![]() |
|
Alien 3 (1992) reż. David Fincher - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +---- Dział: ALIEN & PREDATOR (https://forumkmf.pl/Forum-ALIEN-PREDATOR--20) +---- Wątek: Alien 3 (1992) reż. David Fincher (/Thread-Alien-3-1992-re%C5%BC-David-Fincher--89) |
RE: Alien 3 Special Edition - Mefisto - 14-08-2012 (14-08-2012, 17:27)Rodia napisał(a): Nie przypierdalam się do każdej sekundy, ale owszem, przypatrywałem się temu filmowi dość blisko, bo uważam, że arcydzieła, którym się wystawia 10/10 i stawia na 15 miejscu w plebiscycie najlepszych filmów dekady generalnie wad mieć nie powinny. Nawet Obywatel Kane ma pewnie jakieś wady taka prawda :) A na Aliena 3 nawet nie głosowałem w plebiscycie, ale rozumiem, że i tak mam się poczuwać do odpowiedzialności zbiorowej, bo ma u mnie 10 / 10 i uważam, że jest zajebisty. Cytat:Alien 3 ma, i to poważne i to nawet takie pod względem technicznym (choć zdaję sobie sprawę, że moja niechęć do Fincherowego filmowania głów aktorów z dołu może być bardzo subiektywna), a ja tylko próbuję dowieść, że twierdzenie, że ten film jest arcydziełem kina, lepszym od Aliena 1, i generalnie najlepszym s-f wszechczasów jest śmieszne Powiedziałbym nawet, że technikalia ogólnie są największą wadą tego filmu, choć i tak najbardziej razi jego zakończenie w wersji SE oraz pewne zmiany, jakie tam wprowadzono względem wersji kinowej. Poza tym nigdzie nie twierdziłem, że to najlepsze s-f wszechczasów, a całą trylogię uważam za sobie równą (A:R nie istnieje, nie istnieje, nie istnieje), więc o co kaman? Cytat:Mam po prostu wrażenie, że do Aliena 3 podchodzi się z miejsca bezkrytycznie i olewa się jego wady, bo... no właśnie nie wiem bo co. Pomyliłeś z TDKR :) Cytat:Z tego co pamiętam w scenie wcześniej właśnie nabierają do niej szacunku i zdają sobie sprawę, że jest tu jedyną osobą, która ogarnia co się dzieje. Więc w jej kontekście ta wypowiedź Dillona jest bezsensowna :) Aż tak dobrze nie pamiętam, ale na szacunek Ripley pracowała aż do końca, kiedy to zgodzili się na plan z korytarzami, które tak Cię cisną. Cytat:W sensie, koleś też się pluł, że nie wiadomo co się w tej scenie dzieje. Więźniowie próbują zwabić Obcego do głównego kanału, zamykając za nim drzwi - niektórzy z nich się gubią, a korytarze są na tyle duże, że motyw dezorientacji jest tu naturalny. Proste. Zresztą chciałbym przeczytać opinię tego kolesia o QoS albo Bourne'ach, skoro prosta gonitwa w Alien 3 jest dla niego niejasna :P Cytat:Podobnie by było, gdyby Fincher dał mapę korytarzy i widzielibyśmy gdzie akurat jest Alien i więźniowie. Absolutnie nic by to nie dało - to raz. Dwa - jak dla mnie to świetny zabieg, że film zostaje przedstawiony widzom z perspektywy więźniów, którzy też nie wiedzą gdzie jest Obcy, a czasem gdzie oni sami się znajdują. Presja, dezorientacja, wyścig z czasem. Zrobienie z tego klarownej sytuacji zniszczyłoby cały wydźwięk sceny. Trzy - jest tu i tak sporo ujęć, które pokazują mniej więcej rozkład tego gdzie kto się znajduje, np. scena, w której jeden z więźniów prawie dociera do celu, ale Alien go rozszarpuje tuż przy wejściu do głównej komory. Trzeba po prostu uważnie całość oglądać i tyle. Prościej się nie da. Cytat:Nie no, mogli wybrać po prostu więźnia uznawanego za najspokojniejszego ze wszystkich. Tyle, że ci najlepsi zapieprzali kanałami. Cytat:Przed chwilą mówiłeś, że oni wszyscy są badassami i strach im nieObcy - właśnie widzę Pisałem, że większość. Ten gość, który stał przy dźwigni to zdaje się był jakiś kucharz czy coś w tym stylu. Było tam parę pipek tak w ogóle - choćby 85. Zresztą pod koniec niektórym z oczywistych