych IMAXowych scen? RE: Tron: Legacy - Mierzwiak - 12-10-2012 (12-10-2012, 18:52)shamar napisał(a): Może mnie pamięć myli ale nie było w 1 tak, że Flynn przyjmuje postać CLU? Wciela się w niego?Jeśli mnie pamięć nie myli, to wirtualne odpowiedniki prawdziwych osób w pierwszym TRONie są czymś w rodzaju awatarów. Jeśli coś pokręciłem, to niech ktoś sprostuje. Cytat:Dlaczego w 2 - obaj istnieją jako osobne byty?Bo w Legacy Flynn dosłownie stworzył Clu jako osobny byt właśnie. Cytat:I jeszcze 1 - ktoś pisał, że w wersji HBO cały film jest w formacie tych IMAXowych scen?To ja. Tak właśnie jest. RE: Tron: Legacy - shamar - 12-10-2012 Cytat: Tak właśnie jest. Zaraz, zaraz. Oglądałem wersję z BD gdzie tylko te IMAXowe ujęcia są w 16/9 (czy jak kto woli na cały ekran) - taki sam mykens jak było z BD TDK. Mam rozumieć, że wersja puszczana na HBO jest wersją pełniejszą od tej z BD? Pisałeś tam "open mate" czyli materiał źródłowy wykadrowano tak by współgrały ze scenami IMAXowymi? Ale czy wykadrowano, właśnie, ze źródła (czyli mamy więcej u góry) czy wykastrowano sceny nie-IMAXowe by pasowały do tychże? Bo jeśli tak to rodzi się kwestia, czemu na BD jest wersja sceny zwykłe/IMAXowe a nie dopasowanie takie jak tutaj? EDIT - wyczytałem, ze cały film był tak nakręcony więc czemu wstawiano go z niby "ekskluzywnymi" scenami IMAX? Czemu nie wypuszczono go na płycie w pełnej wersji? RE: Tron: Legacy - Mierzwiak - 13-10-2012 Sprawa wygląda tak - z racji użycia kamery cyfrowej cały film był kręcony w 1,78:1. To, że większość filmu jest w 2,35:1 a najważniejsze, czy też najbardziej widowiskowe sceny na wzór TDK były na pełny ekran to już zamysł reżysera i z myślą o tym od początku było to kręcone. Wersja z HBO ma sceny "imaxowe" dokładnie takie same jak na Blu-ray, natomiast reszta jest w open matte, czytaj widać więcej na dole i na górze przez co kompletnie sypie się widoczna w 2,35:1 (czyli wersji oryginalnej, takiej jak to zaplanował reżyser i autor zdjęć), staranna kompozycja kadrów. RE: Tron: Legacy - Gieferg - 13-10-2012 Oj coś czuję, że masz tu do czynienia z kimś kto byłby zadowolony z wydań Monolithu :P RE: Tron: Legacy - shamar - 13-10-2012 I tak chciałbym to zobaczyć. Czas poszukać ripa z HBO. A na TVP też leciała ta wersja? RE: Tron: Legacy - Mierzwiak - 13-10-2012 Nie wiedziałem nawet e Legacy leciało na TVP. Nie zdziwiłoby mnie gdyby było w 4:3. RE: Tron: Legacy - shamar - 13-10-2012 Był w 16/9. Chyba wykadrowany z wersji DVD. RE: Tron: Legacy - SonnyCrockett - 13-10-2012 Ten film jest tak mocno nijaki że kogo to obchodzi... RE: Tron: Legacy - Mierzwiak - 14-12-2012 http://www.slashfilm.com/garrett-hedlund-will-once-again-be-sam-flynn-in-tron-3/ Jeszcze tylko info o powrocie Bridgesa, Wilde i Daft Punk, a będę w siódmym niebie. RE: Tron: Legacy - Lawrence - 15-12-2012 Kosinski o sequelu: http://collider.com/tron-3-tron-legacy-sequel-news-joseph-kosinski/217942/ A więc powrót Daft Punku jest na 99% pewny. RE: Tron: Legacy - wujo444 - 16-05-2013 Disney w zeszłym roku emitował kreskówkowego prequela (czy tam midquela, whatever) i jak to smakuje? ![]() Dość dziwnie. Zmodyfikowano nieco design, by łatwiej przełożyć go na animację - generalnie bywa różnie. Nadal potrafi zrobić dobrze, ale postacie mają wydłużone sylwetki i twarze o niezbyt udanym wyglądzie. Animacje są ok, walki wyglądają super, ale też potrafi czasem zazgrzytać. Głosy podkładają m.in. Lance Henriksen, Lance Reddick i Emmanuelle Chriqui (Sloan z Ekipy) i nie ma się do czego przyczepić. ![]() O czym to - po 3 epizodach ciężko mówić. Mamy Beck, mechanika, który spotyka ponoć zmarłego Trona, który namawia go do rebelii wobec Clu po śmierci jego przyjaciela w ataku na ich rodzinne miasto. Dużo jazdy na motocyklach i walki na dyski, postacie jak na razie dają radę, choć pojawił się jeden dziwny zgrzyt fabularny. Na plus sporo mrugnięć oka do miłośników pierwszego Trona. Nie powala, ale kontynuuję. RE: Tron: Legacy - wujo444 - 19-05-2013 Po przerobieniu całości (19 odcinków po circa 20 minut) podtrzymuję zdanie - nie powala, ale można obejrzeć. Ciekawie zarysowano relację głównego bohatera z Tronem, postacie drugoplanowe dają radę, czasami operator skorzysta z faktu generowania wszystkiego w komputerze i zrobi fajna wiksę, albo pokaże pościg w growym ujęciu TPP. Mam nadzieję, że wróci drugi sezon i dopnie historię do stanu znanego z Legacy. EDIT: serial utknął w limbo - po 4 miesiącach od emisji ostatniego odcinka nie ma oficjalnego oświadczenia o kontynuacji bądź anulowaniu projektu. RE: Tron: Legacy - desjudi - 24-07-2013 Seans blu - oszałamająca wizja świata i bardzo lipna fabuła. Genialna muzyka i mizerne aktorstwo. Film w oglądaniu i słuchaniu przyjemny, ale naprawdę nie wiem, jakim cudem czterech prawdopodobnie łebskich gości mogło stworzyć taką scenariuszową wydmuszkę, pełną dziur, niedopowiedzeń, zbędnych dywagacji ojcowsko-synowskich, ech... "Oblivion" Kosinskiego to autentyczny progres, co cieszy, bo na kolejny film tego gościa bardzo czekam - to estetyka, która mnie podnieca. 6 |