przyczyn siadło morale. Naprawdę nie wiem co tu jeszcze wyjaśniać, bo film pod względem psychologicznym jest perfekcyjny. RE: Alien 3 Special Edition - Bucho - 14-08-2012 (11-08-2012, 17:16)Craven napisał(a): Owszem naciągane, ale po to jest scenka w której przyblokowana przez śmiecie jest jedna płoza dropshipa. Nom, bo Cameron nie jest totalnie w ciemie bity - jednak rozmiar tego bocznego wyjscia ciut przymaly jak dla krolowej i zawsze mi to zgrzyta. RE: Alien 3 Special Edition - Gieferg - 07-09-2012 Nie mam pojęcia co jest w tym zakończeniu lepszego, w dodatku wykonanie ujęć spadania od strony technicznej w wersji specjalnej zwyczajnie ssie po całości. W każdym razie jedyną słuszną wersją Alien 3 jaką zazwyczaj oglądam jest dla mnie obecnie edycja specjalna z wstawionym zakończeniem z kinowej. RE: Alien 3 Special Edition - Craven - 07-09-2012 pfff... W momencie skoku nie wiedziała, że królowa za chwilę wyskoczy. RE: Alien 3 Special Edition - Gieferg - 07-09-2012 Cytat:że w wersji specjalnej decyzja Ripley była jej decyzją i to decyzją niezwykle dojrzałą. Mogła jeszcze się łudzić, że medycy z firmy ją odratują - w chwili śmierci królowa wciąż spoczywała w jej klatce piersiowej. W wersji kinowej królowa rozsadza jej mostek jeszcze w locie Brednie. Decyzja Ripley jest podjęta tak samo, a samo wcześniejsze wyklucie się królowej też mogło być spowodowane jej skokiem. No i jak już wspomniałem w SE ujęcie spadania fatalnie wygląda i nie mam ochoty tej kalekiej wersji świetnej sceny więcej widzieć. RE: Alien 3 Special Edition - Gieferg - 07-09-2012 Gdy oglądał po raz pierwszy? Niby skąd? (oczywiście nie wliczając sytuacji gdy ktoś się nałykał spoilerów) RE: Alien 3 Special Edition - military - 07-09-2012 Phil, ale może Ripley siłą trzymała obcego w bebechach, a kiedy już skoczyła, mogła sobie odpuścić? Tak jak czasem ze wszystkich sił trzymasz bąka, kiedy jesteś w towarzystwie, a kiedy siadasz na klozecie, przestajesz się męczyć i pustynny wiatr może się uwolnić. W końcu jak już skoczyła, nie musiała zaciskać bebechów, ale może gdyby to robiła, wytrzymałaby do operacji. RE: Alien 3 Special Edition - Mefisto - 07-09-2012 (07-09-2012, 16:32)Phil napisał(a): "A może udałoby się usunąć z jej ciała obcego i Ripley by przeżyła? A może...?". Ale tak czy siak WY by wtedy posiadł Aliena, więc to jest kolejne czepianie się bez sensu. RE: Alien 3 Special Edition - Mefisto - 07-09-2012 Jest chujowe. RE: Alien 3 Special Edition - Albertino - 07-09-2012 ale i tak lepsze niż w kinówce ;) RE: Alien 3 Special Edition - military - 29-11-2012 Jutro oglądam po dłuższej przerwie (jak na seanse Alienów) A3 i czuję, że mnie rozwali na kawałki. Już nie mogę się doczekać.:) Zwłaszcza że czytam sobie opinie z neta, które tylko zaostrzają smak. Ten film jest tak niewygodne, że ludzie za sam jego ton wystawiają mu najgorsze oceny: "Fucking terrible, depressing, prison setting, generally retarded." Bo jak można było zabić Ripley? Bardzo się cieszę, że produkcja tego filmu była tak trudna. Arcydzieła nie tworzy się łatwo. RE: Alien 3 Special Edition - Juby - 30-11-2012 Alien 3 był dla mnie najsłabszą częścią serii (aczkolwiek najstraszniejszą, czyli jako horror dobrze spełniał swoje zadanie). Jednak Dir Cut to odmienił. Teraz nie uznaję wersji kinowej i oglądam tylko tę 2,5 godzinną. RE: Alien 3 Special Edition - military - 01-12-2012 Mógłbym się rozpisać, jak pięknie nakręcony, cudownie klimatyczny to film, i dać 20/10, ale jedno mnie wkurzyło. W Special Edition... Jude ginie dwa razy. Najpierw poświęca się wabiąc aliena do magazynu na odpady (w scenie pożaru), a potem w końcówce cudownie zmartwychwstały biega w korytarzach i zostaje załatwiony wybiegając przez drzwi do pomieszczenia z tłokiem. WTF? Mieli aż taki burdel w produkcji, że nie wiedzieli, kto przeżył? Chyba że się mylę, ale nie sądzę, bo Jude to imię na tyle charakterystyczne, że trudno je pomylić. RE: Alien 3 Special Edition - Gieferg - 01-12-2012 Porypało ci się. Jude biega w końcówce po korytarzach: Junior zwabia Aliena do pomieszczenia na odpady: ![]() RE: Alien 3 Special Edition - military - 01-12-2012 To w takim razie ludziom od napisów się porypało, bo jak w scenie pożaru wołają "Junior", jest podpis "Jude".:) Robili ze słuchu? RE: Alien 3 Special Edition - Danus - 07-12-2012 Całkowicie inny film od poprzednika, nakręcony i opowiedziany z niezwykłą wręcz odwagą. Bo czym inaczej nazwać rozpoczęcie trzeciej części Obcego od takiego kopa, jakim jest zabicie tak ważnych postaci poprzedniej części. Postawienie Ripley w takiej sytuacji, to nie lada wyczyn scenariuszowy, co sprawiło, że film ogląda się z wypiekami na twarzy. Klimat, klimat, hektolitry klimatu oraz kozackie aktorstwo praktycznie całej obsady. Scenografia to chyba najlepsze co może być ze wszystkich części. I jeszcze warto wspomnieć o muzyce, moim zdaniem najlepszy score z całej sagi, prze piękne akompaniamenty. Arcydzieło. RE: Alien 3 Special Edition - Mierzwiak - 07-12-2012 Alien 3 daje kopa klimatem jeszcze zanim w ogóle film się rozpoczyna. To co dzieje się z motywem muzycznym Foxa w 14 sekundzie jest tak niepokojące, że nie należało się po tym filmie spodziewać niczego innego jak mrocznej, dołującej historii. RE: Alien 3 Special Edition - Danus - 07-12-2012 Kurde, zapomniałem o tym. Jak tylko motyw muzyczny Foxa przechodzi w ten filmowy, człowiek dostaje gęsiej skórki. Naprawdę ludzie czuwający nad tym filmem mieli chyba jakieś objawienia na planie:) RE: Alien 3 Special Edition - Rodia - 08-12-2012 (07-12-2012, 23:34)Danus napisał(a): Bo czym inaczej nazwać rozpoczęcie trzeciej części Obcego od takiego kopa, jakim jest zabicie tak ważnych postaci poprzedniej części Głupotą. A raczej głupotą jest to, co się (nie) wyrabia z faktem śmierci Hicksa i Newt w samym Alienie 3. (07-12-2012, 23:34)Danus napisał(a): Klimat, klimat, hektolitry klimatu oraz kozackie aktorstwo praktycznie całej obsady. Wiecie co? Ostatnio zauważyłem na forum KMFu dziwną zależność. Otóż za każdym razem, gdy chce się tu pochwalić jakiś film, ale nie wie się jak to się mówi o "klimacie" :) To takie łatwe i niezobowiązujące :) Bo nie mówi się konkretnie o żadnym elemencie tylko tak ogólnie, o sumie ich wszystkich i o!, oto mamy "klimat" :) Żeby nie było, nie piję w tym momencie do Danusa, który swoją opinię uzasadnia w następnych zdaniach, to taka ogólna obserwacja, która mi się rzuciła w oczy :) A A3 klimat akurat ma, owszem. Szkoda, że niewiele więcej :) (07-12-2012, 23:37)Mierzwiak napisał(a): To co dzieje się z motywem muzycznym Foxa w 14 sekundzie jest tak niepokojące, że nie należało się po tym filmie spodziewać niczego innego jak mrocznej, dołującej historii. Tak! Miałem o tym napisać w swojej pseudorozprawce o tym filmie przed pojedynkiem z Mefisto, ale też zapomniałem. I również na mnie zrobiło to kolosalne wrażenie, to jeden z najbardziej zapamiętywalnych momentów całego seansu. Ech, taki właśnie jest Alien 3. Pełen świetnych pomysłów, które ni w ząb nie grają ze sobą :) (07-12-2012, 23:41)Danus napisał(a): Naprawdę ludzie czuwający nad tym filmem mieli chyba jakieś objawienia na planie:)To się nazywa "depresja wywołana całkowitym chaosem dookoła" :) RE: Alien 3 Special Edition - Gieferg - 08-12-2012 Spalić heretyka! |